Brak pracy a dziecko

22.02.06, 22:37
Ostatnio dowiedziałam się, że choruję na endometriozę i że powinnam śpieszyć
się z zajściem w ciążę. Bardzo bym tego chciała, ale... rok temu skończyłam
studia i od tamtej pory siedzę w domu bo nie mam pracy, czyli także
doświadczenia zawodowego. Jeśli się teraz zdecyduję na dziecko, to jak je
odchowam będę miała koło 30-stki. Czy w takim wieku można znaleźć pierwszą
pracę??? Już widzę jak się pracodawcy pukają w głowę...
Poza tym ja i mój partner nie jesteśmy jeszcze małżeństwem i nawet razem nie
mieszkamy, ale obydwoje chcielibyśmy mieć dziecko, nawet teraz.
Bardzo się boję, że jak będę czekać zbyt długo, to będzie za późno.
Co ja mam zrobić???
    • stolarskaa Re: Brak pracy a dziecko 22.02.06, 22:52
      Ja na twoim miejscu zdecydowała bym się na dziecko. W wieku 30-tu lat z
      dzieckiem będzie ci łatwiej znaleźć pracę niż młodej dziewczynie,która dopiero
      będzie starać się o dziecko. Dla pracodawcy są to przecież dodatkowe koszty. Ja
      nie długo będę też starać się o dziecko,żeby za jakiś czas zmienić pracę a już
      teraz zaczynam dodatkowo uczyć się języka obcego.
    • kiecha3 Re: Brak pracy a dziecko 23.02.06, 07:22
      po pierwsze to razem zamieszkajcie... tak z rok...i dopiero zacznijcie myłseć o
      dziecku..
      swoja droga to nie ma u was żadnej pracy??? nawet za ladą???
    • oliwka117 Re: Brak pracy a dziecko 23.02.06, 09:26
      Zadajcie sobie pytanie: czy jesteście gotowi wspólnie, własnymi siłami, nie
      podpierając się z każdej strony pomocą rodziny, ale wspólnie urodzić i
      wychowywać dziecko? Czy naprawdę chcecie dziecka czy jest to trochę na zasadzie
      paniki. Mam kilka koleżanek, które urodziły mimo, że nie mają jeszcze pracy. Ich
      mężowie utrzymują rodzinę, wspólnie wychowują dziecko. Myślę, że głupotą byłoby:
      zachodzenie w ciążę i szukanie "na gwałt" pracy, bo co potem zrobicie z
      dzieckiem? Dobrze więc, że bierzecie to pod uwagę. I jeszczez jedno: moja mama
      chorowała na endometriozę, po wyleczeniu lekarka powiedziała, że bez problemu
      można jeszcze zajść w ciążę. Może też choroba zdarzyła się po to, abyście
      podjęli jakąś decycję - duchowo rzecz ujmując. Tak naprawdę wybór należy do Was :)
    • viinga Re: Brak pracy a dziecko 23.02.06, 09:42
      Czasami takim kobietom jest łatwiej znależć prace niż tym bezdzietnym, ja
      jestem już ponad 2 lata po studiach, prace mam tylko na czarno w sumie to tak
      jakby jej nie było. niektóre koleżanki mają juz dwuletnie dzieci i właśnie
      zaczynają prace- są na takiej samej pozycji jak ja, a maja juz dzieci
      • viinga Re: Brak pracy a dziecko 23.02.06, 09:44
        tez myślę już o dziecku, a w między czasie na wychowawczym zrobiłabym
        dodatkowe studia podyplomowe.
        • vigga Re: Brak pracy a dziecko 23.02.06, 10:41
          Nie mam nic przeciwko pracy za ladą - jeśli trzeba utrzymać rodzinę to każda
          praca jest dobra. Ale nie po to konczyłam studia i nie po to robię podyplomowe,
          żeby pracować w sklepie. Po prostu mam większe ambicje i chce się dalej
          rozwijać. A w wieku 30 lat trudno jest zaczynać karierę.
          Poza tym jak już sie ma dziecko, to dla pracodawcy wcale nie jest plus, bo jak
          dziecko jest np chorowite to mamuśka chodzi ciągle na urlopy. I zawsze może
          znów zajść w ciążę, a wtedy będzie miała na głowie dwoje...
          Ehh, chciałabym żeby to życie było trochę łatwiejsze.
          • viinga Re: Brak pracy a dziecko 23.02.06, 10:59
            juz to gdzieś pisałam, gdy starałam sie o staż dyrektor zapytał mnie czy mam
            dzieci- powiedziałam 'nie', odpowiedział 'to dobrze', potem pomyslał i dodał
            a 'może i niedobrze bo zawsze pani może zajść w ciąże'.
            Taki jest niestety zywot kobiety
          • oliwka117 Re: Brak pracy a dziecko 23.02.06, 11:00
            Wiem, pamiętam jak mnie pracodawcy wypytywali o rodzinę, męża, dzieci. Zawsze
            można rzucić tekst w stylu: "dzięki rodzinie czuję się spełniona jako kobieta i
            moge sie całkowicie poświęcić pracy zawodowej. Chorym dzieckiem może zająć się
            mąż"
            • vigga Re: Brak pracy a dziecko 23.02.06, 11:20
              Z tego co rozumiem Wasze opinie (w większości) są takie: "jeśli wewnętrznie
              jesteś gotowa to zachodź w ciążę, a pracę w końcu i tak uda ci się znaleźć".
              Muszę przyznać, że trochę mnie to zaskakuje, bo myslałam, że większość młodych
              kobiet stawia teraz na karierę, a dzieci to dopiero "za jakiś czas".
              Ja boje się myśli, że będę musiała poświęcić jedno z dwojga - albo dzieci albo
              karierę - dla tego drugiego. To chyba kwestia priorytetów, a ja jeszcze nie do
              końca mam to poukładane w głowie. Boję się, że kiedyś będę żałować swojego
              wyboru. Jaki by on nie był. Więc może lepiej jeszcze poczekać, bo w najgorszym
              wypadku mogę dodatkowo unieszczęśliwić moje dziecko, jeśli będę potem
              sfrustrowana brakiem pracy.
              • dunia77 Re: Brak pracy a dziecko 23.02.06, 12:49
                Jak na razie poznalas opinie tylko trzech kobiet, wiec nie wyciagaj pochopnych
                wnioskow ;-) Ja bym wolala wcale nie miec dziecka, niz takie wymuszone i w
                nieodpowiednim momencie.
    • katia221 Re: Brak pracy a dziecko 23.02.06, 13:10
      Na początku należało by wyjaśnić co dla kogo oznacza słowo "kariera" - bo jak
      ktoś uważa, że praca w biurze polegająca na przerzucaniu papierków to kariera
      to ja mam wątpliwości. Ja pracuję jako sekretarka, dodatkowo studiuję na
      politechnice - wcale nie uważam żebym w mojej obecnej pracy mogła zrobić
      karierę - nie spodziewam się też tego po skończeniu studiów bo powiedzmy sobie
      szczerze czy w Polsce w ogóle można mieć przyzwoitą pracę pozwalającą robić tę
      osławioną karierę?? Mieszkam w niedużym mieście 1300tys.mieszkańców - i proszę
      mi wierzyć w tym mieście kariery się nie zrobi...choćby nie wiem ile
      podyplomówek skończyć...Zresztą dziś tak zwaną karierę masz - a jutro możesz
      już nie mieć...Co innego dziecko - dziecko masz całe życie - ono nie da ci
      wypowiedzenia z bycia rodzicem. Ja uważam, że wychowywanie dzieci to też praca
      i na tym polu również można zrobić karierę.
      moja rada jest taka: jeżeli jesteście już gotowi na dziecko nie zastanawiajcie
      się dłużej, bo im dłużej będziecie rozmyślać nad plusami i minusami
      rodzicielstwa tym większy mętlik będziecie mieć w głowie.
      Odchowasz dziecko i będziesz mogła zacząć robić "karierę" - jesteś jeszcze
      młoda - pamiętaj, że wiek rozpoczynania pierwszej pracy się wydłuża - bo
      babeczki robią studia magisterskie, potem jeszcze podyplomowe i tak do pracy
      idą mając 26-27 lat - zanim się w firmie zaczepią mija kilka dobrych latek i
      dopiero koło 30-stki myślą o dziecku - i to one mają wtedy gorzej od tych
      babeczek, które na dziecko zdecydowały się w wieku 24-25 lat.
      • rena31 Re: Brak pracy a dziecko 23.02.06, 13:26
        A dlaczego uważasz, że te, co zrobiły kaierę, i starają się o dziecko ok.
        trzydziestki, mają gorzej?
        • vigga Re: Brak pracy a dziecko 23.02.06, 13:35
          Ja tak sobie myślę, że może trudno jest podjąć decyzję o dziecku jak się ma
          pracę, bo wtedy człowiek się zastanawia, czy po macierzyńskim lub tym bardziej
          wychowawczym da się do tej pracy wrócić. Moim zdaniem są małe szanse. Ale wtedy
          przynajmniej ma się już trochę doświadczenia, a ja nie mam prawie wcale :(
          • oliwka117 Re: Brak pracy a dziecko 23.02.06, 14:19
            Widzisz vigga, właśnie chyba odpowiedziałaś sobie na pytanie. Pamiętaj, że
            dziecko to poważny obowiązek, nie warto decydować się na nie pochopnie. Z
            drugiej strony jest możliwe najpierw urodzić a potem iść do pracy. Ja bym tak
            nie chciała powiem Ci szczerze, ale Ty sama musisz na to wpasć czego i kiedy
            chcesz.
        • katia221 Re: Brak pracy a dziecko 23.02.06, 14:30
          Bo czym człowiek starszy tym więcej wątpliwości, kobietki po 30-stce dostają od
          razu zwolnienie L-4 - ze względu na wiek właśnie, w razie co jest problem ze
          znalezieniem nowej pracy, itp...oj wymieniać można w nieskończoność...Tylko
          mnie proszę nie opierniczać - to tylko moja subiektywna opinia.....
          • vigga Re: Brak pracy a dziecko 23.02.06, 21:53
            Paradoksalnie zaczynam czuć, że ja naprawdę pragne tego dziecka. Cały czas
            uważam, że to nie jest dobry moment i okoliczności nie są sprzyjające, ale...
            Ja nawet nie wiem czy zależy mi na tej "karierze". Tzn chciałabym pracować, ale
            nie mam ambicji dyrektorskich, więc w sumie co za różnica, kiedy zacznę
            pracować. Pozostaje jedynie problem "niezależności" finansowej, czy może raczej
            poczucia, że zarabia się chociaż na własne wydatki. No i jeszcze chciałabym mię
            przekonanie, że jakby co, to zdołam sama utrzymać siebie i dziecko. Z tym
            będzie gorzej...
            • searena Re: Brak pracy a dziecko 25.02.06, 17:17
              Ja bym na Twoim miejscu dowiedziała się u kilku źródeł jak to jest z tym
              przymusem na dziecko z powodu endometriozy. Może ktoś cię niepotrzebnie
              przestraszył? Na dziecko czas jest wtedy, gdy kobieta tego chce i ma warunki aby
              je spokojnie wychować i utrzymać. Dziwne, że decydujecie się na ślub i dziecko
              zupełnie się nie znając w codziennym życiu, zamieszkajcie razem bo to jest
              podstawa, chyba po ślubie nie będziecie mieszkac oddzielnie?? Ludzie potrafią
              się doskonale maskować, spotkania raz na jakiś czas są niewystarczające, dopiero
              przebywając z kimś 24 godziny na dobę przez kilka miesięcy a może i lat go się
              naprawdę poznaje. Żebyś się nie zdziwiła. A potem pomyśl o dziecku. Przez ten
              zcas może ci się uda znaleźć pracę, pamiętaj że tak to facet bedzie musiał cię
              utrzymywać i to nie ejst komfortowa sytuacja. A jesli chodzi o pracodawców to
              dla nich kobieta zawsze jest "podejrzanym" pracownikiem - nie ma jeszcze dzieci
              to źle bo za chwilę może miec i zwieje na urlop mac, ma dzieci też źle bo będzie
              chorowało, zwolnienia, nie może brac nadgodzin itp. Także przemyśl sobie
              wszystko na spokojnie. Pzdr.
              • konopielka80 Re: Brak pracy a dziecko 25.02.06, 22:18
                Myślę, ze branie się macierzyństwo w chwili gdy nie ma sie dochodów i nie zna sie do konca dobrze potencjalnego ojca jest niepoważne i nieopowiedzialne. Dziecko nie zyje przecież powietrzem, pieluszki, ubranka, jedzenie, leki itp. nie spadają z nieba...Sama ciąża, badania to wszytsko kosztuje. Czy chcesz idąć do sklepu zastanawiać się, czy kupić dziecko sok czy też kawałek wędliny? Chcesz być w 100% uzalezniona od faceta? A jesli on straci pracę lub odejdzie? Co wtedy?
                Mam kolezanke w podobnej sytuacji jak Ty. Brak pracy..Ciąża. gdyby nie to, że ma rodziców , to nie wiem jak by dała radę. Mąż zarabia 1000 zł do ręki. Całe szczescie, ze mieszkanie i opłaty są na głowie rodziców...! A teraz mąż jest na wylocie jeśli chodzi o pracę..Ona jest zrozpaczona....
                • vigga Re: Brak pracy a dziecko 25.02.06, 23:27
                  Dziękuję Wam wszystkim za wypowiedzi. To bardzo cenne przeczytac kilka różnych
                  opinii, choć tak naprawdę to sama zdaję sobie sprawę ze wszystkich minusów
                  takiego pośpiechu. I choćbym nie wiem jak chciała teraz tego dziecka, z takich
                  lub innych przyczyn, to się jednak na nie nie zdecyduję. Ale za to na dobry
                  początek postanowiłam w końcu zamieszkać ze swoim facetem. Może nawet za jakiś
                  czas (bliżej nieokreślony) sie pobierzemy. A na razie uparcie szukam pracy,
                  żeby złapać choć trochę doświadczenia i żeby później było łatwiej. No i żeby
                  nie być na utrzymaniu...
                  A co do choroby to rzeczywiscie nic do końca nie wiadomo. Jeszcze dużo badań
                  przede mną... Może nie będzie tak źle, chociaż w mojej rodzinie to różne
                  problemy się zdażały z tymi "kobiecymi sprawami".
                  W każdym razie panika mi już minęła i teraz zaczynam znów trzeźwo patrzeć na
                  życie.
                  • konopielka80 Re: Brak pracy a dziecko 26.02.06, 00:51
                    No i super...."Co nagle to po diable"
                    Powodzenia!
                    • leopoldina Re: Brak pracy a dziecko 26.02.06, 23:16
                      Dziewczyny, jestem w podobnej sytuacji, i wiem jedno-starać się o dziecko! Na jakim wy świecie żyjecie? Dziś łatwiej o pracę niż o dziecko!!
                      Jeżeli istnieje ryzyko niemocy zajścia w ciążę to na co ty czekasz? Wiesz, że twój organizm nie "zrozumie" twojej argumentacji-nie zajdziesz w ciążę później, bo nie będziesz mogła! Będziesz miała super pracę, ukochanego męża, ale nie bedziesz mogła mieć dziecka! A jeśli będzie potrzebny zabieg invitro to i tak sprzedaż wszystko i zapłacisz za niego, weźmiesz dłuuugie zwolnienie, bo akcja "dziecko" będzie wymagała odpoczynku i spokoju. Spróbuj z endometriozą zajść w ciążę-jeśli ci się uda to na kolana i do Częstochowy!
                      Szybko poukładaj swoje życie uczuciowe i sprawdź, jakie są statystyki zajścia w ciążę przy takim schorzeniu. I staraj się bo na pracę nigdy nie jest za późno, a na własne dziecko tak!
                      • kiecha3 brawo..... ;/ 27.02.06, 09:07
                        tylko że z tą praca nie jest tak różowo.... wyobraź sobie że nasze realia życia
                        nie dają zabezpieczenia, ze jak urodzisz i odchowasz...to dostanieesz lukratywną
                        posadkę... bez stażu?? praktyki?? a dzieciakiem na ręku???

                        też jestem w podobnej sytuacji.. marzy mi się mały cżłowieczek..ale wiem ze nie
                        czas na jego pojawienie się... czas na to by przyszła mamusia popracowała,...
                        • searena Re: brawo..... ;/ 28.02.06, 23:42
                          Oj Leopoldina zapędziłaś się :) Póki ona ma macicę i miesiączki może miec
                          dzieci, medycyna nie jest niezawodna i często się myli. Poza tym nie wiemy jak
                          dokładnie wyglada jej zdrowie. A zrobic sobie z życia piekło nie jest trudno. I
                          potem żałować, że się nie poczekało.
    • ewelita Re: Brak pracy a dziecko 28.02.06, 13:40
      No a ja sobie popracowałam ponad 4 lata. Teraz stoję na zakręcie - albo zmiana
      pracy albo dziecko. Mam prawie 30 lat,chciałabym zmienić pracę, ale wiem, ze w
      nowej znów upłynie ze dwa lata, zanim zaczne starania. No i to będzie późno.
      Kurcze, tak źle i tak nie dobrze. Chciałabym mieć już kilkuletnie dziecko, jak
      moje koleżanki - dziecko odchowane i praca.
      • vigga Re: Brak pracy a dziecko 01.03.06, 09:52
        ewelita, na Twoim miejscu to ja bym się nie zastanawiała, tylko decydowała się
        na dziecko (jeśli oczywiście masz warunki). Ja bym chciała mieć chociaż rok
        doświadczenia, żeby mieć co wpisać w papiery. Obawiam się jednak, że jak już
        znajdę pracę to będę się bała ją przerwać. Ale skoro Ty i tak pracę zmieniasz,
        to myślę ze możesz śmiało urodzić dziecko w międzyczasie.
    • deepblueangel Re: Brak pracy a dziecko 01.03.06, 14:50
      Mam prawie 27 lat, skończone studia i zero praktyki. Czas, który upłynął od
      skończenia studiów to czas mieszkania na 3 mieszkania (u Rodziców, z mężem w
      mieszkaniu naszym, i z mężem w mieszkaniu służbowym 450 km od miejsca naszego
      stałego zamieszkania). Nie było możliwości znaleźć stałej pracy, miałam spore
      problemy ze zdrowiem. Teraz jest w miarę ok, choć sytuacja mieszkaniowa nadal
      nie jest ustabilizowana. I myślę nad dzieckiem. Wierzę, że z pracą jakoś sie
      uda. Ostatecznie można zacząć coś swojego, są kredyty, jesteśmy młode i
      zdolne;-)...a mała istotka na świecie to wielki skarb. Ja już nie mam
      wątpliwości co zrobić :-)

      • ewelita Re: Brak pracy a dziecko 01.03.06, 15:58
        Jakoś to będzie. Moja siostra tak urodziła, straciła dobrą pracę, a jakoś to
        będzie. Teraz jej synek ma 10 lat, a ona w wiekszości bez pracy, bo nie może
        znależć. Dlatego myślę, ze warto troche popracować, tylko, że potem może być
        żal stracić ( ewentualnie) pracę.
    • becia_bs Re: Brak pracy a dziecko 01.03.06, 20:49
      Witam serdecznie,

      A propos dziecka i problemów ze zalezieniem pracy, to ja mam taką historię...

      Mam 25 lat, jestem mężatką (od 1,5 roku), w tym roku kończę studia i... jestem
      w ciąży. Też się zastanawiałam czy to dobry pomysł, ale... Poczatkowo
      wymyśliłam, że urodzę dziecko wcześniej, jeszcze w trakcie studiów (myślę, że
      nie miałabym problemów z pogodzeniem dziecka ze studiami), ale wtedy okazało
      się, że w ciążę nie zachodzi się tak na zawołanie (i o tym też pisała Ci jedna
      z dziewczyn). Pojawiły się problemy zdrowotne i nasze starania trwały ponad 1,5
      roku. W pewnym momencie byłam już tak zniechęcona, że pomyślałam, że jednak
      najpierw skończę studia i znajdę pracę, a dopiero za jakiś czas będziemy znowu
      starać się o dziecko. Trudno jednak było mi podjąć tę ostateczną decyzję - że
      już nie próbujemy. W styczniu tego roku okazało się, że jestem w ciąży - z
      czego zresztą niezmiernie się cieszę.

      Moja obecna sytuacja wygląda w następujący sposób... Jak urodzę dziecko będę
      miała prawie 26 lat, jedne skończone studia (i jeszcze drugie w trakcie),
      doświadczeniem też za bardzo nie mogę się pochwalić (nie licząc praktyk,
      których na szczęście trochę miałam).

      Prawda jest taka, że też się stresuje tym ,ze mogę mieć problemy ze
      znalezieniem pracy. Ale takie właśnie jest życie - pełne dylematów. Miałam
      wybór - szukanie pracy przed 30-tką albo staranie się o dziecko też w okolicach
      30-tki. I sama nie wiem, co byłoby słuszniejsze. Z pracą jest teraz ciężko, ale
      z zajściem w ciążę również:-( Poza tym, tak jak pisały dziewczyny, nie ma tak
      naprawdę odpowiedniego momentu...zawsze są jakieś "ale" - robi się coś kosztem
      czegoś.

      Poza tym w Twoim przypadku pozostaje jeszcze kwestia partnera, wspólnego
      mieszkania, lepszego poznania się. I ze względu na to ja bym akurat poczekała.
      Bo w tym przypadku nie ma co ryzykować. Pojawienie się dziecka to kryzys dla
      wielu par (i jest to coś naturalnego) i dobrze byłoby przeżywać te kryzys na
      pewym gruncie z odpowiednim partnerem.

      Pozdrawiam,
      Beata

Pełna wersja