Dodaj do ulubionych

dziecko w konkubinacie

24.11.06, 16:30
Witam wszystkich serdecznie.
Od ponad 4 lat żyję w udanym związku:) teraz to się konkubinat nazywa:)
kochamy się bardzo, ale na razie o ślubei ne myślimy.
Ostatnio zastanawialiśmy się nad dzidzią. ON już w sumie by chciał, ja też -
ale ze względu na poczatki "kariery" w pracy, postanowiliśmy poczekac ze
staraniami do wiosny-lata.
Ostatnio zaczynam mieć wątpliwości - tak bez ślubu. wiem, ze to nie te czasy,
ale zawsze jets to jednak..
szczególnie w moim "religijnym" otoczeniu wszyscy byliby chyba zbulwersowani.
a co wy o tym myślicie??
Obserwuj wątek
    • aiczka Re: dziecko w konkubinacie 24.11.06, 16:45
      Dla mnie to nic nadzwyczajnego, ale nie jestem Twoim otoczeniem ^_^.
    • bakoma1 Re: dziecko w konkubinacie 24.11.06, 16:47
      nie napsialas czy mieszaksz w duzym miesice i czy pochodzisz z duzego misata.
      oburzenie w duzych miastach juz sie praktycznie nie zdarza.Ja urodzilam sie w
      warszawie, jestem 30 letnia mama 2 latka z konkubinatu, po rozwodzie za to:)
      nigdy nie spotkal mnie zaden ostracyzm z tego powodu a moja rodzina jest
      religjijna. sa to jednak ludzie na poziomie, kochaja mnie i ciesza sie ze
      jestem szczesliwa. nie akzdy ma szczescie miec taka rodzine, zdaje sobie
      sprawe.co do otoczneia , ostatnie badania wykazuja, ze 60 procent 30 latkow w
      duzych misatach zyje bez slubu, wiec chyba nie masz sie czego obawiac. poza
      tym - jesli jestescie gotowi na dziecko, nie powinny was obchodzic czyjekoliwek
      opinie, wiem ze w poslce to nielatwe, ael mozliwe (po dlugim pobycie z granica
      nauczylam sie kompeltnie olewac co inni o mnie sądzą, to moje zycie i nic
      nikomu do tego.
      • qwer61 Re: dziecko w konkubinacie 24.11.06, 16:50
        Dodam, że miszkam w duzym mieście - nawet bardzo:)
        wiem, ze nie powinny nas ( a szczególnie mnie) obchodzić opinie innych ludzi,
        ale mimo wszystko obawiam się reakcji w pracy, wsród znajomych - że tak bez
        ślubu.
        :(

        • miang Re: dziecko w konkubinacie 24.11.06, 17:05
          jak sie ktos chce doczepic to zawsze powod znajdzie, jak nie brak slubu to inny,
          trzeba zlewac takich ludzi bo na nic innego nie zasluguja
          • bakoma1 Re: dziecko w konkubinacie 24.11.06, 17:10
            siedzi ci to w glowie i koniec, naprawde czas na sertywnosc, w ostatecznosci
            mozna wziac ten sl;ub dla swietego spokoju ale ja to z tych walczacych o prawo
            do wolnosci jestem dlatego namawiam do olania sprawy. a jesli mieszkasz w duzym
            miescie, to naprawde nie pojmuje jak ktos w pracy moze ci cos powiedziec? chyba
            ze pracujesz z katolikami lub wybrocami LPR, na to juz rady nie
            bedzie.najwazniejsi jestescie wy i uczucie , ktroe was łaczy. wiesz co myślę?
            ze gzdies tam po cichutku chcesz tego slubu sama dla siebie. porozmawiaj z nim
            o tym jesli mam racje:)
            • qwer61 do bakoma1 24.11.06, 17:24
              hmm troszkę masz racji - chyba każda z nas chciałaby mieć kiedyś ślub.
              Przyznam, że ja też.. ale ON - chyba nie..
              a poza tym ja nie chcę "dla świetego spokoju", ani "wymuszongo"
              w sumie do dziecka nie potrzeba ślubu nie?:)
              ważne, że się kochamy i oboje tego chcemy.
    • caysee Re: dziecko w konkubinacie 24.11.06, 17:53
      Wg mnie to "konkubinat" to wlasnie nazywalo sie kiedys. Teraz sa "wolne zwiazki"
      czy jakos tak :-) A do rzeczy: wydaje mi sie, ze zyjemy w czasach, kiedy takie
      rzeczy juz nie oburzaja. Moze najstarsze pokolenie bedzie krecic nosem, ale
      mlodzi ludzie raczej nie..

      A swoja droga - czemu nie chcecie slubu? Dziecko wiaze i tak bardziej niz slub
      wg mnie, wiec tak sobie mysle, ze jak ktos jest gotowy na wspolne dziecko, to
      chyba jest tez gotowy na slub?
    • magdusinska Re: dziecko w konkubinacie 24.11.06, 18:03
      A ja myślę, że Tobie wcale nie chodzi o ludzkie gadanie. Ty po prostu chcesz
      być żoną, mieć rodzinę i dzieci. I bardzo dobrze, bo większość kobiet tak chce.
      I myślę, że masz wątpliwości co do samego faktu bycia mamą. I doskonale Cię
      rozumiem, bo skoro Twój ukochany nie chce ślubu to po co mieć dzieci. Chyba
      powinniście pogadać tak szczerze o ślubie, dzieciach i o tym, że tak naprawdę
      Ty potrzebujesz stabilizacji. Życzę powodzenia:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka