Ida swieta a mi smutno

17.11.05, 13:51
Znowu ida swieta i jak co roku bardzo mi smutno i czuje sie jakas taka
podrazniona. Problem w tym ze nie lubie jezdzic na swieta do tesciow (nie mam
wyjscia). Punkt krytyczny w tym wszystkim to kupno prezentow. Kiedys nie
moglam sie doczekac swiat i zakupow i radosci z nimi zwiazanych. Teraz
dostaje goraczki i nie chce myslec o swietach. Problemem jest tesciowa i
prezent dla niej. Ja od niej niec nie dostaje ale jestem zmuszana przez meza
do wybierania i kupowania jej najladniejszego sweterka (bo to zawsze musi byc
sweterek!) jaki jest w sklepach dostepny. Powiedzialam mezowi, ze skoro ja
nic nie dostaje to nich on sam cos dla niej kupi, ale to nic nie daje i
prowadzi tylko do klutni i terroru psychicznego w domu.
Nie wiem jak mam sobie poradzic z taka sytuacja, do swiat jeszcze tak daleko
a ja juz popadam w depresje.

Poradzcie prosze jak mam sie nastawic pozytywnie na tegoroczne zakupy
swiateczne.
Pozdrowienia
bartoszowa
    • diegosia Re: Ida swieta a mi smutno 17.11.05, 14:07
      Trudna sprawa... ja bym sprobowala jeszcze raz porozmawiac z mezem, moze razem
      z nim sie wybrac na zakupy, zawsze to milej, a moze i cos dla siebie wypatrzysz
      i tak sobie oslodzisz wstretne zakupy dla tesciowej :-) a jak to nic nie pomoze
      (bo z mezczyznami to roznie bywa, czasem nic a nic nie rozumieja) to kup
      pierwszy lepszy sweter i juz, a jak sie mezowi nie spodoba, to powiedz, ze
      chyba jednak sam musi sie porozgladac, bo jak widac ty nic ladnego nie
      znalazlas.
      Uszy do gory i zajmij sie lepiej szukaniem prezentow dla ukochanych, bo tak
      zmarnujesz sobie cala radosc przedswiateczna!
    • corecki Re: Ida swieta a mi smutno 17.11.05, 14:14
      Ja też mam takie odczucia - kolejne święta u teściowej.
      Ja na Twoim miejscu kupiłabym coś innego, mniej kosztownego - dlaczego masz ją
      ubierać!?
    • morphea1 Re: Ida swieta a mi smutno 17.11.05, 14:17
      Po pierwsze to jak mąż tak chce to niech Cie tym nie obarcza i niech sam szuka,
      jak nie- to kup jakies straszydło - z gustami sie nie dyskutuje, jemu sie nie
      podoba? ale \Tobie bardzo! :)
      A za resztę zaoszczędzonych pieniążków- kup sobie choćby majtki w Triumphie
      :)albo jakis kremik i gwiżdż na to!
      Pozostaje jescze mo żliwośc zakupu rzeczy dla teściówki na jakimś ryneczku- chce
      bluzke to ją ma - a że jakośc taka sobie...- sam mogł sie tym zająć.
    • caysee Re: Ida swieta a mi smutno 17.11.05, 14:30
      Mysle, ze jedynym dobrym rozwiazaniem jest male klamstewko, juz proponowane
      przez przedmowczynie. Przejsc sie po 3 sklepach, zdecydowac sie na ktoras z
      rzeczy w ciagu 15 minut, a mezowi powiedziec, ze chodzilas za nia cale popoludnie.
      A sytuacja rzeczywiscie idiotyczna - dlaczego wy macie jej cos kupowac, podczas
      gdy ty nic nie dostajesz?! No chyba, ze ma to zwiazek z ciezka sytuacja
      materialna tesciow, wtedy potrafilabym to zrozumiec.
    • dorcik_wk Re: Ida swieta a mi smutno 17.11.05, 14:35
      Kurczę, a ja mam inny problem - może pomożecie: do teściowej nic nie mam, ale
      kolejne święta, a my nie wiemy co jej kupić. Kobieta nie ma żadnych
      zainteresowań, hobby, ani nic w tym stylu. Ciuchy musiałaby mierzyć. Z teściem
      ten sam problem.
      Dobrze, ze chodziac moi rodzice czymś się interesują i nigdy nie mamy z nimi
      problemu, co im kupić.
      • morphea1 Re: Ida swieta a mi smutno 17.11.05, 14:44
        W marketach sa często sklepy typu "mydlarnia"-podrzucam swoj pomysl- w ub roku
        zakupilam pudełko z kulkami do kąpieli, kawałkiem mydła ciętego z bloku jakimis
        olejkami... Wszytsko miałam w cenie zapakowane, dołożone suche kwiatki:)
        Całosć-ok 45 zł A rzeczy było sporo. Dla teścia- ponieważ jest fanem kawy i
        własnie sobie kupil wymyślny ekspres do parzenia kawy - paczkę aromatyzowanej (
        w takich sklepach z kawą) kawy- za 25 zl
      • weronikarb Re: Ida swieta a mi smutno 17.11.05, 14:46
        w tym wypadku kupilabym jakis drobiazg do postawienia na meblach - te roczniki
        to lubia. Wiem bo swojej mamie i tesciowej kupuje, a tesciowi zawsze kupujemy
        komplet do po goleniu :-)
      • monjan Re: Ida swieta a mi smutno 17.11.05, 14:50
        zawsze zostaje jakaś ksiązka. Może kucharska dla mamy a dla taty o robieniu
        nalewek, wina?
        zawsze pozostaja neutralne kosmetyki i niesmiertelne skarpetki...
        a może kapcie?
        pozdr
      • sylka23 Biovital ;)) 17.11.05, 14:50
        Witam, dlugo zastanawialam sie jakie porobic prezenty na Swieta, zarowno dla
        rodzicow jak i dla tesciow i wiecie co? Pomyslalam,ze poniewaz i rodzice i
        tescie sa po 50-ce, to najlepszym prezentem dla nich bedzie cos dla zdrowia,
        mam na mysli szczegolnie serducho. Sa roznego rodzaju preparaty w butelkach,
        typu Biovital itp.
        Kupilabym im po flaszce ;) Taki inny i pozyteczny prezent. Nie sadze, by sie
        obrazili, a raczej przyda im sie raz na jakis czas zadbac o serce w ten sposob.
        Wiadomo, ze to nie wystarczy ale takie male wzmocnienie ;) Co wy o tym myslicie?


        POzdrawiam
    • bartoszowa Re: Ida swieta a mi smutno 17.11.05, 15:35
      Dziekuje za rady.
      Z zakupami to jest tak ze ja sama nie chodze tylko z nim i byle bubla to nie
      moge kupic, juz o tym myslalam. Najpierw ten prezent MUSI byc zaakceptowany
      przez meza. Jak nic nie znajdziemy przez caly dzien to bedziemy chodzic i
      szukac az do swiat, a ona to nawet swojej szanownej nie musi ruszac i szukac
      prezentow. To mnie chyba najbardziej smuci, ze ja sie musze nachodzic
      naprzymierzac jak jakich sluga a ona w domu siedzi i sie z prezentow cieszy.
      Ja mowie, ze tam u tesciow to sie odbywa "Kult swietej Anny" bo inaczej tego
      nazwac nie mozna (Na mame to trzeba dmuchac i chuchac i jej nie przemeczac, bo
      przeciez ona do miasta po prezenty nie pojedzie).

      Dzieki za rady. Moze jak juz bedziemy mieli bobasa to do tesciow na swieta
      bedziemy jezdzic co drugi rok. Ale tylko moze.

      bartoszowa
    • bartoszowa Re: Ida swieta a mi smutno 17.11.05, 16:43
      Wymyslilam.
      Moze wlasnie powinnam jej kupic najladniejszy sweterek jak bedzie.
      To ona powinna sie wstydzic podczas Wigilii, ze mi nic nie dala, a otrzymyla
      takie cacko. Zobaczymy, czy jej z tym bedzie dobrze, ze tylko jej synek cos
      dostaje! (Prezent dla tescia juz mamy wiec my dajemy 2 prezenty a oni tylko
      jeden).

      bartoszowa
    • s.wioletta Re: Ida swieta a mi smutno 17.11.05, 16:59
      bartoszowa napisała:

      > jestem zmuszana przez meza
      > do wybierania i kupowania jej najladniejszego sweterka (bo to zawsze musi byc
      > sweterek!) jaki jest w sklepach dostepny. Powiedzialam mezowi, ze skoro ja
      > nic nie dostaje to nich on sam cos dla niej kupi, ale to nic nie daje i
      > prowadzi tylko do klutni i terroru psychicznego w domu.

      A w jaki sposób mąż zmusza Cię do robienia czegoś, czego robić nie chcesz?
      Nie jestem złośliwa, tylko po prostu tego sobie nie wyobrażam.
      Pytałaś jak on czułby się zmuszany przez Ciebie do kupna prezentu
      dla teściowej?
      • bartoszowa Re: Ida swieta a mi smutno 17.11.05, 17:10
        Wyglada to tak, ze jak zbliza sie czas zakupu prezentu dla tesciowej (obojetnie
        czy sa to imieniny, urodziny czy swieta) to odbywamy ta sama rozmowe (trwa
        zazwyczaj kilka dni).
        Ja: ze nie bede kupowac prezentu dla niej i niech on idzie sam
        On: ze nie ma o czym tutaj rozmawiac i ze i tak mam z nim isc, bo jak nie
        to...(tutaj jakies grozby leca)!
        Ja: ze jak pojde to nie bede wybierac i moge tylko przymierzac
        On: robi mi w sklepie awanture ze mam wybierac(!) i mi wstyd przed ludzmi ze maz
        sie na mnie drze
        Ja: jak pokazuje cos brzydkiego to on sie obraca i mowi "NIE"
        I tak zazwyczaj mam cala sobote do d...

        Nie za bardzo jestem pocieszona nawet jak cos sobie przy tym wybiore dla siebie,
        bo tu chodzi o czas wlozony w wyszukanie prezentu. Ja trace dzien lub dwa a ona
        siedzi sobie w domu!
        • s.wioletta Re: Ida swieta a mi smutno 17.11.05, 17:28
          Widzisz, moze sedno sprawy tkwi w tym, że jesteś za mało
          stanowcza. Dlaczego on się na Ciebie drze? Czemu Ci grozi
          "bo jak nie to..." Nie pozwalaj na to! Jest Twoim mężem a
          nie tatusiem!
      • superslaw Re: Ida swieta a mi smutno 17.11.05, 17:11
        Nie jestem co prawda taką młodą mężatką ( prawie 7 lat minie w marcu 2006)ale
        my z mężem mamy kompromis..wigilię spędzamy sami w domku z naszą córcią..jest
        żurek dla mnie barszczyk dla niego ,rybka , pierożki które robi nam teściowa i
        jest super..potem prezenty i oglądamy fajne filmy do póżna a córcia(ma 6 lat)
        idzie spać..w pierwsze świeto idziemy do teściowej na obiad a w drugie do moich
        rodziców i wszyscy są zadowoleni(no miże poza moim ojcem który ma bardzi trudny
        charakter)..w lutym bedziemy mieli drugie dzieciątko i też pewnie bedzie
        podobnie..sztuką jest kompromis naprawdę...
        pozdrawiam ciężarna żona slawsupera mama 6 letniej domci i chyba Wojtusia 27-
        28tc..
        • bartoszowa Re: Ida swieta a mi smutno 17.11.05, 17:19
          superslaw,
          mam pytanie: to znaczy ze wogole nie kupujecie prezentow?
          To znaczy tylko dla siebie a nie dla tesciow?

          Ja bylam juz tak zdesperowana, ze powiedzialam ze nie jade na swieta (co sie
          wiazalo z tym ze i moich rodzicow nie odwiedze, bo mieszkaja 50 km od tesciow) i
          zostaje w domu, a on moze sobie jechac sam. Ale z tego tez nic nie wyszlo, bo
          jak juz za niego wyszlam to musimy jezdzic razem ..itd itp.
          • axela Re: Ida swieta a mi smutno 17.11.05, 17:41
            czy ty zartujesz czy powaznie mowisz?
            a czy cos wogole Ci wolno w tym domu???
          • tonya4 Re: Ida swieta a mi smutno 17.11.05, 17:44
            Nigdy tego nie zrozumiem. Moge pojsc kupic , jesli chce, a nie dlatego, ze maz mi grozi. Czym grozi? Poza tym -awantura w sklepie? Odwracam sie i WYCHODZE. I tyle. Jak sama siebie nie bedziesz szanowac , tylko pozwalac, zeby Cie tak traktowal, to krecisz na siebie bat.Moze, jak maz zobaczy, ze masz wlasne zdanie i nie jestes chlopcem do bicia, to tez zacznie Cie szanowac? Dlaczego sie tak dajesz?
          • annb czy to małzeństwo to jakaś kara? 17.11.05, 17:58
            bartoszowa co to znaczy
            > jak juz za niego wyszlam to musimy jezdzic razem ..itd itp.

            a co ty dzieciak jestes?
            nie masz ochoty
            nie jedziesz
            chyba ci się za dużo uzbierało, co?bo sweterek to tylko pretekst aby wybuchnac
            problemem jest twoj maz ktory traktuje cię nie jak partnera ale jak przełożony
            podwladnego
            przykre to i tyle
            • superslaw Re: Do bartoszowej 17.11.05, 20:02
              Na gwiazdkę w ogóle sobie nie kupujemy prezentów w rodzinie rtylko mężowi córci
              i mnie..moja teściowa też nam nie daje więć my też nie owszem obdarowujemy się
              na urodziny imieniny itp. na mikołaja prezent dostaje córcia (jeżeli chodzi o
              tesciową)ale mojej mamie i babci wręczam mikołajkowe prezentyone nam zresztą
              też..a z rodziną męża to nawet dobrze bo on ma pięcioro rodzeństwa..więc niezły
              byłby wydatek..
              pozdrawiam ciężarna zona slawsupera mamab 6 letniej Domci i chyba wojtusia 27-
              28tc..
    • deltiss Re: Ida swieta a mi smutno 17.11.05, 20:01
      bartoszowa napisała:

      Problem to ty masz ze soba dziewczyno.Nie rozumiem cie dlaczego nie usiadziesz z
      mężem i nie powiesz mu wprost co czujesz.Nie rozumiem tez czy problem masz z
      prezentem tylko dlatego ze tesciowa tobie nic nie kupuje w zamian?Czy problem
      polega tylko na tym ze jej nie lubisz?Bo jesli ona nic tobie nie kupuje to moze
      uwaza ze daje tym samym do zrozumienia abyscie tez nic nie kupowali.Przeciez
      spotkanie w Swięta nie jest uwarunkowane prezentami.Jesli jej nie lubisz to po
      co ten teatrzyk i siedzenie przy swiątecznym stole i udawanie rodziny.To mozna
      sobie przeciez wytłumaczyć,ba nawet wprost powiedziec telefonicznie tesciom ze
      ty niestety nie przyjedziesz bo żle sie u nich czujesz.Nie sądzę aby tesciowa
      sie obraziła.Jeśli tak dalej chcesz ciągnąć nieuczciwą gre to naprawde nie warto
      sie okłamywac a juz napewno nie męża.
    • rebo12 Re: Ida swieta a mi smutno 17.11.05, 20:30
      Tesciowe sa i beda nic tego nie zmieni. Kup sweterek dla niej a przy okazji dla
      siebie . I ::miej to gdzies:: swieta to tylko 3 dni w roku.
    • zalotnica_niebieska Bartoszowa........ 17.11.05, 23:05
      tak naprawdę w życiu jest tylko "muszę". Musi to sie umrzeć. cała reszta to
      jakis wybór. więc naprawdę -nie musisz- kupowac tych sweterków. a
      jesli "musisz" to Twój związek mocno pachnie mi przemocą. ja nie myslę, zeby to
      był "problem" z tesciową. To problem relacji z mężem, który kompletnie nie
      uwzględnia w tym Ciebie, nie liczy się z Twoimi odczuciami. A Ty, jak długo
      chesz tak zyć?
      • bartoszowa Bartoszowa 18.11.05, 09:27
        Wczoraj bylam w takim dolku i pod wplywem tego mojego tematu, zadzwonilam do
        meza (obecnie jest na urlopie u swoich rodzicow) i wygarnelam mu wszystko co mi
        na sercu lezalo. Powiedzialam mu, ze sobie nie zycze takich stosunkow i
        rozkazywania. A jak oczekuje ode mnie, ze poswiece pol dnia na poszukiwanie
        prezentu dla tesciowej to ona tez MUSI poswiecic swoj czas na zakupy dla mnie (i
        nie w supermarkecie! do ktorego mezulek ja zawiezie), jesli nie chce aby jej
        synalek mial nieprzyjemnosci w domu. Tak ma tez to dalej przekazac swojej mamie,
        zobaczymy.

        To jest tak, ze podczas tych burzliwach rozmow to on mi mowi, ze nie wie jak
        dlugo jeszcze cos takiego watrzyma i grozi mi rozwodem. Tak bylo zawsze u niego
        w domu, ze mama byla swieta i ja tego nie zmienie. Ja nie mam nic do gadania i
        moje odczucia sie nie licza jak jestesmy tam w odwiedziny.

        Jak na razie nie mamy dzieci i moze to dobrze, bedzie mniej bolu jak juz nie
        bedziemy razem. Najwidocznie dla niego Mamusia wiecej znaczy niz Zona, bo zone
        zawsze mozna zmienic a mame nie.

        Z tymi swietami tylko 3 dni to tez nie jest tak. My mieszkamy daleko od tesciow
        i w tym roku przajezdzamy w piatek a wyjezdzamy dopiero w poniedzialek po
        sylwestrze. Wiec troche dni sie nazbiera.

        Dam wam znac co z tej rozmowy wyniklo.

        Pozdrowienia
        bartoszowa
        • pegy2 Re: Bartoszowa 18.11.05, 09:56

          Odpowiadasz na :

          bartoszowa napisała:


          Poczytałam te twoje posty i mam wrażenie ze temat wszczęty jest bez sensu.
          Prostym jężykiem mozna powiedziec ze oczekujesz rewanżu i tylko o to chodzi.


          . A jak oczekuje ode mnie, ze poswiece pol dnia na poszukiwanie
          > prezentu dla tesciowej to ona tez MUSI poswiecic swoj czas na zakupy dla mnie (
          > i
          > nie w supermarkecie! do ktorego mezulek ja zawiezie), jesli nie chce aby jej
          > synalek mial nieprzyjemnosci w domu. Tak ma tez to dalej przekazac swojej mamie
          >

          Brak ci odwagi bo powinnas do niej zadzwonic i powiedziec ze masz problem z
          prezentem dla niej wiec co by chciała dostac pod choinkę.A ona ci napewno
          odpowie że nic.Bedziesz miec kłopot z głowy.Wydaje mi sie ze te prezenty pod
          choinke to był twoj pomysł a teraz sa efekty.Teściowa napewno nie przywiązuje do
          tego wiekszej wagi i jak chcesz to kupujesz a jak nie to nie. ,
          • bartoszowa Re: Bartoszowa 18.11.05, 10:29
            >Brak ci odwagi bo powinnas do niej zadzwonic i powiedziec ze masz problem ...

            Juz raz do niej dzwonilam, w tym czasie moj moz sie kapal. Nastepnym razem jak
            przyjechalismy do nich to dostalam od niej opierdol jak moglam tak zrobic, a dla
            tescia nie istnialam.

            >A ona ci napewno odpowie że nic.Bedziesz miec kłopot z głowy.

            Klopotu nie bede miala z glowy bo maz bez prezentow nie pojedzie do rodzinki.

            >Wydaje mi sie ze te prezenty pod choinke to był twoj pomysł a teraz sa efekty.
            >Teściowa napewno nie przywiązuje do tego wiekszej wagi i jak chcesz to kupujesz
            >a jak nie to nie.

            To nie byl moj pomysl. Jak przed rokiem powiedzialam mezowi, ze kupie jej cos w
            realu do kuchni i bede miala z glowy, to tez byla wielka klutnia. Bo dla mamy to
            musi byc sweterek i koniec!

            Jak powiedzialam, zeby ona sobie sama wybrala, to ten pomysl tez nie przeszedl.
            Bo to tak trudno cos znalezc i to mambyc prezent od nas i to my mamy go wybrac.

            Wydaje mi sie ze problem lezy w sposobie jakim ona go wychowala. Ze to on chroni
            tesciowa i by predzej sie ze mna rozwiodl niz zrobil cos co by sie jej nie
            spodobalo.

            Pozdrowienia
            bartoszowa
        • annb Re: Bartoszowa 18.11.05, 10:30
          bartoszowa pytanie-macie slub koscielny?
          • bartoszowa Re: Bartoszowa 18.11.05, 11:02
            Nie, tylko cywilny. A koscielnego to nigdy miec nie bedziemy i zgadnij dlaczego.

            Pozdrowienia
            bartoszowa
            • annb Re: Bartoszowa 18.11.05, 11:05
              bartoszowa tak tylko zapytałam bo takie uzaleznienie od matki jest podstawą do
              uznania malzenstwa za niewaznie zawarte
              "opuscisz ojca i matkę i zamieszkasz z zoną"
              przykre to
    • kosmitos Re: Ida swieta a mi smutno 18.11.05, 10:07
      kup jej jakiś brzydki i więcej mąż cię do tego nie będzie zmuszał
    • ewadorra Re: Ida swieta a mi smutno 18.11.05, 12:30
      Nie mam meza i nie wiem jak to jest w malzenstwie, no ale troche juz obserwuje
      innych.
      Wydaje mi sie, ze zapominasz o sobie. Dlaczego pozwalasz zeby maz Toba
      dyrygowal, dlaczego co roku, wbrew sobie, a po jego mysli kupujesz prezent
      tesciowej, jedziesz do niej na swieta, znosisz jej humory i pozwalasz sie
      nieladnie traktowac? Kobieto pomysl w koncu o sobie!!! Jedz do swoich rodzicow,
      nie ogladaj sie na meza, swieta sa po to zeby odpoczac i sie cieszyc, a nie
      dawac sie dreczyc innym. Przykre to, ale wyglada na to, ze sama meza nauczylas
      takiego traktowania Ciebie. Popatrz, jesli co roku sa awantury o te prezenty i
      co roku Ty sie w koncu poddajesz, to on sie nauczyl, ze wystarczy troche
      pomarudzic, pokrzyczec, pogrozic i znowu bedzie po jego mysli.
      Mowie ci, nie ogladaj sie na niego, spedz swieta przyjemnie u swoich rodzicow,
      a na pewno da mu to do myslenia. Facet, (zreszta kobieta tez) jesli widzi, ze
      cos sie w Twoim sposobie myslenia zmienilo, byc moze poczuje sie zagrozony,
      zacznie sie zastanawiac i kurcze... pojdzie mu w piety, ze "osmielilas" sie
      miec inne zdanie. Nie chce Cie absolutnie podburzac do jakiegos buntu, ale
      pokaz mu, ze nie jest panem i wladca.
      Jesli rozmowy nic nie daja... to trzeba dzialac.
      Trzymam mocno kciuki!
      Ewa
    • viinga Re: Ida swieta a mi smutno 18.11.05, 13:12
      Dziwny jest ten twój mąż. Czy na zakup prezentu dla twojej mamy tez przeznacza
      czas, czy to go w ogole nie obchodzi. Czy jeżdzicie czasmi na wigilię do twojej
      mamy?
      A czy ta twoja teściowa to jakaś święta krowa czy co? Sama ma być obsypywana
      prezentami, a od siebie nie da nic?. Typ męża "a ja wolę swoją mame" to chyba
      najgorszy typ pod słońcem.
      • bartoszowa Re: Ida swieta a mi smutno 18.11.05, 13:21
        Ze swietami to jest tak, ze nasi rodzice mieszkaja 0k. 45 min od siebie (45km).
        I wigilie zaczynamy u jednych rodzicow juz o 16.00 do 17.30 wychodzimy i
        jedziemy do drugich (zazwyczaj jest pusto na drogach). Jemy druga wigilie u
        drugich rodzicow i zostajemy na noc. Jemy sniadanie i okolo 14.30 wyjezdzamy do
        tych pierwszych na obias i tam sspimy.
        Kolejnosc zmienia sie co roku.

        Tak wiec co roku kupujemy prezenty dla wszystkich z rodziny (bo rodzenstwo
        jeszcze jest same). Wsumie 3 dla jego rodziny i 4 dla mojej.

        A to powiedzenie "Typ męża "a ja wolę swoją mame" " to musze sie nauczyc.
        • carimera Re: Ida swieta a mi smutno 18.11.05, 13:38
          Skąd pochodza twoi tesciowie i rodzice.Bo to jakies dziwne zwyczaje panuja w
          waszych rodzinach.Co ktoś musi!coś powinien!etc.Dziwne zachowanie w tej sytuacji
          jest i twoje już nie mówiąc o mężu.
          • bartoszowa Re: Ida swieta a mi smutno 18.11.05, 13:45
            Wojewodztwo dolnoslaskie, ale szczegolow nie zdradze.
            • kim5 Re: Ida swieta a mi smutno 18.11.05, 15:29
              Naprawdę chcesz tak żyć??? Przykro mi bardzo, ale to jest moja reakcja na Twoje
              słowa.
              • woman-in-love Re: Ida swieta a mi smutno 19.11.05, 13:33
                to potworne, jaki ciężar stanowi pokolenie rodziców dla młodego małżeńsrwa.
                Olałabym wszystkich, łącznie z mężusiem, który też gra w tę grę.
                • laleczka17 Re: Ida swieta a mi smutno 19.11.05, 14:34
                  co racja to racja. Cholery mozna dostac z mezem-maminsynkiem
    • laleczka17 Re: Ida swieta a mi smutno 19.11.05, 14:32
      a ja bym sie postawila.Terror w domu? to czy on jest jakims,
      przepraszam,maminsynkiem ze Tobie karze cos wybierac dla jego mamusi, a jak juz
      ma to zrobic sam to awantury? Ja bym sie postawial, powiedziala ze absolutnie
      nic nie kupie, ze moze sam to zrobic albo mamusia sie obejdzie bez prezentu,
      skoro Ty tez nic nie dostajesz i nie masz ochoty na zadne zakupy pod kontem
      tesciowej. Chyba sie nie poplacze jak paczki pod choinka nie zobaczy? Maz
      powinien zrozumiec, jak mu to wyjasnisz, moze sie podasa, ale za rok pomysl
      jakie beda swieta-nie bedziesz miala tego problemu!Powiedz mu co czujesz,
      powinen Cie zrozumiec, powiedz mu ze swieta powinny byc przyjemne, a nie takie
      jakie sa dla Ciebie, uswiadom mu problem bo pewnie go nie dostrzega i mysli ze
      to wyolbrzymiasz albo robisz to zlosliwie:) Jak nie zrozumie, to wyslij go na
      Wigilie do mamusi samego, moze zrozumie ze to nie jest dla Ciebie komfortowa
      sytuacja.Powodzenia!
      • laleczka17 Re: Ida swieta a mi smutno 19.11.05, 14:44
        aha, i bez prezentu na ta wigilie.A ty jedz do rodzicow. Albo go postrasz sama
        rozwodem, bo on kocha mamusie nad zycie , a zona to co do cholery?. Albo w domu
        we dwojke i bez rodzinki.I wogole nie zlosliwie wcale zycze Ci abys miala
        zdrowe stosunki maz- zona,bo inaczej ona rozwali Wasze malzenstwo, on w tym
        pomoze, bo mamy slucha i w rezultacie weźmiesz rozwod- ale z tesciowa...
        • tonya4 Re: Ida swieta a mi smutno 19.11.05, 20:52
          ja tez dolnoslaskie:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja