empty-head
17.11.06, 11:53
Jakis czys temu w "Miescie kobiet" na tvn poruszony byl problem chorego
mezczyzny. Myslalam ze umre ze smiechu. Chyba wszyscy panowie gdy sa chorzy
dostaja malpiego rozumu.Mam na mysli super metody lecznicze, a o wizycie u
lekarza nie ma mowy chyba ze jest w stanie agonalnym.
Czy Wasi mezowie maja swoje teorie medyczne. Moj np. wszystkie choroby leczy
cola i zamienia sie w dzidzie. Oczywiscie lezenie pokotem w tym samym ubraniu
pare dni rozumie sie samo przez sie, umierajacy maz przy lekkim przeziebieniu
tez. No i moje ulubione dochodzace z sypialni:
-Cos bym zjadl.
-Co kochanie?
-A no sam nie wiem, cos dobrego...