karin33
24.03.07, 15:18
Juz kiedyś mówiłam o swoich problemach z rodziną męża. Myślałam, że jakoś sie
wszystko ułoży i wydawać by sie mogło, że tak było. Otóż jesteśmy małżeństwem
7 miesięcy i mieszkamy z dziadkmai męża. Problemem są relacje z babacią,
która uważa, że wszystko robi najlepiej. Mój mąz wczoraj nastawił pranie w
pralce i usłyszałam że do czego to doszło żeby facet dotykał sie do prania.
Niby to głupota, ale jej zdaniem ja nic w domu nie robię. Jestem i jedynie to
leżę, cokolwiek ugotuje to zostawię przypalone garki itp. Nie mam już siły z
nia wlaczyć. Postanowiłam schodzic jej z drogi, ale to tez nie dobrze. Na
dodatek naskarżyła dziś do męza na mnie, jak nie ma mnie w domu.Mąz poprał
babcię. Czuję się jak intruz. cokolwiek zrobie jest żle. Powiedziała, że nie
mam do niej szacunku i jestem chamska.Nie chce mi sie wracac do domu.
Wyprowadzic narazie nie ma się gdzie. Jestesmy w trakcie budowy. Nie wiem co
zrobić.