marthab1
12.12.05, 19:11
Witam Was dziewczyny!!!
Sama nie wiem od czego zaczac by ' oddać" to co czuje...
Od prawie 2-ch lat jestem męzatka....mam naprawde kochającego męza...
Obecnie jestem w 8-mym miesiącu ciazy ...jestesmy bardzi szczesliwi ze nam
sie udało...staralismy sie o te ciaze ponad rok... bylismy tacy szczesliwi...
Jak tylko dowiedziałam sie ze jestem w ciazy postanowiłam abysmy pojechali do
tesciów( mieszkają 400km od nas) i oznajmili im cudowną wiadomosc...
tym bardziej ,ze tesciowie sa sporo starsi od moim rodziców i mimo ze ich
córka jest juz męzatka 6 lat(ona jakos nie mysli o dzieciach)nie doczekali
jeszcze wnuków...wiec uznałam ,ze sprawimy im naprawde duzą radosc mówiac im
pierwszym ,ze bedą dziadkami...hmmm jakze sie myliłam....na wiadomosc ze beda
dziadkami usłyszałam od tesciowej tekst( "to jak ty bedziesz teraz wygladac"?
myslalam ze sie przesłyszałam( musze zaznaczyc ,ze nie jestem jakąs damulką z
tipsami na palcach) spedzilismy tam 4 dni i to były najgorsze dni w moim
zyciu!!! Od tamtej pory jak dzwonia to rzmawiają tylkoz mezem ...nigdy sie o
mnie nie zapytaja,,,, jak ostatnio bylismy tam na Wszystkich Swietych to inne
sprawy( np szwagierki którą maja pod nosem) były wazniejsze nic nasze....
Ja juz tak nie moge... jest mi tak strasznie przykro... a najbardziej ,ze jak
dzwonią to rozmawiaja tylko z moim mężem...wiedza ,ze ja siedzę obok...
dziewczyny czy to taki problem porozmawiac ,ze mna przez minutę i zapytac sie
jak sie czuje?????
Czuje sie jak powietrze...A to przeciez ja dam im pierwszego i moze jedynego
wnuka!!!!Zero zainteresowania.... Najgorsze jest to ,ze przez to wszytsko
cierpi mój zwiazek....ja jestem w totalnej rozsypce....
teraz kiedy powinnam byc najsześliwasza osoba na swiecie czuje sie
strasznie....To takie przykre!
A jeszczwe do tego jestem na zwolnieniu i siedze w domu...przyjaciele tez
gdzies znikneli....
Samotnosc jest taka spraszna....mąz całe dnie w delegacjach..nieraz w
zagranicznych po pare dni...a tu nawet nikt nie zadzwoni....
Dobrze ,ze mam chociaz jedna prawdziwą przyjaciółke....
Poradzcie co robic!!!!???
Ja juz tak nie moge....
Ja jestem inaczej nauczona...ja zawsze pomagam, pytam, doradzam....
Myslalam ,ze oni tez sa tacy...jakze sie myliłam....
Marta