smutna06
11.07.06, 10:24
Jestem mezatka od 3 lat, wczesniej byliśmy razem prawie 2 lata wiec 5 lat sie
znamy. nie mamy dzieci.... nasze bezseksie trwwa już 3 miesiace.... nie wiem
od czego się zaczelo... tradycyjnie od bolu glowy, zmeczenia, braku ochoty
itp wogole nie mam ochoty na zblizenia z mezem....kocham mojego meza i przez
szacunek do niego nie
zdrdazilam..... pokusa jest jednak silna... ok miesiac temu poznalam tamtego
mezczyzne, to nowy pracownik z firmy, ale z innego dzialu.... nasza
fascynacja jest obopolna...... było już pare sytuacji zagrazajacyh mojemu
malzenstwu.... powiedzialam stop...unikam kontaktu z tym mezczyzna bo boje
się ze dam się poniescc namietnosci.... kocham meza... i jestem religijna
wiec wiem ze wyznalabym mu prawde o zdradzie.... potrafi etez przeiwdziec
jego ruch- poprosilby o rozwod....
Co robic? Może powinnam wybrac się do sekduologa? Skoro mam ochote na innego
a nie na wlasnego meza? Na innym forum dziewczyny sugerowaly ze powinnam
zatesknic za mezem. ...mysle o samotnych wakacjach......