Dodaj do ulubionych

Nie mam odwagi

26.02.07, 16:14
Jestem pół roku po ślubie, ale do tej pory nie odważyłam się powiedzieć do swojej teściowej ,,mamo''. Mam przed tym jakiś opór, trochę wynika to z tego że jestem nieśmiała. Bardzo się z tym męczę, bo ilekroć mam zwrócić się do teściowej to nie wiem jak i wychodzi z tego nie wiadomo co!Moja teściowa to miła osoba, złego słowa mi nie powiedziała. Nawt po ślubie zapytała się jak chcę się do niej zwracać; powiedziałam że ,,mamo'', Jednak nie umiem tego powiedzieć. Jeśli możecie to poradzcie mi coś, bo już tak dłużej nie mogę.Ten problem staje się dla mnie coraz większy i nie chcę żeby przybrał jeszcze większe rozmiary.
Z góry dziękuję za wszelkie rady
Obserwuj wątek
    • golinda Re: Nie mam odwagi 26.02.07, 16:50
      hmm, "tato" do teścia od razu mówiłam, "mamo" przyszło mi dopiero po kilku
      tygodniach
      trochę cię rozumiem, ale wyobraź sobie, że to "mamo" znaczy tyle co imię, może
      będzie ci łatwiej :-)
    • krolik1107 Re: Nie mam odwagi 26.02.07, 17:40
      Ja do swojej tesciowej zaczęłam mówić mamo gdzieś po 2 latach a i tak nie
      bardzo mi to przechodzi przez gardło. Też mam bardzo fajną teściową. Mój mąż do
      moich rodziców mówi bezosobowo już 5 rok:))
    • horpyna4 Re: Nie mam odwagi 26.02.07, 18:15
      Illa5, jeżeli chcesz tak mówić i jest to kwestia przełamania się, to zacznij
      mówić nie do niej, tylko o niej do męża w jej obecności. Wtedy "mama" znaczy
      "twoja mama" i nie wywołuje takich wewnętrznych oporów. Potem powinno już być
      łatwiej.
      • kiecha3 Re: Nie mam odwagi 27.02.07, 13:13
        albo dodawaj sobie.. mamo mojego męża/Tadzika/Krzysia/Rysia... i zmieni to
        troche ładunek jaki niesię ze soba slowo mama...
        pozdrawiam...
    • agab28 Re: Nie mam odwagi 27.02.07, 13:37
      Ja mam podobny problem. Tez mi nie chce to jakos przez gardło przejsc. tesciow
      mam bardzo w porządku wiec teoretyczznie nie powinnam mieć zadnych oporów. A tu
      ni cholery sie nie udaje. Nie zaczełam od poczatku i to jest najgorzej własnie.
      Moj mąz nie ma zadnych oporów w stosunku do moich rodziców.
      mam nadzieje ze wreszcie sie przełamię. wiec nie jestes osamotniona w tym
      wszytstkim.
    • maya28 Re: Nie mam odwagi 27.02.07, 14:16
      też jestem pół roku po ślubie na razie przez gardło mi nie przeszło mamo, tato.
      Może dlatego, że przed ślubem dali niezły popis. Teściowa i siostra mojego męża
      chyba chciały mi zrobić chrzest bojowy, ostentacyjnie pokazywały, że nie jestem
      w ich "paczce" - cała grupa kobitek w rodzinie łącznie z ciotkami itd. Fakt, że
      bardzo się różnimy poglądami, upodobaniami, w zasadzie wszystkim. No więc na
      początku to byłam w szoku bo to jakieś wręcz plemienne zagrywki, było mi przykro
      ( dokuczały mi np. jak tylko mąż na chwilkę odszedł na bok, przy nim byłe extra
      miłe)a potem, całkiem dobrze było mi "z boku". Poprosiłam tylko męża żeby mnie
      nie zostawiał przy nich samej. No a po ślubie, a w zasadzie od zaręczyn role się
      odwróciły, są przemiłe, ale dla mnie to czysty fałsz i ja nie chce teraz
      zacieśniać relacji. No i mamo mi nie przejdzie przez usta, aczkolwiek wiem, ze
      to dziwacznie już wygląda, bo sie zwracam bez osobowo, i pilnuje żeby nie mówić
      do teściowej per pani. Może przesadzam, ale mama to osoba która mnie kocha, i
      chce najlepiej, a ta "mama" to modliszka.
      Ale Ty, jak masz fajną teściową, to zwróć uwagę, ze możesz jej tym robić przykrość.
      • uttaa Re: Nie mam odwagi 01.03.07, 11:33
        No to widze, że większość z nas ma ten sam problem.
        Moja teściowa jest w porządku i myślałam, że od razu powiem do niej mamo, ale
        niestety minęło już prawie pół roku a ja nadal mówię do niej bezosobowo:)
        A mój mąż jak to mąż oczywiście nie ma żadnego problemu i do moich rodziców
        mówi mama i tata:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka