Dodaj do ulubionych

Zona chce odejśc

25.09.06, 10:53
chce rozwodu i chce odejśc z naszą córką bo uwaza że ja zdradziłem. Fakt
pocałowałem sie z inna kobieta i przyznałem do tego po dłuzszym czasie tylko
że moja żona nie wierzy że nie było nic wiecej. Powiedziała że nie może mi
zaufac i nie może byc ze mną. Co mam zrobic jak ja zatrzymac? Poradźcie
kobiety co wasz facet musiałby zrobic aby was przekonac?
Obserwuj wątek
    • wielorak Re: Zona chce odejśc 25.09.06, 11:10
      a dlaczego właściwie to zrobiłeś?
      • migotka976 Re: Zona chce odejśc 25.09.06, 11:13
        Dobre pytanie.
    • migotka976 Re: Zona chce odejśc 25.09.06, 11:12
      To zależy jak tolerancyjna jest Twoja żona i czy wcześniej jej nie zawiodłeś.
      No chyba, że pocałowałeś się z koleżanką na pożegnanie, ale tego byś chyba nie
      ukrywał.
      Żona wylała Ci kubeł zimnej wody zanim posnąłeś się dalej.
      Jeżeli zależy Ci na niej to obiecaj jej, że to się nie powtórzy i nie rób tego
      więcej.
    • annb Re: Zona chce odejśc 25.09.06, 11:12
      chcacy -jesli to nie podpucha
      to napisze tak
      ten pocalunek to pewnie dopelnienie
      bo nie odchodzi sie z dzieckiem przez pocalunek
      wiec
      masz chlopie problem
      duzy problem
      • herrenna Re: Zona chce odejśc 25.09.06, 18:06
        nie odchodzi sie? czyli jak, bo nie rozumiem, jak sie facet pocalowal z inna to
        nie zdrada, tylko dopiero jak ją wybzykał? czyli legalnie mozna sie obcałowywać
        z obcymi babami? łał
    • oxygen100 Re: Zona chce odejśc 25.09.06, 13:18
      barwdzo wazna rzecza w kontakatch miedzyludzkich jest pretekst. Za pocalunek
      nikt nie odchodzi bo sa gorsze zbrodnie. Pomysl cojeszcze przeskrobales??
      • chcacy Re: Zona chce odejśc 25.09.06, 14:05
        Głowny jej argument jest taki że mi nie ufa. Nie wierzy że nie było nic więcej.
        A z kłamcą nie będzie życ. To jej
        • wielorak Re: Zona chce odejśc 25.09.06, 14:58
          za sam pocałunek nie nazywa się kogoś kłamcą i tak ot się nie odchodzi.
          zrób sobie rachunek sumienia
          jeżeli chcesz zasięgnąć czyjejś porady to musisz przedstawić nam całą sytuację
          -oczywiście nie zmuszam cię do tego

          PS. Ja nie wierzę że czegoś jeszcze nie zmajstrowałeś. A jeżeli jest
          rzeczywiście tak jak piszesz to chyba nie ma sensu być z kobietą, która pod
          takim pretekstem przekreśla całkowicie związek małżeński
          • roy.miro Re: Zona chce odejśc 25.09.06, 15:05
            a moze po prostu jest tak, ze ona po prostu nie chce byc z Toba (bo np. kogos
            poznala) a to ma byc tylko taki pretekst... Tak tez niestety bywa...
            • cytrusowa Re: Zona chce odejśc 25.09.06, 15:16
              ten wątek juz byl, calkiem niedawno tylko inny nic byl:-)
              • anusiaczek87 Re: Zona chce odejśc 26.09.06, 12:51
                dlaczego pocalunek to nie pretekst odejscia? taka sama zdrada jak bzykniecie..
                to tak jakby ukradniecie lizaka nie bylo przestepstwem a bylo nim dopiero
                obrabowanie banku.. nie dziwie sie jej ze nie ufa, ale dziwie sie ze nie
                probuje zaufac chocby dla dziecka..
                • dagps Re: Zona chce odejśc 26.09.06, 19:52
                  zgadzam sie, ja niby wierze ze partner z ktorym dopiero co sie rozstalam nie bzyknal, jak to ania napisala. a jednak czuje sie zdradzona, oszukana, zrozpaczona...
    • ninkaa4 Re: Zona chce odejśc 26.09.06, 18:49
      Wcale się nie dziwię że chce odejść:

      Re: ZDRADA, ZDRADA
      Autor: chcacy
      Data: 12.07.06, 12:46 + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz

      --------------------------------------------------------------------------------
      Ja zdradziłem swoją żonę i też nic jej nie powiedziałem przyznałem się po
      dłuższym czasie. Nic mnie łaczy z tamta kobietą i nadal kocham moją żone i
      walcze aby moje małżeństwo się nie rozpadło. Nie chcę bronić Twojej kobiety ale
      każdy popełnia błedy najważniejsze żeby ich żałował i starał sie naprawić.
      Pamiętaj jeśli dochodzi do zdrady wina zawsze jest po obu stronach. Musiało jej
      czegoś brakować z Twojej strony.



      • agacciam Re: Zona chce odejśc 26.09.06, 19:09
        ja też uważam, że zdrada leży po obu stronach. Jednak ten który zdradza wini
        bardziej. Jak się kocha, należy rozmawiać, iść na jakieś terapie lub coś w tym
        stylu. Zanim się zdradzi należy zadać sobie pytanie dlaczego to robię. I albo
        się rozstać zanim się to uczyni, albo zrezygnować z tego na zawsze.
        • agacciam Re: Zona chce odejśc 26.09.06, 19:10
          co do tego, że żona chce odejść może spróbuj jakąś terapię. Idźcie do
          psychologa albo przeczytajcie razem książkę, jakiś poradnik małżeński. Zawsze
          to jakiś krok na przód.
    • oxygen100 Re: Zona chce odejśc 26.09.06, 19:17
      czasem zdradza sie bo poziom krwi w alkoholu byl wysoki, albo kogos po prostu
      swiezbi dupa i chce sprawdzic. Nie zawsze do zdrady nalezy dorabiac ideologie.
      ot taka juz posrana ludzka natura
    • wawrzyniec_pruski_dziedzic Re: Zona chce odejśc 26.09.06, 21:20
      Pocalunek = zdrada. Bardzo ciekawy poglad. To jak sie juz kogos pocaluje to
      mozna go tez bzyknac i na to samo wychodzi ? no no ...
      • ona_00 Re: Zona chce odejśc 26.09.06, 22:34
        I dobrze robi ze chce cie zostawic . Dla mnie pocalunek = zdrada. Trzeba bylo
        pomyslec wczesniej , za nim wsuneles tej pannie jezor do buzi ... a teraz
        robisz z siebie biednego żuczka...troche sumienia drogi panie
        • triss_merigold6 Re: Zona chce odejśc 26.09.06, 22:37
          Weź przestań... z powodu pocałunku to się rozstają czternastolatki.;)
          Przypuszczam, że pan ograniczył opis swoich wyczynów dla potrzeb forumowych. P
        • wawrzyniec_pruski_dziedzic Re: Zona chce odejśc 27.09.06, 22:23
          ona_00 napisała:

          > I dobrze robi ze chce cie zostawic . Dla mnie pocalunek = zdrada. Trzeba bylo
          > pomyslec wczesniej , za nim wsuneles tej pannie jezor do buzi ... a teraz
          > robisz z siebie biednego żuczka...troche sumienia drogi panie

          haha mylisz mnie chyba z autorem watku :-)

          Zgodnie z Twoja logika miedzy pocalunkiem a kopulacja nie ma roznicy ?
          A moze namietne spojrzenie w oczy to tez zdrada ?
          • ona_00 Wawrzyniec 30.09.06, 21:33
            Tak to bylo do autora watku. Jasne pocalunek to nie zdrada calujmy sie wszyscy
            ze wszystkimi !!!
    • g0sik Re: Zona chce odejśc 26.09.06, 23:34
      Jest ryzyko jest zabawa...gratuluję kobiety z jajami i nie dziwię się, że nie
      chce być z facetem którego fiut swędzi....
      • anusiaczek87 Re: Zona chce odejśc 27.09.06, 08:47
        chowaj dume do kieszeni i idzcie do specjalisty.. jak nie bedzie chciala to
        pewnie juz polozyla na Was krzyzyk..
        • chcacy Re: Zona chce odejśc 27.09.06, 11:25
          Chciałem wyjaśni że nie doszło do niczego więcej. Może i jest to jakis rodzaj
          zdrady, choc osobiscie tak nie uwazam, raczej głupota za którą ok jestem w
          stanie ponieśc konsekwencje ale czy maja byc aż takie. Czy za cos takiego mówi
          sie człowiekowi że sie go nienawidzi i że teraz jest tylko ojcem jej dziecka.
          Tak chyba nie zachowuje sie osoba która naprwdę kocha.
          • g0sik Re: Zona chce odejśc 27.09.06, 11:35
            Pewnie, że nie!!! Osoba, która naprawdę kocha wymienia płyny ustrojowe z każdą
            chętną do tego kobitą. Weź się facet nie pogrążaj, musiałeś być kiepskim mężem
            skoro jak twierdzisz żona za „niewinność” dała ci kopa...
            • madziara221 Re: Zona chce odejśc 27.09.06, 12:24
              Ale chcący rozumie, że źle zrobił. Ja również uważam, że kara powinna być
              adekwatna do czynu. Skoro żałuje, to nie można go od razu skreślać-rozwód to
              ostateczność.Zaufanie z czasem można odbudować. To jest małżeństwo i trzeba
              potrafić również wybaczać.
              • g0sik Re: Zona chce odejśc 27.09.06, 12:38
                > Ja również uważam, że kara powinna być adekwatna do czynu. Skoro żałuje, to
                > nie można go od razu skreślać-rozwód to ostateczność. Zaufanie z czasem można
                >odbudować.


                Czasami szkoda czasu...skoro żona zareagowała w ten sposób to albo Pan był
                kiepskim mężem i jak już ktoś napisał potrzebny był pretekst albo to nie
                pierwszy raz kiedy robi ja w jajo...
                • chcacy Re: Zona chce odejśc 28.09.06, 17:34
                  g0sik napisała:

                  > > Ja również uważam, że kara powinna być adekwatna do czynu. Skoro żałuje,
                  > to
                  > > nie można go od razu skreślać-rozwód to ostateczność. Zaufanie z czasem m
                  > ożna
                  > >odbudować.

                  Widze że znasz sytuacje lepiej ode mnie. Nie wiezs to nie wypisuj głupot. Bardzo
                  prosze.
                  >
                  >
                  > Czasami szkoda czasu...skoro żona zareagowała w ten sposób to albo Pan był
                  > kiepskim mężem i jak już ktoś napisał potrzebny był pretekst albo to nie
                  > pierwszy raz kiedy robi ja w jajo...
    • ojejkuniu Re: Zona chce odejśc 27.09.06, 17:17
      no i po co sie przyznawałeś??
      język świeżbił?
      czy wyrzuty sumienia dręczyły??

      trzeba było nie gadać za dużo, nie miałbyś problemu!
      zdradzać też trzeba z głową:/
    • kiecha3 Re: Zona chce odejśc 27.09.06, 17:40
      a czy ten wątek nie pojawił sie juz kiedyś...??? jakos taki podobny.. o gościu
      tez sie podobnie tłumaczył...
      • oliviaaa1 Re: Zona chce odejśc 27.09.06, 20:23
        chyba własnie mocno kocha ta żona skoro tyle dla niej znaczy pocałunek z inną w wykonaniu jej meża. i chce odejść, bo boi się ze faktycznie zdradzisz. i co warto było...
        • chcacy Re: Zona chce odejśc 28.09.06, 17:36
          oliviaaa1 napisała:

          > chyba własnie mocno kocha ta żona skoro tyle dla niej znaczy pocałunek z inną w
          > wykonaniu jej meża. i chce odejść, bo boi się ze faktycznie zdradzisz. i co wa
          > rto było...

          I tu traffiłas w samo sedno. Pewnie że nie było warto dlatego teraz żałuje tego.
          • oliviaaa1 Re: Zona chce odejśc 29.09.06, 09:37
            no to zrób dla niej coś czego nigdy nie zrobiłeś i nie dawaj za wygraną. przepraszaj i bądź miły, no i wymyśl jakiś sposób, Ty znasz swoją żonę, żeby zadziałało i wróciło wszystko. a jak w ogóle się sprawy mają?
          • jakaspanna chcacy 29.09.06, 09:59
            skoro piszesz, ze osoba, ktora kocha tak by nie postapila, to dlaczego Ty to
            zrobiles?? NIe rozmawialiscie z zoną dla kogo co jest zdrada?? Bo dla mnie
            pocałunek jest i postąpiłabym tak samo. Skąd Twoja zona ma miec pewnosc, ze nie
            zrobisz tego więcej?? Skoro nie umiales powstrzymac sie od pocalunku, następnym
            razem moze dojsc do czegos wiecej. Nie dziwie się jej, że nie chce Cie znac i
            chce rozwodu. To Ty powinienes znać swoją żonę i wiedzieć co ją udobrucha, a
            nie prosisz obce osoby.
    • twitti Re: Zona chce odejśc 29.09.06, 13:09
      dla mnie i mojego meza pocalunek z inna osoba to tez zdrada... moze na poczatek
      sie do tego przyznaj - ze ja zdradziles, a potem to juz tylko mozesz
      prosic,blagac... co i tak nie oznacza ze cos to da.. na pewno duzo czasu bedzie
      potrzeba..
    • kaatrin Re: Zona chce odejśc 30.09.06, 17:35
      Dla mnie jest to zdrada. Oczywiscie nie jest to to samo, co przespanie sie z
      kims, ale takie zachowanie jest zdrada. Po co sie przyznawales? Pewnie ci
      ciazylo i chciales sobie ulzyc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka