DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............?

18.02.05, 15:35
Czesc,
Czytam wasze posty i jestem w duzym szoku czemu tak mlode dziewczyny spiesza
sie zeby miec dzieci i do wyjscia za maz. Nie rozumiem tego. Mam 25 lat na
swoim utrzymaniu jestem 3.5 roku, mam wyksztalcenie wyzsze , stac mnie na
swoje mieszkanie, moge powiedziec ze jestem niezalezna finansowo, ale pomimo
to mi sie nie spieszy, a mam chlopaka.
Wydaje mi sie ze powodem dla ktorego wiekszosc mlodych dziewczyn decyduje sie
na tak szybkie zalozenie rodziny jest - WYCHOWANIE. W polsce tak sie
wychowuje dziewczynki, na zony, matki itd, zero niezaleznosci, aby jak
najszybciej zlapac faceta. Takie jest moje zdanie, prosze o wasze opinie.
Pozdrawiam
    • madzia.a Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 18.02.05, 15:45
      Nie zgadzam się z tobą! Ja byłam zupełnie inaczej wychowana. Najpierw studia,a
      potem rodzina. Mam 22 lata (studjuje dziennie)od 4 lat jestem z chłopakiem,
      mieszkamy razem od pół roku i zamierzamy wziąść w tym roku ślub cywilny.Po
      prostu ludzie w róznym wieku dojrzewaja do tej decyzji i nie mozna tego
      krytykować!
    • krasnoloodek Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 18.02.05, 15:47
      można by zapytać dlaczego inni zwlekają???
      to są indywidualne wybory
    • okopatrzy Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 18.02.05, 15:50
      przepraszam , nie chcem nikogo krytykowac.
      • anula36 Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 18.02.05, 15:52
        oj dokladnie. Nie warto zwlekac - widze to teraz z perspektywy 30+.
    • jenny1 Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 18.02.05, 15:53
      okopatrzy napisała:

      > Czesc,
      > Czytam wasze posty i jestem w duzym szoku czemu tak mlode dziewczyny spiesza
      > sie zeby miec dzieci i do wyjscia za maz.


      Nie spieszyło mi się , a wyszłam za mąz kilka lat po ukończeniu studiów, czyli
      dośc późno jak na polskie warunki, a w sam raz jak na europejskie:P dzieci
      jeszcze nie mam.

      Nie rozumiem tego. Mam 25 lat

      Gdybym mego męża poznała w wieku 25 lat to nie wachałabym się i wyszłabym za
      niego:D bo jest po każdy względem świetnym facetem :)i szybko mi się
      oświadczył:D

      > swoim utrzymaniu jestem 3.5 roku, mam wyksztalcenie wyzsze , stac mnie na
      > swoje mieszkanie, moge powiedziec ze jestem niezalezna finansowo, ale pomimo
      > to mi sie nie spieszy, a mam chlopaka.

      Do tego trzeba dojrzec , skoro ci jeszcze nie zależy na to by być z nim znaczy
      się nie jesteś gotowa do małżeństwa, ale może to jemu nie śpieszno?
      odrzuciłabyś jego oświadczyny, gdyby do nich doszło?



      > Wydaje mi sie ze powodem dla ktorego wiekszosc mlodych dziewczyn decyduje sie
      > na tak szybkie zalozenie rodziny jest - WYCHOWANIE. W polsce tak sie
      > wychowuje dziewczynki, na zony, matki itd, zero niezaleznosci, aby jak
      > najszybciej zlapac faceta.



      Niestety Polska to biedny kraj, ludzie nawet bedąc poliglotami i mając świetne
      przygotowanie ledwo znajduja jakąkolwiek pracę i nie kazdy będzie mieć szansę
      na własne mieszkanie, mimo ,że teraz stać mnie na kupienie większego mieszkania
      niż mam i powodzi nam się z meżem nie najgorzej to dobrze pamiętamy
      czasy ,kiedy nie mieliśmy prawie niczego.

      Takie jest moje zdanie, prosze o wasze opinie.


      Moja opinia jest taka,ze za bardzo generalizujesz, nie mierz ludzi jedna
      miarą , bo nawet dwie identyczne osoby trudno znaleźc , a cóz dopiero tysiące z
      identycznym podejściem i stosunkiem do małżeństwa i do życia w ogóle.
      • przyszla_mama1 Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 18.02.05, 18:53
        Ja mam 20 lat mieszkamy razem z narzyczonym od 3 ms jest cudownie w domu mialam
        bardzo dobrze i rodzice "nie chcieli mnie sie pozbyc" narzyczony ma 20 lat mamy
        WSPOLNY WLASNY INTERES to sa moje poczatki on ma 22 lata i troszke lepiej sie
        zna ale uczy mnie i pracuje "na wlasny rachunek i swoje potrzeby" mam znajoma
        ktora ma 31 lat i zaden chlopak jej nie chce bo "jest nizalezna" a faceci sie
        takich kobiet boja i wola trzmac sie od nich jak najdalej no ale teraz spotkala
        chlopaka ktory ma 26 lat i mieszkaja u niej ona na nich pracuje itd.
        najwazniejsze to byc szczesliwym i my wlasnie tacy jestesmy. Pozdrawiam :)
        • alicja_alicja Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 22.02.05, 02:52
          Pozdr dla narzyczynego :o)
    • lesia27 Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 18.02.05, 20:38
      Nie wiem dlaczego inne dziewczyny to robią, nie sądzę żeby kierowały się tylko
      wychowaniem, zresztą nie sądzę że wiele było tak wychowywanych. Napisze o
      sobie. Wyszłam za mąż w wieku 23 lat, z wielkiej miłości, w pewnym momencie
      oboje wiedzieliśmy, że nasz związek to jest to. Nie mogliśmy dłużej żyć bez
      siebie, chcieliśmy być razem na dobre i na złe. Oczywiście mogliśmy zamieszkać
      razem bez śluby, ale dla nas nie było to to, ślub był dla nas potwierdzeniem
      tego co czuliśmy. Tak bardzo się spieszyliśmy i czekaliśmy na ten moment, który
      był wyznaczony z odpowiednio dłuższym wyprzedzeniem, że 4 miesiące przed ślubem
      kościelnym i weselem wzięliśmy ślub cywilny (żeby już być mężem i żoną - do
      niczego więcej nie był nam potrzebny). Teraz mamy po 28 lat i pojrzeliśmy do
      bycia rodzicami, starania (z przyczyn od nas niezależnych) zaczynamy w drugiej
      połowie roku, a już teraz nie możemy się doczekać. Po prostu dojrzeliśmy do
      tych decyzji, nam zajęło to tyle czasu, myślę że komuś innemu zajęłoby to mniej
      lub więcej, ale grunt to robić wszystko w zgodzie ze sobą.
    • barcellona Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 18.02.05, 22:00
      Hmmmm moim zdaniem to kwestia wyboru, choc nie zawsze.
      Ja mam 23 lata, 2 letniego synka, męża który w zeszłym roku skończył studia i pracuje na nasze utrzymanie. Sama studiuje, dziennie, dwa kierunki na UJ!! Owszem, było ciężko, ale jesteśmy już na prostej, właśnie czekamy na mieszkanko, które sie buduje.
      I nie zgodze się, że to kwestia wychowania, moi rodzice mieli dzieci, dopiero jak skończyli studia. Ja zawsze planowałam, że chce mieć Maleństwo wcześniej. Teraz znajomi około trzydziestki zazdroszczą, że zdecydowalismy się wcześniej, bo sami maja problem z podjęciem takiej decyzji- "a jak mnie z pracy zwolnią?".
      Zaraz po obronie pierwszego mgr chce urodzć drugiego bobasa.
      Trzymajcie za nas kciuki:)
      Pozdrawiam wszyskie zamężne i te przed decyzją:)
      • vinca Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 18.02.05, 23:19
        Te
        > raz znajomi około trzydziestki zazdroszczą, że zdecydowalismy się wcześniej,
        bo
        > sami maja problem z podjęciem takiej decyzji- "a jak mnie z pracy zwolnią?".
        > Zaraz po obronie pierwszego mgr chce urodzć drugiego bobasa.

        A ja Ci wcale nie zazdroszczę chociaż jestem tylko 2 lata starsza i też juz
        pracuję. Nie boję sie że mnie zwolnią, bo jestem dobra w tym co robię i mam
        doświadczenie. Poza tym mój P. który jest o 4 lata starszy spokojnie by dał
        radę nas utrzymać na przyzwoitym poziomie bo miał czas przez tych kilka lat
        zająć sie swoją firmą na co nie miał by czasu gdybyśmy zafundowali sobie
        dziecko.
        Nie chcę czarno Ci wróżyć ale skoro zaraz po studiach chcesz mieć kolejne
        dziecko to kiedy masz zamiar iść do pracy?? Oczywiście zawsze jest taka opcja
        by być na czyimś utrzymaniu - ale czy to naprawdę takie fajne?? No i zauważ że
        za kilka lat jak będziesz chciała iść do pracy wcale nie będzie łatwiej, bo
        doświadczenie w pracy masz zerowe. Jesteś w punkcie wyjścia z dwójka dzieci w
        wieku przedszkolnym.
        Naprawdę uważasz że jest czego zazdrościć?

        Ps. W pażdzierniku odbieramy mieszkanie a za rok jedziemy do Nepalu!;-)
        Pozdrawiam, i mimo różnicy poglądów i sposobu na życie podziwiam że dajecie
        sobie radę.
    • vinca Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 18.02.05, 23:04
      A ja sie prawie całkiem zgadzam z okopatrzy.
      Mnie co prawda nie wychowywano na kurę domową (uuu daleko mi do tego;-) ale jak
      czytam niektóre (większosć?) z zamieszczonych tu postów to włos mi się na
      głowie jeży, bo mam wrażenie że czytam wypowiedzi wyrośniętych dziewczynek
      którym po prostu nagle zachciało się białej sukienki i lali w postaci dziecka.
      Na pewno jest to nieprzyjemne uproszczenie, ale tak mi się to kojarzy...
      Ja też kiedyś będę żoną i mamą pewnie też, ale wydaje mi sie to naprawdę dziwne
      jak 21 latka tupie nóżką i krzyczy że ona chce i już!!!!
      Oczywiście każdy wybiera to co lubi, i pewnie zaraz posypią się posty
      że "pewnie faceta nie mam" albo "że zazdroszczę", ale ja równiez tego pędu do
      małżeństwa u tak młodych dziewczyn nie rozumiem.
      Dziewczyny, na wszystko jest pora i miejsce, a na pewno nie jest to odpowiedni
      czas dla osoby która jeszcze się uczy, jest na utrzymaniu rodziców no i która
      tak naprawdę powinna się bawić, podrózować, jak można być tak mało ciekawym
      świata i w tak młodym wieku kiedy tak mało sie nie widziało ładować sie w
      pieluchy?!
      Pozdrawiam i te za i te przeciw
      • olutek_m Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 18.02.05, 23:39
        Mam 21 lat. Wyszłam za mąż jak miałam 19 lat. Wcale mi sie nie śpieszyło do
        ślubu. Poprostu tak wyszło. Odpowiedni facet zainteresował sie mną. Poprosił,
        żebym za niego wyszła. Nawet chwili sie nie wachałam.
        Mamy swoje mieszkanie, samochód. Utrzymujemy sie sami. Niczego nam nie brakuje.
        (może jedynie dziecka, ale na to musimy poczekać) Studiuje zaocznie, pracuję.
        Mąż skonczył studia, rówiez pracuje. Oboje mamy perspektywę wiekszych zarobków i
        rozwoju. Jestesmy razem szczęsliwi i nie żałuje swoich decyzji.
        Moi rodzice pobrali sie po 6 latach znajomosci. Pierwsze dziecko urodziło sie po
        7 latach małżeństwa. Widać nie poszłam śladem rodziców. Więc koncepcja okopatrzy
        niesprawdziła sie.
        Kazdy człowek ma swoje pragnienia, marzenia plany. Kazdy patrzy na zycie
        inaczej. Ja chciałam szybko sie usamodzielnic, chociaz mam cudownych rodziców.
        Miała czas przemyslec jak chce zyć. Dla mnie najwazniejsza jest rodzina.
        Chciałabym miec dwójkę- trójkę dzieci, domek z ogródkiem i psa. Wieść spokojne
        monotonne życie. Poprostu potrzebuję stabilizacji.
        Pozdrawiam
      • barcellona Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 18.02.05, 23:39
        No cóż, nie powiedziałam ze nie mam doświadczenia w pracy:) Poza tym nie mam zamiaru byc niczyją utrzymanką, stad 2 kierunki studiów. A opinie moich znajomych to ich opinie! Po prostu:)
        Każdy ma jakies wyobrażenie swojego życia i do niego dąży. A ja jestem po prostu szczęsliwa:)
        Pozdrawiam
        P.S My odbieramy mieszkanie w lutym przyszłego roku.
        P.S2 Rok temu spędzałam wakacja na Florydzie:)Ale gratukuje Nepalu:) heheh
        • przyszla_mama1 Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 18.02.05, 23:44
          no ja zeszle wakacje spedzilam na Kanarach samochod tez mamy i psa :-)) te
          wakacje spedzamy w Hiszpanii ale czy to chodzi o to zeby sie chwalic?? bo chyba
          zbaczamy na inny temat :P
        • vinca Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 19.02.05, 10:11
          > No cóż, nie powiedziałam ze nie mam doświadczenia w pracy:) Poza tym nie mam
          za
          > miaru byc niczyją utrzymanką, stad 2 kierunki studiów

          No nie, nie sugeruję że jesteś utrzymanką (jeśli to samo mamy na myśli;-)
          Masz 23 lata, dwuletnie dziecko (co oznacza ze urodziłaś je mniej więcej na
          drugim roku studiów), 2 kierunki studiów - to kiedy zdążyłaś zdobyć
          doświadczenie w zawodzie? Nie żebym była złośliwa, ale jakoś w to nie wierzę...
          No i niestety dzisiaj można mieć dwa i trzy fakultety a jak nie masz
          doświadczenia w zawodzie to są to tylko papiery którymi się nie najesz- zajrzyj
          zresztą na forum Praca
          No ale OK, nie chcę Cię straszyć, zresztą i tak niczego nie cofniesz, więc moze
          rzeczywiście lepiej optymistyczniej popatrzeć sobie w przyszłość.
          Pozdrawiam
      • przyszla_mama1 Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY(do vinca) 18.02.05, 23:41
        vinca twoje wypowiedzi sa dosc dziwne to ze ty lubisz bawic sie sama to twoj
        wybor ja nie widze problemu jechac na wakacje z dziecmi moze nie masz potrzeby
        posiadania dzieci a sa kobiety ktore sa do tego stworzone tak jak ty do
        osiagania kariery zawodowej i statusu materialnego takiego ktory ci sie marzy.
        Ja skonczylam liceum informatyczne i na studia narazie nie ide bo ktos kto ma
        glowe do interesow nie musi miec do nauki i konczenia wyzszych szkol. a
        niestety mamy takie czasy ze nawet po studiach malo kto ma prace. Mam znajoma
        ktora ma studia ekonomiczne i pracuje na stacji benzynowej wiec to roznie
        bywa ,a to ze 21 latka MA WARUNKI DO POSIADANIA DZIECI TO NIECH JE POSIADA bo
        moze sie okazac ze za 8-10 lat jest bezplodna czy bedzie starala sie 10 lat o
        dziecko to dopiero bedzie miala do siebie pretensje ze wczesniej sie nie
        zdecydowala a takich kobiet nie jest malo......

        pozdrawiam mlode i odwazne :)
        • barcellona Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY(do vinca) 18.02.05, 23:52
          Zgadzam się. Licytacje są bezsensu, ale chciałam zwrócic uwage Vinci, ze fakt posiadania dziecka nie zamyka drogi na inne atrakcje życia.
          Ja swoje sie wybawiłam, zaraz po liceum nie poszłam od razu na studia, tylko sobie pojedziłam po swiecie. Teraz mam kochaną rodzinkę, stabilizację.
          Mi o to chodziło:)
          Ale chyba nie kazdemu ma chodzic o to samo! Byłoby strasznie nudno na świecie:)
          Pozdrawiam Forumowiczki:)
          P.S Do Vinci: Kiedyś w końcu pojde do pracy, ale jak ty się zdecydujesz na dziecko to tez będziesz musiała zrobic sobie przerwe, chociaz 4 miesiace- to to samo:)
          • vinca Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY(do vinca) 19.02.05, 10:17
            Kurcze, Barcelona, naprawdę mnie intrygujesz - masz 23 lata, piszesz że nie od
            razu po liceum poszłaś na studia, dziecka tez w tym czasie jeszcze nie miałaś,
            więc sugerujesz że przez 3 lata:
            a) zaczęłaś jedne studia
            b) zaszłaś w ciążę i urodziłaś dziecko
            c) zaczęłaś drugi kierunek
            d) zdobyłaś doświadczenie wystarczające by dostać pracę w zawodzie którego de
            facto jeszcze nie masz bo musisz być najwyżej na drugim - trzecim roku studiów.
            ?????????
            Teraz to już pytam z czystej ciekawości.
            • barcellona Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY(do vinca) 19.02.05, 13:08
              No to wyjasniam:)
              Po liceum pojeździłam po swiecie, ale musiałam na to zarobić, zajęło mi to 1,5 roku, w 2001 zaczęłam pierwsze studia, najpierw wieczorowo, ale dostałam się na dzienne po roku i sie przeniosłam. Na początku drugiego roku studiów- 2002 ( w październiku) urodził sie mój synek. W tym roku zaczęłam drugi kierunek jako student równoległy, czyli musze zrobic dwa lata w jeden rok, ergo: jestem na 4 roku na studiach pierwszych, na 1 i na 2 jednoczesnie na studiach drugich! Za rok bronie mgr na pierwotnym kierunku i licencjat na drugim i kończe sprawe studiów!
              Nie mówiłam, że mam doswiadczenie żeby dostac prace w zawodzie, ale mam wogóle jakiekolwiek doświadczenie w pracy, mam tez zrobione 2 praktyki wakacyjne w powaznych firmach w tym roku zrobie następną. Inni nawet tego nie maja!
              Wiem jak to jest na rynku pracy, dlatego próbuje sie dostosowac z moją sytuacją.
              A tak przy okazji jako 25 latka jak to zrobiłas, że juz się tak ustawiłaś? W końcu rok temu skończyłas studia, jeśli dobrze liczę?
              Tez pytam z czystej ciekawości:) Pozdrawiam!
              • vinca Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY(do vinca) 19.02.05, 13:35
                OK, zalożyłam że jesteś w obydwu przypadkach na magisterskich.
                Zgaduje tez że to jezdzenie po swiecie było w ramach jakiegoś programu
                work&travel, na pewno jest to ciekawe rozwiązanie.
                Ja nie jestem jakoś super ustawiona - zawsze można chcieć więcej;-)
                Wierzę że jeśli bardzo chce się coś robić to wszystko dookoła zaczyna temu
                sprzyjać. Na studiach odkryłam że mimo że profil bardzo ciekawy jest dużo ludzi
                którzy mają większe predyspozycje do pracy w tym zawodzie i skierowalam sie ku
                temu co po prostu lubię robić. Studiowałam dziennie ale studia miałam lekkie
                wiec mogłam sobie na to pozwolić. Poza tym inaczej jest gdy robi się to co się
                lubi;-) Bardzo lubię swoja pracę i mimo że nie jest ona jakoś świetnie płatna
                wystarczyło by razem z P. podjąć decyzje o kupnie mieszkania. Wiem że gdybyśmy
                teraz mieli dziecko nie udałoby się to po prostu.
                Poza tym mam jedno marzenie które BARDZO chcę zrealizować i wiem że tylko wtedy
                będe całkiem szczęśliwa, niestety to marzenie dużo kosztuje;-/// Nie tylko
                pieniędzy ale i pracy, poza tym i ja i on mamy mnóstwo pomysłów do
                zrealizowania, i dziecko na razie nie bardzo mi po drodze, chociaż on twierdzi
                ze wacle by sie nie zmartwił gdyby przytrafiła się nam jakaś wpadeczka;-) Na
                szczęście w pełni mam nad tym kontrolę i to na razie absolutnie nie wchodzi w
                grę;-)))
                Mam jeszcze jedno pytanie, czy to co studiujesz jest Twoja pasją czy tylko po
                prostu zwykłym studiowaniem?
                Pozdrawiam
                • barcellona Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY(do vinca) 19.02.05, 13:46
                  Bardzo mnie wciagnęły studia, a wybrałam drugi kierunek żeby rozwinąć nieco pierwszy. Mieszkamy w Krakowie i niewiele tu firm zajmujących sie badaniami rynku-wszystko w Warszawie:( dlatego zdecydowałam się na Zarzadzanie, wszedzie trzeba czyms zarzadzać, a na UJ jest system 3+2 na Zarzadzaniu, gdyby nie mozliwość skończenia na licencjacie, to na pewno nie zdecydowałaby sie na drugi kierunek. Ja naprawde chce iść niedługo do pracy:)
                  A nowy kierunke mnie wciagnął równie jak pierwszy:)
      • aleksandrynka Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 19.02.05, 13:00
        Dziewczyny, na wszystko jest pora i miejsce, a na pewno nie jest to odpowiedni
        > czas dla osoby która jeszcze się uczy, jest na utrzymaniu rodziców no i która
        > tak naprawdę powinna się bawić, podrózować, jak można być tak mało ciekawym
        > świata i w tak młodym wieku kiedy tak mało sie nie widziało ładować sie w
        > pieluchy?!

        no wybacz, ale nie Ty wyznaczasz standardy, warto było dodać "dla mnie", bo
        inaczej wyszło z tej wypowiedzi jedno wielkie generalizowanie... Dla jednej
        jest to czas na podróże, a inna nie marzy o niczym innym niż o dzieciach,
        pieluchach. I to jej sprawa, priorytety, wybór. A jak Tobie to nie pasuje to
        fajnie, rób po swojemu, ale nie oceniaj tych, które swoje życie układaja tak,
        jak im sie podoba. Możesz czegoś nie rozumieć, ale to nie znaczy, że to
        jest "gorsze", bo inne od Twojego światopoglądu.
    • bea.bea Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 18.02.05, 23:58
      zgadzam się z toba..szkodz młodosci na pieluchy...:)))
      i dlatego maz i dziecko pojwilo sie niedawno.....grubo po 30 dziedtce :)))
      wiec coc jestem stara wiekiwem, ale młodza mężatka i mamusia :)) a co moje to
      moje :))
    • p.magdalenka Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 19.02.05, 00:09
      popieram was jak najbardziej. kobiety które wypowiadały sie wczesniej sa oschłe
      ciete i dobra finansowe stawiaja na 1mc. i powiedzcie mi co z tego maja? ciepłą
      posaddke, apartament 100m, samochód, czas na zabawy i kase na zakupy i
      zagraniczne wczasy??? a my jako młode mężatki tego nie mozemy miec? bo mamy
      dzieci i obowiazki kur domowych? a ja tam sie ciesze z tego co mam i lubie byc
      kura domowa i widziec jak maz cieszy sie z dobrego obiadku i cieplutkiej
      szarloteczki. i te obowiazki nie przysłaniaja mi studiów, pracy i moich
      zainteresowań. A wakacji nie musze spędzac w Tunezji czy Egipcie bo moge na
      mazurach z rodzina i tez jest super. a wychowanie tu nie ma nic do gadania bo
      mam siostre o 7 lat starsza zupełnie taka jak wy kobitki ten sam model i nie
      jest męzatka bo boi sie prac meskich gaci i skarpetek bo jest wielkim
      indywiduum.
      pozdrawiam m.
    • xapur Ja się nie śpieszę. 19.02.05, 00:10
      Jesteśmy z lubą 7 rok i na razie o małżeństwie tylko myślimy. Skończyłem
      studia, studia podyplomowe i nadal o stałej, sensownie płatnej pracy mogę
      pomarzyć. Ot i prosty powód dlaczego mi się nie śpieszy. Nie chcę, by moje
      dziecko miało podobne dzieciństwo do mojego. Tego nie, tamtego nie - nie stać
      nas. Ale to kwestia wyboru. Jak ktoś uważa, że może i chce szybciej - jego
      sprawa.
      Poza tym nie każda kobieta musi być "wyzwolona" i koniecznie "niezależna".
      Wystarczy znaleźć odpowiedniego faceta. Może trudne, lecz możliwe. Chyba, że
      się nie chce...
      • przyszla_mama1 Re: Ja sie spiesze ;-)))))))) 19.02.05, 09:28
        W dzisiejszych czasach "kura domowa" nazywa sie "pania domu" i ja tez jestem
        Pania Domu i dodatkowo pracuje a wiecie jaka jestem szczesliwa kiedy w kuchni
        wyczaruje cos przepysznego i mojemu przyszlemu mezowi smakuje ;-)) i jeszcze
        raz Dziecko to nie KULA U NOGI ze nie mozna sie nigdzie ruszyc!!!! ja mam
        zamiar miec dzieci i z nimi sie swietnie bawic. A wy jestescie nowoczesnymi
        kobietami wiec robcie sobie kariere i pracujcie ale pozniej moze byc za pozno a
        zwolnic z pracy moga was nawet za 10-15-20 lat.nawet jak teraz jestescie
        swietne w tym co robicie... niestety nie zycze wam tego ale takie sa realia.
    • a_gram Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 19.02.05, 10:17
      witam,
      wyszłam zamąż mając 21 lat, 22 lata-1 dziecko, chwilę nie pracowałam, później
      problem kiedy drugie, po 7 latach 2 dziecko i teraz dziewczyny mają po 9 i 2
      lata, utrzymuję cały dom ja, mąż zajmuje się dziećmi, bo tak wyszło. Nie
      jeździmy na Kanary, tylko 80 km od domu pod namiot do lasu (dzicz), bo tanio,
      nie jesteśmy bardzo bogaci (kasa), ale mamy siebie, dziewczyny, które siadają
      na kolanach i potrafią całować, całować bez końca.... Nic więcej nam nie
      potrzeba a dziecią wystarczy dużo miłości, rozmów i napewno zrozumieją, że
      rodziców na coś nie stać. Ktoś kto nie posiada dziecka nie zrozumie pewnych
      rzeczy.
      Pozdrawiam gorąco
      Agnieszka (już nie młoda)
      • vinca Małe sprostowanie 19.02.05, 10:32
        Odnośnie spędzania wakacji nie chciałam doprowadzać do licytowania kto gdzie
        jeździ tylko o to JAK ten czas spędza, bo przez ciekawość świata bynajmniej nie
        mam na myśli leżenia plackiem na plaży bo tak samo leży się nad Bałtykiem jak i
        w Turcji (moze nad Bałtykiem nawet przyjemniej bo plaża piaszczysta;-)
        Można aktywnie spędzać czas i w Bieszczadach i w Egipcie, ale nie oszukujmy
        się - z małym dzieckiem nie pójdziesz wszędzie tam gdzie poszłoby sie samemu
        czy też tylko z lubym, zbyt wiele spraw podporządkowanych jest takiemu małemu
        człowiekowi (a i pewnie słusznie), dlatego własnie ja najpierw chcę sobie
        pochodzic po takich ścieżkach gdzie dziecka bym nie zabrała, a potem dopiero
        spedzać wakacje leżąc pod gruszą ( mam nadzieję ze tak krótko jak tylko sie da;-
        )
        Niewątpliwie jest jednak tak że kazdy ma to co lubi, moze taka różnorodność
        rzeczywiście jest wskazana choć ja jak myślę o takim stylu życiu to aż dreszczy
        dostaję;-)
        • jenny1 Re: Małe sprostowanie 19.02.05, 12:48
          A ja zamierzam brać mojego przyszłego szkraba do samolotu, mam nadzieje ,ze
          moje dziecko będzie uwielbiało podróże tak samo jak my ,że damy sobie z męzem
          radę , choc nie ukrywam ,ze tez się tego boję ,ale do odważnych świat nalezy:)
          ostatnio leciałam dobrych parę godzin męczących nawet dla dorosłego człowieka,
          ale były w samolocie chyba trzy matki z małymi bobasami , które świetnie
          znosiły podróż, chyba nawet lepiej od swych mamuś:)widzę rok w rok takich
          podróżujących po całym świecie rodziców małych bobasów i ten widok mnie i mego
          meza przekonuje:)
          • barcellona Re: Małe sprostowanie 19.02.05, 13:16
            Zgadzam się! To żadna przeszkoda podrózowac z maluchem:) Wiadomo, że wakacje zmieniaja troszkę charakter, ale ma to swoje uroki!! Bo dzieciaczki to sam urok!
            I nie zgadzam się z wypowiedziami kobiet (nie matek!), które posiadanie dziecka sprowadzają do pieluch!
            Kazdy ma swój pogląd na życie. Ja sie cieszę z tego jak jest. A za 10 lat jak moje Pociechy będa juz duże, a ja będe młodą (34 letnią) mamą będe miała mozliwość pojechania z nimi w najbardziej odległe zakątki swiata i wtedy moze tez mnie będzie na to po prostu stać!

            • przyszla_mama1 Re: Małe sprostowanie 19.02.05, 13:22
              Ja jestem zwolenniczka posiadania dzieci w mlodym wieku i nie uwazam to za cos
              zlego czy "przeszkode" a co do wakacji to napewno sa uroki siedzenia na mazurah
              itp. ja bylam szczesliwa kiedy z rodzicami jezdzilismy pod namioty i bylo
              ognisko itp. bo najwazniejszy czas w zyciu to czas spedzony z dziecmi i sama
              chcem miec ich 2-3 :)) i tez pragne byc MLODA MAMA i Napewno dziecko w niczym
              mi nie przeszkodzi nawet marze o wakacjach np w Krakowie albo na Mazurach
              mmm... :))
        • martaglowacka Re: Małe sprostowanie 23.02.05, 10:19
          A to nie jest dokładnie tak. U nas jak pojawił się na świecie Mateuszek wcale
          nie zrezygnowaliśmy z wyjazdów. Fakt - pomogli nam w tym Rodzice, którzy
          opiekowali się Mateuszem podczas naszych wyjazdów. I tak jak miał 3 miesiące
          byliśmy na sylwestrowym wyjeździe w Pradze, potem w wakacje Egipt, w następnym
          roku Rodos, a w tym Kreta już z Mateuszkiem. Oczywiście są to tygodniowe
          wyjazdy, aby na dłużej sę nie rozstawać (choć już na miejscu widzieliśmy dużo
          par z malutkimi dzieciaczkami). Dużą część wakacji spędzamy nad jeziorem lub w
          podobnej "głuszy" :)
          Poza tym gdy będę miała 35 lat moje dzieci będą jeździły już same na kolonie i
          obozy a my będziemy mogli znowu pozwolić sobie na samotne dalekie podróże :)
          Pozdrawiam
          Marta
    • mynia_pynia Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 19.02.05, 15:01
      A ja powiem tak, jeszcze rok temu nawet nie myślałam o dziecku (jak sobie myśle
      o ślubie to dalej mi się niedobrze robi) ale teraz to dzidzi chodzi mi cały
      czas po głowie.
      Powiem więcej że miałam faceta z którym byłam 7 lat i jakoś po skończeniu
      studiów przerażenie mnie wzieło że trzeba coś z życiem zrobić.
      I postanowiłam odejśc co wywołałao szok wszystkich.
      Hmmmm....ja chce mieć dzidzi (naszczęście kandydata na tatę mam)
      • lanaja Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 19.02.05, 15:41
        Kochane.. dlkaczego nikt nie pisze, ze kazda z nas jest INNA, jedyna i nie
        porownywalna. Kazda z nas inanczej spedza dzien... osboby uczace sie na
        utrzymaniu rodzicow ( a kto powiedzial ze uczace sie= na utrzymaniu), mlode
        niedojrzale (wcale mloda osobba nie musi byc niedojrzala), wakacje z dzieckiem
        nie sa takie jak bez?? ( kazde wakacje moga byc fajne badz nie w zaleznosci od
        tego co kto lubi). Ja mam 21 lat, studiuje na UW, utrzymuje sie calkiem sama od
        roku i mam wspanialego mezczyzne od 4 lat. Nie podpisze sie pod niczym co
        mowicie, bo kazda z was ma racje jezeli lubi to co robi i robi to swiadomie. Ja
        o malzenstwie nawet nie chce slyszec i to jest piekne w moim przypadku bo wiem
        ze nie jestem na to gotowa. Dziecko??? Nie dla mnie... ale podziwiam, rozumiem
        i pozdrawiam serdecznie wszystkie mlode mamy.

        ps. i przestancie z tymi wakacjami.. mi jakby ktos powiedzial ze byl w Egipcie,
        Turcji, Mazurach czy gdziekolwiek indziej??.. Fajnie, bo mu to sprawilo
        przyjemnosc, ale po co sie tym chwalic???
        • przyszla_mama1 Re: :) 19.02.05, 15:52
          zaczelo sie od vinca
          "Ps. W pażdzierniku odbieramy mieszkanie a za rok jedziemy do Nepalu!;-)" wiec
          dyskusja poszla na inny kierunek bo nie wiem po co o tym wspominala zeby zrobic
          na zlosc dziewczyna ktore maja dzieci i sa szczesliwe w zwiazkach? moim zdaniem
          takie posty sa bez sensu bo kazdy bedzie uwazal ze to wlasnie on robi dobrze i
          ma racje :) masz racje linaja kazda z nas jest inna i ma inne potrzeby.
          Pozdrawiam.
          • malena_b Re: :) 19.02.05, 16:45
            Nigdy nie spieszyło mi się ani do ślubu, ani tym bardziej do posiadania dzieci,
            nie zostałam wychowana na kurę domową a wręcz przeciwnie i na pewno moim celem
            nie było złapanie męża. Zawsze sobie powtarzałam, że najpierw studia,
            wykształcenie, kariera potem rodzina. A jednak, wychodzę za mąż dużo szybciej
            niż myślałam, czasem życie płata nam figle i wcale nie mam tu na myśli ciąży (w
            ciąży nie jestem i jeszcze długo nie będę.Po prostu spotkałam tego jednego,
            jedynego i nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy czekać ze ślubem. Mieszkamy
            ze sobą już prawie 3 lata, do tej pory wynajmowaliśmy mieszkanie ale właśnie
            przeprowadzamy się do własnego mieskzania,na które bardzo długo czekaliśmy.
            Sami się utrzymujemy, na wszystko nam starcza, samochodu nie mamy ale nie
            wszystko naraz, własne mieszkanie to chyba i tak dużo jak na dzisiejsze czasy.
            Ja mam 23 lata, mój narzeczony 25. Oboje studiujemy i pracujemy, ja zarabiam
            mniej ale nie jestem od nikogo zależna. Nie zamierzam z niczego rezygnować,
            zrealizuję wszystkie swoje plany i osiągne wszystkie cele, a oparcie jakie będę
            miała w swoim mężu mi tylko w tym pomoże, więc nie rozumiem dlaczego mielibyśmy
            zwlekać z tą decyzją i czekać aż będziemy starsi?? Jak widać, nie zawsze jest
            to zabawa w dom i chęć wystąpienia w białej sukni...Dzieci jeszcze nie
            planujemy, ale wiadomo, że różnie może być, jeśli zajdę w ciąże będziemy na
            pewno bardzo szczęśliwi i damy sobie radę. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, a to
            chyba jest najważniejsze! Pozwólmy każdemu żyć, tak jak chce, nie ma jednej
            jedynej uniwersalnej recepty na szczęście.
        • barcellona Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 19.02.05, 18:47
          Wspaniałe podsumowanie:)
          Każda ma inny sposób na zycie!
          Najwazniejsze żeby byc szczęśliwą. A każdą uszczęśliwia co innego!
          Pozdrawiam i życzę swojej drogi:)
    • samosia2 Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 19.02.05, 16:57
      Witam, stanowczo się z Tobą zgadzam. Sama mam 27 lat, tak jak barcellona dwa
      kierunki już ukończone przy czym oba magisterskie, bardzo dobrze płatną pracę,
      no i oczywiście wspaniałego mężczyznę, który się oświadczył... na całe
      szczęście udało mi się mu wytłumaczyć, że to nie jest do końca dobry pomysł, w
      naszym przypadku niczego nie zmieni - a imprezę dla znajomych możemy zrobić
      taniej i to z każdej innej okazji :)
      Jak obserwuję znane mi małżeństwa - to ukazuje mi się obraz żony, która wyszła
      za mąż bo: 1) chciała mieć dziecko, 2)chciała mieć pieniądze męża, 3) chciała
      się wyrwać z domu a inaczej rodzice nie pozwoliliby jej mieszkać z mężczyzną
      jej życia.
      Sama osobiście rozwodzę (jestem prawnikiem:) w tej chwili 25 latkę, która
      wyszła za mąż w wieku lat 21, z powodu nr 3 a teraz właśnie poznała kogoś kto
      okazał się fajniejszy. Problemów z tym tyle, że szkoda gadać a tak po prostu
      byłoby kulturalnie i bez prania brudów w sądzie...
      • przyszla_mama1 Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 19.02.05, 17:19
        no nie kazdy chce sie wyrywac z domu czy liczyc pieniadze meza my mieszkamy
        razem 3 ms narazie planujemy slub cywilny jestesmy ze soba 4 lata i czujemy ze
        jestesmy dla siebie stworzeni. Mam znajoma ktora ma 24 lata i jest 3 lata po
        slubie i chciala sie rozwiesc bo maz okazal sie chorym zazdrosnikiem ale
        rodzice nie pozwolili jej sie rozwiezc wiec to smieszna i glupia sytuacja ale
        skoro ktos chce to czemu nie? :)
      • jenny1 Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 19.02.05, 17:19
        samosia2 napisała:

        > Witam, stanowczo się z Tobą zgadzam. Sama mam 27 lat,

        Ciut więcej miałam jak wychodziałam za mąz :)

        tak jak barcellona dwa
        > kierunki już ukończone przy czym oba magisterskie, bardzo dobrze płatną
        pracę,



        nie ty jedna:P

        > no i oczywiście wspaniałego mężczyznę, który się oświadczył...

        wyszłam za takiego mężczyznę:P


        > szczęście udało mi się mu wytłumaczyć, że to nie jest do końca dobry pomysł,
        w
        > naszym przypadku niczego nie zmieni - a imprezę dla znajomych możemy zrobić
        > taniej i to z każdej innej okazji :)

        Imprezę rzeczywiście można zrobic kameralną, a co do jedynie słusznej drogi
        jaka jest konkubinat to bym polemizowała:P


        > Jak obserwuję znane mi małżeństwa - to ukazuje mi się obraz żony, która
        wyszła
        > za mąż bo: 1) chciała mieć dziecko, 2)chciała mieć pieniądze męża, 3) chciała
        > się wyrwać z domu a inaczej rodzice nie pozwoliliby jej mieszkać z mężczyzną
        > jej życia.


        A ja znam w swym otoczeniu same fajne i zgodne małzenstwa, co ciekawe średnia
        wieku zawierania slubów to 28 lat, nie ma reguły, na dwoje babka wróżyła.




        > Sama osobiście rozwodzę (jestem prawnikiem:) w tej chwili 25 latkę, która
        > wyszła za mąż w wieku lat 21, z powodu nr 3 a teraz właśnie poznała kogoś kto
        > okazał się fajniejszy. Problemów z tym tyle, że szkoda gadać a tak po prostu
        > byłoby kulturalnie i bez prania brudów w sądzie...


        No cóz błędy młodości, gorzej jeśli sa to takie błędy ,które w znacznym stopniu
        zawarzają na życiu nie tylko samych zaineresowanych, ale i na podejsciu do
        życia innych.
      • malena_b Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 19.02.05, 17:29
        samosia2 napisała:

        > Jak obserwuję znane mi małżeństwa - to ukazuje mi się obraz żony, która
        wyszła
        > za mąż bo: 1) chciała mieć dziecko, 2)chciała mieć pieniądze męża, 3) chciała
        > się wyrwać z domu a inaczej rodzice nie pozwoliliby jej mieszkać z mężczyzną
        > jej życia.

        To, że znasz akurat takie małżeństwa, jeszcze o niczym nie świadczy i raczej
        nie jest dostatecznym powodem do generalizowania. Ja nie mogę podpisać się pod
        żaden punnkt. 1 - dziecka mieć jeszcze nie chcę, nawet jeśli bym chciała to nie
        wychodziłabym z tego powodu za mąż - jakaś paranoja. 2 - sama dosyć dobrze
        zarabiam więc to też odpada. 3 - Mieszkam z moim mężczyzną od prawie 3 lat i
        dopiero niedawno zdecydowaliśmy się na ślub.

        > Sama osobiście rozwodzę (jestem prawnikiem:) w tej chwili 25 latkę, która
        > wyszła za mąż w wieku lat 21, z powodu nr 3 a teraz właśnie poznała kogoś kto
        > okazał się fajniejszy. Problemów z tym tyle, że szkoda gadać a tak po prostu
        > byłoby kulturalnie i bez prania brudów w sądzie...

        To również o niczym nie świadczy, nie ma reguły, rozwody zdarzają się wśród
        małżeństw o rożnym stażu, w różnym wieku i z różnych przyczyn. Jeden przypadek
        o niczym nie świadczy, acczkolwiek zgadzam się, że wychodzenie za mąż z jednego
        z trzech wymienionych powodów jest pomyłką.

        Troszkę wiecej zrozumienia i akceptacji dla ludzi, którzy troszkę inaczej
        podchodzą do życia :)
        • barcellona Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 19.02.05, 18:44
          Niestety to co napisała Pani Prawnik jest prawda, potwierdzaja to statystyki. Najwięcej jest rozwodów w ciągu 2 lat po zawarciu związku! I dotyczy to młodych (wiekowo) małżeństw.
          Sama wyszłam za mąz w wieku 21 lat, ale w tym roku obchodzimy 8 lecie naszej znajomości:) I wiem, ze te okrutne statystyki mnie nie dotyczą.
          Aha i samosia2 chyba musi dodac jeszcze jedna kategorię: 4) miłość.
          Ponieważ nie mieszcze się w żadnej kategorii:(
          • misiolap Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 21.02.05, 14:50
            no wlasnie!!! MILOSC!!!!!
            czemu do tej pory nikt o tym nie wspomnial???
            przeciez to wlasnie przede wszystkim dlatego ludziom sie spieszy. a
            przynajmniej wedlug mnie taki powinien byc ten pierwszy powod, chec bycia
            razem, na zawsze, na dobre i zle...
            i ja przyznaje ze tez bym juz chciala, i, co wiecej, nie widze w tym nic zlego
            (mam 25 lat).
            niestety, moj facet nawet nie chce rozmawiac na ten temat...
    • abneptis Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 21.02.05, 17:25
      Cześć,

      A ja jestem tak wychowana ze jak czegoś pragnę to do tego dażę..
      I tak zeszłym roku wziełam ślub , w tym odbiore mieszaknie i postaram sie o
      potomka za 1,5 roku skoncze studia
      Nikt mnie nie wychował na kure domowa, aczkolwiek czasem mi sie marzy gotowac i
      sprzatac dla meza przez pare miesiecy zamiast zapierdzielac do pracy i na
      uczelnie ..
    • julka00 Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 21.02.05, 22:25
      Nie dziwię ci się, że nie chcesz na razie wychodzic za mąż, bo to, że masz 25
      lat, wyższe wykszt. , jesteś niezależna finansowo i masz chłopaka, to jeszcze
      nie jest powód aby brać ślub.

      Ślub bierze się, gdy dwoje kochających się ludzi dochodzi do wniosku, że chcą
      ze sobą spędzić resztę życia. nie tylko są pewni, że potrafia tak długo ze sobą
      wytrzymać, oni są pewni, że NIE potrafią wytrzymać bez siebie. Mogą do takiego
      wniosku dojść w wieku lat 20stu, albo i 50ciu. Jeśli nie czujesz , że chcesz
      spędzic resztę życia ze swoim chłopakiem, to na nic się zda niezalezność
      finansowa, bo ona nie ma tu nic do rzeczy. to jedynie środek.

      My wzięliśmy ślub w wieku 23 lat, po wieloletniej znajomości i długim
      oczekiwaniu na "sprzyjające ślubowi" warunki. No i nie uważam, że się
      pospieszyliśmy, bo niby na co mielismy czekać?
      A jeśli chodzi o niezależność, to na pewno w jakimś stopniu zależymy od siebie
      nawzajem, ale nie jest to coś złego. Ty to nazwiesz zależnością, a ja wzajemnym
      wsparciem.
      Jesli chodzi o dzieci, to chyba jeszcze trochę poczekają. I to nie z powodu
      kariery, tylko kilku "ryzykownych" marzeń do spełnienia i chęci wyszumienia się
      jeszcze troszkę
      • xapur Celna uwaga. 22.02.05, 11:26
        julka00 napisała:
        "Ślub bierze się, gdy dwoje kochających się ludzi dochodzi do wniosku, że chcą
        ze sobą spędzić resztę życia. nie tylko są pewni, że potrafia tak długo ze sobą
        wytrzymać, oni są pewni, że NIE potrafią wytrzymać bez siebie."

        Tu chyba sedno sprawy. Kłopot tylko w tym by umieć wyczuć ten moment. Poza tym
        niektórzy, a może nawet większośc zwyczajnie nie jest zdolna do tego, by żyć
        wspólnie z jedną osobą do końca życia (czy choćby przez dłuższy czas).
        • oxygen100 Re: Celna uwaga. 22.02.05, 11:38
          hehe a my sie pobralismy zeby starzy nie marudzili ze bzykamy sie bez grzechu
          • oxygen100 Re: Celna uwaga. 22.02.05, 11:38
            cos mi sie po... mialo byc ze bzykamy sie i zyjemy w grzechu:P
            • xapur I tak zrozumiałem. 22.02.05, 11:54
              Cóż, różne są powody. Ja nawet ostatnio zacząłem się zastanawiać po co
              właściwie chcę brać ślub kościelny skoro zaczynam wątpić w Boga. Tzn. wierzę,
              że istniej ale czy koniecznie taki jak to przedstawia doktryna katolicka? Ot i
              mam problem. Może przykładam do wiary za dużo racjonalizmu? Hm, sorry,
              zagalopowałem się - nie to forum.
    • oxygen100 Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 22.02.05, 10:42
      hehe wez poprawke ze w naszym kraju ciagle ciemnota i zabobon swieca triumf.
      Dziewczyny nasluchaly sie obiegowych opinii ze nalezy miec dzieci przed 30-tka
      bo jak nie to kanal:))) no i niesie sie to jak wiesc gminna ze mus jest miec
      dzidzi do 30-tki a jeszce lepeij wczesniej. A moja gin twierdzi ze najlpszy
      wiek jest po 30-tce. Zreszta sama jest poznawa matka. A przeciez plodnosc
      troche spada po 38-roku zycia. No i trzeba wziac pod uwage ze statystyka to nie
      wyrocznia:)) No ale co kto lubi.
      • okopatrzy Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 22.02.05, 20:59
        wreszcie jakas pozytywna odpowiedz na moj list,jak do tej pory to mnie skopali
        na forum, nie rozumiem dlaczego. Jezeli ktos pisze ze jest zdala od wyjscia za
        maz itd to dostaje 48 listow krytyki a dwa pozytywne (i to w nie tylko moim
        przypadku). Piszecie ze ja krytykujei oceniam innych, a sami mnie krytykujecie
        sugerujac ze mam zle wzorce a moze nie wiem co to milosc czy chlopak mnie nie
        kocha.I tak uwazam ze mam racje.
    • martaglowacka Re: DLACZEGO TAK WAM SIE SPIESZY...............? 23.02.05, 09:54
      Bo to fantastycznie być dla swoich Dzieci młodą, piękną i energiczną :) Mam 25
      lat, 3,5 letniego synka i Dziewuszkę w brzuszku :) Gdy mój syn stanie się
      pełnoletni, ja w tym samym roku skończę 40 lat :) Tak więc razem wzniesiemy
      toast :)
      To fajnie mieć dużo cierpliwości i sił dla Maluszków. Jednocześnie sami
      jesteśmy jeszcze trochę "zbzikowani" i stać nas na wygłupy godne
      przedszkolaka :)
      A co do złapania faceta, Męża poznałam mając 13 lat, więc i tak długooo
      czekaliśmy :P
Pełna wersja