Dodaj do ulubionych

jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/

02.10.06, 23:26
Wiecie co ja to mam dopiero problem aż mi się chce z tego śmiać!!
Problem?
Moi rodzice są bardzo zamożnymi ludzmi i to jest właśnie problem bez kitu!!
A więc tak..tata nigdy mi niczego nie załował i zawsze miałam to co
chciałam.Byłam z facetem przez rok (jeden jedyny co sie odważył chyba...hehe)
ale z czasem mój tata dawał mu coraz więcej...zasponsorował nam wczasy na
Cypr i o nic nie musieliśmy się martwić wszystko mieliśmy opłacone itd.ale to
jest nic!Wykupował nam kolacje itd(niespodzianki chyba)i tak ciągle nie
załował nam na nic pieniędzy.Na początku mój eks bardzo się cieszył,że mam
superowego ojca..itd ale nie trwało to długo!Mój tata kupił mu samochód na
urodziny!!!!Wiem,że przesadził ale ok niech mu będzie dobrze ze jak mój tata
ma to nie jest skąpy!Po tym zdarzeniu mój eks powiedział,że nie może wejśc do
takiej rodziny z niczym,ze poprostu jest mu wstyd,że nie stać go na drogie
prezenty takie jakie dostawał od moich rodziców!Ja mu powiedziałam,że
przecież nikt mu nie każe a tata nie liczy na to bo jest cudownym facetem!
Pózniej zazeliśmy się kłócić i się rozstaliśmy i mój eks oddał mojemu ojcu
samochód mój tata powiedział,że ma go sobie zatrzymać albo sprzedać jak nie
chce go!Ok rozstaliśmy się...poszłam na dyskotekę i poznałam bardzo fajnego
chłopaka...spotykaliśmy się na mieście i wszystko było ok to pewnego momentu
jak nie odwiózł mnie do pod dom.....przestraszył się chłopak!Hehe
powiedział,że dlaczego nie wspomniałam mu,że mieszkam w willi(hahaha do willi
jezcze daleko ale ok)zapytałam się czy to problem ze moi rodzice mają taki
dom a nie inny on powiedział,że dla niego b.duży.że czułby się jak
szmata ....ja mu powiedziałam ze u mnie w domu ludzie są traktowani na równi
i dla mojego taty nie liczy się kto ile ma na koncie tylko jak mnie traktuje
i czy JA JESTEM SZCZĘSLIWA!!Jednak,nie dał się przekonać.OK przeżyłam jakoś
chociaż szkoda mi było bo na serio był spoko chłopak i pózniej mi napisał,że
bardzo bardzo mu na mnie zależy ale stan konta moich rodziców jest dla niego
wielim problem nie rozumiem ale ok....
Wyjechałam na studia angielskie do Angli...
Poznałam tam równiez zarypistego chłopaka..zakochałam się w nim bez pamięci i
on tez zwariował na moim punkcie....planowaliśmy ślub
Powiedziałam tacie,że zakochałam się i chce wyjśc za mąż...mamuśka z
tatuśkiem się bardzo uciezyli
Powiedziałam mojemu eks ze bedzie dobrze nam razem ale nie wspominałam o
firmie mojego taty bo nie chciałam
Przyjechaliśmy oboje do mojego miasta....a tata w pierwszy już dzien
wyciągnał projetk naszego domu ktory zaczął się budować juz....
nie no i co potem było?????
Pokłóciłam się z moim wtedy chłopakiem bo ON mi powiedział ze sam się chce
wszystkiego dorabiac i ze nie chce nic od rodziców!
Powiedziałam tacie a on mi na to,że to chyba jest normalne ze jeżeli ma taką
możliwość to chce mi pomóc na nowej drodze życia....no i się rozstaliśmy!!!!I
teraz nie wiem....czy to jest złe ze tata chce mi pomóc?No ja nie wiem nie
rozumiem....
Obserwuj wątek
    • madzia22_84 Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 02.10.06, 23:30
      chcę zaznaczyć,że każdy mój chłopak był bardzo czule przyjęty w mojej
      rodzinie...i rodzice nigdy się nie wtrącali w moje sprawy!!
      • annielika Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 02.10.06, 23:44
        mysle, ze po prostu powinnas znalezc sobie chlopaka, ktory tez jest z dobrze
        sytuowanej rodziny. wtedy nie bedzie takich problemow. facetom jest trudno
        zniesc, ze to partnerka ma duzo pieniedzy. kompleksy pewnie, bo w sumie nie
        slyszalam, zeby jakas dziewczyna miala problem, gdy okazuje sie, ze jej facet ma
        kupe kasy.
        • madzia22_84 Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 03.10.06, 00:04
          hmmm.....wiesz co?ale dla mnie nie licczy się czy mój facet ma kasę czy
          nie.Ważne zeby nam razem ze sobą dobrze!!A z drugiej strony startował do mnie
          synuś prezesa ....cwaniaczek jakiś!!Bo kasiascy faceci zadko kiedy są normalni!
          To jest moje zdanie..serioo serioo!
          • kiecha3 Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 03.10.06, 07:22
            a moze porozmawiaj z tatą, zeby troszke sie opanował z tym kupowaniem... Ja bym
            dostała szału gdyby mój tata za mnie klupił projekt domu, działke i rozpoczał
            budowe... bez mojej wiedzy... przeciez ja mam w tym mieszkac.. mam swój gust,
            zdanie na temat wyglądu, lokalizacji...

            Fajnie że masz zamoznych rodziców którzy nie skąpią grosza ani tobie ani twoim
            Facetom... ale moze niech troche przystopują..
          • blackforever Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 03.10.06, 09:14
            trafiasz na bardzo dziwnych facetów...Ja zaś swego czasu często spotykałam
            cwaniaków, którzy mówili że chętnie ustawiliby się przy jakiejś bogatej
            panience. :)
            A tak na serio, z daleka od zakompleksionych! Pozdrawiam.
        • annubis74 Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 03.10.06, 17:22
          jak sobie znajdzie faceta z bogatej rodziny to wtedy jej tatuś będzie
          sponsorował leniwą pannę, a jego rodzice "chłoptasia z dwoma lewymi łąpami".
          ja szczerze mówiąc pogadałabym z tatusiem, żeby przestał z kasą wpieprzać się w
          Twoje życie
          spotkałaś na swojej drodze facetów, dla których fakt sponsorowania przez
          tatusia był upokarzający i to tylko dobrze o nich świadczy (strzeż się raczej
          takich, co bez mrugnięcia okiem polecą na tę kasę)
          moi rodzice w pewnym okresie bardzo dobrze zarabiali ale nigdy nie syypali kasą
          na prawo i lewo, finansowali mi dodatkowe kursy językowe czy inne zajecia, ale
          na swoje przyjemności musiałam zarobić od początku studiów - więc zamiast
          rozbijać się po cyprze jechałam z facetem pod namiot na mazury i było super
          • annielika Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 03.10.06, 17:29
            eee, to juz sa przypuszczenia co do dziewczyny lenistwa. ja nie uwazam, zeby
            dobrze swiadczylo o kims to, ze przekresla drugiego czlowieka tylko z powodu
            jego portfela... czy to biednego, czy bogatego.

            a dziewczyna powinna sama zalatwic z ojcem sprawe dotyczaca prezentow. jesli
            sobie nie zyczy, to wytlumaczyc. niektorzy rodzice rozpieszczaja swoje dzieci,
            oczywiscie tez uwazam, ze jest to bledem. ale rozwiazaniem jest zawsze rozmowa.
            ewentualnie wyprowadzka, by sprobowac zyc na wlasny koszt i nauczyc sie sobie
            radzic w zyciu.
        • mk110 Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 04.10.06, 08:25
          Madziu młodziutka z Ciebie jeszcze dziewczynka...I mało wiesz o życiu.
    • agacciam Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 03.10.06, 07:47
      U mnie jest tak. Moi rodzice mają pieniążki, ale chyba nie są aż tak bogaci jak
      twoi :)) Ale wybudowali nam dom. Mój mąż jest z tego zadowolony, bo pomimo
      tego, że dom moi rodzice wybudowali to my musimy go sobie utrzymać. Oboje
      pracujemy i sami dbamy o nasz domek. To wygląda podobnie jak u ciebie. Rodzice
      dają nam wędkę, można powiedzieć że z przynętą, ale to my musimy zadbać żebyśmy
      stworzyli prawdziwy DOM, nową rodzinę. Przynajmniej nie musimy czekać do 50 aż
      będzie nas stać na jakieś mieszkanie w bloku. Jesteśmy o krok do przodu i teraz
      myślimy o pracy i odłożeniu troszkę pieniążków na przyszłość.
      • agacciam Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 03.10.06, 07:49
        A i jeszcze jedno. Ja z moim mężem bardzo dużo rozmawiałam na ten temat. Oboje
        uczestniczyliśmy w budowie naszego domku i wszystko co w nim jest sami
        wybraliśmy. Ale przede wszystkim dużo rozmawialiśmy o tym , żę to jest do moich
        rodziców, o tym, że to taki duży prezent i takie tam. Mój mąż jest cudony i
        rozumie że światem nie rządzą pieniądze tylko, my musimy się nauczyć nimi
        rządzić :))
        • gwiazdziorek22 Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 03.10.06, 07:59
          Heh a wiesz,że duzo osób zazdrości,że Twoi rodzice dają Ci wspaniały start a
          mnie to raczej dołuje:(((Serio Seriooo!!!!!
          Obawiam się,że właśnie przez zachowanie moich rodziców"ze wszystko co chcę
          dostaje pod nos"nie naucze się pracować i szanować pieniędzy.!!!!!!Tego się
          najbardziej boję...A ja chce sama...sama odnosić sukcesy..sama dochodzić do
          wszystkiego nie chce tak,że o nic się nie mam martwić i wkur...... mnie
          teksty.."ta to ma dobrze,co chce to ma","ta to ma łatwiej w życiu bo wpływowy
          tatuś wszystko załatwi"itd.itp!!!!NERWWW!!!I nawet jak dojdę do wszystkiego
          sama to i tak nikt nie doceni mojej pracy tylko sobie pomysli"no tatuś niezle
          jej załatwił"!!!
          • gwiazdziorek22 Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 03.10.06, 08:05
            hehe a dodam,że tata dorabia się na tzw żurach hahahahaha;)co biorą wino na
            kreske albo za gotówke.MIX.SA!!
            • gwiazdziorek22 Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 03.10.06, 08:09
              mam ten sam problem co Ty!!
              • madzia22_84 Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 03.10.06, 08:15
                a mój tata ma swoje dwie firmy i jakieś udziały ale szczerze to nie wiem
                gdzie....jakoś nigdy mnie nie interere....czasami zadaje sobie pytanie czy mu
                nie odbijo!!!!albo może teraz zaczełam to zauważać!!pozdrawiam
                • anusiaczek87 Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 03.10.06, 09:03
                  lepiej ze mowili Ci prosto w oczy ze im przeszkadza to ile masz kasy niz zeby
                  byli z Toba tylko dlatego ze Twoj ojciec kupuje samochod na urodziny.. zgadzam
                  sie z ktoras z dziewczyn wczesniej, powinnas poszukac jakieggos faceta rownie
                  bogatego jak Ty, bedzie ciezko, ale mysle ze znajdziesz jakiegos normalnego ;)
                  • madzia22_84 Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 03.10.06, 09:36
                    Ja juz z nim gadałam i powiedziałam"wara od moich facetów"!!No bez kitu nie
                    myslalam ze ku...wa! te pieniadze tak rzadza swiatem!I powiedziałam ze
                    nastepnym razem jak bede miala chlopaka(jak bede miala hahahaha)to jak go
                    najdzie mysl zeby kupic mu prezent to niech lepiej da ta kase na
                    zlobek,przedszkole,dom dziecka!No na serio moj tata chce pol miasta chyba
                    uszczesliwać!!
                    • horpyna4 Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 03.10.06, 10:46
                      Madzia, Twój tata rzeczywiście mocno przegina. Spróbuj mu wytłumaczyć, że w
                      takiej sytuacji masz szansę tylko na kogoś, kto leci wyłącznie na pieniądze, a
                      reszta go nie obchodzi. Rozumiem facetów, którzy nie chcą, żeby teść urządzał
                      im dom. Obawiam się niestety, że tata nie zrozumie. I naprawdę współczuję.
    • kruszynka301 Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 03.10.06, 11:22
      Doskonale rozumiem tych facetów. Jakby mój teść (oboje z mężem pochodzimy z
      bogatych rodzin) zaczął mi pokazywać plany domu, dawać samochody, to też bym
      uciekała, gdzie pieprz rośnie. Tak samo byłoby, gdyby mój tata zaczął kupować
      prezenty mojemu mężowi (obie rodziny na to stać).

      Problem nie leży w zamożności, tylko w traktowaniu ludzi przez Ciebie i Twojego
      tatę.
    • madzia22_84 Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 03.10.06, 11:51
      A wiecie,że on dzisiaj dostanie jeszcze ode mnie zrypy i to takie,że się nie
      pozbiera!Niech tylko przyjdzie z pracy!!Dzięki kobietki,że mnie
      uświadomiłyście;)I jeszcze mu powiem,że nie chce nic od niego na pocczątek,że
      chce sama swoich sił spróbować!Wolę mieszkać w kawalerce ale ze swiadomoscią ze
      zarobiłam na nią własnymi rękoma niz w pieeeknym domku ktory odstrasza fajnych
      facetów!O!I tak zrobię!
      • mikams75 Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 03.10.06, 12:41
        hehe, tylko spokojnie! Jak tatus ma nadmiar kasy to niech odklada na konto,
        inwestuje i pomnaza zeby bylo dla wnukow a nie szasta na prezenty typu samochod,
        bo to naprawde odstrasza.
        Tobie proponuje usamodzielnienie sie i wyprowadzke z "willi" do malego
        mieszkanka, ktore pewnie i tak ojciec kupi, ale nie bedzie odstraszac
        chlopakow ani przyciagac facetow lecacych na kase.

      • anusiaczek87 Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 03.10.06, 12:44
        madziu nie tak ostro ;) napewno nic nie da opieprzanie.. wystarczy go
        uswiadomic, zeby nie uszczesliwial Twojego faceta na sile, bo Ty masz byc jego
        szczesciem a nie nowe auto ;)
        • annielika Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 03.10.06, 13:18
          ja tak jak poprzedniczka, anusiaczek uwazam, ze nie ma sensu takie unoszenie
          sie. wydaje mi sie, ze twoj ojciec bardzo cie kocha i akceptuje twoich facetow,
          co jest naprawde superowe, bo nie kazdy tak ma. powiedz mu po prostu, ze nie
          chcesz drogich prezentow dla twoich wybrankow, ze chcesz by cie kochali dla
          ciebie samej, a nie dla pieniedzy. mysle, ze on to zrozumie, bo napewno
          najbardziej pragnie twojego szczescia.
      • sigmasigma Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 06.10.06, 11:59
        Prosze nie popadaj w histeryczna dume. W Polsce duzo jest ludzi niezmoznych i
        oni czesto robia wszystko, zeby bogatym uprzykrzyc zycie. Nie pozwol soba
        manipulowac, nie sluchaj bezkrytycznie zlosliwych komentarzy, nie daj sobie
        wmowic, ze kazdy musi wlasnymi rekami zarobic na pierwsza lodowke. Na calym
        swiecie rodzice pomagaja dzieciom, to jest normalne i bardzo dobre, potem Ty
        bedziesz mogla to "oddac" swoim dzieciom. Myslisz, ze przecietny czlowiek
        rozdaje ulotki na studiach bo jest taki szlachetny? Pracuje, bo musi, a tak go
        wkurza, ze Ty nie musisz, ze Ci bedzie wmawial, ze jestes rozpieszczona, czy ze
        cos Ci sie nie udaje, bo jestes bogata, tak dlugo, az w to uwierzysz i
        przestaniesz korzystac z kasy, albo bedziesz z niej korzystac, ale z wyrzutami
        sumienia. Na swiecie jest mnostwo zawistnych ludzi, ktorzy beda miec
        satysfakcje, jesli cos Ci nie wyjdzie, albo jesli uda im sie obrzydzic Ci
        pieniadze, ktore masz.
        Powinnas byc wdzieczna swojemu tacie. Twoj tata ciezka praca zarobil pieniadze
        i teraz chce sie nimi podzielic z osoba, ktora b kocha. To jest dobre, nie
        wolno Ci tego nie doceniac. Musisz tylko na spokojnie ustalic jasne reguly (np.
        ze nie chcesz, zeby obdarowywal Twoich narzeczoych wbrew ich woli, ze wolisz
        zegarek za 500zl a nie za 5 tys). Ale podkreslam, zrob to grzecznie.
        Jesli chodzi o facetow, to faktycznie zle wybralas. Nie ma nic gorszego niz
        zakomleksiony mezczyzna.
        z drugiej strony widze, ze obwiniasz o wszystko swojego tate. Dlaczego?
        Przeciez sama dokonalas zlego wyboru. Madry mezczyzna odmowilby przyjecia
        samochodu, ale nie zrywalby z Toba znajomosci. Przepraszam za mocne slowa, ale
        jesli to bylaby milosc, prezenty Twojego taty nic by nie zmienily, wiec nie
        obwiniaj go za to, ze zle wybralas faceta/ zle pokierowalas swoim zwiazkiem.
        zdaje sobie sprawe z tego, ze oceniam Cie na podstawie ktorkich wypowiedzi, ale
        porazilo mnie to, ze nie dosc, ze swojemu tacie nie jestes wdzieczna, to go
        jeszcze obwiniasz za swoje niepowodzenia. Tak roic nie wolno.
    • tanczacy.z.myslami Rozwiązanie - samodzielna kawalerka 03.10.06, 13:30
      Rodzice, zamiast wydawać kasę na samochody dla twoich chłopaków :) niech ci
      kupią kawalerkę i się do niej przeprowadź. _Kawalerkę_! Bo wieksze mieszkanie
      mogłoby absztyfikanty wystraszyć tak jak willa. W ten sposób wybranek in spe nie
      będzie miec kompleksów, że mieszkasz w willi, bo mu powiesz, że rodzice pomogli
      ci w kupnie mieszkanka. Przecież nie musisz mówić, że ich pomoc wyniosła 100% :)
      Pracujesz? Więc powiesz chłopakowi, że trafiłas dobrą pracę i zarabiasz nieźle
      (ale nie rewelacyjnie).
      Studiujesz? Powiesz chłopakowi, że rodzice ci pomagają. _Pomagają_ a nie płacą
      za wszystko.
      Randki? Do kina i w restauracjach średnich i zwykłych klubach, a nie w
      *****-hotelach
      Wyjazdy? Powiedz chłopakowi, że chwilowo nie stać cię na wojaże zagraniczne i
      przeciągnij go na piechotę przez pół Beskidów czy inne Karkonosze (oczywiście
      tylko za wasze pieniądze); będzie bardziej zadowolony, niż z wycieczki na Cypr
      za pieniądze twego ojca.
      • annielika Re: Rozwiązanie - samodzielna kawalerka 03.10.06, 13:34
        a potem co? jak juz zwiazek sie rozwinie, to go skonfrontowac z prawda?
        • tanczacy.z.myslami Re: Rozwiązanie - samodzielna kawalerka 04.10.06, 10:03
          annielika napisała:

          > a potem co? jak juz zwiazek sie rozwinie, to go skonfrontowac z prawda?

          Tak, ale małymi kroczkami. Np. jeśli razem spotkają na mieście tatusia w suuuper
          aucie, to najpierw wyjaśnić, że tata jeździ teraz służbowym wozem szefa. Potem
          dopiero ujawnić, że tata jest swoim własnym szefem :)

          A poważnie, to (równocześnie z wyprowadzką do kawalerki) konieczne jest moim
          zdaniem edukowanie rodziców, tak jak pisano w innych postach, że wielu ludzi
          nie przyjmuje prezentów, jeżeli nie moga się zrewanżować darem o podobnej
          wartości. Ta metoda "szacowania prezentów po ich wartości" wygląda może nie
          najładniej "z wierzchu", ale przydaje się. Czyli: np. przyjmę w prezencie
          imieninowym płytę CD ale już nie całą superwieżę do wysłuchania takiej płyty.
          Właśnie dlatego, że stać mnie na kupienie komuś w rewanżu np. pożytecznego
          żaroodpornego naczynia do kuchni ale nie podaruję całej supernowoczesnej
          kuchenki "z wodotryskami"

          Zresztą tak naprawdę to i tak wszystko będzie zależeć od faceta. Gdy autorka
          postu wreszcie trafi na takiego, który będzie potrafił odpowiednio ułożyć sobie
          stosunki z jej rodzicami, czyli "wychować sobie teściów" :) to problem będzie
          rozwiązany. Czego jej serdecznie życzę, uprzedzając jednocześnie, że już jestem
          żonaty ;)
    • burza4 Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 03.10.06, 13:34
      trudno się dziwić facetowi, że niekomfortowo czuje się w układzie, gdzie jest
      traktowany jak żigolak. Bo do tego się rzecz sprowadza - dostaje, owszem, ale
      po pierwsze - on nie prosi, po drugie - jego zdanie się nie liczy (na zasadzie
      darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda), decyzje zapadają bez jego udziału,
      po trzecie - przewiduje, że całe zycie będzie spędzał w roli "męża swojej
      żony", który ma ładnie wygladać i się uśmiechać - i który nie ma nic do
      powiedzenia.

      W takim układzie kazdy uczciwy człowiek straciłby szacunek do siebie, to tak
      jakby ci ojciec usiłował kupować - kolejnych narzeczonych - i zatrzymać ich
      przy tobie pieniędzmi. Chyba nie tędy droga. Życie smakuje najlepiej, jak się
      trzeba o coś postarać, o coś walczyć - podane na tacy bardzo szybko się nudzi.

      • annielika Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 03.10.06, 13:40
        no, w takim wypadku kiedy dziewczyna pochodzi z ubogiej rodziny, a facet ma
        pieniadze to ona jest zigolakiem i przez zycie przechodzi jako "zona swojego
        meza". mysle, ze to sa po prostu komplexy tych chlopcow. bo to nie tylko chodzi
        o to, ze tatus prezentuje samochody. jeden uciekl, gdy zobaczyl sama wille.
        kompleksy kompleksy kompleksy. nadal panuje zasada, ze to facet powinien
        utrzymywac rodzine i bron boze zeby kobieta wiecej zarabiala... no przeciez
        mezus bylby niedowartosciowany! ehhh, to juz wolalabym poczekac na jakiegos
        rownie bogatego.

        innym problemem jest natomiast to, ze ojciec kupuje dom, czy go buduje, bez
        porozumienia z samymi zainteresowanymi. tutaj uwazam mozna sie obruszyc. sama
        bym sie nie zgodzila.
        • burza4 Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 04.10.06, 14:40
          właśnie - stereotyp jest jaki jest, sęk w tym, że jest mocno zakorzeniony.
          Podobnie jak to, że facet nie powinien być młodszy/niższy od kobiety:)

          jednak tu jest to bardziej uzasadnione - choćby tym, że będąc w takiej sytuacji
          jest się niejako zmuszonym do wdzięczności, po drugie - ma się gorszą pozycję w
          związku, bo trudno o partnerstwo, jeśli się wie, że wszystko co się posiada
          jest zasługą kogoś innego - i w kazdej chwili może to być wypomniane. Tym
          bardziej, że to nie dziewczyna sama dorobiła się wszystkiego - a dostała od
          rodziców i oni swoje pięć groszy mogą zawsze dodać. Poza tym facet może się
          obawiać tego, że on nie bedzie w stanie zarobić na taki poziom zycia do którego
          ona przywykła, a przeciez nie sposób całe życie wisieć na teściu i prosić o
          kasę na swoje wydatki.

          Facet dostaje nowy samochód - no fajnie, ale może on zarabia przeciętnie i nie
          stać go na opłacenie ubezpieczenia np. za 3 tysiące? i prezent robi się
          kłopotliwy, przeciez nie pójdzie do teścia żeby mu dorzucił na koszty
          ekspolatacji.

          to nie jest wg mnie kwestia dowartościowania ani kompleksów, a prostej zasady,
          że niektórzy lubią czuć się panami własnego losu i nie znoszą być od kogoś
          zależni. Mnie by szlag trafił, gdybym była w takiej sytuacji. Złota klatka -
          tym bardziej, że troskliwi rodzice czuwają nad wszystkim. Ani oddechu złapać...
    • judith79 Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 04.10.06, 10:30
      nie martw sie dziewczyno na swiecie jest masa chlopow co sie z radoscia wzenia
      w duza kase, znam dwuch co bez zenady przyznaja ze ozenili sie z kasa tesciow,
      a zony sa przy okazji...:P
    • madzia22_84 Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 05.10.06, 14:23
      Rozmawiałam z tata szczerze przy lapce whisky...wyjaśniłam mu wszystko!
      Zaczełam właśnie od tego,że nie życzę sobie aby kiedykowiek kupował jakieś
      prezenty dla mojego chłopaka jak będe miała..powiedziałam mu,że to wygląda
      jakby chciał mnie kupić,że czuję się bardzo niezręcznie w takich sytuacjach.W
      sumie cieszę się,że nie wychowali mnie na rozpieszczoną dziewczyneczke z
      bogatego domu co może wszystko i się panosi jak nienormalna.Dziękuje im za to!
      po rozmowie ustaliliśmy,że wybuduje mi dom taki jaki ja będe chciała,czyli
      skromny normalny domek.Powiedział mi,że cieszył się,że miałam porządnego
      chłopaka i nie mógł patrzeć na mnie jak byłam smutna kiedy mój eks nie mógł
      przyjechać do mnie kilka razy bo jego auto się psuło co chwilkę.I zdradził
      mi,że tratował go jak własnego syna(nie mam brata mam jeszcze 5-letnie siostry
      blizniaczki Oliwię i Nikolę-bardzo bardzo kocham te małe rozrabiaki,to tak na
      marginesie hehe)W sumie naprawdę dobrze się dogadywali,mój eks pomagał w
      firmach taty i wogóle tata mu ufał maksymalnie.Rozmawiałam z mamą tez o tych
      sytuacjach.Ona powiedziała mi,że tata taki jest,że się nie zmieni....
    • lemonna Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 05.10.06, 21:00
      może powiedz tacie zeby nie wyskakiwał z "niespodziankami" ewentualnie jak sama
      go o cos poprosisz to wtedy może wam pomoc. wiadomo ze niektore sie ciesza jak
      maja bogatego chlopaka, ale dziewczyna moze wprowadzac w kompleksy.szkoda zycia.
      • fidziaczek Mam dla Madzi faceta 06.10.06, 09:25
        wysoki przystojny facet, inteligentny, doktorat nawet ma, i włąsnie się
        zastanawia zostać na uczelni (lubi pracę na uczelni) czy jednak pójść w biznesy
        (tego by nie chciał ale kasy brakuje)
        jest więc idealnym kandydatem, on z pewnością by nie miał problemu że tato jego
        partnerki pomaga finansowo, mógłby dalej na uczelni pracować i nie narzekać na
        brak szmalu
        to jak Madzia? chcesz kontakt? :)
    • floric Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 06.10.06, 18:40
      Raz mialem kontakt z panna z takiego domu. Nigdy więcej.
      • zdzichu-nr1 Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 06.10.06, 21:54
        Co to za faceci byli?! jakieś troki od kaleson chyba... a już ten co się willi
        (domu) przeląkł - no nie, trudno w to wręcz uwierzyć! Każdy chłop z jajami wie,
        że od nadmiaru pieniążków głowa nie boli, a okiełznać zbyt opiekuńczego teścia
        to dla faceta z charakterem żaden problem! można też wdrożyć się w biznesy przy
        takim "tatusiu":) Trafiłaś na wyjątkowych imbecyli, choć i tak dobrze nie
        trafiła się jeszcze żadna hiena, bo to byłoby jeszcze gorzej. B. dziwne, ze nie
        masz forsiastych znajomych, pieniądz zwykle trzyma się razem - nie chodziłaś do
        prywatnej szkoły? Problem trąci mi trochę sztucznością i nawet się zastanawiam,
        czy to nie czyjeś trollowanie...
        • zojda100 Re: jestem wciąż sama..powód?zamożni rodzice;/ 07.10.06, 00:15
          zdzichu-nr1 napisał:

          > Co to za faceci byli?! jakieś troki od kaleson chyba... a już ten co się
          willi
          > (domu) przeląkł - no nie, trudno w to wręcz uwierzyć! Każdy chłop z jajami
          wie,
          >
          > że od nadmiaru pieniążków głowa nie boli, a okiełznać zbyt opiekuńczego
          teścia
          > to dla faceta z charakterem żaden problem! można też wdrożyć się w biznesy
          przy
          >
          > takim "tatusiu":) Trafiłaś na wyjątkowych imbecyli, choć i tak dobrze nie
          > trafiła się jeszcze żadna hiena, bo to byłoby jeszcze gorzej. B. dziwne, ze
          nie
          >
          > masz forsiastych znajomych, pieniądz zwykle trzyma się razem - nie chodziłaś
          do
          >
          > prywatnej szkoły? Problem trąci mi trochę sztucznością i nawet się
          zastanawiam,
          >
          > czy to nie czyjeś trollowanie...



          wiesz,mi się nie wydaje,żeby to było trolowanie.przecież nie każdy się tym
          bagactwem musi pokazywać.Mam kilka naprawde dobrych przyjaciół którzy pochodzą
          z tzw.bogatego domu i naprawde nie pokazują tego,nie czują się lepsi i nie są
          rozpiesczani.Chodzili do normalnych szkół chociaż bez żadnego wysiłku stać
          byłoby ich na prywatne szkoły.I ja się bardzo ciesze,że w tych czasach są
          jeszcze zamożni ludzie którym pieniążki nie poprzewracało w głowie,a autorka
          widać do nich zależy!!!
    • paula.anna hmmm 07.10.06, 13:34
      madzia, a ile Ty masz lat?
      fajnie, że rodzice mają pieniądze i chcą Ci pomagać (chociaż to chyba
      nieodpowiednie słowo), ale jeśli jesteś dorosła to chyba powinnaś się trochę
      usamodzielnić.
      pomoc na nowej drodze życia to dla mnie np prezent w postaci mebli do salonu
      (chociaż to już dużo IMHO), pożyczka w razie potrzeby itp.
      ale budowanie domu, bez rozmowy z córką i zanim się pozna przyszłego zięcia?
      rozumiem któregoś Twojego ex, który chciał się sam dorobić. myślę, że
      w "normalnej" sytuacji przyjąłby jakąś pomoc od teściów, ale w tej... miał być
      dodatkiem do Ciebie? maskotką?

      mam koleżanki, których rodzice są baaardzo dobrze sytuowani, ale one pracują,
      zarabiają na swoje zachcianki i nie widać po nich (ciuchy, samochody itp), że
      mają bogatych rodziców. są bogate "z klasą". same podejmują decyzje o tym,
      gdzie będą mieszkać, a ich rodzice nie narzucają się ze swoim bogactwem
      • annielika Re: hmmm 07.10.06, 20:27
        ojejku a co w tym zlego jesli ktos ma pieniadze? czy to jest jakis wstyd i
        trzeba sie z ukrywac. rozumiem obnoszenie sie jakies straszne i patrzenie na
        innych ludzi z gory, no ale juz nie przesadzajmy z ta skromnoscia!!!
        • annielika Re: hmmm 07.10.06, 20:29
          no ladnie, przepraszam za polkniete slowa... mialo byc trzeba sie z TYM ukrywac,
          a dalej mialam na mysli, ze rozumiem gdy zle sie patrzy na obnoszenie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka