18.12.05, 14:56
Witam.

Jestem młodą, bo roczną mężatką.
Ślub wzięliśmy z miłości. Tylko, że podpisane papierka bardzo dużo zmieniło.
Na minus.
Wszystkie okoliczności pozostały bez zmian, mąż wyjeżdża służbowo tak jak
wyjeżdżał, tylko że teraz zupełnie zniknęła tęsknota.
On tłumaczy to tym, że nie ma potrzeby ciągłego zapewniania o uczuciu, bo już
jesteśmy małżeństwem i wiemy co do siebie wzajemnie czujemy.
Ale czy pewność może się równać z chłodem? Kobicie brakuje miłych słów,
drobnych gestów, odrobiny tęsknoty.
Gdy jesteśmy razem te gesty są, ale gdy On wyjeżdża, i gdy ja tym bardziej
potrzebuję jakiegoś zapewnienia, potwierdzenia, że nie jestem na tym świecie
sama On mi tego nie daje.
Wiem, że w grę nie wchodzi inna osoba, dlatego zastanawiam się w czym tkwi
problem?
A może to moja wina bo za bardzo się domagam kontaktu i nie pozwalam Mu
zatęsknić? Tylko, że to jest chyba naturalne, że częściej mi Go brak podczas
Jego nieobecności niż wtedy gdy siedzi w pokoju obok i czyta książkę.
Jak radzicie sobie z tymi wszystkimi babskimi nadpobudliwymi i zbyt częstymi
potrzebami potwierdzenia swojej roli w Jego życiu?

Pozdrawiam
Yenka dziś bardzo smutna i samotna, bo mąż od wczoraj nie dzwoni
Obserwuj wątek
    • mrowkojad2 Re: Puste dni 19.12.05, 13:15
      Z jednej strony cie rozumiem, bo mój partner też czasami wyjeżdża służbowo,
      tęsknię za nim i chciałabym żeby dzwonił do mnie często itd. Z drugiej strony
      rozumiem, że nie może, bo jednak jedzie do pracy i pracuje, a moje telefony
      mogą mu przeszkadzać. W sumie jednak zawsze dzwoni albo pisze sms, więc nie
      mogę narzekać. Byc może twój mąż jest zajęty, a wieczortem zbyt zmęczony, w
      końcu sama piszesz, że gdy jest w domu, to wszystko jest w porządku. Jeżeli ci
      to tak bardzo doskwiera, to pogadajz nim o tym. Albo znajdź sobie ciekawe
      zjęcie, czas szybciej ci zleci. Pozdrawiam
    • pittjusia Re: Puste dni 20.12.05, 14:08
      Witaj
      Mój mąż też ma pracę polegającą na wyjazdach. Jesteśmy zaledwie 3,5 miesiąca po
      ślubie a od niespełna miesiąca moj ukochany jest na kontrakcie zagranicznym, z
      którego powróci dopiero w marcu. Jest to trudna sytuacja dla nas obojga.
      Pierwsze dni rozłaki były dla mnie koszmarem, ale teraz jakoś zaczynam się
      przyzwyczajać, choć w dalszym ciągu nie wyobrażam sobie dnia bez rozmowy z nim.
      Nie wyobrażam sobie również tego, że mogłąbym nie zapewniać go o swoich
      uczuciach, wiem jakie to jest istone gdy jest się daleko od siebie i od męza
      oczekuję tego samego w stosunku do mnie. Przykro mi że Ty tego nie
      doświadczasz. Mnie jednak dręczą myśli czy nie oddalimy się od siebie w czasie
      tak długiej rozłąki i czy nie wytworzy się między nami obcość? :(
      Pozdrawiam
    • edysl1 Re: Puste dni 20.12.05, 15:14
      Tak to juz jest z facetami - jak ma zone to mysli,ze juz nie musi sie starac i
      zapewniac o swoich uczuciach,bo przeciesz ja kocha skoro wybral na zone.Jednak
      wydaje mi sie,ze powinien dzwonic codziennie.Jesli tego nie robi,moze wlasnie
      dlatego,ze to zawsze Ty pierwsza dzwonisz.Przetrzymaj go dzien lub dwa(choc
      bedzie baaaaaardzo trudno),a napewno sie odezwie steskniony.
    • cinnoir Re: Puste dni 20.12.05, 16:50
      Yenka!! ABSOLUTNIE nie dzwoń do niego i nie narzucaj się z tekstami "kocham Cię
      Misiu, wiesz?" To facetów, NIESTETY, męczy, zaczynają się czuć osaczeni itp.
      Choć brzmi to durnie oni tak mają. To po prostu inny gatunek i do nich jest
      inna instrukcja obsługi.
      Chcesz żeby zaczął zapewniać Cię o swojej miłości? Zrób tak jak już ktoś tu
      napisał: nie dzwoń, nie rób pierwszego kroku, nie pisz 150 smsów dziennie. W
      końcu go to zaintryguje skąd nagle przestałaś tak nadskakiwkać. Facet to
      myśliwy i musi wiecznie polować. A Ty musisz być tym "króliczkiem", którego
      warto gonić ,ale nie łapać go.
      A może, raz, niechcący "zapomnij" komórki i nie odbierz jego telefonów przez
      cały dzień? (oczywiścię potem słodko się tłumacząc, że tak się spieszyłaś, że
      zapomniałaś:)) Efekt murowany! :))
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości w postanowieniach!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka