agnes9923
12.06.06, 14:03
Dla mnie niedzielne objadki u tesciowej to istny horror!Probowalam zerwac z ta tradycja ale maz nie dal za wygrana,stwierdzil ze raz w tygodniu nie umre od tego!Ja osobiscie niecierpie zup ,ale w niedziele musze zjesc talez tlustej mazi i nie ma to tamto.Zadne argumenty niepomagaja!Tesiowa traktuje nas jak dzieci,nierozumie ze ktos czegos nielubi albo ze cos niesmakuje.Kieruje sie zawsze swoim smakiem... nic nie da sobie powiedziec ze np,lepiej na oleju smazyc niz na smalcu i sloninie....