goska761
21.09.05, 18:13
Jestem z facetem, który wczesniej był żonaty. Z tego związku on ma "dziecko".
Chłopak ma 15 lat. Mieszka z matką. Często u nas jednak przebywa. Właściwie
non stop. Mamy przechodnie pokoje. Otwiera sobie drzwi wejściowe jakby nigdy
nic. Nie puka. Nie interesuje go to, ze mogę być akurat w negliżu itp. To co
go ciągnie do naszego domu to komputer i gry. Seks z moim facetem nie wchodzi
w grę bo jak? Przy nim? A przecież mamy prawo do intymności? Ja wiem że mój
ukochany chciałby wynagrodzić swojemu "dziecku" rozstanie z matką ale co z
nami? Zresztą 15 lat to już nie dziecko. Oczywiście z tym problemem zwróciłam
się do mojego faceta. Ale on mnie wręcz oskarżył ze chce wyrzucić jego syna z
domu. Popłakał się. Pierwszy raz widziałam jak mój facet płacze. A ja
chciałam tylko ustalić zasady.... Bo jezeli w seksie będzie u nas źle to
przecież i w związku...Włściwie przez tę całą sytuację odechciało mi się mieć
dziecko. No bo tak ma wyglądać życie w rodzinie?