blindy
28.06.04, 11:50
co do tych tesciuf ... zzarzucasz nam razem z matka1 ze zadamy niestworzonych
rzeczy i jestesmy niewdzieczne ... otusz kazda z nas stara sie ulozyc z
tesciami jak najlepiej bo jest swiadoma tego ze nie jest u siebie noi jest
wdzieczna(wbrew temu co tfierdzisz)... to nie jest tak rozowo ze tesciowie
daja wszystko a my tylko marudzimy ze nie daja wiecej ... nie wydaje mi sie
ze zadamy niestworzonych rzeczy proszac jedynie o to by nie grzebali po
szafkach i nie wchodzili do pokoju jak sie bzykamy, albo zeby chociaz
pukali ... moze dla Ciebie to so m niestworzone rzeczy i ty jako tesc
postepowalbys dokladnie tak samo ... tylko daltego ze Ci wolno bo jestes u
siebie ...
z tfoich wypowiedzi wynika ze brak Ci otwartosci i zrozumienia ... nie mowiac
o wspolczuciu ...
wez prosze pod uwage ze jestes mezczyzna i tfoje odczucia som inne ...
nie pisze tego by prowadzic z Toba jaka kolwiek polemike , bo nie masz
pojecia o tym co to znaczy mieszkac z moim tesciem ... po prostu mam nadzieje
ze odrobinke wczujesz sie w sytuacje ... i bedziesz otwarty!
milego dnia!