Dodaj do ulubionych

Mąż i kobiety

14.11.05, 08:36
Potrzebuję waszej rady.Jesteśmy 4 lata po ślubie ,ja siedzę z dzieckiem w
domu ,mąż pracuje.I właśnie tu pojawia się problem.Otóz mąż pracuje z ludzmi
młodymi (sami jesteśmy młodzi) z przewagą kobiet i od pewnego czasu w wekendy
spotyka się ze znajomymi z pracy jak to nazywa w pubach.
Rozumiałam to do czasu gdy zaczął wracać coraz pózniej i okazało się że to
towarzystwo to prawie same kobiety .I tu mnie szlag trafił bo co żonaty facet
robi nocami w knajpkach z obcymi w sumie babkami?
Najgorsze jest to że mąż nie widzi w tym nic złego ponieważ twierdzi że
spotyka się z nimi na piwku pogadać a nie np. na podryw czy sex.
Ale gdy zobaczyłam te tzw.wyzwolone kobiety i ich zachowanie to w głowie
pojawiły mi się same czarne scenariusze.No bo czy w takim towarzystwie po
alkoholu nie puszczą kiedyś hamulce?
Obserwuj wątek
    • maxi3 Re: Mąż i kobiety 14.11.05, 09:19
      No wcale Ci się nie dziwię bo też bym się na Twoim miejscu wkurzyła.Bo co to za
      spotkania z samymi babami.Ma je przecież w pracy.
      • woman-in-love Re: Mąż i kobiety 14.11.05, 09:43
        jasne, że puszczą (hamulce) po alkoholu
    • kocio-kocio Re: Mąż i kobiety 14.11.05, 10:33
      Mogą, ale nie muszą!
      Sama pracowałam przez jakiś czas w takiej firmie, gdzie były prawie same młode,
      samotne kobiety.
      Na służbowych imprezach (też bardzo częstych) bywało 10 lasek i 1 facet.
      I nigdy nic się nie stało!
      Po pierwsze dlatego, że romanse w pracy są teraz niemodne ;o) a po drugie
      dlatego, że pozostałe by chyba tę jedną wyróżnioną zlinczowały.
      Ja bym nie przesadzała z kombinowaniem, bo to szkodzi i Tobie i Waszemu
      związkowi.
      Upewnij się tylko czy to nie są wyjścia, na które inni przyprowadzają tzw.
      osoby towarzyszącej, bo może właśnie Ciebie tam brakuje.
      • martab15 Re: Mąż i kobiety 14.11.05, 10:53
        Nie mam nawet ochoty spotykać się z tymi ludzmi.Ale mąż tak już kombinuje że
        mówi że wychodzi z naszym wspólnym znajomym na piwko i pogadać.Razem wychodzą z
        naszego domu jadą do knajpki i .....
        dowiaduję się następnego dnia (oczywiście nie od mąża) że mó kochany już w
        drodze do pubu dzwoni do znajomych z pracy że będzie w takim i takim pubie.One
        tam dojeżdzają ,siedzą razem po czym nasz kolega spotyka tam kumpli i przenosi
        się do towarzystwa męskiego a mój mąż bawi się przez resztę nocy z koleżankami.
        Niby to tylko spotkania ale....czy on nie przesadza że nawet wychodząc z
        kumplem musi się spotykać z tymi k......?
        • aldona28 Re: Mąż i kobiety 14.11.05, 11:12
          zacznij wychodzić z domu! niektórzy faceci tak mają, że "a zawsze w domu czeka
          zqawsze jest i zawsze będzie" i nie muszą dbać(mój ex taki był wrrrrr).
          Absolutnie nie mówię iż wszyscy, ale on może jakiegoś szturchańca potzrebuje?
          Wyjdz z koleżankami, na złosć mu nie musisz robić, wystarczy że się wystroisz i
          już mu żyłak pęknie, bo to jeden chłop po ulicy chodzi? ;P
          • aldona28 Re: Mąż i kobiety 14.11.05, 11:15
            A dzieckiem to mąż też czasem się może zająć, przyspawana do niego nie jesteś,
            a jak mężowi będziesz wmawiać, że Ty sama wszystko zrobisz lepiej, to on będzie
            tak uważał i nawet się nie będzie starał...
        • triss_merigold6 Re: Mąż i kobiety 14.11.05, 11:49
          Niezamężne to od razu k..., tak?
          Żyj i daj żyć innym. Też możesz spotkać się z ludźmi w pubie, kawiarni,
          dyskotece czy innym miejscu. Dziecko z mężem/opiekunką/babcią i wychodzisz.
          Też mozesz mieć znajomych i kolegów - jeśli nie masz to sama jestes sobie
          winna.
          • kaska123 Re: Mąż i kobiety 14.11.05, 11:58
            Problem nie lezy tu ze atorka watku nie spotyka sie ze znajomymi czy
            mezczyznami w pubie, ale ten jej maz niby wychodzi z kolegami czy wspolnymi
            znajmymi a dzwoni po kolezanki z pracy i tylko z nimi spedza czas. Nie sugeruje
            ze cos moze go laczyc z nimi. Ale sama mialam 2 facetow ktorzy mieli stado
            kolezanek i bardzo sie zachowywali czule w syosunku do tych kolezanek.Niby ich
            nic nie laczylo z tymi dziewczynami bo niektore mialy wlasnych facetow, ale ja
            dostawalam bialej goraczki. A najgorsze ze ja chyba przyciagam takie typy.
            Moze to taki typ i nic sie nie zrobi, ale powinnas zwalczac go jego wlasna
            bronia i nie pozwalac na to ze ty siedzisz w domu z dzieckiem a on idzie do pubu
            • aureliana Re: Mąż i kobiety 14.11.05, 14:00
              co to znaczy wg ciebie 'wyzwolone kobiety'? i dlaczego czarne scenariusze od razu?
              wez sie za siebie, umyj, oporzadz, idz na jakies piwo, zacznij czytac ksiazki
              zeby bylo o czym z toba gadac i moze maz bedzie chcial z toba spedzac wiecej
              wolnego czasu...
              • wujek7 Re: Mąż i kobiety 14.11.05, 18:50
                A ja mam odwrotnie - tzn. moja zona spotyka sie z tzw. "przyjacielem". No i
                zapewnia mnie, ze "kochanie nic miedzy nami nie ma - absolutnie". Ufam jej, ale
                nie powiem, ze sytuacja mi jest obojetna. Nie robilem jej tez awantur i staram
                sie sytuacje zaakceptowac. Czasem potrafi zabolec jednak ta swiadomosc. Tak sie
                sklada, ze mam w pracy meskie towarzystwo (firma informatyczna), no i 99% moich
                kumpli to faceci, tak wiec nie mam zbytnio szans na znalezienie sobie
                "przyjaciolki". Coraz bardziej mnie kusi jednak zeby na jej "ide na spotkanie z
                kolega X" odpowiedziec - "no to ja ide na spotkanie z moja kolezanka Y". Pewnie
                ten pomysl kiedys zrealizuje - ciekawe co powie ;-).
                • martab15 Re: Mąż i kobiety 14.11.05, 19:12
                  To nie jest tak że musze poczytać książki żeby móc pogadać z mężem ,mamy wiele
                  wspólnych zajęć i tematów do rozmowy.Cały tydzień spędzamy ze sobą, wychodzimy
                  ze znajomymi.Problem pojawia się w piątki gdy jego znajomi umawiają się na
                  cotygodniowe spotkania.
                  Mam przyjaciółki z ktorymi spotykam się i wtedy to mąż siedzi z dzieckiem.
                  Problem tkwi jedynie w tych jego kontaktach z tymi babkami bo nie wiem co o tym
                  myśleć mam.Po cholere się z nimi spotyka nawet wtedy gdy wychodzi na piwo z
                  kumplami.A sam niestety nie chce mi tego wyjaśnić.
                • tchiopentalik Re: Mąż i kobiety 14.11.05, 19:20
                  Ale wszystkie jesteście mądre. Ja uważam że nie sam, bo po to są małzeństwem
                  żeby razem wychodzić i gdyby był wporządku zabrałby ją ze sobą. A teraz
                  posłuchaj jak bedzie chciał wyjść do pabu z koleżankami załatw nianie do dziecka
                  i postaw go w jednoznacznej sytuacji, wyszykuj się i idz z nim ,ja nie widzę
                  przeciwskazań. Przecież to nie jest poważne spotkanie ,tylko impreza na której
                  nie rozmawia się o pracy.
                  • wujek7 Re: Mąż i kobiety 14.11.05, 22:03
                    Dla mnie to by bylo ponizajace. Raczej odegralbym sie na nim i wyskoczylbym na
                    jej miejscu gdzies w meskim towarszystwie. I to wtedy, kiedy on zostaje w domu.
                    No i jeszcze jakies fajne ciuchy, nowa fryzura - jako mąż takiej laseczki
                    wychodzącej wieczorkiem na spotkanie z kimś kogo nie znam, pewnie dostalbym
                    palpitacji ;-)
          • martab15 Re: Mąż i kobiety 14.11.05, 19:15
            triss_merigold6 napisała:

            > Niezamężne to od razu k..., tak?
            > Żyj i daj żyć innym. Też możesz spotkać się z ludźmi w pubie, kawiarni,
            > dyskotece czy innym miejscu. Dziecko z mężem/opiekunką/babcią i wychodzisz.
            > Też mozesz mieć znajomych i kolegów - jeśli nie masz to sama jestes sobie
            > winna.
            Mam znajomych i kolegów i się z nimi spotykam .Problem w tym dlaczego on
            spotyka się tylko z kobietami?
            • kerika Re: Mąż i kobiety 15.11.05, 08:10
              Marto! Chyba nie jest aż tak źle, jak piszesz... Mąż te spotkania najwyraźniej
              traktuje jako odskocznię od pieluch, domowego krzątania i haosu. Może powinnaś
              się przemóc i pójść kilka razy z Nim? Poznasz te osoby i może się przekonasz? A
              jeśli nadal będzie Cię to denerwować to porozmawiaj z mężem. Powiedz jak się
              czujesz, dlaczego nie lubisz tego Jego wychodzenia i że to Was oddala od siebie.
              Może umów się z Nim, że np co drugi weekend spędzacie wyłącznie razem, a co
              drugi z przyjaciółmi. Napewno się dogadacie! powodzenia!
        • judith79 Re: Mąż i kobiety 15.11.05, 10:16
          hmmm bardzo to ciekawe, twoj maz wychodzi na piwko z kobietami co oznacza, ze
          rzeczone kobiety to kurwy? naprawde gratuluje!
          • mati29 Re: Mąż i kobiety 15.11.05, 10:52
            gosc puszcza Cie kantem
            sprobuj zatrzymac go w domu

            moze nowe playstation ?
            • judith79 Re: Mąż i kobiety 15.11.05, 11:12
              mati jestes netokraznym sprzedawca pleyakow?:P
              • mati29 Re: Mąż i kobiety 15.11.05, 11:17
                ja tylko niose pomoc
                sama powiedz czy nie mam racji
                puszcza ja kantem bo ma nudno w domu
                trzeba mu zapewnic rozrywke!!
                :))
                • judith79 Re: Mąż i kobiety 15.11.05, 11:19
                  dobra, dobra, rozgryzlam cie:P reklama dzwignia handlu co:)
            • karolcia44 Re: Mąż i kobiety 15.11.05, 11:12
              Opowiedziałam Twoją historię swojemu mężowi. No i tak jak przypuszczałam
              stwierdził, że nie jest to normalne..Ale wszystko chyba zależy od tego w jaki
              sposób obydwoje widzicie wspólne życie jako małżeństwo, rodzina. Jeśli
              pojawiają się problemy to trzeba raz na zawsze sobie wyjaśnić zasady: "co wolno
              a co nie wolno"i się tego trzymać aby później nie było wzajemnych pretensji.Dla
              mojego męża jest jasne, że o wypadach z kobietami to może sobie tylko pomarzyć
              obojętnie kim one by nie były. Jestem zazdrosna to fakt ale wydaje mi się, że
              lepiej jednak czasami dmuchać na zimne..Poza tym mamy zasadę, że zawsze
              zastanawiamy się czy w odwrotnej sytuacji(np.gdy ja wychodzę ze znajomymi
              facetami) też uważalibyśmy ,że wszystko jest w porządku. Taka szczera rozmowa
              powinna wyjaśnić wszystko (moim zdaniem) a jeśli nie to widocznie facet nie
              jest jeszcze gotowy do małżeństwa.
              • martab15 Re: Mąż i kobiety 15.11.05, 15:49
                Dzięki za odzew .Wczoraj mieliśmy z mężem rozmowe i wyszło że połowa z tych
                kobiet to mężatki i mamy które wyskakują z domu na spotkania towarzyskie kilka
                razy w tygodniu i szaleją ,podrywają i chyba chcą sobie udowodnić że jeszcze
                mogą kogoś oczarować i poderwać i wcale nie przeszkadza im to że ten facet ma
                rodzine.Z tego towarzystwa utworzyły się 3 pary i dodam że wszyscy mają
                rodziny.
                PO tych rewelacjach włosy stanęły mi dęba .Uzgodniliśmy że mąż nie będzie z
                nimi wychodził i tyle ,tylko czy to się uda?
                A do tych wszystkich które oburzyły się na k.... mam pytanie jak inaczej nazwać
                takie panie?
                Bo nasuwa mi się w tym momencie tylko to
                • ewma Re: Mąż i kobiety 16.11.05, 09:12
                  W całości się z tobą zgadzam bo ostatnio sama obserwuję taką sytuację i to co
                  wyprawiają te kobiety to szok.
                  Sama prowadze ożywione życie towarzyskie ale nie wyobrażam sobie abym 3 razy w
                  tygodniu zostawiała dziecko wieczorami i pędziła do knajpy.Przecież do południa
                  też te dzieci są bez mamy bo ona jest w pracy.
        • sophia_z Re: Mąż i kobiety 23.11.05, 13:37
          czy my mamy tego samego męża??? A może mój ma brata bliźniaka i nic o tym nie
          wiem. Ty masz lepiej ode mnie bo siedzisz tylko z jednym dzieckiem a ja z 3 i
          to całe tygodnie nawet w weekendy bo mój stale w rozjazdach po salonach gdzie
          same młode laseczki pracuja i atakuja go stale niedwuznacznymi smsami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka