Dodaj do ulubionych

Ginekolog: kobieta czy mezczyzna?

06.02.06, 13:15
No wlasnie? Preferujecie ginekologa-mezczyzne czy ginekologa-kobiete? Jesli chodzi o mezczyzn, slyszalam (aczkolwiek na wlasnej hmmm... skorze :) nie sprawdzilam), ze sa delikatniejsi, no ale nie czujecie lekkiego zawstydzenia? No i kobieta przeciez lepiej zrozumie kobiete (a gadanie z facetem o bolu w czasie okresu to jak rozmowa ze slepym o kolorach). Jakie sa Wasze doswiadczenia?
No i czy mozecie polecic jakiegos ginekologa w Poznaniu? :)
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: Ginekolog: kobieta czy mezczyzna? 06.02.06, 13:27
      chodziłam i do M i do K. Różnicy większej nie zauważyłam...
    • oxygen100 Re: Ginekolog: kobieta czy mezczyzna? 06.02.06, 13:50
      nie lubie jak facet grzebie mi w podwoziu bez szans na orgazm dlatego wole
      kobiety:P
    • kattty Re: Ginekolog: kobieta czy mezczyzna? 06.02.06, 13:51
      zdecydowanie facet...!ginekologow to juz zdazylam tylu odwiedziec w swoim zyciu
      ze nie wiem czy ktos by pobil moj rekord..i stwierdzam ze faceci sa duzo
      delikatniejsi..moze dlatego ze nie wiedza jakie to uczucie?kobiety?w
      zyciu..chodzilam i do kobiet..i kiedys mi jedna narobila takiego bolu ze
      doslownie ucieklam z fotela a ona mnie nazwala histeryczka! nie bede mowic nic o
      kompetencjach tej kobiety... poza tym..nie sadze ze podczas badania ..raczki
      cale w wielgasnych pierscionkach!!!! sa pomocne ..i mile odczuwane przez
      pacjentke!!!..nigdy wiecej kobiety ginekologa..od tego czasu chodze do samych
      facetow i..komfort duzo lepszy..a wstyd?skrepowanie?za pierwszym razem
      moze...potem przechodzi..i jak sie do swojego lekarza faceta przyzwyczaisz i
      ciezko go potem zmienic na innego:)
    • pandora_ Re: Ginekolog: kobieta czy mezczyzna? 06.02.06, 19:50
      Nieważne, byle był dobry. ALe jak byłam w ciąży, przeniosłam się of faceta do
      kobiety, matki z dwójka dzieci :) Jakoś mi było pewniej, że bliżej nie wspomne
      (blok obok).
    • drinkit Wszystko jedno 06.02.06, 21:05
      Co to wogóle za jakies dziwne pytania, które spedzaja sen z powiek dziewczynom
      idące po raz pierwszy do ginekologa? Lekarz/lekarka ma być dobry/a. Interesuje
      mnie jako fachowiec, a nie jego płec.
      • iminlove Re: Wszystko jedno 06.02.06, 22:54
        Oj, bez przesady, nie po raz pierwszy... Napisalam, ze nie bylam nigdy u faceta, o kobiecie nie wspominalam. A ginekolog to troche specyficzny specjalista, badanie nie nalezy do super przyjemnych, no i dotyka sfer lekko... intymnych:) Ciekawa po prostu jestem, czy to prawda, ze faceci sa z reguly delikatniejsi od kobiet (bo nie wiedza, co to znaczy byc na miejscu kobiety:).
        Podobnie bylo z nauczycielami od wf. Jezeli dziewczyna powiedziala kobiecie - nauczycielce ze jest niedysponowana, ona najczesciej machala reka i mowila: 'no i co z tego?'. A facet sie przejmowal... :)
        • drinkit Re: Wszystko jedno 06.02.06, 23:29
          iminlove napisała:
          Podobnie bylo z nauczycielami od wf. Jezeli dziewczyna powiedziala kobiecie - n
          > auczycielce ze jest niedysponowana, ona najczesciej machala reka i
          mowila: 'no
          > i co z tego?'

          No i miała racje!
          A tak na serio, to dla lekarza jestes obiektem do badania i wstyd jest w
          gabinecie zbytkiem rozkoszy. Jezeli w trakcie badania kobieta lekarz byłaby
          niedelikatna, albo nie taka jak trzeba, to zmieniłabym osobe, a nie płec,
          rozumiesz o co mi chodzi? Coż, moze jestem wyjatkiem, ale dla mnie nie ma
          roznicy miedzy ginekologiem, dentysta czy internista.Nie czuje wstydu i
          przychodze do gabinetu po porade zdrowotna, a nie obchodzi mnie płec, tylko
          stopien fachowosci lekarza i skutecznosc.
    • duzamalami Fachowiec - nie płeć??? :((( 07.02.06, 07:58
      Któraś z Was napisała, że wybierając ginekologa decydowałaby się na fachowca , pomijając płec - to może wtrące swoje 3 grosze a propos ginekologów
      1.pani nr 1 (pierwsza wizyta, nie wyobrażałam sobie wizyty u faceta) - miałam "już" 24 lata i nadal dziewica - gdy się dowiedziała o tym podczas wywiadu, syknęła, że chyba niepotrzebnie przychodzę, bo ona mi "tam" zaglądać nie będzie... moje dolegliwości leczyła tantum rosa (oczywiście bez badania:( )

      2.pani nr 2 (dwa tygodnie później) - na powyższe wiadomości (wiek+brak stosunków) wykrzywiła się w dziwnym grymasie - "Ty to nawet ładna jesteś i jeszcze nikt Cię nie chciał:(((od razu zaczęła mówić do mnie na "TY" . Byłam wtedy zbyt mało zdecydowana żeby walnąć tę kobietę albo wyjść:((( Badała mnie przez odbyt i myślałam, że zejdę z bólu:(( , i cały czas powtarzała w kółko... "No jak się jest dziewicą, to boleć musi":( Potem postanowiła zrobić badanie cytologicznie i..3 razy zgubiła we mnie wacik:(( Wyciągała ręką- i moją błonę diabli wzięli:( -nie wiem, może powinnam oddać ją "do sądu" - teraz pozostał tylko ból , ale gdzie indziej

      3.Pani nr 3 tuż po moim 1 stosunku zakładając wziernik "A dziureczkę powiększymy bo chłopak to za dużego sprzętu nie ma... (znów ból)

      Teraz chodzę do faceta (już drugiego, pierwszy wyjechał); nie wiem, po kilku latach myślę, że te baby się nie hamowały widząc nieśmiałą szarą myszkę w swoim gabinecie i musiały się wyładować. Mam tak nieprzyjemne wrażenia, ze sama sobie się dziwię, że jeszcze tam chodze. Nie wiem, może to tylko ja mam pecha - baby były zawsze starszawe i teksty jak wyżej. Będąc u faceta zawsze pełna kultura, delikatność, takt - no i lat nieco więcej(moich), więc może też to dlatego. Nie wiem, jak powinnam była zareagowac na takie chamskie odzywki... Wtedy milczałam...

    • conejito13 Re: Ginekolog: kobieta czy mezczyzna? 07.02.06, 10:03
      nie cierpie wizyt u ginekologa bardziej niz u dentysty (to tak na marginesie;).
      wrrr...
      a odpowiadajac na pytanie: zawsze z polecenia i ma byc dobry. to wszystko. plec
      nieistotna, bo tak samo nieprzyjemne jest grzebanie w mojej dziurce przez
      obcego faceta jak i przez obca babe. a zawsze mam nadzieje, ze podchodza do
      rzeczy profesjonalnie.
      • aldona28 Re: Ginekolog: kobieta czy mezczyzna? 07.02.06, 10:19
        Moim lekarzem ginekologiem jest kobieta. Młoda, bardzo miły głos i
        profesjonalistka. Wysłucha mnie zawsze i w dodatku jak kiedys jej opowiedziałam
        jak sie przeraziłam, bo myślałam, że jestem w ciąży to sama się tym przejęła.
        Badania robi delikatnie, w rękawiczkach (zawsze bierze nowe). To mój pierwszy
        lekarz, gdy do niej poszłam miałam.. kurcze ile.. ze 16 lat. :)
        • fr-edza Re: Ginekolog: kobieta czy mezczyzna? 07.02.06, 10:27
          Jak dla mnie to tylko i wyłącznie mężczyzna,jeszcze nie spotkałam się z
          niedelikatnym mężczyzną ginekologiem,a z kobietą owszem i to nie raz,ostatnio
          mój lekarz był ma urlopie i musiałam pójść do kobiety,badanie było bardzo
          bolesne i nieprzyjemne,a po powrocie do domu zauważyłam ze mam zakrwawioną
          bieliznę,przez trzy dni chodziłam obolała.


          ---

          Dysortografik:)
    • olik35 Re: Ginekolog: kobieta czy mezczyzna? 07.02.06, 12:26
      Dla mnie przede wszystkim ma byc dobrym specialista, plec nie gra roli.
      Osobiscie trafialam na lepszych lekarzy mezczyzn, ale moze akurat tak mi sie
      trafilo.
    • kiki-riki22 Re: Ginekolog: kobieta czy mezczyzna? 09.02.06, 13:38
      to juz nie na temat
      chcialam tylko powiedziec zebyscie uwazalaly czy lekarz (niezaleznie od plci i
      specjalizacji) ma dobry wzrok.
      znam pewny przypadek gdzie laska miala nieprzyjemne choroby intymne i lekarz ich
      nie wyleczyl do konca, bo w polowie leczenia doszedl do wniosku, ze "juz nic tam
      nie ma" i odeslal z kwitkiem chora i cierpiaca dziewczyne.
      podobny przyklad z dentysta. ale nie chce mi sie o tym pisac.
    • mmatylda Re: Ginekolog: kobieta czy mezczyzna? 17.02.06, 14:50
      TYLKO FACECI!!! ONI NAPRAWDĘ ROZUMIEJĄ!!! BARDZIEJ ZAINTERESOWANI SĄ PACJĘTKĄ!!!
      MAM JUŻ DOŚWIADCZENIE! A POZA TYM NIE ROZUMIEM NIEKTÓRYCH KOBIET CO SIĘ BOJĄ TO
      JEST LEKARZ, A DOPIERO PÓŻNIEJ MĘŻCZYZNA. JA BARDZIEJ WSTYDIŁAM SIĘ KOBIET.
      POZDRO
      • szara82 Re: Ginekolog: kobieta czy mezczyzna? 17.02.06, 16:29
        Wolę mężczyzn. Przyzwyczaiłam się do jednego, dobrze się dogadujemy, nie bagatelizuje moich problemów. Zawsze miałam wrażenie, że kobieta traktuje mnie trochę z góry, mężczyzna jest bardziej partnerem (o ile można mówić o takich relacjach na łóżku ginekologicznym;P). Ale ja ogólnie lepiej dogaduje się z mężczyznami w życiu!
        • titicaka Re: Ginekolog: kobieta czy mezczyzna? 17.02.06, 18:00
          Ja chodze tylko do mezczyzn , jakos bardziej im ufam .
    • mjerominek Zdecydowanie MĘŻCZYZNĘ!!!!!!!!! 17.02.06, 23:17
      Ginekolog Facet żadna kobieta. On zawsze doradzi fachowo chłodnym męskim okiem,
      pocieszy męską radą, Bada delikatniej.... Ogólnie miałam zawsze męskich
      ginekologów, któzy NIGDY MNIE NIE ZAWIEDLI i NIEZAWODZĄ!!!!!!!!!

      PS. trzech poniewaz podróżuję
      • luiza39 Re: Zdecydowanie MĘŻCZYZNĘ!!!!!!!!! 18.02.06, 23:22
        oczywiście że mężczyzna. na 1 wizycie u ginekologa kobiety (miałam wtedy 13
        lat!!!!!!!!!) zadała mi pytanie czy byłam w ciąży,a na moje zdziwienie i
        wielkie oczy mamy odpowiedziała że juz młodsze w jej karierze rodziły. I to
        był koniec z kobietami ginekologami. Kłamstwo. Spróbowałam z kobietą
        ginekologiem jeszcze raz w wieku 22 lat. Nieudało się. Mężczyźni może nie
        wiedzą jak boli brzuch przy okresie i nie wiedzą co to znaczy być w ciązy ale
        na pewno nie zadaja dzownych pytań, są delikatniejsi i bardziej rzeczowi.
        Wysłuchają i starają się zrozumieć. A kobieta ginekolog ponieważ wie o co
        chodzi bardzo często bagatelizuje sprawy. Nie interesują ją odczucia. Mój
        wniosek z tych dwóch spotkań z kobietą ginekologiem jest taki jak z tą
        nauczycielką WF: skoro ja mogę to Ty też, skoro mnie boli i nic z tym nie robie
        to Ty też dasz radę. Kobietki czy to pierwsza wizyta czy setna faceci lepiej
        się sprawdzają.
        Luiza
        • searena Re: Zdecydowanie MĘŻCZYZNĘ!!!!!!!!! 19.02.06, 11:07
          Zdecydowanie kobietę!! A dlaczego? Owszem, może faceci są delikatniejsi ale do
          mnie nie przemawia jakoś argument, że ginekolog to nie mężczyzna, i nie mam
          ochoty aby mi tam zagladał obcy facet a poza tym nie raz spotkałam się w
          gabinecie z niewybrednymi uwagami, mam wrażenie że niektórzy z nich to zboczńcy
          8-/ U kobiety czuję się swojsko i bezpiecznie.
          • martyna1985 Re: Zdecydowanie MĘŻCZYZNĘ!!!!!!!!! 19.02.06, 18:32
            Chodzilam do faceta, ale teraz przerzuclam sie na babke. Mysle, ze one lepiej
            wiedza o co chodzi, bo same sa kobietami i odczuwaja to samo co my.
    • ilekobietamalat Re: Ginekolog: kobieta czy mezczyzna? 20.02.06, 10:01
      moja pierwsza wizyta u pana ginekologa wygladala tak, ze weszlam, usiadlam,
      zrobilam sie biala jak sciana i bylo mi niedobrze, spojrzal na mnie(takim
      spojrzeniem dziadka bo to starszy pan byl;>) i powiedzial ' no dobrze, to
      zbadamy cie nastepnym razem', nigdy wiecej do niego nei poszlam;)
      za to poszlam do pani obok, i zostalam. od ladnych kilku lat, za kazdym razem
      najpierw glaszcze mnie po udach, a potem opowiada co u niej, i nawet nie
      zauwazam jak badanie sie konczy;)
      tylko ze ja chodze prywatnie.
      kolezanka natomiast w wieku 19 lat, na swoja pierwsza wizyte u ginekologa,
      zdecydowala sie isc do przychodni.. pani nawet jej nie zapytala czy jest
      dziewica.. po prostu zalozyla ze nia nie jest.
      dziewczyna troche dziwnie sie czula tracac,hmm dziewictwo;), z wziernikiem;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka