naise
07.01.05, 00:59
W ciągu kilku miesięcy spodziewam sie oświadczyn (rozmawialiśmy o tym) i
niedługo po tym ślubu - ukochany uważa że nie ma sensu być narzeczeństwem
wiele lat, i planuje ok 3 miesiące po zaręczynach wziąć ślub, a później w
niedługim czasie dziecko ale to ze względu na mój stan zdrowia :/. No i
właśnie mam wielki problem, bo mam wiele wątpliwości. Boję się że jak
zareaguję kiedy mi się już oświadczy, mimo tego że jest to jakby zaplanowane,
a nie z zaskoczenia to jednak się boję. Mam dni kiedy jestem pewna że chcę
zostać jego żoną i takie kiedy nachodzą mnie wątpliwości. Oczywiście kocham
go, ale czasami sobie zadaję pytania typu: czy to prawdziwa miłość, czy to
napewno ten jedyny, czy nie jestem za młoda, czy nie powinnam jeszcze
poszaleć, czy jestem gotowa się usamodzielnić, czy będzie nam dobrze po
ślubie, czy nie będziemy żyć w biedzie, czy mnie kiedyś nie zdradzi, czy
będzie dobrym ojcem i wiele wiele innych. Wiem że to śmieszne, mama mi
powiedziała że jak będę gotowa to będę wiedziała, ale ja nadal się waham.
Napiszcie mi czy to normalne? Czy któraś z Was też miała takie wątpliwości?
Czy to świadczy o mojej niedojrzałości?? Strasznie się denerwuję i ciągle o
tym myślę, może gdyby to był TEN to nie miałabym takich problemów, byłabym
zdecydowana w 100% - ja już sama nie wiem czego chcę, im więcej o tym myślę
tym mam większy mętlik w głowie.