Dodaj do ulubionych

MAZ PRACUJE W NOCY...

30.07.04, 19:43
prosze podac jakie sa tego plusy a jakie minusy...
Obserwuj wątek
    • claudia207 Re: MAZ PRACUJE W NOCY... 30.07.04, 20:57
      ania.b2 napisała:

      > prosze podac jakie sa tego plusy a jakie minusy...

      Plusy:
      --Maz moze zostac z dzieckim, gdy mama jest w pracy. Oszczedza sie w ten sposob
      na opiekunce.
      --Jesli zona ma podobny rozklad zajec, mozna wiecej czasu spedzac razem.
      --Byc moze maz na poczatkem moze znalesc tylko nocna prace, ktora dopiero w
      przszlosci zamieni sie w dzienna. W takim wypadku mozna stanac przed
      wyborem "albo rydz albo nic".

      Jesli nie ma sie dziecka i zona pracuje w dzien, to widze jeden olbrzymi minus:
      mniej czasu razem. Tak bylo u mnie. Nie wytrzymalismy tak dlugo. Maz pogadal z
      szefem i ma bardziej ludzkie godziny.
    • ogolone_jajka Re: MAZ PRACUJE W NOCY... 31.07.04, 13:23
      Można sprowadzać kochanka ;)
    • aphoper1 Re: MAZ PRACUJE W NOCY... 03.08.04, 07:02
      Moj pracuje raz w nocy, raz w dzien, i oboje mamytego dosc. On jest ciagle
      zmeczony, a ja ciezko przezywam kolejne wieczorne godziny w pustym domu (kiedy
      pracujew ciagu dnia nie mam z tym problemow, czesto sie nawet ciesze z luzu w
      domu i odrobinki wolnosci;)).
      Plusy - niestandardowe godziny pracy nieraz umozliwiaja branie dni wolnych.
      Wiecej jest w domu za dnia, wiec czasem moze cos zalatwic w godzinach urzedowych;)
      Nie lubimy tej nocnej pracy i bardzo chcemy ja zmienic.
      Ale jesli Twoj Maz nie ma wyjscia, to nie panikuj, moze bedzie Wam latwiej niz nam.
      Dodam, ze moj Maz pracuje tak juz 6 rok, wiec tym bardziej jest srustrowany, na
      poczatku Jego organizm lepiej to znosil.
      Pozdrawiam!
    • miriamzet Re: MAZ PRACUJE W NOCY... 03.08.04, 13:34
      Moj maz tez pracuje na noce, a dokladniej na zmiany. Praca taka raczej nie ma
      plusów (w naszym wypadku jedynym plusem jest dodatek do pensji), jest za to
      jednym wielkim minusem. Szczegolnie meczaca jest dla mlodych malzenstw, kiedy
      to najwiecej czasu chce sie spedzac ze soba. Smutno, kiedy wieczorem trzeba sie
      rozstac, bo on musi jechac do pracy, a przed toba roztacza sie wizja kolejnej
      samotnej nocy..
      • ajlii Re: MAZ PRACUJE W NOCY... 14.08.04, 20:53
        Ja wolę taki układ - mamy więcej czasu dla siebie, niż jak pracował po
        kilkaście godzin w dzień (i podobno miał nienormowany czas pracy!).
    • o90 ja pracuje w nocy .... 04.08.04, 10:53
      ktos tu napisal ze maz przypiluje dziecka, teoretycznie tak, ale trzeba jednak
      kimac i to nieco dluzej niz normalnie w nocy, doba ma jednak 24h tylko.Pracuje
      w nocy z mojego punktu widzenia nie jest zle, bo raz ze robote mam lekka i
      przyjemna i to jeden plus to jeszcze zarobki sa niezle i to dwa.Minusow jest
      jednak od cholery.Pracuje 23-8 jak wracam , moja spi bo sama robi roznie ale
      raczej wraca kolo 23-24, wieczna mijanka.Jako nieidealny chlop za ogarnianie
      chalupy sie nie biore bo moj dyrektor jest w swojej pracy co zrobie to zrobie
      ale gdyby byla obok to zrobilibysmy wiecej.Wracam i myk do wyrka i heja... a tu
      spioch panie dziejku i trudno jej sie dziwic bo kobita tez musi spac,jak na sie
      budzi to ja juz spiee jak kamien i mnie juz nie obudzi.seks z okazji dnia
      wolnego.troche to meczace dla nas obojga, no ale taka karma...sprobuj zobaczysz
      najwyzej zrezygnuje
      • gabinia24 Re: ja pracuje w nocy .... 11.08.04, 22:21
        A mój pracuje 24 h co 4 dni.Więc jak idzie do pracy to nie ma go całą dobę.Ale
        za to mam go przez kolejne 3 doby.Plusów nie widzę.Minusy jest ich mnóstwo
        np:mam ogromne kłopoty z zaśnięciem gdy go nie ma.
        • anula36 Re: ja pracuje w nocy .... 11.08.04, 23:38
          praca w nocy i na zmiany okropnie meczy i rozregulowuje organizm-z czysto
          biologicznego punktu widzenia.Juz to tylko jest moim zdaniem ogromnym minusem.
          Aleczasami inaczej sie nie da.
          Wazne zeby taki nocny pracownik mial mozliwosc odespac w dzien,min 6-7 godzin w
          ciszy i przy zasunietych zaslonach. To tak fizycznie.
          A psychicznie ..zawsze mi brak mojego faceta jak gdzies wyjezdza, albo ja
          wyjezdzam, wiec pewnie gdyby pracowal na nocki tez byloby mi go brak.
          CXhociaz czy jest jakas roznica, skoro co prawda nei pracuje po nocy ale w
          kazdy weekend po 10 godzin,oprocz wakacji.
    • ajlii Re: MAZ PRACUJE W NOCY... 14.08.04, 20:51
      Mój pracuje po 24 godziny, potem 48 wolnych. Plusy: dzień wolny na
      pozałatwianie różnych spraw, ugotuje obiad, posprząta, można byczyć się razem
      do południa ogladając telewizję... minusy: czasem nie ma się do kogo przytulić
      w nocy, albo kiedy jest bardzo, bardzo smutno...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka