Dodaj do ulubionych

Dobrowolna zmiana pracy na gorzej płatną?

30.04.06, 11:48
Witajcie,
Pomogłyście mi jakiś czas temu w podjęciu decyzji o studiach podyplomowych :)
więc mam nadzieję, że i teraz mi poradzicie. Otóż dobiegam 30, zarz po
studiach rozpoczęłam pracę w jednej z największych firm doradczych. Kto
pracuje w tej branży wie, jak jest cieżko, jak można na długi czas wyjechać w
delegację do innego miasta/kraju (np. na 2 lata), jak mało ma się czasu dla
rodziny, na hobby, jaki jest stres. Zarabia się rzeczywiście bardzo dobrze, i
to w tej chwili dla mnie jedyna pozytywna strona. Od jakiegoś czasu szukałam
pracy i dostałam ostatnio propozycję w nowej dopiero rozwijającej się firmie,
oczywiście na okres próbny, z pensją mniejszą o ok 20%. Praca mnie kusi, mam
szansę przestać być trybikiem w maszynie, pracować na miejscu, ale...
Mam wysoki kredyt, płacę samodzielnie duże pieniądze za MBA (jeszcze rok!) i
już teraz bywa ciężko, a co dopiero po zmianie. Co byście zrobiły na moim
miejscu? Mam jeszcze kilka dni na decyzję i się miotam...
Obserwuj wątek
    • kalinazkalinowa Re: Dobrowolna zmiana pracy na gorzej płatną? 30.04.06, 12:32
      zaryzykuj jakoś wytrzymasz ten rok a dłużej w tak intensywnym tempie nie
      pociągniesz
      widocznie odczuwasz taką potrzebę skoro poważnie się zastanawiasz
    • ja27-09 Re: Dobrowolna zmiana pracy na gorzej płatną? 30.04.06, 12:33
      Widzisz, ja niedawno podjęłam pracę gorzej płatną, ale w miejscu zamieszkania.
      Odeszły mi dojazdy i czas tracony na nie. Mija już drugi miesiąc nowej pracy,
      pomału się przyzwyczajam. Było ciężko podjąć taką decyzję, bo też kredyt, lepsze
      perspektywy rozwoju, awansu itd, itp, ale na razie przekonuję się, że warto
      było. Mam rodzinę i zrobiłam to dla niej, oczywiście dla siebie też ;-). Mogę
      sobie dłużej pospać, mam czas dla siebie (chodzę na basen ;->), mam czas dla
      dziecka i myślę o studiach podyplomowych.
      Życzę podjęcia WŁAŚCIWEJ decyzji :))
      • zuza123 Re: Dobrowolna zmiana pracy na gorzej płatną? 30.04.06, 13:10
        Tak, naprawdę jestem już wymęczona. W obecnej pracy kusi mnie jednak
        perspektywa awansu (być może już we wrześniu), a co za tym idzie większe
        pieniądze. Dlatego trudna decyzja mnie czeka :) Nowa firma bardzo chce mnie
        zatrudnić, udało mi się wynegocjować co nieco i obietnicę, że po okresie
        próbnym wrócimy do negocjacji wynagrodzenia. To mogą być gruszki na wierzbie,
        bo jak już zdecyduję się na zmianę, nie będę mogła wrócić, jeśli słowa nie
        dotrzymają. A zarobki w nowej pracy wystarczą i na kredyt i szkołę, choć będzie
        dużo ciężej. Ale miałabym więcej czasu dla siebie, męża i domu, który dopiero
        kupiłam i powoli urządzam ;))
        Bardzo Wam dziękuję za wszystkie rady
        • annajustyna Re: Dobrowolna zmiana pracy na gorzej płatną? 30.04.06, 14:44
          Dziewczyno, czas dla rodziny i zdrowie sa najwazniejsze!!! Tylko (to a propos
          watki: zmienilam prace na gorsza) zanim pojdziesz z wypowiedzeniem postaraj sie
          o umowe przedswstepna... Pzdr i trzymam kciuki!
          • zuza123 Dwie wątpliwości 30.04.06, 19:04
            Jestem prawie zdecydowana na zmianę, ale:
            1. Inwestując w MBA jak każdy liczyłam, że koszt się zwróci, a tymczasem przez
            rok będę musiała dokładać drugie tyle (z punktu widzenia domwego budżetu)
            2. Niby obiecali mi, że po okresie próbnym podpiszemy umowę na czas
            nieokreślony, ale zawsze istnieje ryzyko, że tak się nie stanie. A teraz cała
            pensja męża idzie na ratę kredytu, a "żyjemy" z mojej pensji.
    • trusia29 Re: Dobrowolna zmiana pracy na gorzej płatną? 02.05.06, 00:49
      Ja dwa lata temu zrobilam tak - pracowalm w dużej, znanej kancelarii prawnej
      i... zmienilam pracę na nieco gorzej platna, w mniej prestizowej firmie w innym
      mieście (ucieklam z warszawy do łodzi, choc zadne z tych miast nie jest moim
      rodzinnym) i NIE żałuję tego kroku! W nowej firmie awansowalam szybko (w
      poprzedniej nie mialam szans na takie stanowisko w tak krótkim czasie, bo tak
      były sciśle wyznaczone "szczeble" kariery), stres duzo mniejszy, pełna
      samodzielności i życie tańsze. Ale decyzje podejmij sama, nikt tego za Ciebei
      nie zrobi :) Powodzenia.
    • toma002 Re: Dobrowolna zmiana pracy na gorzej płatną? 02.05.06, 09:57
      tak czytam co tu wypisuja i rece mi opadaja...:(
      miej torche rozumu! masz dobrze platna prace, ciezka ale za niezle pieniadze i
      co? chcesz zrezygnowac dla czego? jakie masz gwarancje ze ta nowa firma za pol
      roku
      1. nie splajtuje
      2. nie przedluzy ci umowy po okresie probnym
      wtedy zostaniesz z reka w nocniku i bez pracy
      skoro zostal tylko rok do tego MBA to chociaz skoncz to poki masz mozliwosci !!
      rodzina zrozumie :)
    • nowik125 Re: Dobrowolna zmiana pracy na gorzej płatną? 02.05.06, 10:44
      też uważam ze ten rok powinnaś przepracować w obecnej firmie.. po pierwsze ze
      względu na pensję- jeśli jeszcze przez rok masz płacić na studia, wiec lepiej
      mieć wyżej płatną pracę. Po drugie - mówisz ze we wrześniu mozesz awansować -
      wiec nawet jesli bedziesz chciała zmienić prace, łatweij Ci bedzie szukać
      nowej, bedziesz miała wieksze możliwości. Poza tym nie wiesz jak będzie w nowej
      pracy - czy rzeczywiście będzie mniej stresująca, jakie będzie atmosfera,
      ludzie.. Nie masz gwarancji, że zatrudnią Cię po okresie próbnym, że zwiększą
      Ci wynagrodzenie - teraz mogą mówić wszystko, co będzie, okaże się potem. Wiec
      jeśli masz te studia - skończ je w oben\cnej pracy. Co będzie z kredytem,
      studiami, zyciem jeśli nie przedłużą Ci umowy w nowej pracy??
      • zuza123 Re: Dobrowolna zmiana pracy na gorzej płatną? 02.05.06, 13:44
        Ok, ale moja obecna firma może (co jest bardzo prawdopodobne) wysłać mnie na
        projekt zagraniczny. A wtedy nie dam rady skończyć studiów i zainwestowane
        niemałe pieniądze pójdą w błoto. Decyzja nie jest taka prosta, to nie chodzi
        tylko o pieniądze.
        Poza tym naprawdę znaleźć pacę, mimo prestiżu firmy, w której pracuję, nie jest
        łatwo. Próbuję co jakiś czas, gdy mam już totalnie dość, i to jest naprawdę
        dobra i poważna oferta.
        A kredyt mam jeszcze na 20 lat i nie chcę pracować w obecnej firmie zawsze. A
        zatrudianie na okres próbny jst normą, więc kiedyś mnie to i tak czeka.
        Nowa pozycja to praca nie trybika, ale na własne nazwisko, dla własnej firmy, a
        nie "klienta".
        Jak same widzicie nic nie jest czarne i białe...
        • trusia29 Re: Dobrowolna zmiana pracy na gorzej płatną? 02.05.06, 14:09
          A mnie się zdaje, że zdecydowalas już tylko czekasz az ktos Cię w decyzji
          utwierdzi :)
          • zuza123 Re: Dobrowolna zmiana pracy na gorzej płatną? 04.05.06, 07:17
            Wiesz, od dnia napisania postu trochę upłynęło czasu, więc jakieś przemyślenia
            mam. Ale ostatecznej decyzji jeszcze nie podjęłam :) Im bliżej terminu, tym
            miotam się bardziej...
      • ja27-09 Re: Dobrowolna zmiana pracy na gorzej płatną? 05.05.06, 21:28
        "Poza tym nie wiesz jak będzie w nowej
        pracy - czy rzeczywiście będzie mniej stresująca, jakie będzie atmosfera,
        ludzie.. Nie masz gwarancji, że zatrudnią Cię po okresie próbnym, że zwiększą
        Ci wynagrodzenie - teraz mogą mówić wszystko, co będzie, okaże się potem. Wiec
        jeśli masz te studia - skończ je w oben\cnej pracy. Co będzie z kredytem,
        studiami, zyciem jeśli nie przedłużą Ci umowy w nowej pracy??"

        Takich gwarancji NIKT nie daje, a rozsadnie mysłący czlowiek nie ma złudzeń.
        Poza tym stare przysłowie pszczół mowi, że kto nie ryzykuje, ten nie ma.
        • anula36 Re: Dobrowolna zmiana pracy na gorzej płatną? 05.05.06, 21:33
          a macie z mezem jakies oszczednosci? na 3-4 miesiace zycia?
          Jesli tak - ja bym zaryzykowala, jesli nie- najpierw odlozyc potem zmieniac.
          • zuza123 Re: Dobrowolna zmiana pracy na gorzej płatną? 08.05.06, 08:46
            Tak, na jakiś rok życia bez szaleństw, opłacając i kredyt i rachunki.
            Zdecydowałam się jednak, że nie zmieniam, spróbuję to zrobić po studiach.
            Dziękuję Wam za wszystkie rady :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka