Dodaj do ulubionych

teściowa...........

27.10.05, 19:28
Hej.W przyszlym roku wychodze za mąż i w zwiazku z tym mam pytanie do
wszystkich mężatek.Otóż moja przyszla tesciowa jest...bardzo fajna babką i
bardzo ja lubie i zastanawiam sie czy te wszystkie negatywne opinie o
tesciowych sa prawdziwe.Czy to ze teraz uklada nam sie switnie po slubie sie
nie zmieni.Chcialabym aby wypowiedzialy sie wszystkie mezatki ktore maja
swietny uklad ze sowimi tesciowymi.Dziekuje za opinie.
Obserwuj wątek
    • morphea1 Re: teściowa........... 27.10.05, 19:46
      hej..Moja teściowa też jest fajną babką- ale przed ślubem "dała mi trochę
      popalic" ...Zwłaszcza jeśli chodzi o wesele i wszystkie przygotowania... Niby
      wesele było nasze- moje i męża , ale dużo było jej uwag...
      Może dlatego teraz nasze stosunki są raczej chłodne- ja to chyba zbyt pamiętam ,
      ze by było tak jak przed ślubem...
      A poza tym po tym wszytskim trudno mi sie przestawić i mówic tak zupełnie
      naturalnie do niej - mamo... W pamięci mam wszytskie wprowadzane zmiany na
      ślubie i czuje wciąż niesmak. Pewnie mi przejdzie za jakiś czas...
      Na razie cieszę się ze mieszkamy od siebie na tyle daleko aby się widzieć raz na
      miesiąc...
      Choć trochę żałuję ze jest tak "chłodno" między nami... , niestety nie potrafię
      się przemóc.
    • agxa1 Re: teściowa........... 27.10.05, 21:12
      pewnie sie nie zmieni....oby :-) moja byla franca i zołzą od samego poczatku.
      • fian5 Re: teściowa........... 27.10.05, 21:21
        agxa1 napisała:

        Jest ponoc takie powiedzenieże "każdy ma taka teściową na jaką sobie zasłużył".
        Jak dużo w tym prawdy nie wiem,ale jednak cos w tym jest bo wiem z doswiadczen.
    • conejito13 Re: teściowa........... 27.10.05, 21:27
      najpierw ty musisz sie NIE zmienic (co znacznej wiekszosci sie nie udaje).
      tesciowa pewnie sie nie zmieni, tylko twoje do niej podejscie tak.
      • agxa1 Re: teściowa........... 27.10.05, 22:15
        to nie ja napisalam :-)
    • miska77 Re: teściowa........... 28.10.05, 20:17

      ja ze swoja zawsze mialam dobry uklad, super babka, do czasu kiedy nie urodzil
      sie moj synek, jej pierwszy wnuk... nie moglam sie jej pozbyc, codziennie
      przyjezdzala, o maly wlos nie zaklaskala nas na smierc, ja natomiast wpadlam w
      depresje, ktora lecze juz 1,5 roku...

      Ewa
      • ailad Re: teściowa........... 28.10.05, 23:49
        Ja chyba jestem już głupia i nie wiem co dobre o co zle. Z mężem bez
        zaproszenia nie przychodzimy do domu naszych dzieci. To dobrze czy żle?Czy też
        jestem "niedobrą" babcią , teściową i matką?Natomiast moja synowa z rodziną do
        naszego domu ma klucze i może w każdej chwili przyjść, jeśli ma lub mają tylko
        ochotę i przyjemność zobaczyć się z nami i porozmawiać.Nadmienie ,że mieszkają z
        rodzicami synowej blisko nas.
        • karolina784 Re: teściowa........... 29.10.05, 00:10
          To ja wam tylko powiem,że mojateściowa potrafiła mnie zwymyślać i pobić. A
          syneczek jej oczywiście na wszystko pozwolił i nawet nie wymagał przeprosin dla
          mnie. I nie sądzę abym sobie na nią zasłużyła.
          • yvona73pol Re: teściowa........... 29.10.05, 08:41
            ciekawa teoria z tym zaluzeniem na tesciowa... to moja ciotka, osoba znecajaca
            sie nad mezem i dziecmi, ktora wyrzucila z domu jedno dziecko w wieku 3 mies
            nie chcag go wiecej widziec, ktora chetnie by sie pozbyla i reszty, oczywiscie
            nie kalajaca sie praca rak, ba, jakakolwiek praca "zasluzyla" na tesciowa (moja
            babcia) ktora wspomagala jak moga, najpierw w sympatii, pozniej juz zeby dzieci
            nie cierpialy a obdarzana byla wdzieczna "ksywka" "kurwa z (tu nazwa miasta)"??
            bardzo ciekawa teoria....
            tak samo mozna rzec ze ofiary gwaltow zasluzyly sobie na to, nawet nieletnie? :/
    • justyneczka21 Re: teściowa........... 29.10.05, 11:43
      Boże, czy nie ma tym swiecie zadnej synowej ktora lubi z wzajemnością swoją
      tesciowa?Naprawde zaczynam sie bac.Ale trudno mi uwierzyc ze moja przyszla
      tesciowa moglaby sie tak radykalnie zmienic.Moj narzeczony ma brata ktory juz
      tez jest hajtnięty i widze ze stosunki mojej przyszlej tesciowej z pierwsza
      synowa sa jak najbardziej w porzadku.
    • ineczka22 Re: teściowa........... 04.11.05, 15:44
      Ja z moja mam dobre relacje - mieszka 30 km ode mnie( inaczej by bylo, gdybysmy
      mieszkaly razem, zapewne), widujemy sie 2, 3 razy w miesiacu, mozna z nia
      porozmawiac na wszystkie tematy. Super kobieta. Dodam tylko, ze mieszkam we
      Francji, moj maz jest Francuzem, stara sie byc taka mama tutejsza dla mnie, za
      co jej jestem bardzo wdzieczna. Jak na razie, jestem tylko po slubie cywilnym z
      mezem, koscielny sierpien 2006, i to wlasnie ona organizowala przyjecie slubne,
      ustalanie menu ze mna i inne sprawy rowniez konsultowala, plus dodatkowo
      sprawila nam (w sumie to bylo glownie dla mnie) kilka milych niespodzianek.
      Dlatego, tesciowa moja dobra jest :)
      Justyneczko, mysle ze skoro Twoja przyszla tesciowa jest ok, tak zostanie.
      Chyba, ze sie przepoczwarzy :)
      Inka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka