mamakm
22.04.07, 20:05
Mój mąż przed slubem zarzekal sie,ze na zadna impreze nie pójdzie beze mnie,
nie bedzie chodzil na piwo z kolegami i ze(sic!) nie bedzie tańczyl z innymi
kobietami. Podkreslam,ze nie wymuszalam na nim tych obietnic, to byla jego
wizja związku. A teraz...W tym tygodniu byl na wyjezdzie sluzbowym z kolegami
i kolezankami z pracy, zabawil sie niezle, zatrul się, że hej!A co
najsmieszniejsze- ode mnie wymaga siedzenia w domu, nie zyczy sobie, zebym
wychodzila sama wieczorami z koleżankami. Jak mówi- to byl wyjazd sluzbowy i
forma dbania o karierę ;-)a mi nie wolno...