Dodaj do ulubionych

sex a spowiedz

15.05.05, 14:28
Jeśli jesteście katolikami i poprostu się pieścicie(oral)ze swoim mężem to
spowiadacie sie później z tego czy nie traktujecie tego wogóle jako grzech??
Wiem,że pewnie mnie zjedziecie,że takimi głupościami zawracam wam
głowę...alejestem ciekawa bo ja sie spowiadam,ale może inni traktują to na
lighcie...napiszcie,co wam zależy
Obserwuj wątek
    • manianka_1 Re: sex a spowiedz 15.05.05, 15:09
      Hej jestem na bieżaco po lekturze ksiażki "Byłem ksiedzem 2" rozdział "z czego
      spowiadają sie ludzie" i jest tam wzmianka o seksie oralnym, onanizmie itp.
      Zgadzam sie z autorem, byłym ksiedzem, który mówi:"....ludzie dajcie sobie
      luz!(...) To są tylko i wyłacznie Wasze sprawy i nikt nie może Wam dyktowac co i
      jak macie robić we własnej sypialni(...)". Nigdzie także w przykazaniach nie ma
      wzmianki o tym, ze nie wolno kochac się inaczej niż "po bożemu". Dlatego myslę,
      ze każdy powinien postepowac wedle swojego sumienia, jesli czuje, ze to grzech
      to moze sie wyspowiadac, ale nalezy pamiętać, że ta "ostra" spowiedz może
      wyostrzyć apetyt księży na tego podobne sprawy :P.Pozdrawiam
      • jacuniek Re: sex a spowiedz 31.05.05, 14:12
        Jest w Biblii wzmianka o niejakim Onanie, który kochając się wylewał nasienie
        poza ciało partnerki, tak więc stosunki przerywane są napiętnowane, ale
        powiedzmy sobie szczerze, czy taki stosunek jest objawem miłości? A co do
        pieszczot to przypomina się to co kiedyś mówił bardzo mądry Karmelita na jakiś
        rekolekcjach: "twoje ciało po ślubie nie należy do Ciebie, lecz do partnera
        (ki)." I naprawdę to jak się pieścicie myślę powinno wypływać z potrzeb waszych
        serc, a nie z kanonów i książęk. Wtedy miłość będzie czysta. Bo czyż nie chodzi
        tu przede wszystkim o drugą osobę, a nie o samozadowolenie? Mi np jest tym
        bardziej przyjemnie, ile więcej mogę dać swojej małońce :-) I prawdą jest, żeby
        księżom nie robić bałaganu w umysłach przedstawianiem fizjologii swojego
        współżycia. W spowiedzi trzeba rozliczyć się z miłości!!
    • paulinek1 Re: sex a spowiedz 15.05.05, 17:09
      myślę, że to co robią( a raczej jak robią) małżonkowie za drzwiami sypialni to
      już tylko i wyłacznie ich sprawa. nigdzie nie jest powiedziane, że sex oralny
      czy analny czy jakis tam inny jest grzechem- najważniejsze zeby się spelniac w
      pozyciu malzenskim i miec z niego satysfakcje
    • mam_to_w_nosie Re: sex a spowiedz 15.05.05, 23:42
      O rrrrrany, właśnie przeżyłam totalny szok po tak miłej, spokojnej niedzieli...
      Spowiadasz się z seksu z własnym mężem????? No chyba, że on nie kościelny, ale
      przypuszczam, że macie ślub kościelny więc ja tu czegoś nie zrozumiałam. O ile
      się nie mylę, w religii katolickiej grzechem jest seks pozamałżeński, czy coś
      przegapiłam?
      Ale macie pomysły...
      • bd_007 Re: sex a spowiedz 16.05.05, 12:33
        Witam,

        mam_to_w_nosie napisała:

        > przypuszczam, że macie ślub kościelny więc ja tu czegoś nie zrozumiałam. O ile
        > się nie mylę, w religii katolickiej grzechem jest seks pozamałżeński, czy coś
        > przegapiłam?

        Mylisz się i wiele przegapiłaś. Poza pojęciem "czystość przedmałżeńska" jest
        jeszcze "czystość małżeńska" i obiejmuje ona nie tylko zdradę, ale i pożycie
        małżonków. W małżeństwie kaolickim petting czy seks analny lub oralny bez
        właściwiego stosunku jest nieprawidłowy, wynika to np. z wykładni "Humanae
        Vitae", sporo jest na ten temat na stronach katolickich.

        U niewierzących czy "wierzących po swojemu" może to takie postawienie sprawy
        wydać śmieszne, ale warto wiedzieć jak sprawy stoją i nie wprowadzać ludzi w
        błąd, że Kosciół nie ma nic do tego, co się dzieje w małżeńskiej sypialni, bo
        dla prawdziwych katolików (którzy poważnie i niewybiórczo traktują swoją
        religię) jednak ma.

        pozdrawiam,
        BD
        • robertmar1 Re: sex a spowiedz 16.05.05, 15:59
          Zaraz, zaraz... Czy to znaczy, że np. samo pieszczenie piersi jest grzechem,
          gdy nie ma stosunku? Chyba coś pokręciłaś...
        • aaa73 Re: sex a spowiedz 16.05.05, 19:38
          Zgadzam się z bd_007 w 100%. Jeżeli ktoś mówi o sobie "katolik", to ma
          obowiązek dostosować się do wymogów tej religii (które np. w porównaniu z
          islamem wcale nie wydają się tak trudne do wypełnienia). Jeżeli wierzę w Boga,
          w Jego słowo, które zostawił w Kościele, by ten mi je przekazywał, to muszę
          liczyć się z tym, że również sferę seksu muszę temu słowu podporządkować. Jeśli
          wierzę,że ten Kościół głosi Słowo Boże,to wręcz chce wiedzieć i stosować się do
          tego, co mówi na temat małżeńskiej sypialni bo wierzę, że jest to słuszne i da
          mi szczęście. Stwierdzenie, ze w Biblii nie ma nic na ten temat mnie nie
          przekonuje-po pierwsze, coś jest, a po drugie, są jeszcze dokumenty kościelne,
          jak np. encyklika Humane Vitae, które też mamy obowiązek przyjąć i wypełniać,
          wierzymy bowiem, że zostały napisane pod tchnieniem Ducha św. Jeśli komuś nie
          odpowiada, nie ma sprawy, nie wszyscy muszą być katolikami. Nienawidze
          natomiast hipokryzi. Tak na marginesie, seks oralny czy pieszczoty w
          małżeństwie nie są grzechem, o ile prowadzą do normalengo stusunku, a więc w
          ramach gry wstępnej.
          • robertmar1 Re: sex a spowiedz 16.05.05, 20:02
            To może Ty mi odpowiesz na pytanie czy małżonkowie poprzestający na (powiedzmy)
            namiętnym pocałunku grzeszą???
            • aaa73 Re: sex a spowiedz 16.05.05, 22:52
              Oczywiście,że nie!Nie tylko pocałunkiem nie grzeszą,ale nawet pewnymi
              pieszczotami,jeśli nie podniecają je ich tak bardzo,że dichodzi do
              orgazmu.Myślę,że większość z Was byłaby zaskoczona, co małżonkom "wolno"...
              • triss_merigold6 Re: sex a spowiedz 16.05.05, 23:03
                Sorry ale IMO poślubieni sobie ludzie powinni być na tyle dorośli i
                samodzielnie myślący, żeby nie pytać nikogo co wolno im robić w małżeńskiej
                sypialni. Seks, dzieci, to także wg. KK element małżeństwa budujący i
                podtrzymujący więź. Polecam chociażby debilne podręczniki o wychowaniu do życia
                w rodzinie (katolickie, a jakże).
                • aaa73 Re: sex a spowiedz 17.05.05, 13:52
                  Jeżeli ktoś nie potrzebuje (wg wałsnego mniemania) by ktoś (Bóg, KK) mówił
                  im,co mają robić w sypialni, a idąc dalej jak mają żyć, kochać,itp, itd. to
                  niech nie mówi, że jest katolikiem i niech w ogóle nie chodzi do spowiedzi. I
                  nie ma problemu.
                  • kadya Re: sex a spowiedz 17.05.05, 14:22
                    hm..no tak, ach te dokumenty poz Biblią. Podobno według nich też trzeba
                    postępować... ale czy w takim razie może mi ktos powiedzieć skąd???! biorą się,
                    a w zasadzie brały się takie nauki KK- podobno natchnione prze DŚ- w których
                    rozkazywano wręcz do zabijania "niewiernych"?? a później KK przeprasza..i nawet
                    takie zabijanie uważa za grzech! (wtedy to nie był grzech tylko powinność
                    niemalże i powód do chwały). Ciekawe, czy to co się dzieje w sypialni między
                    małżonkami też uzna za ich własną sprawę, a chęć regulowania tego za błąd- bo
                    ja bym się wcale nie zdziwiła.
                    Przepraszam, jeżeli uraziłam czyjeś uczucia religijne- nie miałam tego na celu.
                    po prostu napisałam swoje przemyślenia
                    pozdrawiam
                    • maxy6 Re: sex a spowiedz 01.06.05, 16:17
                      Tak czytam wasze wypowiedzi niektóre i jestem przerazony. Jakbym miał takie
                      żony jak niektóre z was opisują to bym się załamał i na pewno znalazł normalną
                      dojrzałą kobietę. Na szczeście z moja żoną jest ok. Normalnie załamać sie
                      można. A te wasze interrpretacje religijne itd. to poprostu kompromitacja
                      waszej dojrzałości emocjonalnej. To trzeba leczyć, bo ta blokada, albo zniszczy
                      wsze małżeństwo i rodzine , albo zakończy sie jakąś chorobą psychiczną. NIe
                      zdajecie sobie sprawy ile tracicie dziewczyny. NIe rozumiem tylko waszych
                      mężów, albo to jacyś impotenci, maminsynki, ciapy, pantofle itd. albo mają
                      kogoś na boku. Bo z takim podejściem dla większości zdrowych emocjonalnie i
                      wykształconych ludzi jesteście nie do przyjęcia i albo oni odejdą albo bedą
                      szukać wrazeń poza. Gorzej niż średniowiecze, normalnie młot na czarownice. Ja
                      jestem załamany tymi waszymi niektórymi wypowiedziami. Ale to nie mój problem -
                      każdy płaci za swoje życie z własego rachunku.
          • iurandum Re: sex a spowiedz 21.05.05, 14:12
            Twoja legalistyczna postawa mnie zadziwia. Czy czując sie Polką (Polakiem) bez
            zastrzeżeń stosujesz sie do najgłubszego przepisu wydanego przez sejm tylko
            dlatego że jest to obowiazujacym prawem?
            Czy jezeli rozbucane podatki powoduja że 30% procent polaków funkcjonuje w
            szarej strefie i nie wykonuje podstawowego obowiazku obywatela wobec pąństwa to
            juz nie są Polakami?
            Od czasów Chrystusa pogląd na to co dzieje sie w sypialni zmienieał sie pare
            razy . I jeszcze za naszego życia sie zmieni. Prezerwatywy dostały zgodę w tym
            roku (tylko w Afryce).
            • isma Re: sex a spowiedz 22.05.05, 20:42
              Daj no zrodlowy link na te "zgode w Afryce".
            • karolinka86 Re: sex a spowiedz 31.05.05, 12:49
              ogółem mówiąc nie przeczytałam wszytskich wypowiedzi , ale ja uważam niech
              każdy żyje według swojego sumienia. chce ktoś się spowiadac ,to niech sie
              spowiada, ja osobiście nie wyobrażam sobie ze mialabym nie uprawiac seksu
              przed ślubem. za co jestem ostro krytykowana przez brata. i normalnie się z
              tego spowiadam. czasem mam pouczenie w trakcie spowiedzi czasem nie.
              normalnie wierzę w Boga i chodzę do kościoła, modlę się, ale jestem słabym
              katolikiem ciągle upadającym i mysle że Bóg i tak mnie kocha.
        • czajkax2 Re: sex a spowiedz 18.05.05, 23:22
          bd_007 napisał:

          Poza pojęciem "czystość przedmałżeńska" jest
          > jeszcze "czystość małżeńska" i obiejmuje ona nie tylko zdradę, ale i pożycie
          > małżonków. W małżeństwie kaolickim petting czy seks analny lub oralny bez
          > właściwiego stosunku jest nieprawidłowy, wynika to np. z wykładni "Humanae
          > Vitae", sporo jest na ten temat na stronach katolickich.

          ło mtako, to ja wspólczuje "prawdziwym katolikom". Naprawdę!!
    • triss_merigold6 Re: sex a spowiedz 15.05.05, 23:45
      Jestes zwykłą ekshibicjonistką. Po prostu lubisz opowiadać anonimowemu facetowi
      za kratką ze szczegółami co robisz w pościeli.P
      • annb Re: sex a spowiedz 16.05.05, 08:19
        nic dodać nic ująć
        róznych Bozia ma lokatorow,
        • dalila81 do annb 21.05.05, 19:05
          nie odczytaj tego, jako ironię..ale proszę wytłumacz mi kot to
          jest "Bozia"???????????????????????????????
          litosci..tylko nie wiara infantylna!!!!
    • cinnoir Re: sex a spowiedz 16.05.05, 15:37
      oj, to wychodzi na to, że należy się też spowiadać z każdego stosunku, który
      nie służy prokreacji (prezerwatywy to narzędzie szatana:-))) ... kaszana... z
      przyjemności nici :-)))))
      A tak na serio, to zależy od osoby i od tego jak bardzo potrzebuje, żeby ktoś
      inny za nią decydował co jej wolno w małżeństwie a czego nie.
      • isma Re: sex a spowiedz 16.05.05, 18:12
        To po co, ja sie pytam, latac do spowiedzi, jak tak sie zupelnie o wszystkim
        chce samemu decydowac?
        Ludzie, mniej hipokryzji, co? Odpuscie sobie te konfesjonaly, naprawde nie ma
        przymusu udawania katolika. Jak sie chce wierzyc tylko w Biblie, to mozna
        zostac protestantem dowolnej denominacji, i ze spowiedzia spokoj.
      • zzzytkaaa Re: sex a spowiedz 17.05.05, 11:28
        z prezerwatywy to się niestety trzeba spowiadać.....
        • triss_merigold6 Re: sex a spowiedz 17.05.05, 11:29
          Kto ci każe?
    • mam_to_w_nosie Re: sex a spowiedz 18.05.05, 18:41
      Ktoś mi tutaj napisał w odpowiedzi na moją wypowiedź coś na temat "czystości
      małżeńskiej" w KK. Katoliczką się nazywać nie będę aczkolwiek zostałam w tej
      religii wychowana, do kościoła swego czasu regularnie chodziłam, na lekcje
      religii takoż, biblię czytałam nie raz i ogólnie interesuję się tematem religii
      katolickiej z różnych przyczyn ale jako żywo nie słyszałam nigdy, że z
      kościelnym mężem nie mogę robić w sypialni co mi się podoba. Przepytałam
      kilkoro znajomych co ślub kościelny za sobą mają czy takie coś na naukach było, wszyscy zaprzeczyli. Sobie myślę, no może te kilka osób na jakieś wybrakowane
      nauki chodziło, sięgnęłam dalej. Rozmawiałam wczoraj ze znajomym księdzem,
      prawie mnie wyśmiał. Sztuczna antykioncepcja owszem, to jest grzech według KK,
      ale czy ja się z mężem bzykam tak czy inaczej, czy się tylko pieścimy czy oral
      uprawiamy, to nikogo nie obchodzi. No chyba, że ten ksiądz też ma wybrakowaną
      wiedzę... ;-) Jeden kumpel ze szkoły został księdzem, nie omieszkam go o to
      zapytać, jak się okazja nadarzy. Może to jednak nie ja coś przegapiłam a
      coniektóre forumowiczki mają wiedzę sprzed potopu... ;-) Kościół powoli bo
      powoli ale też ewoluuje.
      Pzdrawiam!
      • isma Re: sex a spowiedz 19.05.05, 08:47
        Kotus,
        moze najpierw kilka ustalen o charekterze podstawowym, jak sie "ogolnie
        interesujesz tematem religii aktolickiej z roznych przyczyn", to z pewnoscia
        nie sa to informacje Ci nieznane.
        Przypominasz moze sobie, kto jest wedlug tej religii glowa Kosciola
        hierarchicznego? Nie papiez przypadkiem? Przypominasz moze sobie dogmat o
        nieomylnosci papieza w sprawach wiary i moralnosci?
        To teraz zastosuj sie do rad kolezanki, i poczytaj no encykliki, zamiast
        chwalic sie znajomosciami wsrod niezbyt douczonego duchowienstwa, ktore, jak
        pewnie wiesz, przymiotu nieomylnosci nie posiada.
        Gwarantuje, ze znajdziesz to, czego istnienia, nawet uwazajac sie za
        katoliczke, sie nie spodziewalas ;-O.
        • mam_to_w_nosie Re: sex a spowiedz 19.05.05, 15:32
          isma napisała:

          > Kotus,

          Tylko nie kotuś, bardzo proszę.

          > moze najpierw kilka ustalen o charekterze podstawowym, jak sie "ogolnie
          > interesujesz tematem religii aktolickiej z roznych przyczyn", to z pewnoscia
          > nie sa to informacje Ci nieznane.
          > Przypominasz moze sobie, kto jest wedlug tej religii glowa Kosciola
          > hierarchicznego? Nie papiez przypadkiem? Przypominasz moze sobie dogmat o
          > nieomylnosci papieza w sprawach wiary i moralnosci?

          Wyobraź sobie, że wiem, całkiem sporo na ten temat wiem, może nawet więcej niż
          Ci się wydaje. A co do dogmatu nieomylności, pozwolisz, że będę mieć na jego
          temat swoje zdanie. Papież taki sam człowiek jak każdy inny, popełnia tak samo
          błędy.

          > To teraz zastosuj sie do rad kolezanki, i poczytaj no encykliki, zamiast
          > chwalic sie znajomosciami wsrod niezbyt douczonego duchowienstwa, ktore, jak
          > pewnie wiesz, przymiotu nieomylnosci nie posiada.

          Encykliki również nie są mi obce. Na pewno nie wszystkie ale coś czytałam.
          Bądź uprzejma nie obrażać kogoś kogo nie znasz i nazywać go "niedouczonym", to
          po pierwsze. Po drugie, ja się nie przechwalam. Ponieważ bardzo zaintrygowało
          mnie to co napisała autorka wątku, postanowiłam się dowiedzieć u źródeł. I na
          pewno ksiądz, którego pytałam nie jest niedouczony, cokolwiek Ty o tym myślisz.

          > Gwarantuje, ze znajdziesz to, czego istnienia, nawet uwazajac sie za
          > katoliczke, sie nie spodziewalas ;-O.

          Nie uważam się za katoliczkę, napisałam to wyraźnie. A swoje zdanie na ten temat
          podtrzymuję, KK nie zabrania ani oralu ani analu ani nic z tych rzeczy, tyle,
          że zakończenie takiego stosunku powinno być "po bożemu".
          A tak na marginesie, odrobina zdrowego rozsądku oraz krytycyzmu jeszcze nikomu
          nie zaszkodziła również w podejściu do religii (katolickiej czy jakiejkolwiek
          innej). I ta odrobina zdrowego rozsądku nie wyklucza bycia katolikiem, Bóg
          jest miłosierny, wiele potrafi zrozumieć i wybaczyć, w przeciwieństwie do
          niektórych wrednych ludzi. Aha, i nie staraj się być bardziej papieska niż papież,
          to jakieś takie nasze ogólnonarodowe zboczenie w ostatnim czasie.
          Pozdrawiam!
          • isma Re: sex a spowiedz 20.05.05, 09:25
            No, wybacz, ale TY, w swojej wypowiedzi, z ktora polemizowalam, nic nie
            pisalas o tym, jakie powinno byc zakonczenie "oralu czy analu". Wypowiedzials
            sie natomiast na temat ich dopuszczalnosci, a to jest, no, nazwijmy to
            milosiernie, polprawda.

            Nie rozmawiamy o Twoim zdaniu na temat dogmatow (katoliczka nie jestes, wiec
            mozesz miec zdanie dowolne, Twoje prawo) tylko o tym, czy one katolikow
            obowiazuja. Obowiazuja? Niezaleznie od zdania na ich temat? No, wiec ponawiam
            rade: poczytaj u zrodla.

            Bog faktycznie jest milosierny, ale i sprawiedliwy. I tylko On decyduje o tym,
            co Jemu sie podoba.
            Natomiast: stajac sie czlonkiem jakiejkolwiek wspolnoty albo sie godzimy na
            zasady, ktore w niej obowiazuja, albo nie, i to ta wspolnota ma prawo nas z ich
            zachowywania rozliczac, w sposob przez siebie ustalony (np. przez spowiedz
            przed kaplanem ;-))). Ale na pewno nie maja takiego prawa osoby do niej NIE
            nalezace...
            • mam_to_w_nosie Re: sex a spowiedz 20.05.05, 14:59
              isma napisała:

              > Nie rozmawiamy o Twoim zdaniu na temat dogmatow (katoliczka nie jestes, wiec
              > mozesz miec zdanie dowolne, Twoje prawo) tylko o tym, czy one katolikow
              > obowiazuja. Obowiazuja? Niezaleznie od zdania na ich temat? No, wiec ponawiam
              > rade: poczytaj u zrodla.

              A jednak o subiektywnym (więc i moim) zdaniu rozmawiamy. Autorka wątku zapytała
              CZY się spowiadacie z tego, więc mowa tu o indywidualnych reakcjach wynikających
              z własnego zdania na dany temat. Ja się z tego nie spowiadam ale wynika to jedynie
              z faktu, że nie posiadam męża ;-)

              > Bog faktycznie jest milosierny, ale i sprawiedliwy. I tylko On decyduje o
              > tym, co Jemu sie podoba.
              > Natomiast: stajac sie czlonkiem jakiejkolwiek wspolnoty albo sie godzimy na
              > zasady, ktore w niej obowiazuja, albo nie, i to ta wspolnota ma prawo nas z
              > ich
              > zachowywania rozliczac, w sposob przez siebie ustalony (np. przez spowiedz
              > przed kaplanem ;-))). Ale na pewno nie maja takiego prawa osoby do niej NIE
              > nalezace...

              Do rozliczania nie mają (i ja nikogo nie rozliczam) ale do wyrażenia własnej opinii
              mają (i ja ją wyrażam). A wiesz co mnie w tym najbardziej śmieszy? To, że ludzie
              tak bardzo przejmują się właśnie takimi sprawami, a ja NIE wierzę, że Bóg jest
              strażnikiem tego, co się w sypialni z własnym mężem lub żoną robi. Tu niby
              taka pobożność, seksu się boją, księda w konfesjonale zanudzają a w życiu
              przekręty robią, łapówki biorą, podatków nie płacą, żony piorą, piją... Nie
              wspominająć o gorszych rzeczach. Nie generalizuję, wiem, że nie wszyscy ale
              niestety tak wygląda nasz polski katolicyzm, o zgrozo! A to taka piękna, skąd
              innąd religia, pełna miłości i miłosierdzia...
              Pozdrawiam!
              • astana1 Re: sex a spowiedz 20.05.05, 15:07
                Ale co to ma do rzeczy ze jakis katolik robi zle rzeczy? A protestanci nie
                robia? A ateisci nie robia? Jaki to jest argument za czymkolwiek? Nie rozumiem
                w ogole kontekstu w jakim piszesz. Wyszukiwanie jakichs dziwnych faktow na
                poparcie swoich tez jest troszke niepowazne. Pozdrawiam i zycze milego weekendu!
                • mam_to_w_nosie Re: sex a spowiedz 20.05.05, 17:21
                  astana1 napisał:

                  > Ale co to ma do rzeczy ze jakis katolik robi zle rzeczy? A protestanci nie
                  > robia? A ateisci nie robia?

                  Jasne, że robią.

                  > Jaki to jest argument za czymkolwiek? Nie rozumiem
                  > w ogole kontekstu w jakim piszesz. Wyszukiwanie jakichs dziwnych faktow na
                  > poparcie swoich tez jest troszke niepowazne. Pozdrawiam i zycze milego
                  > weekendu

                  To nie jest argument w tej dyskusji, ja zresztą nie przedstawiam żadnych argumentów,
                  każdy robi i spowiada się z czego uważa za stosowne i jak mu sumienie podpowiada.
                  Mnie tylko zastanawia i śmieszy, że Polacy (nie wszyscy rzecz jasna, ale na tym forum się to często spotyka) tak wielką wagę przywiązują do swojego życia intymnego,
                  co jest grzechem, co nie jest. Bóg dał nam ciała, wyposarzył w takie a nie inne
                  mechanizmy abyśmy mogli przekazywać życie i dzielić największą przyjemność
                  i intymność z ukochaną osobą i nie sądzę, żeby Go interesowało czy to "normalny"
                  stosunek, oral, anal, czy cokolwiek innego. Lepiej zastanówmy się czy w innych,
                  niepomiernie ważniejszych aspektach życia jesteśmy fair i żyjemy zgodnie z przykazaniami. Tylko tyle miałam na myśli.
                  Pozdrawiam.
                  • isma Re: sex a spowiedz 20.05.05, 18:40
                    No, wedlug katolikow, to Boga interesuja nie tylko przykazania, ale i to, co
                    Kosciol (w okreslonych formach, nie poprzez proboszcza X.) ma do powiedzenia.
                    Oczywiscie, dopuszam mysl, ze ktos moze twierdzic, ze katolicy nie maja racji.
                    Ale wobec tego, ponawiam pytanie, po co w ogole jest katolikiem? I po co sie
                    spowiada?

                    A co do tego, ze "tylko Polacy". No, o ile mi wiadomo, to papiez Pawel VI,
                    autor encykliki Humanae vitae, to Polakiem nie byl. Nic mi tez nie wiadomo o
                    tym, zeby nauczanie Kosciola, np. jego Katechizm, bylo inne w Watykanie, inne w
                    Polsce, a inne, powiedzmy, w Danii. A to, ze ludzie uwazajacy sie za katolikow,
                    do tego nauczania, stosuja sie do niego w tych czy innych krajach statystycznie
                    czesciej lub statystycznie rzadziej, to inna sprawa (czy z tego, ze na
                    warszawskiej Pradze czesto napadaja, nalezy wysnuc teze, ze napad nie jest w
                    Polsce karalny?)
        • mamand Re: sex a spowiedz 22.05.05, 10:20
          >Przypominasz moze sobie dogmat o
          > nieomylnosci papieza w sprawach wiary i moralnosci?

          dogmat o nieomylności papieża, jest o wiele bardziej skomplikowany niż ci się
          wydaje

          Jan Paweł II skorzystała z niego tylko kilka razy, w bardzo szczególnych
          okolicznościach

          status nieomylności mają tylko wypowiedzi ex catedra, konsultowane wcześniej z
          kardynałami i biskupami, i status ten jest wyraźnie zaznaczony


          żadna encyklika nie ma status nieomylności!!
          • isma Re: sex a spowiedz 22.05.05, 20:46
            Po kolei.
            Jan Pawel II w sprawach etycznych nigdy nie wypowiadal sie ex cathedra, pudlo ;-
            ))).
            Owszem, zadna encyklika nie jest nauczaniem nieomylnym z definicji, i
            rzeczywiscie nauczanie nieomylne powinno byc gloszone w lacznosci z biskupami.

            Ale akurat, pechowo ;-))), encyklika Humanae Vitae to wlasnie zostala wydana na
            mocy upowaznienia Soboru Watykanskiego II, ktory w konstytucji "Gaudium et
            spes" pozostawil kwestie nieomylnej regulacji katolickiej etyki seksualnej do
            decyzji papieza Pawla VI...
      • czarna.mucha Re: sex a spowiedz 21.05.05, 19:45
        cos ostatnio (no, pare miesiecy temu pewnie...) czytalam, ze we Wloszech
        wyszedl katolicki podrecznik o seksie w malzenstwie i jego wadze w dobrym
        malzenstwie.

        Ale tak na serio to sadze, ze to zalezy od ksiedza - przeciez jak sie z
        tego "nieczystego" malzenskiego seksu spowiadacie, to ksiadz moglby powiedziec,
        ze to nie jest grzech. A tak - jeden mowi jedno, drugi drugie...
    • katia81 Re: sex a spowiedz 18.05.05, 20:05
      No,jak takie rzeczy czytam,to mnie radość ogarnia,że nie jestem katoliczką.
      • ksiezyc.w.pelni Re: sex a spowiedz 18.05.05, 21:36
        Zgadzam sie z aa73.Albo jest sie przed soba katolikiem i potrafi sie znalezc
        sile by pewne rzeczy zalatwiac zgodnie z pojeciem tej religii albo sie siebie
        oszukuje.To wazne.A nie ze jak do komunii to skladamy rece a jak nam sie chce
        pieprzyc to juz zapominamy..

        • mam_to_w_nosie Re: sex a spowiedz 18.05.05, 23:17
          Niby masz rację ale odrobina zdrowego rozsądku jeszcze nikomu nie zaszkodziła.
          • ksiezyc.w.pelni Re: sex a spowiedz 19.05.05, 14:41
            Znaczy sie ja tylko mowilem o dojrzalym rozumieniu pewnej konwencji w ktorej
            czlowiek pragnie uczestniczyc..Ja uwazam natomiast ze milosc jest to tak
            szerokie 'spektrum' ze nikt nie powinien tego ograniczac ani probowac
            definiowac.A tym bardziej rozliczac tego co w czyjej sypialni sie dzieje :)
            • mam_to_w_nosie Re: sex a spowiedz 19.05.05, 15:05
              No to cieszę, bo z tego co napisałeś, to się zgadzamy. Ja też uważam za pewnego
              rodzaju hipokryzję wybieranie sobie z religii (jakiejkolwiek) tego co nam się
              podoba a odrzucanie innych rzeczy i nazywanie się wyznawcą tej religii.
              Natomiast zdroworozsądkowe podejście również do spraw wiary jest jak najbardziej
              na miejscu. Pozdrawiam!
    • martynka301 Re: sex a spowiedz 19.05.05, 13:43
      Osobom, które uważają się za katolików i mają ślub kościelny polecam dobra książkę
      Ch.Westa "Dobra nowina o seksie i małżeństwie"
      www.rodzinna.pl/rodzinna/product_info.php?cPath=110000_110100_110105&products_id=618&osCsid=cc92bcf6a95dcfe89fb924cd71f77a78
      Nie uprawiajmy teologii podwórkowej tylko naprawdę dowiedzmy się jakie jest
      stanowisko KK w tej sprawie.
    • astana1 Re: sex a spowiedz 19.05.05, 13:49
      Kosciol nie zabrania seksu oralnego a nawet analnego! Jedyny wymog kosciola
      jest taki, ze kazdy stosunek powinien sie skonczyc zlozeniem nasienia w
      pochwie. Innymi slowy mozecie sie piescic oralnie lub miec stosunek analny
      byleby nie doprowadzil on do wytrysku, wytrysk tylko w pochwie. odpowiedz
      wiarygodna - slowa eksperta z katolickiego forum. Czyli po katolicku to tez
      oral i anal! Milych zabaw!
      • robertmar1 Re: sex a spowiedz 20.05.05, 15:29
        Czy to znaczy, że facet "wcześnie dochodzący" grzeszy, bo nie nadąża z
        wsadzeniem? :DDDDDDDDDDDDD
        • astana1 Re: sex a spowiedz 20.05.05, 15:35
          no wlasnie nie bo zeby zgrzeszyc on musi miec zamiar popelnienia grzechu, a
          wczesnie dochodzacy chyba nie ma zamiaru miec przedwczesny wytrysk nie ;-),
          takze sie nie przejmuj, z tego nie musisz sie spowiadac Robercie ;-), pozdro.
          • robertmar1 Re: sex a spowiedz 20.05.05, 18:03
            No dobra, a co w wypadku jeśli facet np. chciałby dojść przy oralu, a zaraz
            potem dokonać normalnego stosunku?
            PS. Poza tym widzę tu dyskryminację mężczyzn, bo z tego co tu czytam wynika, że
            kobieta może mieć orgazmów bezstosunkowych ile tylko zechce :-)
            Pozdrawiam!
      • chicarica Re: sex a spowiedz 21.05.05, 15:16
        No to oral w takim razie ok, ale anal jest be i niedopuszczalny, bowiem ze
        względów higienicznych zalecaa się, by po penetracji analnej nie następowała
        waginalna lub oralna, ze względu na znajdujące się w kiszce stolcowej bakterie
        kałowe. Bomba, co? ;)
    • zuzaba Re: sex a spowiedz 19.05.05, 15:12
      Tak jak porzedniczki napisały, nie jest dozwolone osiąganie orgazmu w inny
      sposób, niż przez pełne współżycie i czy się komuś to podoba, czy nie, to aby
      spowiedź była ważna, musi się z tego spowiadać.
      To, jak ktoś traktuje to w swoim sumieniu nie jest wyznacznikiem grzechu. Dla
      przykładu ktoś może kraść i też nie czuć wyrzutów.
      Kwestia grzechu, jeśli chodzi o seks jest rzeczywiście specyficzna, nieraz
      niezrozumiała i wywołująca bunt, ale tak jest.
    • lukka74 przeciez to nie jest grzech, n/txt 20.05.05, 16:45
    • agnieszka_z-d Re: sex a spowiedz 21.05.05, 16:26
      Chciałabym coś zauwazyć. O ile dobrze się orientuję, to sex nie w celu
      prokreacyjnym, ale sex dla samej idei sexu (małżeńskiego oczywiście) nie jest
      grzechem. Kościół już nie wymaga, żeby sex był tylko aktem "rozpłodowym". I
      tego stwierdzenia jestem akurat dość pewna. Inna bajka zaczyna się dopiero jak
      stosujemy antykoncepcję (grzech ofkors), jak z oralem itp. - nie wiem szczerze
      mówiąć.
      Ale cel prokreacyjny nie jest warunkiem koniecznym niegrzeszności stosunku.
      • iurandum Re: sex a spowiedz 22.05.05, 09:46
        > Ale cel prokreacyjny nie jest warunkiem koniecznym niegrzeszności stosunku.

        W takim duchu apostoł Paweł pisał Pierwszy list do Koryntian 7:1-5, ostrzegając
        jednak od związków poza ślubnych: niech każdy mężczyzna ma swoją żonę, a każda
        kobieta swego mężczyznę. Najwyższą On nazywa czystą wierność Bogu, ale mówi, że
        ludzi powinni brać ślub, żeby uniknąć rozpusty. Uniknąć rozpusty - a nie płodzić
        dzieci.
    • diara Re: sex a spowiedz 26.05.05, 21:10
      z tego wynika, że masturbacja to też grzech. Z tego też się spowiadacie?
      • fletniapana Re: sex a spowiedz 31.05.05, 09:05
        A masz co do tego jakies wątpliwości ?
    • jatez1 Re: sex a spowiedz 31.05.05, 12:20
      Jestem katolikiem i praktykujacym. Seks jest jednym z sakramentow malzenstwa.
      Kazdy rodzaj, sposob oraz pozycja jezeli jest za zgoda obu partnerow jest
      dozwolona i absolutnie nie wymaga spoaiedzi. W przypadku, gdy jedna ze stron
      zmusza partnera(ke) do czegos czego druga osoba nie lubi oczywiscie jest
      grzechem.
      Inaczej wyglada sprawa zabezpieczen, zgodnie z prawem koscielnym tylko i
      wylacznie metoda naturalna. My nie mamy z tym problemu ponad 20 lat.Buzka
    • karolinka86 Re: sex a spowiedz 31.05.05, 12:52
      ja nie wiem czy dobrze myslę ale dla mnie pieszczoty są mniejszym grzechem niż
      seks ( zwlasza przed ślubem)
    • tinnman Re: sex a spowiedz 31.05.05, 13:43
      Seks małżeński nie musi służyc tylko prokreacji. Gdyby tak było to pewnie
      kochalibyśmy się dwa, trzy razy w życiu - unbelieveable. Seks ma służyć
      pogłebianiu naszej miłości, zrozumienia. Nie jest więc grzechem seks z własnym
      mężem ani żoną w żadnej formie. Miłość - o to chodzi. A miłość to dawanie
      siebie.
    • sedin Re: sex a spowiedz do pytan 5 31.05.05, 13:57

      bd_007 ma racje, zas wszelkie wku..wianie sie na KK wynika albo z niewiedzy
      albo z innego podejscia do sprawy. humane vitae mozna by skrocic pod katem
      oralnego "robta co chceta" byle zblizenie malzenskie nie wylkuczalo plodnosci,
      czyli by facet konczyl w kobiecie.
      Jestem zdziwiony poziomem wiedzy seksualnej i stanowiska KK u niektorych
      zabierajacych glos. To co mowiecie drodzy to nie glos KK. Amen.
      Najlepszym przykladem rozumienie i niewiedzy sa pytania robertmar1:
      „Zaraz, zaraz... Czy to znaczy, że np. samo pieszczenie piersi jest grzechem,
      gdy nie ma stosunku? Chyba coś pokręciłaś...“

      „To może Ty mi odpowiesz na pytanie czy małżonkowie poprzestający na (powiedzmy)
      namiętnym pocałunku grzeszą???“

      Poki co polecam niezle studium etyczne Wojtyly „milosc i odpowiedzialnosc“
      • stefka77 Re: sex a spowiedz do pytan 5 31.05.05, 14:16
        bo tak jest, najbardziej krzyczą i krytykują KK ci którzy najmniej go znają
        • sedin Re: sex a spowiedz do vandikia 31.05.05, 17:05
          nie chce tu mieszac, ale czy rece meza sa do tego by dotykac piersi zony, czy dlon zony jest stworzona do tego by piescic jego penisa? a moze te rece sa stworzone do pracy? Tylko sie pytam.
          Wiem ze mlotek nie jest stworzony do picia kawy, a filizanka do wbijania gwozdzi. Do czego sa stworzone rece, dlonie?
          Nie rozumiem czemu mozna calowac to a to juz nie.
          Wiem ze ta argumentacja ma swoje dosc szybkie i skuteczne granice.
          Pjrzy sexsie oralnym zaraz dojdziemy do pytania co ze sperma. W miom przekonaniu jest ona po to by zapladniac (nawet jesli unikamy poczecia wspolzyjac w okresach bezplodnych). W ten sposob nic chyba nie zostaje naruszone.
          Mysle ze sex oralny jest sytuacja graniczna, wywoluje silne wrazenia, pozadanie a jak wiadomo pozadajac traktuje sie osobe jako przedmiot. A filozofia pt "ja ci zrobie dobrze jesli ty mi zrobisz dobrze", owszem jest prymitywna forma milosci (podobnie jak prawo oko za oko-prymitywna froma miloscierdzia) ale tez jest pewnego rodzaju handlem (a wiec nie bezwarunkowoscia) wewnatrz zwiazku.

          Koniec koncow jestem za sxem oralnym, nie spowiadam sie z tego nie czuje wyrzutow sumienia jednak wie m ze na takie mocne wrazenia trzeba uwazac, bo latwo uzywac osoby (a to juz jakas prostytucja w zlotych obraczkach)
    • vandikia ja się o to wprost spytałam 31.05.05, 14:57
      i dostałam odpowiedź: oral to grzech, po którym nie można przystąpić do
      Komunii. Dlatego, że narządy podczas oralu nie wykonują funkcji do jakiej
      zostały stworzone. Była też pogadanka o godności człowieka i takie tam ....;)
      • zuzaba Re: ja się o to wprost spytałam 31.05.05, 21:39
        Nie, to nie tak.
        Oral nie jest grzechem, jeśli, tu zacytuję dominikanina, który prowadził nauki
        przedmałżeńskie, wytrysk ma miejsce w pochwie.
        Nie mam pojęcia jednak, czy dozwolona jest opcja: jeden wytrysk nie w pochwie,
        potem drugi w pochwie. I to mnie interesuje.
        • jacuniek Re: ja się o to wprost spytałam 01.06.05, 00:05
          Chodzi Ci o to, ze jeden facet wytryska Ci w pochwie, a drugi w ustach w tym
          samym czasie? Nie, to raczej nie przejdzie... A tak powaznie, to sedno tkwi
          gdzie indziej, a nie w fizjologii. Przy koncu zycia bedziemy rozliczani z
          milosci, a z nie fizjologii, czy za przeproszeniem sralismy do kibla, czy do
          umywalki.
          • karolinka86 Re: ja się o to wprost spytałam 01.06.05, 00:40
            przykład niezły :>
          • zuzaba Re: ja się o to wprost spytałam 02.06.05, 11:14
            Obawiam się Jacuńku, że nie zrozumiałeś ironii. Chociaż pewnie była
            nieczytelna, bo nie wstawiłam;).
            To, co piszesz, jest dla mnie oczywiste:)
    • retiro1 Re: sex a spowiedz 01.06.05, 11:52
      no i zrobił się niezły odjazd... w stylu słynnego powiedzenia, że nieważne, jak
      się zaczyna, istotne (kiedy) gdzie się kończy. zatem, jeśli para figluje na
      różne wymyślne sposoby, lecz przezornie dba o "pobożny" finał, to jest ok, ale
      np. petting małżonków, w sytuacji, gdy z rozmaitych powodów normalne współżycie
      jest niewskazane, jest daleko od ok? niestety, przyczyną owego zamieszania jest
      wspomniana encyklika z twierdzeniem o współżyciu, które ma być "otwarte na
      przekazywanie życia". trzeba sobie powiedzieć, że jest ono po prostu mylące. w
      ten sposób wyklucza np. współżycie w trakcie ciąży, bo przecież nie jest ono w
      żadnym przypadku "nastawione na przekazywanie" - życie się już poczęło.
      współżycie w ciąży ma na celu przede wszystkim coś, co nie zostało w encyklice
      wystarczająco podkreślone: przyjemność płynącą ze wspolnego obcowania,
      utwierdzanie się we wzajemnej miłości. w tym cały sęk. chyba że powyższe
      sformułowanie potraktujemy metaforycznie, jako nastawienie a priori małożonków
      na przyjęcie potomstwa, którym Bóg ich obdarzy. wtedy jesteśmy bliżsi
      rozsądniejszemu ujęciu, że w małżeńskiej sypialni dozwolone jest wszystko, co
      nie uprzedmiotawia i nie rani miłosci, a służy umacnianiu związku. ja tak to
      rozumiem, ale wciąż czekam, aż wypowie się na ten temat kościelna hierarchia.
      • stefka77 Re: sex a spowiedz 01.06.05, 11:57
        współżycie w ciąży ma na celu przede wszystkim coś, co nie zostało w encyklice
        > wystarczająco podkreślone: przyjemność płynącą ze wspolnego obcowania,
        > utwierdzanie się we wzajemnej miłości.

        a właśnie że zostało podkreślone i to bardzo wyraźnie, nie wypowiadaj się o
        encyklice jak jej nie znasz, przeczytaj.
        • retiro1 Re: sex a spowiedz 01.06.05, 12:11
          jeśli czytałaś, to powinnaś zrozumieć, że kluczowe dla przesłania encylkiki
          jest zdanie, że każdy akt ma zachować swoje wewnętrzne przeznaczenie do
          przekazywania życia ludzkiego. zachęcam do uważniejszej lektury.
          • iurandum Re: sex a spowiedz 01.06.05, 14:57
            A w takim razie co z współżyciem w czasie ciązy?
    • substantiv Re: sex a spowiedz+Humane Vitae i samoEdukacja 01.06.05, 14:57
      sluchacie, ta sprawa o ktorej tu dyskutujemy czyli przekazywanie ludzkiego zycia i krotko mowiac jak zachowac sie w lozku by bylo na miare osoby ludzkiej,
      reakcja kosciola na te pyania prawie nie doprowadzila do schizmy w kosciele lat 70, juz samo to wskazuje jaka to tematyczna bomba atomowa.
      moze to co zalacze kogos przekona, ze ma to sens a moze utwierdzi ze gadanie kosciola to stek bzdur, polecam calkiem niezly komentarz wojtyly, oto fragmenty
      www.isr.org.pl/pn/teksty/xJSZ/Dydaktyka.htm
      tekst encylkiki gdzie nie trzeba sie zalkikac na smierc
      www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pawel_vi/encykliki/humane.html
      zdrowko
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka