Podsumowanie roku 2006

30.12.06, 22:42
Wszedzie robia podsumowania roku, to co mamy byc gorsze;) Napiszcie co sie u
was wydarzylo!:)

U mnie:

luty - wynajem pierwszego wspolnego mieszkania
kwiecien - slub cywilny
czerwiec - koniec studiow magisterskich uzupelniajacych
lipiec - przeprowadzka do Niemiec i nareszcie koniec zycia na odleglosc!:)
wrzesien - slub koscielny, podroz poslubna
listopad - pierwsza praca
    • sebold Re: Podsumowanie roku 2006 31.12.06, 00:26
      Ja właśnie siedzę i ryczę gdyż robię rachunek sumienia za mijający rok
      (stwierdziłam, że zrobie go dzisiaj żeby nie psuć sobie jutrzejszego wieczoru).
      Nie jestem młodą mężatką ani w ogóle mężatką, ani nawet kobietą mającą
      jakiekolwiek perspektywy na męża, ale lubie wasze forum i mam nadzieje że nie
      będziecie miały mi za złe jak wtrące swoje pięc groszy. Ten rok był dla mnie
      przede wszystkim za długi. Zaczął się dosyć obiecująco: w lutym minęło 4 lata
      mojego ówczesnego związku, zaczęły się poważne plany, dosyć realne nadzieje na
      wspólne mieszkanie i inne przyziemne rzeczy, o których marzyłam jak głupia.
      Fantastyczne wakacje w Zakopanem, piękne widoki, czołganie się po jaskiniach, i
      długie wieczory przy winie, po wakacjach szybki powrót do rzeczywistośći,
      zostawił mnie, po prawie 5 latach bycia razem i 8 latach przyjaźni, mówił że
      się pogubił i potrzebuje czasu, że nie chce podejmować jeszcze ostatecznych
      decyzji (mamy po 24 lata), parę dni temu dowiedziałam się że ta zguba ma imię i
      jest mi z tym dziwnie, niech ten cholerny nowy rok będzie lepszy, po raz
      pierwszy w życiu chce żeby był lepszy...
    • prawie.normalny.facet Re: Podsumowanie roku 2006 31.12.06, 06:13
      Rok 2006 minal nam bez wiekszych rewolucji, poza tym, ze dostalismy wreszcie
      nasze zielone karty, a ja przezylem swoja pierwsza w doroslym zyciu operacje :)
      Poza tym znowu udalo sie opublikowac kilka kolejnych artykulow (zawodowo) i
      zrobic kolejnych 100 nurkow (w ramach spedzania czasu z zona :)
    • oxygen100 Re: Podsumowanie roku 2006 01.01.07, 17:14
      - dostalam awans na stanowisko adiunkta
      - nauczylam sie jezdzic samochodem i kupilismy dla mnie malego gowno na
      poczatek do poobijania
      - opublikowalam 2 prace w dobrych czasopismach miedzynarodowych
      - jestem w trakcie realizacji mojego autorskiego programu dla TV (kanal
      medyczny i kodowany wiec niedostepny bdb:P)
      - namowilam meza na doktorat (znalzl temat i zaczyna cos dlubac wokol)
      nie pamietam co jeszcze
      • asia.mierzynska Re: Podsumowanie roku 2006 01.01.07, 21:43
        mój bilans:
        -w styczniu urodziłam synka:)))
        -w czerwcu obroniłam tytuł licencjata
        -w październiku co prawda nie przyjęli mnie na SUM ale zaczynam od lutego, wiec
        nie jest tak źle:)
        -spędziłam pierwszego sylwestra z mężem (od 6lat bycia razem), co było dla mnie
        WIELKĄ niespodzianką bo co roku mój mąż grał na zabawach sylwestrowych
        -co dzień patrzę na postępy jakie mój synek poczynia - i to jest przepiękne i
        nie da się po prostu tego opisać:))))
        • anniszka Re: Podsumowanie roku 2006 01.01.07, 21:53
          To był wspaniały rok, drugiego takiego nie będzie, i aż mi się łza kręciła
          wczoraj o północy :(
          1. Zaręczyny.
          2. Ślub. Wymarzony, wyśniony, bajkowy.
          3. Nawiązanie kontaktów z dalszą ale lubianą rodziną.
          4. Pierwsze, WRESZCIE, MIESZKANIE, meblowanie, planowanie, projektowanie,
          chuchanie i dmuchanie :) :)
          Ehhh, co piękniejszego być może??
          • yvona73pol Re: Podsumowanie roku 2006 02.01.07, 00:27
            wow, to sie dzialo....
            oxygen, gratulejszyn, i adiunkta, no ale najbardziej tych artykulow, musialas
            byc dumna jak cholera ;)))))
            no i widze, ze wiele zmian....
            u mnie ciezki rok finansowo i nie tylko, podjelam pewne kroki w kierunku
            stabilnosci, zagralam, mozna by rzec, na jedna karte....'
            jeszcze nie wszystko do konca rozegrane i efekt niewiadomy, ale jestem juz
            bardzo blisko konca.... nabylam nowe umiejetnosci, calkiem przydatne, choc,
            obawiam sie, pozostana hobbystyczne ;) aczkolwiek sie bardzo przydaja ;)
            no a facetowo to ten rok mi przyniosl mega-nauczke i sporo wiedzy, niezbyt
            budujacej, no, ale cusz, taki lajf ;)))
            no i taki jeden zwiazeczek sobie, z ktorym do konca nie wiem co zrobic, a nie
            wiem co zrobic bo mam kolejny chitryplan ;) na nadchodzace lata ;) ale o tym
            sza...
    • szymciomania Re: Podsumowanie roku 2006 02.01.07, 14:25
      Witam Was wszystkich !!! Często bywam na tym forum, natomiast nie często się
      wypowiadam. Teraz jednak muszę i chcę, bo dla mnie rok 2006 był naprawdę
      przełomowy !!
      W lutym wziełam ślub, zmieniłam nazwisko.
      W marcu z obecnym mężem kupiliśmy mieszkanie.
      Od marca przerwa w pracy (byłam w 6 m-cu ciąży).
      W kwietniu wielka przeprowadzka do nowiusieńkiego mieszkanka.
      W czerwcu urodził nam się nasz najukochańszy synek. Zostałam mamą :)
      W listopadzie wróciłam do pracy.
      W grudniu naszemu synkowi wyszedł pierwszy ząbek :)

      Rok 2006 zaliczam zdecydowanie do tych wyjątkowych i niezapomnianych.

      Pozdrawiam Was wszystkich i życzę CUDOWNEGO NOWEGO ROKU !!!

      • mayagaramond Re: Podsumowanie roku 2006 02.01.07, 15:54
        no to i ja sie przylacze:

        Plusy:
        marzec dostalam prace w zawodzie, przeprowadzilam sie do mojego chlopaka (koniec
        zwiazku na odleglosc. Hurra)
        kwiecien - ostatni ustny egzamin, studia skonczone.
        sierpien - rzad Bawarii nostryfikuje moj... niemiecki dyplom:) (Niech zyje
        ustroj federalny!)
        wrzesien - wynajmujemy mieszkanie, od tego czasu mamy zajecie, bo meblujemy.
        Znamy wiekszosc sklepow meblowych w promieniu 160km;)
        grudzien - dostaje decyzje o zaprzysiezeniu

        Minusy
        wrzesien - malo ciekawy urlop na Ischii, kijowa pogoda i wyspa taka sobie.


        Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!
        • lenchen Re: Podsumowanie roku 2006 02.01.07, 16:46
          Bardzo burzliwy i bogaty w wydarzenia rok. Podsumowanie wypada na plus.
        • caysee Re: Podsumowanie roku 2006 02.01.07, 17:56
          Maya, to widze ze w sumie u nas dosc podobnie!:)

          > wrzesien - wynajmujemy mieszkanie, od tego czasu mamy zajecie, bo meblujemy.
          > Znamy wiekszosc sklepow meblowych w promieniu 160km;)

          No ba, przezywalam to samo ;) Tyle tylko, ze my nie mielismy samochodu, wiec
          promien zmniejszyl sie do 30km, co i tak przy niemieckiej tendencji do
          umieszczania sklepow w taki sposob zeby dalo sie je osiagnac wylacznie
          samochodem bylo klopotliwe. Ostatecznie i tak kupilismy wszystkie meble (oprocz
          sofy) w Ikei i co najlepsze - zrobilismy to jednego wieczoru ;) Zreszta moje
          wyczyny pokazywalam na forum Wnetrza mieszkan jakies 3 m-ce temu :)
    • librea Re: Podsumowanie roku 2006 03.01.07, 10:56
      u mnie było tak:
      styczeń-lipiec - przygotowania do ślubu i wesela + normalne życie-praca, dom.
      styczeń - wspólne zarezerwowanie "naszej" sali weselnej
      maj - zamówienie sukni ślubnej
      lipiec - wynajęcie naszej pięknej malutkiej kawalerki
      sierpień - najwspanialszy miesiąc, który stał się początkiem naszego wspólnego
      życia, gdyż był miesiącem naszego ślubu
      grudzień - niestety, niezbyt miły - dostałam wypowiedzenie w pracy.
      Nowy Rok musi być lepszy!!
    • ewelita Re: Podsumowanie roku 2006 03.01.07, 12:27
      Dla mnie to był dobry rok.
      Zaczęło się kiepsko - od wieelkiego doła styczniowego.
      Marzec - duża podwyżka w pracy
      czerwiec- super wakacje i zaręczyny
      wrzesień - odbór mojego mieszkanka
      grudzień - narty pod choinką :-)
      a tak w ogóle super rok, bo cały z moim M.
    • pantarejka Re: Podsumowanie roku 2006 03.01.07, 12:45
      styczeń - zaręczyny;
      maj - rozpoczynamy remont domku;
      sierpień - slub;
      wrzesień - wyprowadzamy się od rodziców i wprowadzamy do domku;
      październik - urządzamy dom;
      listopad - złapalam wiatr w zagle w pracy zawodowej (materiał empiryczny do Phd)
      grudzień - urządzamy Wigilię dla najbliższych oraz Sylwestra dla znajomych.
      Obie imprezy swietnie się udaly.
Pełna wersja