darzycia
23.05.05, 02:13
hejka mam cholera, znowu problem a myslalam ze bedzie dobrze ze jest juz
lepiej!zaraz wam wytlumacze o co mi chodzi otoz w listopadzie dostalam nowa
prace w tejze pracy jest taki KTOS kto zaczal wypytywac o mnie moje znajome
kiedy sie przyjelam \"czy jestem mezatka i ile mam lat\"na poczatku nie
zwracalam na NIEGO uwagi niestety byl kryzys w moim malzenstwie z mojej
strony no i cos sie stalo ze on zaczal mi sie podobac,byly usmiechy z mojej i
jego strony,ogolna uwaga...krok po kroku brnelam w to cos nie wiem czy
fascynacja czy cos innego....nie wiem tez ale zaczelam powoli tracic glowe
dla tegoz pana,do tego stopnia ze3 razy zapytalam sie czy kogos ma i tu nie
moge pojac ale 3 razy oklamal mnie ze nie ma,okazalo sie ze ma powiedzial mi
to za trzecim razema raczej prawie wykszyczal tak ze moja znajoma z ktora
pracowalam to slyszala,ludzie dziwnie zaczeli na mnie patrzec bo ja przeciez
jestem mezatka to nie moge sie juz nikomu podobac,ja mu wtedy powiedzialam ze
go\"nienawidze\" a on tez przestawal mnie zauwazac i tak bylo az doniedawna i
teraz znowu cos sie zaczelo z jego strony,znowu zaczal sie
usmiechac,patrzec,rozmawiac ze mna chociaz glupio sie po tym wszystkim czuje
wiecie co ja mu ostatnio powiedzialam ze za nim tesknie a on odp.ze tez!!!!!!!
dodam ze nie bylo seksu nic w tym rodzaju miedzy nami nigdy,jedno nie jeszcze
zastanawia moja kolezanka(mysle ze zaufana osoba)powiedzial mu ze ja jestem w
tej sprawie powazna czyli ze cos czuje a on zachowal sie tak odszedl na kilka
krokow usmiechnal sie po czym po jakims czasie wrocil i powiedzial \"ze on
tylko zartowal,ze nic odemnie nie chce i ze nie moze skrzywdzic
mezatki\",wiem ze mu sie podobam i juz nie moge patrzec na niego,rozmawiac bo
boje sie ze popelnie jakies glupstwo,zmiana pracy nie wchodzi w rachube,moze
to dlatego ze on jest kierownikiem innego dzialu niz moj?maz daje mi poczucie
bezpieczenstwa,oparcie w sobie,wiem ze zawsze moge na niego liczyc,natomiast
ON jak na niego patrze to swiat mi staje w oczach szaleje na jego punkcie no
i strasznie mnie podnieca to jest to czego nie czuje w stosunku do meza!co
mam zrobic chcialam sobie JEGO wybic z glowy juz prawie sie udalo i znowu
rozmowa(pracujemy razem)usmiech,spojrzenie i znowu mnie wzielo(nie mielsimy
seksu i nie wiem czy dojdzie do tego wogle za lojalna jestem w stusunku do
meza)tylko co mam wybrac co?