malenka200
09.07.04, 11:30
Wiem, że wątki o tym temacie już wam się wszystkim na pewno przejadły, ale
mam problem, a nie mam z kim pogadać-nawet moje netowe koleżanki coś się do
mnie ostatnio nie odzywają... Otóż: jestem strasznie samotna i to chyba z
mojej winy - nie wiem, czy mam jakąś taką odpychającą minę, że ludzie do mnie
nie lgną - moje koleżanki dopiero, kiedy dobrze mnie poznały, dowiedziały się
jaka naprawdę jestem. A (podobno) sprawiam wrażenie strasznie wyniosłej,
niedostępnej i po pierwszej rozmowie przemądrzałej - a wcale taka nie jestem.
Jestem po prostu osoba nieśmiałą i może dlatego sprawiam pozory "wielkiej
lady"- żeby to ukryć. Zdaję sobie doskonale z tego sprawę - ale nie umiem się
zmienić. I przez to chyba jestem sama - mąż pracuje od 5.30 do 21-22 ja
siedzę z 6-miesięcznym niuńkiem w domu i czasami nie mam do kogo przez cały
dzień ust otworzyć. Mieszkam od niedawna w nowym miejscu i naprawdę starałam
się jakoś znaleźć koleżanki- ale z mamami z mojego osiedla zamieniamy
zdawkowe "oooooo, ale pani córa już urosła" i każda idzie w swoją stronę.
Poradźcie mi, jak tą dziwną sytuację przełamać...