achille
11.05.05, 12:06
osiem lat temu poznałam swojego obecnego męża i wiem ,że lubiał narkotyki od
miekkich po twarde i wcale siebie nie oszczędzał.rozstaliśmy się na pięć lat
i od trzech znowu jesteśmy razem z tym,że ja z dzieckiem a on bez narkotyków.
Teraz mamy jeszcze córcie.Mojego syna przyjał z otwartymi ramionami ,jest dla
niego wspaniałym ojcem i jest nim między innymi dlatego,że
jest ''czysty''.rok temu był za granicą i przyznał sie ,że palił haszysz (ch?)
Wybaczyłam ,bo nie był na miejscu,nie było go przy nas no i fakt ,że sam mi o
tym powiedział-to chyba znaczy ,że jest szczery,że mnie okłamuje.Myślicie ,że
moge byc pewna tego,że nie zacznie brać...??