Dodaj do ulubionych

MÓj MĄŻ JEST DZIKI!

05.01.06, 14:30
Kochane forumowiczki! Mam problem i proszę o wasze opinie na jego temat. Mój
mąż odkąd zamieszkaliśmy razem stał się okropnym odludkiem. Najchętniej
siedziałby non stop w domu, nigdzie nie wychodził, spał albo gapił się w
telewizor. Jedyne towarzystwo, jakie toleruje, to są jego rodzice. Ja
wychowuję naszego synka, studiuję zaocznie, on pracuje i praktycznie tylko
niektóre weekendy spędzamy razem. Dlatego czasami chciałabym się gdzieś
wyrwać, szczególnie że nasz synek ma już ponad 2 latka i babcie chętnie by
się nim zajęły. A on stwarza ciągle jakieś problemy. Sam odseparował się od
swoich znajomych, a do moich nie chce chodzić. Moja koleżanka z roku ze 2
mies temu zrobiła imprezę i nas zaprosiła i żeby go na nią namówić musiałam
się z nim kłocić ze 2 dni, na miejscu co prawda nie robił żadnych scen, ale
już o 21 ciąnął do domu, bo trzeba do dziecka-a dziecko spało spokojnie u
babci i mogłoby spać do rana.
Później z koleżankami chciałyśmy wyjechać na Sylwka w góry, to powiedział, że
on nie będzie się bawił z obcymi ludźmi i że nie ma na to kasy( chociąz nam
się nie przelewa, to na to by się na pewno znalazła), a później kiedy już
zmieniłyśmy plany i chłopak koleżanki zapisał nas na Sylwestra na salę, to
powiedział, że nie pójdzie, bo on takich imprez nie lubi. Płakałam chyba ze 3
dni, a on nic-nie zmienił zdania. W końcu stanęło na tym ,że oni idą sami a
my siedzimy w domu. ZAprosiła nas sąsiadka przez ulicę która ma też dziecko w
wieku naszego niunia, więć do którejśtam godziny dzieci mogłyby sie spokojnie
razem bawić, a później pójść spać-to pretekstem było to, że "on ma własny
dom, a poza tym może tam ktoś do nich jeszcze przyjdzie i tak głupio będzie".
Sam o sobie mówi,że jest dziki i że wariaci się do ludzi nie nadają, a kiedyś
jak szczerze gadaliśmy, to powiedział mi, że się boi, że go zdradzę-ale ja w
to kompletnie nie wierzę, bo dlaczego nie boi się mnie puścić na tydzień
samej do innego miasta( na początku semestru mieliśmy tygodniowy zjazd 80 km
od naszego miejsca zamieszkania), czy gdzieś z sama koleżankami i się nie
boi, że to zrobię, a obawia się, że zdradzę go gdy pójdziemy gdzieś razem-pod
jego bokiem?????? Nie jestem osobą bardzo rozrywkową, ale urodziłam dziecko w
wieku 19 lat, niedługo skończę 22 i myślę, że raz na powiedzmy 3 miesiące
możemy sobie gdzieś wyskoczyć do ludzi, szczególnie że siedzę 24 h na dobę z
dzieckiem w czterech ścianach i czasem przydałaby mi się odrobina oddechu. A
nasz Sylwester wyglądał tak, że siedzieliśmy w rozłożonym łóżku przed
telewizorem, on przysypiał a ja popłakiwałam w poduszkę. Nie chcę tak!!!
Poradźcie mi co mam robić-może któraś z was ma podobny problem??Czy da się
nad nim popracować jakoś domowymi sposobami czy może jakaś psychoterapia(na
którą podejrzewam, że i tak nie pójdzie)?
Obserwuj wątek
    • oxygen100 Re: MÓj MĄŻ JEST DZIKI! 05.01.06, 14:38
      Psychol tu nic nie pomoze skoro on sam nie chce zadnych zmian. Faktycznie
      wyszlas za dzikusa. A moze to z lenistwa?? Albo z kompleksow. Moze twoj maz ma
      krzywego fiuta i ogarni ago rozpacz ze ktos moglby pokazac Ci swoj dlugi rozowy
      sprzet przecudnej urody???? Ale to dziwne bo macie zaledwie po 20 lat a w tym
      wieku.... to tylko wspomnien czar...
      • markizza Re: MÓj MĄŻ JEST DZIKI! 05.01.06, 15:25
        'Moze twoj maz ma krzywego fiuta i ogarnia go rozpacz ze ktos moglby pokazac Ci
        swoj dlugi rozowy sprzet przecudnej urody???? '

        cos w tym pewnie jest :)))
    • moboj Re: MÓj MĄŻ JEST DZIKI! 05.01.06, 15:31
      po co było pchać się za mąż w tak młodym wieku?
      jak facet sam nie będzie chciał się zmienić to Ty nic nie wskórasz. albo
      wychodź sama na imprezy albo pora zacisnąć zęby i wyobrazić sobie, że tak
      właśnie będzie wyglądać Twoje życie z tym facetem. smutne, ale prawdziwe.
      • horpyna4 Re: MÓj MĄŻ JEST DZIKI! 05.01.06, 15:56
        Nie bardzo rozumiem. Piszesz, że stał się taki po ślubie i po wspólnym
        zamieszkaniu. A jaki był przedtem? Czy był inny, a teraz się zmienił, czy zawsze
        był taki? To bardzo ważne.
        • ciotka.stefana Re: MÓj MĄŻ JEST DZIKI! 06.01.06, 09:24
          Po ślubie się zmienił? Wyszłaś za mąż w wieku 19 lat, to logiczne, że wcześniej
          nie miałaś okazji go poznać. Widocznie cały czas był taki, tylko ty tego nie
          widziałaś - zakochana, zapatrzona - wtedy byliście tylko dla siebie.
          Twój mąż jest leniem, nie chce mu się wychodzić, ale może też boi się, że w
          pewnym towarzystwie znajdzie się mężczyzna, który wyda ci się atrakcyjniejszy?
          Ma facet kompleksy, powinnaś chyba utwierdzać go w przekonaniu, że go kochasz i
          nic tego nie zmieni. Jest dla ciebie najważniejszy, ale potrzebujesz też
          towarzystwa innych ludzi.
    • pyszczak1 Re: MÓj MĄŻ JEST DZIKI! 05.01.06, 19:12
      Czesć przeczytałam Twojego maila i tak sobie myślę, że perwszy krok który
      powinnaś zrobić to z Nim porozmawiać, ale pamiętaj bez wyrzutów i oskarżania
      powiedz mu co czujesz np.: że nie wiesz dlaczego się tak zachowuje i że się
      martwisz o Niego, no i opowiedz co czujesz w związku z taką sytuacją sylwestrową
      - np.: jesteś smutna, powiedz też, że Tobie bardzo zależy na spotkaniach
      towarzyskich. Tak a propo rodziców to podałaś za mało informacji, bo może ich
      tolerować bo to są jego rodzice i chce być grzeczny albo może ich tolerować, bo
      nie potrafi się im sprzeciwić i ma problem z "odcięciem pępowiny" i zawsze staje
      po ich stronie nawet jeżeli Oni atakują i żle traktują Ciebie . O tym też
      musicie porozmawiać, bo np. w drugiej sytuacji samej Ci będzie ciężko i
      potrzebujecie pomocy specjalisty - psychoterapeuty. Pamiętaj, że nie ma sytuacji
      bez wyjścia i zawsze jest jakieś rozwiązanie. Jeżeli nie wyjdzie Wam rozmowa to
      napisz do Niego list i mu go zostaw przy łóżku i pamiętaj o pochwałach, chwal Go
      za każdą rzecz, która Ci się podoba i mó mu co Ci się podoba np.:"Poszedłeś ze
      mną do kina, bardzo dobrze się bawiłam, czuję się super, dziękuję:)" Powodzenia
      pozdrawiam :)
    • julienne25 Re: MÓj MĄŻ JEST DZIKI! 06.01.06, 21:56
      U mnie była sytuacja troszke inna- mój M też na początku nie chciał za bardzo
      ze mną wychodzić, a to z racji róznicy wieku miedzy nami- 11 lat. Ja miałam 21
      lat on 32, wiec towarzystwo było o 10 lat od niego młodsze :) Przekonałam go,ze
      wyglada na 10 lat młodziej, poszedł na siłownię, z racji wykonywanej pracy
      chodzi cały czas w garniturze, więc kupił sobie pare młodzieżowych ciuchów,
      fryzjer, etc.etc. I teraz to tak wyglada, ze latamy z moja 19 letnia siostrą na
      dyskoteki, gdzie średnia wieku to 20 lat, a może i mniej :) I sam mnie tam
      wyciąga, ostatnio przyjechał z pracy i zakomunikował,ze jedziemy w sobotę na
      dyskotekę oddaloną o 80 km od domu !!! Tylko jeszcze nie wiem, z kim zostawie
      dziecko....babcie troche daleko....
    • magpie101 Re: MÓj MĄŻ JEST DZIKI! 06.01.06, 23:20
      gdy to czytalam to tak jak bym czytala o sobie! mam 33 lata i jestem 13 lat po
      slubie. przez te wszystkie lata nigdy nie bylismy na zabawie sylwestrowej.
      przez te lata bylam z moim mezem 2 razy na zabawie w karnawale ale tylko
      dlatego on zgodzil sie pojsc, ze organizowal te zabawy jego zaklad pracy. do
      tego bylismy na 2 weselach u braci, na wesela do dalszej rodziny lub znajomych
      nie chcial juz isc! i byly jeszcze 2 komunie! dziwne jest to. ze jak juz gdzies
      pojdziemy (a bylismy az 4 razy) to wtedy bawi sie cudnie do bialego rana. na
      imieniny nie chodzimy, znajomych nie mamy kompletnie zadnych! ja mam kolezanki,
      ktore mnie odwiedza ale wtedy siedzimy w osobnym pokoju albo ja ide do nich
      lecz rzadko sie spotykam z nimi, bo samej nie mam ochoty. wolalabym z moim
      mezem w gronie wspolnych znajomych takie spotkanie, ktorych niestety nie mamy!
      sylwestra spedzamy sami z synem-jest kolacja, szampan, drink, fajerwerki, TV i
      nas troje. gdy mamy urodziny to jest tort i nas troje! z jego rodzina
      rozmawiamy ale nie schodzimy sie nawet w swieta (paczki dziecia ja zanosze z
      synem rano w wigile. jedynie raz w roku na wigilie i pierwszy dzien swiat
      jedziemy do moich rodzicow albo oni przyjezdzaja do mnie. moj maz nie ma
      kompleksow, jest lubiany, bardzo przystojny, w lozku zero zachamowan! ale
      najbardziej na swiecie lubi po pracy wieczorem i w niedziele zamknac mieszkanie
      i nie daj boze jak by ktos przyszedl, siedzimy sobie w trojke przed tv, cos
      jemy i rozmawiamy-wtedy jest pelnia szczescia z jego strony! dodam, ze na
      wczasach bylismy az raz (mimo ze nas stac)i tylko dlatego, ze ja je zalatwilam
      i powiedzialam ze bez niego czy z nim to i tak pojade! on nie wierzyl, ze to
      zrobie ale 5 godzin przed wyjazdem jeszcze raz go zapytalam czy jedzie, a on
      zobaczyl ze jestem spakowana i tez zaczal sie pakowac, pojechalismy, podobalo
      mu sie ale powiedzial ze wiecej nie chce jechac, bo on najlepiej odpoczywa w
      domu! jak sie zastanawiam jak to sie zaczelo to bylo to jeszcze w okresie
      nazeczenstwa, bylismy zakochani, nie moglismy nacieszyc sie soba, wtedy
      odsunelismy sie od wszystkich znajomych zeby jak najwiecej czasu spedzac razem
      i to byl wielki blad! bo jemu jest tak dobrze, a ja czasami sie dusze i mam
      ochote wyjsc do ludzi! na szczescie mam taka prace, wktorej mam kontakt ciagle
      z nowymi osobami, duzo znajomych odwiedza mnie w pracy i juz przestalam walczyc
      z tym jego DZIKUSTWEM! a dlaczego? jestesmy razem juz tyle lat, mamy dziecko,
      mieszkanie, jakis tam wspolny dorobek, on jest bardzo pracowity, ciagnie do
      domu, nie pije, nie bije, jest dobry i nas kocha, a ze ma jedna wade-nie lubi
      towarzystwa i rozrywek poza domem to stwierdzam, ze to nie jast jeszcze az
      taka tragedia, czytajac to forum widze jak maja inni. pozdrawiam i glowa do
      gory!
    • agniesia20 Re: MÓj MĄŻ JEST DZIKI! 07.01.06, 00:24
      a czego się spodziewałaś?pewnie wpadliscie w młodym wieku,połączyło was tylko
      dziecko,ślub,bo wypadalo... szkoda,że tak sie stalo,ale niczego innego nie
      mogłaś oczekiwac.chyba ,że dziecko było oczekiwane,planowane i wzięliscie ślub
      nie ze wzgledu na nie-wówczas twój mąż jest niedojrzaly emocjonalnie i nie ma
      ochoty się już starac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka