Dodaj do ulubionych

co zrobić??

28.10.06, 01:15
Czesc wszystkim,
nie wiem od czego zaczac ale moze po malu, od poczatku,
jestem mezatka od 2,5 roku, nie zawsze była tak źle jak teraz, ale teraz nie
wiem juz co robic i jak postapic. mojego m znalam od dziecka, jednak nasze
drogi ine spotykaly sie wczesniej az do momentu tragicznej smierci jego taty.
tzn po tej tragedii przypadkiem spotkalismy sie i zaczelismy rozmawiac,
spotykac tak po kolezensku. ja wtedy bylam po 5 letnim zwiazku (choc nie
czulam sie samotna, ani nie szukalam milosci, bylo mi dobrze odpoczywajac
samej i byc zalezna sama od siebie), rozmawialismy czesto o tym jak
wyobrazamy sobie zycie z druga polowa i czego na wzajem oczekujemy. takie
niewinne rozmowy. minelo ok 3 m-cy i m ośwaidczyl i sie, mowiac ze jestem
kims najwazniejszym w jego zyciu, ze nie wyobraza sobie zadnego dnia bez
mojej obecnosci itd itp (teraz dla mnie to byly tyko klamstwa). bardzo
zabiegal o mnie, byl cieply, czuly, opiekunczy, myslalam ze nie moglam nawet
marzyc o kims takim. 1,5 roku pozniej pobralismy sie. na poczatku bylo
wspaniale, ale z czasem to malzenstwo przeradzalo sie w koszmar, ktory jest
do dzis. zaczelo sie od tego ze akrylam go na jakis gluich klamstwekach, typu
np, wzial pensje, gdzie ja jeszcze nie pracowalam i slysze ze nie ma $, bo
omus pozyczyl, okazalo sie ze dal mami, bo ona pozaciagala dlugi, czyli
zwyczajnie mnie oklamal. przeprosil, ja wybaczylam (a powinnam go wyrzucic do
mamusi), takich klamstw zaczelo przybywac, teraz sa tylko one. nie raz
klamal, nie raz przepraszal, nie raz wybaczalam, dawalam kolejna szane myslac
ze w koncu zrozumial. jak bardzo sie mylilam...
dziś okłamuje mnie na kazdym kroku, praktycznie codziennie, wszystko jest na
mojej glowie, nie wiem co robi z pieniedzmi, na dom nie lozy, mi nie oddaje,
w nic ni zainwestowal i nigdy ich nie ma. nie mamy dzieci (dobrze, nie
cierpia) ale mamy psa ktory od tygodnia jest ciezko chory. oczywiscie ja
poszlam na zwolnieine zeby opiekowac sie nim, ja wydaje po 80zl dzennie na
weterynarza a on nie dosc, ze nie doklada sie do niczego to robi laske ze
trzeba codziennie jezdzic z psem na 18, jak on sie w pracy nie wyrabia. o
wszystko ma do mnie pretensje, ja jestem zla bo sie czepiam i wymagam
odpowiedzialnosci. gardze nim i brzydze sie go przez te klamstwa. nie raz
prubowalam ratowac to malzenstwo ale kazde jego slowo w tym kierunku
okazywalo sie klamstwem. ja nie rozumiem jak mozna zarabiac ponad 3 tys, w
nic nie inwestowac, nawet w siebie i mowiac non stop ze sie nie ma pieniedzy.
z reszta jak sie dowiaduje, napozyczal od kogo mogl. ja wychodze na idiotke
bo wszyscy mysla, ze ja wiem o tym, ze ona pozyczyl od kogos $ i chca zeby
oddal. przy tym jak mu udowadniam ze mnie znow oklamal, robi awanture, wyzywa
mnie, bo to jego zycie i jego sprawa - idiota!! a ja kocham go... ale takiego
jakim byl kiedys a nie teraz. wiem, ze juz dawno powinnam zakonczyc ten
zwiazek ale zawsze mam nadzieje ze w koncu moze cos sie zmine, glupia jestem,
bo teraz to juz napewno nie on. i tak naprawde nie wiem jak to rozegrac,
czuje sie fatalnie, wiem, ze on nie jest mi do niczego potrzebny, ze
wszystkim radze sobnie sama. kiedy mialam w nim oparcie, teraz wszystko jest
na mojej glowie. nie wiem, czy moge jeszcze ocs zrobic aby zmienic go i cos w
koncu mu uswiadomic, czy po prostu, wyrzucic go z zycia i serca. zapatalam
sie tu tak jak we wlasnym zyciu... wypialam butelke wina, wypisalam sie i
wyplakalam. problem jednak pozostal.
:*
Obserwuj wątek
    • natalya20 Re: co zrobić?? 28.10.06, 07:21
      moze wlasnie takie wyrzucenie do mamusi by cos dalo? i przejzy na oczy...innego
      sposobu nie widze...
      • andzela28 Re: co zrobić?? 28.10.06, 08:34
        do Mamusi........ Kobieto TY sie go pozbadz ze swojego zycia.....tacy ludzie
        sie nie zmieniaja....znam to z doswiadczenia..
    • agacciam Re: co zrobić?? 28.10.06, 09:57
      Ja uważam, że powinnaś odpocząć od swojego męża i to tak na dłużej. Wtedy
      zastanowisz się czy tak naprawdę go kochasz i czy jest wam pisane być razem.
      Zobaczysz czy jemu będzie zależało, czy teraz cię trzyma bo ma gdzie mieszkać.
      Zastanów się i działaj kosekwentnie i szybko, bo jak będziesz robić to
      stopniowo to do niczego nie doporwadzisz.
    • trusia29 uciekać 28.10.06, 10:20
      Uciekaj jak najdalej od niego. I pomyśl o rozdzielnosci małżenskiej, żebyś nie
      musiala jego długów splacać. A może on jakiś hazard uprawia?
    • g0sik Re: co zrobić?? 28.10.06, 11:33
      Radykalne kroki o wiele łatwiej podejmować gdy nie ma dzieci. Panu kopa w tyłek
      i niech spada do mamusi. On i tak od dawna żyje swoim życiem więc nic nie
      stracisz. Kłamczuch nie zmienia się nigdy to jak choroba....

    • s.dominika Re: co zrobić?? 28.10.06, 19:53
      Wiesz co, dla mnie zaufanie jest podstawą związku. Nawet nie miłość - bo miłość jest czymś bardzo ulotnym, przeradza się w przyjaźń, w przywiązanie, ma różne stadia itd. Ale zaufanie to powinna być taka opoka.
      Widzę, że u ciebie nie ma ani grosza zaufania. Na początek proponuję, żebyś przeprowadziła rozdzielność majątkową - i to jak najszybciej, bo dla mnie - jak ktoś wcześniej napisał - to znak, że ma kłopoty, które z dużym prawdopodobieństwem wyglądają na hazard lub wmieszanie się w jakieś lewe inwestycje.Pamiętaj, że jako żona będziesz je musiała ewentualnie spłacić.
      Raczej pomyśl o sobie w pierwszej kolejności.Spróbuj przyjrzeć się jego rachunkom (macie wspólne konto? chyba nie - moze wyciągi do domu przychodzą? może komórkę?). Nie wiem, to trochę toksyczny związek - w nim źle, poza nim jeszcze gorzej. ALe myśl o sobie.Trzymam kciuki
    • agata781 Re: co zrobić?? 28.10.06, 20:49
      Rozwiedz sie i to od razu bo pusci siebie i ciebie z torbami.Chyba że taka opcja
      nie wchodzi w grę to wystąp o rozdzielność majątkową i to natychmiast(z tych
      samych powodow co wyżej)W razie rozwodu zrób wszystko aby nie odpowadać za jego
      zobowiązania finansowe.
    • romano35 Re: co zrobić?? 01.11.06, 13:25
      Powiedz mu że masz dość jego kręcenia, porozmawiaj z jego rodzicami (najlepiej
      przy nim)KłAMSTWO MUSI UJRZEć SWIATłO DZIENNE. I co najważniejzsze rozdzielność
      majątkowa! Jeśli przeprasza i nic z tym nie robi to postaw ultimatum albo, albo
      -inaczej będzie tak żył (SWOIM) nie waszym życiem. Powodzenia.
      • laura771 Re: co zrobić?? 01.11.06, 15:47
        Rozdzielność majatkowa koniecznie i to szybko.
        A potem zastanów się czy da sie to małzeństwo uratować.
        Swoją drogą, to strasznie cwany Twój mąż, a Ciebie to ma za głupią.
        Nie daj się.

        • yvona73pol Re: co zrobić?? 01.11.06, 22:58
          prede wszystkim rozdzielnosc majatkowa, i to szybko, chyba, ze chcesz do konca
          zycia splacac meza-hazardziste (bo na to niestety wyglada); dalsze kroki zaleza
          juz od twojego zdrowego rozsadku i pytania - czy tak chcesz spedzic reszte
          zycia?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka