25.09.05, 22:14
, ze nie wzielam nazwiska dwu-czlonowego, tylko pozostalam przy swoim.
Podobno mozna to zmienic w kazdej chwili, ale nie bardzo wiem, od czego mam
zaczac. Chcialabym "dokleic" do mojego nazwisko meza, bardzo mi na tym zalezy
i strasznie zaluje pochopnej decyzji.
Czy ktokolwiek w Was mial do czynienia, jak nie patrzec, ze zmiana nazwiska w
takich okolicznosciach? Bede wdzieczna za wszelkie wskazowki.
Pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • carrie25 Re: Zaluje... 25.09.05, 22:45
      Musisz isc do urzedu stanu cywilnego, zlozyc podanie motywujac swoja prosbe.
      Placisz okolo 30 zl i po miesiacu masz decyzje. Nie powinno byc zadnego
      problemu. Pozdrawiam serdecznie!
    • monjan Re: Zaluje... 27.09.05, 13:00
      a dlaczego zalujesz?i dlaczego zostawilas tylko swoje nazwisko?
      napisz
      • marti_ka82 Re: Zaluje... 28.09.05, 12:27
        ja wzielam sobie podwojne nazwisko jest wygodne bo nadal mozesz uzywac swojego
        czlonu :) czasami jeszcze sie przedstawiam tym moim nazwiskiem a czasem juz
        dwoma :) ale wydaje mi sie ze w urzedzie nie bedziesz miala zbytnio problemu ze
        zmiana wszkak slub to powazna decyzja i czasmai ze zdenerwowania podejmujemy
        pochopne deyczje typu nazwisko jego?moje? a moze podwojne? powodzenia
      • narta_80 Re: Zaluje... 28.09.05, 21:07
        po pierwsze, nie zdazylismy tego przedyskutowac, caly czas sie nam wydawalo, ze
        zdazymy. kobietka w urzedzie zaskoczyla nas tym pytaniem, a moj jeszcze-
        przyszly, chyba wiedzac, ze nie do konca jestem "za", zaproponowal, zebym
        zostala przy swoim. nie majac wiele czasu d zastanowienia pomyslalam, ze tak
        bedzie lepiej, nie wiem czemu, szczerze powiedziawszy, i glupio mi z tym. a
        teraz mi zle, ze tak to zalatwilam...
        to w takim razie jeszcze sie wyzale: niedawno zmienil mi sie adres
        zameldowania, wiec musialam wystapic o nowy dowod. i teraz znow bede musiala
        sie z tym nosic, bo przeciez zmienie nazwisko... Eh, mowie Wam, nieznosze
        siebie za swoje niezdecydowanie i pochopne dzialanie.
    • narta_80 Re: Zaluje... 05.10.05, 15:06
      bylam w urzedzie, kazali mi czekac ok 1,5 miesiaca.
      wszystkich, ktorym przydadza sie informacje co i jak, zapraszam na mojego maila.
      dziekuje wszystkim za pomoc!
      pozdrawiam,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka