Dodaj do ulubionych

zdradzilas meza?

12.09.05, 15:47
prosze o kontakt na maila dziewczyny, ktore podjely decyzje na "tak" i
zdradzily swojego niedawno poslubionego meza. Chcialabym z nimi pogadac
mailowo. Jak ktos ma zamiar sie podszywac i wyglupiac, to prosze, zeby sobie
darowal i nie pisal do mnie, bo chodzi mi o powazna rozmowe.
Obserwuj wątek
    • nemezis26 Re: zdradzilas meza? 12.09.05, 15:51
      Nie wiem, co chcialabys wiedziec, ale pogadac mozna zawsze. Mozesz napisac na mojego maila
      nemezis26@gazeta.pl
    • jane_24 Re: zdradzilas meza? 12.09.05, 15:57
      jezeli masz ochote to pisz
      • malmoni20 Re: zdradzilas meza? 14.09.05, 15:33
        Możesz napisac tez do mnie
    • ryba61 Re: zdradzilas meza? 15.09.05, 09:00
      napisz do mnie, bo ja zrobiłam podobnie
    • agnes_ka13 Re: zdradzilas meza? 15.09.05, 12:30
      Napisz do mnie tez.Koniecznie.
    • coolio11 prośba 15.09.05, 12:42
      miłe Panie dlaczego chcecie pisac na privach skoro temat jest interesujący !
      prosze pisac na forum
      • yarecka1 Re: prośba 15.09.05, 15:38
        Ja też zdradziłam. Było wspaniale, ale nie tak dobrze jak z moim mężem. Teraz
        będę musiała z tym żyć i za nic na świecie nie przyznam się do tego w domu. Nie
        oszukujmy się, chemia trwa max kilka pierwszych lat. Potem niestety pozostaje
        szara rzeczywistość... Nie zamierzam robic tego ponownie, ale wykluczyć też nie
        mogę.
        • fian5 Re: prośba 15.09.05, 18:56
          mamaitata3 napisała

          Miłośc żeby trwała wiecznie trzeba ja umieć pielęgnować.Jeśli sie tego nie
          potrafi to nazywaja to niektórzy szarą rzeczywistościa a wtedy pozostaje
          kur......wo.
          Jak się pierwszy raz spróbuje to następnym razem pójdzie lepiej.Wszystko
          przed toba.Szkoda tylko ze jestes tchórzem i brak ci odwagi się przyznać.Zreszta
          po co? stary by cie puścił kantem.A inny tylko wziął do tej roboty.Lepiej nie
          ryzykować.
          • fian5 Re: post wyż.do yarecka 15.09.05, 18:58
            • nemezis26 Re: post wyż.do yarecka 15.09.05, 21:45
              Rozumiem, ze skompliowana poniekąd natura ludzka jest Ci raczej odległa. Swoja
              droga podziwiam Cie za tak łatwe ferowanie wyroków. Życie jest dużo prostsze
              dla ludzi, którym z racji mało zawiłej emocjonalności wszelkie wątpienie jest
              odmówione. A tym samym poszukiwanie. Ubożej, ale prościej. Zawsze to jakiś
              sposób. Nie sądź, bo naprawdę niewiele wiemy.
              • fian5 Re: zdradziłaś męża 16.09.05, 12:25

                Odpowiadasz na :

                idaniedzwiedzka napisała:

                Widze że te sprawy nie sa dla Ciebie obce.Stąd ta wyrozumiałośc.



                -Rozumiem ,ze skomplikowana poniekąd natura ludzka jest Ci raczej odległa.


                Nic nie rozumiesz,ludzie czyli i kobieta i mężczyzna jesli nie potrafia
                pielęgnować swojej miłości w związku i wola skoki na boki tak z nudy w danym
                związku inaczej nie można tego nazwać jak właśnie ku....em.Powiedz mi jak to
                możliwe ze młoda czy młody stażem małzeńskim zdradza ot tak dla zaspokojenia a
                póżniej wraca do domu i zachowuje sie jakby sie nic nie stało.Mało tego to
                jeszcze próbuje udawadniac ze nic sie złego nie stało ,pisze że nie przyzna się
                ale nie wyklucza następnej zdrady.To jest obrzydliwe i żałosne tak dla kobiety
                jak i faceta.Acchh szkoda gadać.Szambo.
                • pepperann Re: zdradziłaś męża 16.09.05, 19:47
                  Hm... nikt z nas nie powinien się zarzekać, że nie zdradzi, bo tego nie da się
                  przewidzieć. A jeśli ktoś zdradził, a chce zostać w związku, to słusznie robi,
                  moim zdaniem, nie przyznając się do tego. Co by dało przyznanie się? Zrani męża
                  i rozwali małżeństwo. A jeśli taka przygoda komuś uświadomiła, że związek jest
                  ważny - to może nawet zacząć bardziej się starać. Poza tym ,taka "wyznająca
                  prawdę" osoba obarcza małżonka odpowiedzialnością i zrzuca z siebie część
                  ciężaru winy. To egoizm.

                  Ja nie zdradziłam (także przed śłubem, bo nasze małżeństwo dopiero się
                  zaczęło), bardzo poważnie traktuję sprawę wierności, ale nie mogęnapisać, że
                  jestem 100% pewna, co będzie.

                  Nie potępiaj, zwłąszcza jeśli nikt nie prosi o ocenę.
                  • carimera Re: zdradziłaś męża 16.09.05, 22:53
                    pepperann napisała:> Nie potępiaj, zwłąszcza jeśli nikt nie prosi o ocenę.

                    Wszystkie wypowiedzi na nie zawsze bedziesz rozumieć jako potępienie.
                    Wydaje mi sie że kazdy zakładający wątek musi sobie zdawać sprawę ze opinnie
                    będą rózne i za i przeciw bez proszenia.

                    > Hm... nikt z nas nie powinien się zarzekać, że nie zdradzi, bo tego nie da się
                    > przewidzieć. A jeśli ktoś zdradził, a chce zostać w związku, to słusznie robi,
                    > moim zdaniem, nie przyznając się do tego. Co by dało przyznanie się? Zrani męża


                    Szkoda tylko ze osoba wskakujaca do łóżeczka(innej czy innemu) nie zastanawia
                    sie wtedy że kogoś rani sama napewno nie chcac być w taki sposób zraniona.


                    Poza tym ,taka "wyznająca
                    > prawdę" osoba obarcza małżonka odpowiedzialnością i zrzuca z siebie część
                    > ciężaru winy. To egoizm.

                    Dawno takiego steku głupot nie czytałam.
                    • mala_magda Re: zdradziłaś męża 17.09.05, 10:09
                      sami świeci na tym forum.
                      • bersi Re: zdradziłaś męża 17.09.05, 10:27
                        mala_magda napisała:

                        > sami świeci na tym forum.

                        Chciałabys być zdradzaną i nie wiedzieć o tym?.Może swięta nie jestes ale
                        napewno śmieszna.
                        • agnes_ka13 Re: zdradziłaś męża 17.09.05, 14:08
                          Kiedys tez bylam taka szybka w ferowaniu wyrokow, ale juz wiem ze nic nie jest
                          czarne lub biale i przytrafiaja sie w zyciu rzeczy, ktorych nie mozna
                          przewidziec a tym bardziej swojej reakcji na nie.Ja bylam bardzo bliska zdrady
                          i na szczescie w ostatniej chwili powiedzialam NIE, ale wiem ,ze nie moge byc
                          pewna tego co sie zdarzy w przyszlosci.Nasza sytuacja jest troche skomplikowana
                          bo oboje pracujemy na statkach i niestety ten kontrakt jestesmy na roznych
                          statkach wiec nie widzielismy sie juz 6 miesiecy.Kwestia wiernosci jest dla
                          mnie bardzo wazna i naprawde mam nadzieje, ze nie zrobie zadnego glupstwa,
                          natomiast nie mam zamiaru krytykowac czy oceniac kogos kto tej wiernosci nie
                          dochowal.
                          Pozdrawiam
                          • bersi Re: zdradziłaś męża 17.09.05, 20:08
                            agnes_ka13 napisała:

                            Jeśli potraktujesz sex jak sport to napewno to zrobisz.
                            Nie używaj słowa "krytyka" bo ono w tym temacie nie ma miejsca.Każdy ma prawo
                            miec swoje zdanie i odnieść się do danej sytuacji.

                            • anarchika Re: zdradziłaś męża 18.09.05, 20:50
                              Boże nie wyobrażam sobie jak można zdradzić kogoś kogo się bardzo kocha, o chyba kochacie swoje połówki? A nawet jak zdradziłyście to jak można przejść nad tym do porządku dziennego?????? Rany, ludzie, nie pojmuję tego, nawet gdyby mi się coś takiego przytrafiło to przyznałabym się do wszystkiego bo wyrzuty sumienia nie dawałyby mi żyć??? Nie rozumiem, po co ranić kogoś kogo się kocha, no chyba że uczucia już nie ma. Znam bardzo dobrze temat zdrady na przykładzie moich rodziców, zawsze sie zastanawiałam jako mała dziewczynka czemu moja mamusia jest taka zimna i oschła w stosunku do ojca, gdy doroslam powiedziała mi, że gdy ona była w ciąży w szpitalu na podtrzymaniu z moim młodszym braciszkiem mój ojciec ją zdradził z jej szwagierką, a moją ciocią. Dowiedziała się o tym całkiem przypadkowo, on się nie przyznał, a jak się dowiedziała to jakby cos w niej pękło, przestała cokolwiek czuć, jednak nie rozwiodła się ze względu na mnie i wtedy nowo narodzonego braciszka. Zwierzyła mi sie z tego wszystkiego niedawno, i nadal jestem w szoku, że mój ojciec mógł być taki podły, z tego co mi mówiła juz mu nigdy więcej nie zaufała, już go nie kochała. Od tamtej pory minęło prawie szesnaście lat, oni nadal są razem, ale żyją ze sobą jak kot i pies, ojciec się przymila a mama jest szorstka i zimna, tylko sobie zycie zmarnowała, nie zasługiwała na takiego drania, gdyby mój kochany mąż mi coś takiego zrobił napewno nie byłabym z nim, nawet gdybyśmy mieli dzieci, nie chciałabym zrobić się taka zgoszkniała jak moja kochana mamusia. Szkoda mi jej... Wracając do tematu, nie róbcie tego nigdy, nie rancie swoich najbliższych, nie warto dla głupiej zachcianki, naprawde nie warto...
                        • lolitka251 Re: zdradziłaś męża 20.09.05, 23:49
                          Jezeli bym byla zdradzana i otym nie wiedziala,to by o tym nie wiedziala.Gzie
                          tu logika.Pewnie ze jakbym byla zdradzana nie chcialabym o tym wiedziec.Jezeli
                          ja zdradze to tez nie polece do mojego faceta mu tego powiedziec.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka