Dodaj do ulubionych

Ja chcę mieć Dzidziulka!!!!!!!!!!

11.11.04, 22:18
Czy ktos ma taki sam silny instynkt jak ja????? Ja juz wariuje!!!! Mam 19
lat, zaczęłam dopiero studia, ale chcę mieć dzidziulka!!!!!! Mały problem w
tym, ze mój chlopak jeszcze nie chce!! powiedzial zebysmy zaczekali chociz
jak on skoczny studia (jest na 3 roku). Rozumiem go, też nie chciałabym
liczyc kazdej zlotowki, czy starczy na pieluchy, kaszke itp. ale to jest ode
mnie silniejsze. Zagladam do kazdego wózka, Misiek sie na mnie zlosci ze
komus to sie moze niepodobac, ale ja nie umiem sie powstrzymac!! Kupilismy
nawt pieska, malutkiego yorka, myslalam ze to pomoze, ale nie!!! Moja siostra
jest w drugiej ciazy, juz wlasciwie powinna urodzic. Jak jej pierwsze
malenstwo ( moj chrzesniak) przyszedl na swiat, to nic sie dla mnie nie
liczylo tylko on, teraz boje sie ze bedzie to samo, a ja mam studia, pierwsze
kolokwia itp. Pierwszy rok jest najgorszy a ja o niczym innym nie mysle!!
Myslalam zeby isc do psychologa, ale co on mi pomoze???Niech ktos mi pomoze??
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: Ja chcę mieć Dzidziulka!!!!!!!!!! 11.11.04, 23:26
      moze przepisze przynajmniej jakies leki uspokajajace.
    • xapur Bardzo prosty lek na tę przypadłość. 12.11.04, 00:28
      Zająć się czyimś dzieckiem (np. kogoś z rodziny) przez jakiś czas (ale nie
      przez godzinę, lecz np. dzień w dzień po parę godzin). Do tego nie spać (własny
      maluch będzie budził co noc) i wyrzucić gdzieś kasę jaką będzie kosztowało
      utrzymanie bobo. Gwarantuję przejście choroby najdalej po tygodniu. Potem 100
      razy się zastanowisz zanim zdecydujesz się na własne.
      • a-siekk Re: Bardzo prosty lek na tę przypadłość. 12.11.04, 01:05
        Moja koleżanka tez kiedy ciągle marudziła ze juz chce dziecka.. Dostała ode
        mnie i paru innych osob "mały poradnik"..Potem jej przeszło:-)

        "Aby przygotować się do macierzyństwa: włóż szlafrok i przymocuj sobie na
        brzuchu worek z grochem. Noś go przez 9 miesięcy. Po tym czasie wyjmij z worka
        10% grochu.
        Następnie pójdź do najbliższej apteki, wyłóż całą zawartość portfela na ladę i
        oddaj aptekarzowi a potem do supermarketu i załatw, by cała Twoja pensja była
        co miesiąc przelewana bezpośrednio na konto sklepu.
        Aby przekonać się, jak będą wyglądały Twoje noce: chodź po pokoju od 17:00 do
        22:00 nosząc mokry tobołek o wadze ok. 5 kg. O 22:00 odłóż tobołek, nastaw
        budzik na północ i idź spać. O północy wstań i chodź po pokoju z tobołkiem na
        rękach do godziny pierwszej. Nastaw budzik na 3:00 rano. Ponieważ nie możesz
        zasnąć, wstań o drugiej i weź coś do picia. Wróć do łóżka o 2:45. Wstań o
        trzeciej, gdy zadzwoni budzik. Przy zgaszonym świetle śpiewaj piosenki do godz.
        4:00. Ustaw budzik na 5:00. Wstań. Zrób śniadanie. Postępuj tak przez pięć lat
        i sprawiaj wrażenie zadowolonego z życia.
        Wydrąż melon, robiąc mu z boku mały otwór o średnicy piłeczki pingpongowej.
        Zawieś go na sznurku u sufitu i rozbujaj. Weź miseczkę wodnistej papki i za
        pomocą łyżeczki spróbuj przełożyć jej połowę do wnętrza bujającego się melona,
        udając przy tym, że jesteś samolotem. Drugą połowę papki wylej sobie na kolana.
        Jesteś już gotów karmić roczne niemowlę. Aby przygotować się na karmienie
        raczkującego dziecka, rozsmaruj dżem na kanapie i wszystkich zasłonach. Ukryj
        paluszek rybny za szafą i zostaw go tam na parę miesięcy.
        Ubieranie maluchów nie jest wcale takie trudne. Kup ośmiornicę i siatkową
        torbę. Spróbuj włożyć ośmiornicę do torby tak, by żadne jej ramię nie
        wystawało. Czas przeznaczony na to zadanie: całe przedpołudnie.
        Przygotuj się do wyjścia rano z domu. Czekaj pół godziny przed drzwiami do
        ubikacji. Wyjdź z domu. Wróć. Wyjdź ponownie. Wróć. Wyjdź i odejdź kilkanaście
        metrów. Wróć. Wyjdź i oddalaj się bardzo powoli. Po drodze zatrzymuj się, by
        dokładnie obejrzeć każdy niedopałek na chodniku, każdą gumę do żucia, każdy
        papierek i każdego martwego owada. Wróć pod dom. Krzycz głośno, że masz już
        tego dosyć, aż sąsiedzi staną w oknach i z zaciekawieniem zaczną się na Ciebie
        gapić. Teraz jesteś już gotów, by zabrać swojego malucha na spacer.
        Pójdź do supermarketu, zabierając ze sobą cokolwiek, co przypomina dziecko w
        wieku przedszkolnym. Najlepiej nadaje się do tego celu dorosły kozioł. Jeśli
        chciałbyś mieć więcej niż jedno dziecko, weź ze sobą kilka kozłów. Nie
        spuszczając ich z oczu ani na chwilę, zrób zakupy na cały tydzień. Zapłać za
        wszystko, co kozły zjadły lub zniszczyły.
        Naucz się na pamięć imion bohaterów dobranocek. Kiedy zorientujesz się, że
        podczas kąpieli śpiewasz „Ja jestem pan Tik-Tak”, jesteś już gotów, by zostać
        rodzicem.
        Pamiętaj, aby wszystko to, co mówisz, powtarzać przynajmniej pięć razy.
        Pamiętaj, że Twoje dziecko najchętniej „robi” podczas zmiany pieluch, a już
        wprost pasjami, gdy jest całkowicie niezabezpieczone, a Ty właśnie stoisz na
        trasie „strzału”.
        Zanim dorobisz się potomstwa, poszukaj ludzi, którzy mają już dzieci. Krytykuj
        ich bezustannie za brak konsekwencji i cierpliwości, za to, że nie uczą swoich
        pociech dyscypliny i pozwalają im na wszystko. Doradzaj im bez przerwy, co
        powinni zrobić, by dzieci wcześniej szły spać, jak mają nauczyć je dobrych
        manier i zachowania przy stole. Naciesz się tym okresem. Nigdy później nie
        będziesz już takim ekspertem w wychowywaniu dzieci".

        Pozdrawiam
        Asiek
        • martyna1985 Do Asiek 12.11.04, 08:20
          Widzę ze dziecko dla Cioebie to tylko klopot...wiesz dziedzi sa rózne. moja
          siostra ma dziecko w wieku rok i 9 m-cy i wlasnie na dniach rodzi drugie. To
          pierwsze jest slodkie jak cukierek, grzeczne, je wszystko ladnie, nie placze w
          nocy ( czasami) nie trzeba za nim ganic zeby je ubrac( i to nie od dzis tylko
          caly czas) a w supermarkecie to masz racje. Ja mysle ze dojrzalosc do dziecka
          wmaga poswiecen i umiejetnosci sobie radzenia w takich sytuacjach jak
          opisalas!! Wiec sorry ale nie skorzystam!! Pozdrawiam
          • a-siekk Re: Do Martyny 12.11.04, 11:03
            Hej,
            Nie chciałam Cię urazić, jesli poczułas się dotknięta -przepraszam. Ten mały
            poradnik miał służyc "zartobliwie" temu abys się przekonała ile pracy czeka Cię
            przy dziecku. Dziecko nie jest dla mnie kłopotem- jak napisałas, nie będzie nim
            jesli swiadomie się na nie zdecyduje i będę chciała mu ofiarowac to co
            najlepsze. Znam jednak wiele osob dla których ono jest, bo przeszkodziło w
            skonczeniu studiów, bo pojawiło się nie wtedy kiedy chciały. Smutne to.. bo
            przeciez większośc osob jakos godzi się z "wpadką" (przepraszam za
            okreslenie),znam tez takie osoby które jak Ty koniecznie chciały dziecka w
            młodym wieku a potem przeraził je ten ogrom obowiązków i dzieci wychowywane
            były praktycznie przez babcie.. Opieka nad cudzymi dziecmi to nie to sama co
            nad własnymi- tu nie mozesz nagle stwierdzic ze jestes zmeczona i "idziesz do
            siebie"..Czy zdajesz sobie z tego sprawe?? Jesli jestes swiadoma do konca swego
            pragnienia posiadania dziecka i wszystkich tego konsekwencji to nikt Cię tu ani
            nie przekona ani nie odwiedzie:-). To przeciez Twoja decyzja.
            Pozdrawiam
            Asiek
            • martyna1985 Re: Do a-siekk 12.11.04, 19:00
              :) ja wszytsko wiem, jest to bardzo duza odpowiedzialnosc itd. Ja napislam
              tylko, że chce miec dziecko co nie znaczy ze dzisiaj czy jutro bede robila
              wszystko by zajsc w ciaze!! Moj chlopak nie czuje sie gotowy i musze sie z nim
              liczyc jak i z tym, ze na razie nie mamy za co wychwac malenstwa, a rodzice na
              pewno by mi pomogli, ale ja chcialabym pokazac, ze jesli stac nas bylo "zrobic"
              sobie taki preznt, to niech bedzie nas stac utrzymywac go. Pozdrawiam
      • martyna1985 do xapur 12.11.04, 08:22
        Zajmowalam sie siostry dzieckiem przez kilka tygodni i nie przeszlo!!podobnie
        napisalam w poscie do Asiek wiec mozesz przeczytyac! A kasy nie bedzie mi
        szkoda...w koncu to moje dziecko, a ja przewaznie wole kupic 100 rzeczy komus
        niz 1 sobie!! Pozdrawiam
    • oxygen100 Re: Ja chcę mieć Dzidziulka!!!!!!!!!! 12.11.04, 08:58
      Ale ty chyba liczylas tu na poparcie?? Ze uslyszysz wspaniale zrob sobie
      dziecko bo dzieci sa slodkie. A tu caly misterny plan w pizdu :)))
      Dzieci oprocz tego ze bywaja slodkie bywaja tez z piekla rodem, a Ty JESZCZE
      jestes nastolatka, wiec powinnas korzystac z zycia i jak na studentke przystalo
      imprezowac poki SAMA sie nie porzygasz, a nie marzyc o dzieciecym pawiu na
      wlasnym biuscie:))
    • an_ni Re: Ja chcę mieć Dzidziulka!!!!!!!!!! 12.11.04, 09:03
      dzidziulka ??!! ty sama jestes dzidziulka...
      • martyna1985 do ani_ni 12.11.04, 10:48
        Skad mozesz to wiedziec?? znasz mnie czy po wieku tak sadzisz?? Wiesz czasem 19-
        latki bywaja bardziej dojrzale niz 25, 30.
        • anula36 Re: do ani_ni 12.11.04, 11:03
          ale tylko czasami.
          Poza ty to powinna byc decyzja rodzicow czyli twoja i twojego chlopaka- a nie
          forum.Jesli on chce wszescniej skonczyc studia- to moim zdaniem rozsadne- stac
          was w tej chwili na to zeby tylko on utrzymywal dom?
          • oxygen100 Re: do ani_ni 12.11.04, 11:17
            Oj tam bo my kobiety starsze acz nie zawsze DOJRZALE hehe jestesmy po prostu
            MATERIALISTKI. Zamiast cieszyc sie na cud poczecia, to jeb dziewczeciu ze
            dziecko kosztuje :))). No i co z tego!! Ziola na tradzik tez kosztuja tak?:)
            No!! To co za roznica na co sie wydaje:)) A tradzik z wiekiem minie a dzidzia
            jest!! A studia?? Wyksztalcenie nie piwo nie musi byc pelne czyz nie?:)))Kto
            by sie przejmowal takimi pierdolami. A nie wiem czy autorka posta wie ze u tak
            mlodych matek ryzyko urodzenia dziecka z wada genetyczna jest rownie wysokie co
            u kobiet DOJRZALYCH (oczywiscie chodzi mi tu wylacznie o metryke nie o zasob
            doswiadczen gromadzony przez cale 19 lat:))
            • martyna1985 Re: do ani_ni 12.11.04, 14:58
              Masz rację, jesteście materialistki!Wiesz, jak ja mialabym tak patrzec czy w
              tym wieku czy za 30 lat urodze chore dziecko to nigdy bym sie na nie nie
              zdecydowala, nie wychodzilabym z domu, bo w kazdej chwili moze przytrafic mi
              sie cos zlego!!! Ale coz...kazdy ma inne zdanie na temat dzieci, kiedy je
              rodzic, jak wychowywyac itp.
              • oxygen100 Re: do ani_ni 12.11.04, 15:30
                Za 30 lat to bedziesz juz pewnei miala klimakterium jesli dobrze rachuje:))) A
                dzieci to najlepiej wychowywac bezsstresowo. zeby nie ograniczac ich
                osobowosci:))) Potem co prawda juz tylko robaki w piachu dowiedza sie jaki
                synek byl rezolutny i jak dal mamusi czaradziejska rozdzka do bejsbola w
                pusciutka glowke az sie echem ponioslo po calym osiedlu :))W koncu to twoja
                decyzja chcesz rodzic, RODZ. A bodaj i co rok byl prorok:))Tylko po co pytasz
                tu o zdanie skoro nie przyjmujesz zobiektywnych prawd do wiadomosci?:))
          • koszatka1 Re: do ani_ni 12.11.04, 11:21
            bylam kiedys w bardzo podobnej sytuacji,teraz mam 21 lat, jestem na 3 roku
            studiow, pamietam ze na 1 roku tez opanowala mnie taka 'obsesja' dziecka Z tym
            ze moj facet byl bardzo za - jest 8 lat starszy,pracuje. Mnie cos jednak
            powstrzymalo i baaaardzo sie z tego ciesze - po uplywie tych 2 lat wydaje mi
            sie ze bylby to blad i nie chodzi o to ze 19letnia dziewczyna nie jest
            wystarczajca dojrzala na dziecko.Moze byc, ale wydaje mi sie ze naprawde nie
            warto sie spieszyc.Tak wspanialy okres w zyciu jakim sa studia juz sie nigdy
            nie powtorzy i warto sie tym nacieszyc,przezyc to w pelni Po co sie spieszyc do
            doroslosci??!!!
            • oxygen100 Re: do ani_ni 12.11.04, 11:46
              Swiete slowa koszatka :)). Studiuje sie NA OGOL raz, no chyba ze ktos jest
              geniuszem, wrecz eugeniuszem. Btw jesli mozna to niech mnie ktos oswieci bo ja
              nie rozumiem skad ten ped do DOJRZALOSCI, co to sie w niektorych watkach
              przewija. Kiedys jak czlowiek chcial aby bylo na odleglosc widac jego status
              spoleczny to dazyl do tego aby miec nadwage, juz o otylosci to nie ma co
              marzyc. Wowczas oznaczaloby to ze jest zamozny i ma co jesc. Czy wiec dla
              niektorych oznaka DOJRZALOSCI jest wozek i karmienie piersia w publicznym
              miejscu???:)))
        • an_ni Re: do ani_ni 12.11.04, 11:59
          no tak sama pamietam jak tez wszystkim chcialam udowadniac ze jako 16,17,18,19
          latka jestem madrzejsza niz niejedna 30 t-ka
          teraz wiem ze to byly bzdury, bzdury!!!! i ze to bylo smieszne!
          to jest niemozliwe
          mozesz byc bardziej powazna, odpowiedzialna - na swoim poziomie, ale nie
          dojrzala! ale zdecydowanie nie emocjonalnie co widac na pierwszy rzut oka!
        • vinca Re: do ani_ni 13.11.04, 12:01
          > Skad mozesz to wiedziec?? znasz mnie czy po wieku tak sadzisz?? Wiesz czasem
          19
          > -
          > latki bywaja bardziej dojrzale niz 25, 30.

          Bla bla bla... Dzieciuch jesteś straszny, a rzucanie frazesami to chyba Twoja
          specjalność;-)
          Na wszystko jest odpowiednia pora, a 19 lat to czas na co innego niż niańczenie
          dzieci. A skoro tak je lubisz, to będziesz miałą świetną okazję sie wyżyć
          pomagając siostrze - a pomoc ta na pewno będzie jej potrzebna. Jeszcze jedno,
          masz świadomość tego, że ten uroczy bobasek będzie miał kiedyś 13, 14 lat?
          Takie dziecko też jesteś gotowa mieć?
          • martyna1985 Do vinca 13.11.04, 21:19
            Wiesz wyzyc to ja sie moge na kims jak jestem zla. A na dzieciach nie zamierzam
            sie wyzywac!! Nie zamierzam sie tlumaczyc czy jestem swiadoma czy nie, ze
            dziecko nie jest wiecznie niemowlakiem!! Zdaje mi sie, ze patrzac Twoimi oczami
            nigdy nie zdecydowalabym sie na dziecko!
            • vinca Re: Do vinca 16.11.04, 17:44
              Skoro jestes taka świadoma to czemu tak krzyczysz?
              Skąd wiesz jak ja patrze na macierzyństwo? Ja TYLKO Cię spytałam czy wiesz, ze
              dziecko to nie tylko uroczy "dzidziulek" ale też nastolatek - czyżbyś o tym
              zapomniała? Dlatego się tak denerwujesz??
              Żadna z nas do niczego tu Cię nie przekona, ale jestem pewna, że kiedyś
              zrozumiesz co wiekszość z nas miała tu na myśli.
    • jenny1 Re: Ja chcę mieć Dzidziulka!!!!!!!!!! 12.11.04, 12:35
      Przeczytałam wszystkie wątki i ...zgadzadzam sie z anulą , oxygen i xapurem i
      asiek, nic dodac nic ująć:D mimo ,ze skończę 30-tkę juz niedługo to nie czuję w
      sobie żadnego instynktu macierzyńskiego ,choć dzieci bardzo lubię z
      wzajemnością z resztą:)ale zajęcie się siostrzeńcem czy dzieckiem koleżanki to
      nie to samo co niańczyć i wychowywać własne dziecko...decyzja o dziecku jest
      trudna dla mnie dlatego ,ze jest nieodwracalna, a po za tym jak widzę tyle
      wrzeszczących, niewychowanych dzieci( kto wymyślił bezstresowe wychowanie????)
      to mi się odechciewa ciąży w ogóle...mam wspaniałego meża , który dzieci
      uwielbia i sam chce być już ojcem, codziennie zapytuje mnie kochanie, a moze
      JUŻ??? a ja ciągle nie jestem gotowa, chyba muszę dojrzeć psychicznie do tego ,
      bo nie mam pewności, czy moje dziecię nie będzie kolejnym "Tomaszkem" z Nocy i
      Dni lub rozkapryszonym , krnąbnym i bijącym z otwartej dłoni w twarz matkę , bo
      taką scenę ostatnio widziałam, a matka tylko zęby zacisnęła i słowem się nie
      odezwała...nie współczuję takim rodzicom sami są sobie winni, myśla ,ze jak
      bedą dawać kaskę dziecku to się samo na podwórku wychowa...tylko patrzeć jak u
      niektórych dziecko dorośnie i pałką w głowę przywali, a matka tylko się
      usmiechnie ,ze taki po prostu synuś czy córcia jest "energiczny"
      i "spontaniczny" ale to takie dobre dziecię jest...aż zgroza bieże i włos się
      jeży na głowie...Jak chcesz dziecka to bądź gotowa też na to ,że moze nie być
      ani tak mądre jak Ty , ani tak dobre, ani grzeczne jak dziecko siostry czy
      koleżanki, ani urodziwe...że trzeba byc z nim , dzielić z nim swój czas,
      pokazywać mu świat i mądrze prowadzić przez życie...i musicie oboje chcieć jego
      narodzin i WSÓLNIE go wychowywać...jak się już z tym faktem oswoisz to zachodź
      w ciążę:)nie wszystkie dzieci są słodkie i trzeba dojrzałości i odwagi , by
      podjąć decyzję o jego poczęciu, by potem konsekentnie poświęcać mu czas ( a kto
      dziś go ma w nadmiarze??), by dobrze je wychować, bo czym skorupka za młodu
      nasiąknie tym na starośc trąci...
      • szczesliwa12 Re:Czesc Martyna1985 12.11.04, 13:56
        odpisalam Ci na prv :)
    • marzena5510 Re: Ja chcę mieć Dzidziulka!!!!!!!!!! 12.11.04, 22:21
      Dzidziuś to jest rozpoczęcie nowego rozdziału w zyciu. Już nic nie cofniesz i
      nic już nie będzie jak dawniej. Po latach siłą rzeczy zadasz sobie pytanie :
      Czy coś straciłam, czy inaczej moglo być lepiej, czy to nie było za wcześnie,
      czy ktoś nie miał racji?. I to nic że za chwile spojrzysz na swego dzidziusia i
      powiesz sobie : Jestem głupia, przecież to jest moje życie teraz. Mam swoje
      złotko najukochańsze i tak jest dobrze. Ale czy tak musiało być, czy teraz nie
      mogłabym bawić się w dyskotekach z przyjaciółmi, czy nie lepiej byłoby najpierw
      pożyć w małżeństwie bez dziecka, poszaleć z obrączką na palcu, nacieszyć sie
      szcześciem we dwoje i potem czekać na dopełnienie tego wszystkiego, potem
      postarać się o prawdziwy sens zycia jakim jest dziecko. Dla mnie chcieć to taka
      fanaberia młodego wieku, burzy chormonów, i mimom tego ze się zarzekasz że
      jesteś pewna i gotowa to i tak kiedyś pomyślisz o tym wszystkim co ci napisałam
      a wtedy już nie będzie odrotu, będziesz dorosłą kobietą z pytaniami w glowie na
      które nigdy nie odważysz sie sobie szczerze odpowiedzieć. Dziecko to przede
      wszystkim odpowiedzialność i obowiazek.
      • szczesliwa12 Re: Ja chcę mieć Dzidziulka!!Do marzena5510 12.11.04, 22:30
        Szczegolnie widac jaka jestes dojrzala po tekscie "burzy chormonów"
        HORMONÓW SIE PISZE. Jak mozesz pisac o odpowiedzialnosci itp jak nie umiesz
        podstawowych zasad pisania haha smiac mi sie chce :-)
        • a-siekk Re: Ja chcę mieć Dzidziulka!!Do marzena5510 12.11.04, 22:55
          hej,
          mówisz o podstawowych zasadach pisania?
          To spojrz na swoj post odnosnie tych dzieci o ktorych pisałas.Tam jest takie
          zdanie przez Ciebie napisane:

          "chciala bym jakos nastraszyc ciotke zeby wrescie
          sie opanowala ale nie chcem zeby wiedziala ze to ja"

          Sorry nie mogłam sie powstrzymac..Są tam dwa błędy: pisze się CHCIAŁABYM I
          CHCĘ nie zaś tak jak napisałas. Denerwuje mnie coś takiego, ze zwracasz komuś
          uwagę a sama robisz błędy.. i co to ma za związek z dojrzałością???
          Pozdrawiam
          • a-siekk Re: Ja chcę mieć Dzidziulka!!Do marzena5510 12.11.04, 22:56
            aa i jeszcze WRESZCIE :-)
            • szczesliwa12 Re: Ja chcę mieć Dzidziulka!!Do a-siekk 12.11.04, 23:55
              ty jak masz cos do mnie to napisz tam gdzie widzisz te bledy a nie wyciagasz tu
              jakies idiotyczne wnioski pewnie polowe forum przeszukalas zeby cos sobie
              udowodnic,ze w poscie,kiedy bylam moze troche zamyslona tym co pisze a nie tym
              jak pisze sie pomylilam poza tym jesli przez caly czas pisze "chciala bym" tzn
              ze nie jest to blad tylko mam np dysortografie bo ktos kto robi bledy moze
              pomylic sie raz ;-) a tak na marginesie ktos kto pisze "chormon" to taki ktos
              mnie smieszy ;-)) oczywiscie kazdy ma prawo sie pomylic, i nastepnym razem pisz
              tam gdzie widzisz blad.
              • a-siekk Re: Ja chcę mieć Dzidziulka!!Do a-siekk 13.11.04, 00:29
                No właśnie.. każdy może się pomylić.. nawet osoba która napisze "chormon", a Ty
                od razu się naśmiewasz i piszesz o braku dojrzałości. Jak Tobie zwróciłam uwagę
                to Cię uraziło, a Ty jak komuś zwracasz to jest dobrze..:-)
                • ewcia730 Re: Ja chcę mieć Dzidziulka!!Do a-siekk 13.11.04, 14:10
                  Witajcie. ja tez jestem w podobnej sytuacji co autorka tego postu! I nie jest
                  to przejsciowe, zapewniam bo opiekuje sie co dziennie dzieckiem znajomych, i
                  wiem jakie czasami jest nieznośne. Mam narezczonego, mieszkamy razem, jednak on
                  ma juz dziecko z poprzedniego zwiazku i nie jest gotowy na drugie. Ja otóż
                  czuje ze juz jestem, lecz bede próbowała podją c te trudna decyzje ze swym
                  ukochanym, chce miec swiadomosc ze i on tego chce. Nic na siłe! Pozdrawiam Paa
                  Bądz cierpliwa - przyjdzie czas!
        • marzena5510 Re: Ja chcę mieć Dzidziulka!!Do marzena5510 16.11.04, 19:33
          Nie myślałam że ktoś sie będzie bawil w sprawdzanie błedów ortograficznych. Ale
          kazdy gdy czyta cokolwiek zwraca uwagę na co innego: jeden na sens, drugi na
          kształt liter, trzeci na formę a czwarty na błedy ortograficzne....
          Ale skoro tak się stało to musze powiedzieć że dziekuję za zwrucenie uwagi na
          błąd. Po przeczytaniu swego wpisu znalazłam jeszcze kilka.... ale to przecież
          nieważne.
          Sama piszesz o tym że czasami popełniasz błędy gdy myślisz o tym co piszesz a
          nie jak. Wyobraź sobie ze u innych też tak sie moze zdarzyć.

          A naprawde śmieszne jest to że błędy ortograficzne wiążesz z odpowiedzialnościa
          za dziecko!?!?!? W tym momencie dla mnie chce się śmiać.
    • zlosia Re: Ja chcę mieć Dzidziulka!!!!!!!!!! 13.11.04, 16:02
      Wiem co czujesz, ja też pragne mieć dziecko. Prawie od roku jestem męzatką,
      więc często słysze od pytania "a kiedy dziecko?". Ciągle ktoś ze znajomych gapi
      mi się na brzuch, a ja chcę, żeby rósł. Tylko...
      * nie wiem czy poradzimy sobie finansowo. Chciałabym, zeby mojemu dziecku
      niczego nie brakowało.
      * chcę skonczyć chociaż licencjat. Magistra mogę robić zaoczne.
      * jestem 4 tygodnie po operacji serca. Jeszcze przez pół roku będę brać leki
      przeciwkrzepliwe.

      Chciałabym miec już możliwość móc bez problemu, bez świadomości, że może jednak
      za szybko, mieć dziecko. Może wtedy przestanę piszcześ na widok kobiety w
      ciąży :-)
      • martyna1985 Dziekuje!!! 13.11.04, 20:42
        dziekuje tym osobom, które dodały mi troche otuchy, na ktora mialam nadzieje
        pisząc ten post. W wiekszosci wypowiedzi spotykalam sie z krytyka moich marzen
        i ciagle te biedne malenstwa byly tyrane za to ze sa niegrzeczne, wyciagaja z
        Ciebie ostatni grosz, burza twoje dotychczas spokojne zycie, nie pozwalaja
        imprezowac itp. Dziekuje jeszcze raz i zycze Tobie zlosia powrotu do zdrowia.
        na pewno sobie poradzisz!! trzymaj sie!!!
        • merunka Re: Dziekuje!!! 14.11.04, 20:41
          Tyle jadu i zlosliwosci.. Nie wiem dlaczego wiekszosc osob reaguje tak
          agresywnie.. Przeciez dziewczyna zwierzyla sie tylko, ze odczuwa pragnienie
          posiadania dziecka i nie moze przestac o tym myslec. A wy od razu rzuciliscie
          sie z pazurami. Ja tez uwazam, ze w przypadku martyny warto jeszcze poczekac,
          ale mozna to przeciez przekazac w bardziej kulturalny sposob. Martynko, wiele
          dziewczyn w Twoim wieku czuje to co Ty, ale niestety trzeba spojrzec na sprawe
          realnie. Lepiej najpierw skonczyc studia, jesli to mozliwe popracowac - zeby
          miec doswiadczenie zawodowe, zabiezbieczyc sie finansowo itd. Dobrze, ze juz
          teraz zaczynasz o tym myslec, przynajmniej zdazysz swiadomie przygotowac sie do
          macierzynstwa. Moze pomoze Ci myslenie, ze wszystko czego sie teraz
          podejmujesz, robisz dla dobra przyszlego dziecka, czyli: skoncze studia, by
          dziecko mialo wyksztalcona mame, popracuje, by nie miec problemow finansowych
          itd. Nie chodzi tu wcale o "stracona mlodosc" - balangi, dyskoteki itp. Ja
          wierze, ze bylabys juz teraz dobra, troskliwa, kochajaca mama, ktora wlasciwie
          wychowalaby swoje dziecko, jednak czasem warto poczekac - ale nie z zalozonymi
          rekami. Wykorzystaj ten czas konstruktywnie. Zobaczysz, pare lat zleci bardzo
          szybko i wtedy nie bedziesz potrzebowala juz prosic nikogo o rade:-) Pozdrawiam
          Cie serdecznie merunka
          • xapur Zaraz jad i złośliwość -na żartach się nie znacie? 15.11.04, 14:18
            Nie jestem zwolennikiem radzenia wszystkim wokół jak mają żyć. Niemniej jak
            ktoś tu pisze to raczej oczekuje odpowiedzi. Tej staram się udzielać w sposób
            rzeczowy, poważny lub żartobliwy. Zależy od sytuacji.
            Do nagłej potrzeby spłodzenia dzidziulka odnoszę się z rezerwą, gdyż moje co
            prawda skromne doświadczenie mówi jednak, iż wiele osób reaguje pod wpływem
            nagłego przypływu entuzjazmu, a potem jest zimny prysznic. Podobnie nie znoszę
            dorabiania ideologii do "wpadki". Tzn. nagła i niespodziewana ciąża, ale żeby
            nie było, że tak nam wyszło to wszem i wobec rozpowiadamy, iż od dawna jej
            oczekiwaliśmy. Akurat. Ale to tak na marginesie.
            Rzecz w tym, iż moim zdaniem na świecie jest już wystarczająco dużo idiotów,
            pasożytów i bandytów, więc przed stworzeniem nowego człowieka warto się
            zastanowić jakie warunki możemu mu zapewnić i czy rzeczywiście chcemy się mu
            poświęcić. W przeciwnym razie powstanie kolejny okaz nikomu nie potrzebny, a do
            tego szkodliwy dla wszystkich wokół. Oczywiście zawsze można powiedzieć: gdzie
            indziej najpierw rodzą, potem pytają co dalej i jakoś żyją. Właśnie - JAKOŚ.
            Jakoś zazwyczaj da się przeżyć. Tylko czy to jest szczyt marzeń?
            • merunka Re: Zaraz jad i złośliwość -na żartach się nie zn 15.11.04, 15:51
              xapur,Twoja odpowiedz byla kulturalna i nie do niej odnosil sie moj post. Ja po
              prostu nie lubie agresji i uwazam, ze wszystko mozna powiedziec tak, by nie
              urazic drugiej osoby, a tu wyraznie niektore dziewczyny wyzywaly sie w tym, jak
              moga dopiec "mlodej co jej sie dzieci zachcialo". Tak na marginesie to jest
              takie typowe dla Polakow.. Mieszkam w Czechach i musze powiedziec, ze tu ludzie
              sa mniej porywczy:-)pozdrawiam merunka
              • magdaa4 Re: Zaraz jad i złośliwość -na żartach się nie zn 16.11.04, 15:52
                masz racje merunka w Polsce niestety tak jest ze ludzie sa bardzo zlosliwi :(
                ja tez uwazam ze to glupie i powinni bardziej szanowac innych ludzi a nie
                odrazu prawic moraly itp. martyna napewno tego nie potrzebywala by kazda inna
                dziewczyna pisala jej co uwaza. Tylko zeby jakos jej pomoc psychicznie przeciez
                skoro ja stac finansowo to ja bym sie nie zastanawiala bo wiek nie jest
                gwarancja na to ze bedzie mozna cos zapewnic dziecko bo ile kobiet jest
                starszych ktore maja prace a potem nagle traca prace itp. tak wiec ja uwazam ze
                to dobrze ze martyna juz teraz sie zastanawia niz pozniej ma to byc dla niej
                niemilym zaskoczeniem i rozpacza "co ja zrobie teraz z dzieciakiem".Pozdrawiam
                was wszystkich.
    • martyna1985 Jeszcze raz dziękuje!! 16.11.04, 20:59
      Dziękuje Tobie Merunka!! Nie każdy rozumie chyba po co jest to forum, ale tego
      nie bede juz komentowala! Dobrze, ze sa takie osoby, ktore rozumieja i umieja
      pocieszyc!! Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka