Dodaj do ulubionych

usunięcie migdałków

27.04.07, 20:06
Mam pytanie z typu "medycznych" - czy któraś z forumowiczek miała usuwane
migdałki?? Jeśli tak, jak wygląda zabieg, w jakim znieczuleniu był robiony, i
jak długo po zabiegu boli gardło?
Zabieg mam w czerwcu w poznańskim szpitalu. Od pielęgniarki oddziałowej
zapisującej mnie na zabieg dowiedziałam się tylko, że mam przyjść na czczo,
ze skierowaniem, przynieść ze sobą sztućce i kubek oraz nie zabierać ze sobą
do szpitala rzeczy wartościowych typu komórka, bo kradną (!), a "reszty dowie
się pani na miejscu".... Przyznam się, że czuję lęk i obrzydzenie przed tym
szpitalem.
Obserwuj wątek
    • caysee Re: usunięcie migdałków 27.04.07, 20:18
      Hej!

      Myslalam, ze juz sie usuwania migdalkow nie praktykuje! Ja bym sie swoich tez
      chetnie pozbyla, bo czesto mam zapalenie gardla i mysle, ze ich wyciecie mogloby
      byc pomocne. A na jak dlugo idzie sie do szpitala przy wycinaniu migdalkow? Ja
      myslalam, ze to taki zabieg, ze wycinaja je i idziesz do domu. Bedziesz tam nocowac?
      • lenchen Re: usunięcie migdałków 27.04.07, 20:30
        W Polsce obowiązuje taka procedura, że pierwszego dnia przychodzisz, badają cię
        i kładą do wyra, a dopiero następnego coś robią. Tak i również będzie ze mną -
        w poniedziałek mam się stawić, obejrzą mi gardło, a we wtorek zabieg, po którym
        zostaje się w szpitalu parę dni (ponoć), z tego 2 pierwsze dni pod kroplówką
        (wyczytałam w internecie). Informacje mam skąpe. Mam ubezpieczenie zdrowotne w
        Niemczech, wolałabym tam to robić, ale nie mogę się narazie ruszyć z Polski...
        Co do moich migdałów - są w stanie tragicznym, jak pani laryngolog mi je
        nacisnęła, to polała się ropa .... są opuchnięte, bolą, przeszkadzają w
        normalnym funkcjonowaniu, przeszłam X angin i to już moje 3 skierowanie na
        zabieg na przestrzeni ostatnich 20 lat :-) W końcu idę w czerwcu (kolejka), ale
        już jestem spocona ze strachu :-(
    • elza78 Re: usunięcie migdałków 27.04.07, 20:56
      nie ma co sie bac, chociaz zabieg do pryzjemnych ze tak powiem nie nalezy :)
      mialam usuwane migdaly podniebienne w kwietniu 2004 :)
      zabieg w znieczuleniu miejscowym - najpierw zastrzyk z dolarganu w dupsko (po
      dolarganie rzygalam jak kot, to bylo najgorsze z calego zabiegu) potem
      znieczulenie w aerozolu do gardla i potem robia zastrzyk naokolo migdalow zeby
      znieczulic calkiem, jak jestes przytopmna daja ci na oczy chuste i wycinaja
      zabieg trwa gora jakies 10-15 minut, jest strasznie krwawy z tego co pamietam
      potem dostajesz nereczke do plucia ...
      pierwsza doba to koszmar ale nie masz innego wyboru jak to przezyc, jest ciezko
      nie powiem, gardlo boli ale dostaje sie przeciwbolowe leki, najgorszy jest
      posmak krwi w ustach i jedzenie na drugi dzien - strasznie piecze, potem
      wszystko goi sie okolo 2-3 tygodni ale z dnia na dzien jest coraz lepiej, nie
      wolno jesc mocno przyprwaionych potraw a slone to juz zupelnie, dobry jest
      kalafior albo brokuly - po nich gardlo tak nie piecze banany, trzeba wyczuc
      poprostu co nie boli jest jeden pozytyw tego wszystkiego - sporo sie chudnie to
      jeden, ja rzucilam definitywne palenie papierosow po zabiegu :)
      generalnie zabieg wychodzi na plus - choroby mijaja jak reka odjala kazde
      przeziebienie nie konczy sie zdychaniem na gardlo przez dwa miesiace... nie ma
      co sie bac :)
      co do rodzaju znieczulenia to wiem ze to w zaleznosci od spzitala - czasem
      robia w ogolnym :)
      acha no i dlugosc pobytu w szpitalu - u mnie ekspres byl bo wiem z eczasem bywa
      dluzej i lezalam, od poniedzialku do czwartku a zabieg we wtorek :)
      powodzenia :)
      • lenchen Re: usunięcie migdałków 27.04.07, 21:05
        Elza, piękne dzięki za informacje. Spodziewam się, że do przyjemności to nie
        będzie należało, ale jak muszę to nie mam wyboru. Co do schudnięcia - ostatnio
        schudłam (na szczęście) i w sumie nie chciałaby więcej :-) Ale na lato "się
        przyda" :-))
        • elza78 Re: usunięcie migdałków 27.04.07, 21:24
          lenchen zapytaj jaka forme znieczulenia stosuja w szpitalu do ktorego idziesz
          no bo mowie w tym wypadku bywa roznie kazdy rodzaj ma swoje zle i dobre strony,
          opisalam ci jak to jest w miejscowym w ogolnym niestety nie mam pojecia :) ale
          chyba bym nie chciala ja z tych co to musza byc przytomne :)
          mowie ci, nie jest zle , da sie przezyc a po zabiegu zupelnie inne zdrowie
          serio - jak przedtem mialam srednio 5-6 zapalen gardla na rok teraz zazwyczaj
          jedno przeziebienie gdzie gardlo nie boli mnie w ogole :)
          no i jedno co zapomnialam ci napisac, jak wpadniesz na pomysl zeby sobie po
          zabiegu zjesc w pierwszym tygodniu jogurt albo jakis serek to hucznie odradzam
          bo boli jak diabli - kwasne myslalam ze mi galy z orbit wyjda, lepsze sa jakies
          manny na mleku, belriso np i inne takie "obojetne" rzeczy :) soki owocowe tez
          raczej z miejsca odpadaja :)

          aaa i w pierwszej tej najbardziej upierdliwej dobie popros pielegniarki o
          oklady z lodu na gardlo - robi sie bardziej znosnie no i mi strasznie pomagalo
          popijanie malymi lykami wody niegazowanej na ten smak w ustach bo kurcze
          wiadomo ze od razu po zabiegu zebow nie mozesz umyc bo pasta to byloby
          zabojstwo to plukalam usta woda bo myslalam ze zwariuje od tego smaku, bolu tak
          nie pamietam jak to :) samo "zelazo" :) fuj :) glownym marzeniem pierwszej doby
          bylo marzenie zeby umyc sobie zeby hihi
      • caysee Re: usunięcie migdałków 27.04.07, 23:56
        O kurcze! Ja myslalam, ze ten zabieg to taka sobie rzecz, nic wielkiego. Nie
        wiedzialam, ze to az takie bolesne. To w takim razie juz nie chce ;) Zreszta
        ostatnio mam duzo mniej zapalen gardla, a byl taki okres, ze pare razy w roku
        mialam mocne zapalenie gardla i sesje u laryngologa - pedzlowanie gardla co
        drugi dzien. Bleee.
        • elza78 Re: usunięcie migdałków 29.04.07, 22:25
          jak lekarz stwierdzil przewlekle zapalnie migdalow i ze lepiej jeusunac to
          niestety zazwyczaj tka jest i sie nie wywiniesz, mowie, pocierpisz z 3 tygodnie
          jak z angina i po klopocie - wiecej wychodzi na plus jak na minus :)
          nie ma sie co bac :) jak trzeba to trzeba
    • trusia29 ja mam usuniete migdałki 03.05.07, 23:09
      w wieku dziecięcym (mialam 5 lat), od tamtego czasu chorowalam porządnie (tak z
      goraczką) może ze 3 razy a przed usunięciem migdałków mialam angine 10 razy w
      roku... jesli zachodzi taka potrzeba (masz np. bakterie czy gronkowce), to nie
      wahaj sie pozbyc tego paskudztwa... co do tego jak wyglada zabieg nie powiem,
      bo nie pamiętam, wiem że ja mialam go w narkozie i byłam w szpitalu tydzien,
      ale to byly zamierzchłe czasy przeciez....
      • morphinum .. Strach w oczach ;) 04.05.07, 17:21
        .. A ja wrocilam dzis od leryngologa.. Niby nic wielkieog. Poszlam bo
        niepokoila mnie taka hm, "klucha" w gardle.. i od czasu do czasu nieprzyjemny
        zapach.. Jak sie okazalo.. jak u tworczyni watku... Pani doktor twierdzi, ze
        migdaly wygladaja jak gabka nasaczona ropa wlasnie.. Naciskajac na nie, czula
        to. W sumie to wiele by wyjasnialo.. odnosnie tego zapachu..
        Zastanawiam sie jedynie dlaczego, skad, jak.. ? Nigdy na angine nawet nie
        chorowalam.. ;/

        Tez dostalam skierowanie na zabieg.. Pasukudnie sie boje.. a czytajac forum,
        mam jeszcze wiekszego pietra.. Eh, ale co poradzic.. Gdyby nie ten zapach,
        pewnie nie zdecydowalabym sie..

        Lekarz popwiedziala, ze jesli nie usnune.. moze pozniej miec klopoty z nerkami,
        sercem.. ale tego juz nie rozumiem.. co ma piernik do wiatraka? Aaa jak usune..
        to suchosc gardla.. jesli mam prace wymagajaca dluugiego gadania ;)

        Rety.. Moze macie jakis sposob.. zanim przyjdzie termin zabiegu.. na pozbycie
        sie tego nieprzyjemnego uczucia? Nie dostalam zadnych lekow.. Nic, a nic. Tylko
        wode utleniona do plukania gardla.. Nie pomaga..

        Najbardziej irytuje mnie ten zapach.. Rodzina pociesze, ze nic nie czuc.. ale i
        tak mi zle.. skoro ja to czuje.. to mam wrazenie, ze inni tez... A juz na pewno
        chlopak przy pocalunkach..

        Lepiej mi chyba bylo kiedy nie chodizlam do lekarzy.. ;/
        • morphinum Re: .. Strach w oczach ;) 04.05.07, 17:21
          Od leryngologa wrocilam.. ;-)

          Wiecie o co chodzi.. Juz te migdalki rzucily mi sie na oczy.. ;)
          • lenchen Re: .. Strach w oczach ;) 04.05.07, 18:15
            Ja nie uskarżam się na żaden przykry zapach, tego efektu ubocznego nie mam i
            nie miałam. Ale będę usuwać, bo mam serdecznie dość kłopotów z migdałkami i
            anginami. Jaki ma to związek z sercem czy stawami? Proste - migdałki z takim
            stanem zapalnym/ropą są zagrożeniem dla innych narządów, ponieważ ta bakteria
            może się rozsiewać. Poza tym organizm jest osłabiony przy takiej ciągłej
            infekcji. Poza tym jest to dla mnie nieco obrzydliwe mieć w gardle kluchy z
            ropą (jak ja), dlatego usuwam raz na zawsze.
            • morphinum Re: .. Strach w oczach ;) 04.05.07, 18:57
              A nie obawiasz sie, ze pozniej bedziesz cierpiala na inne dolegliwosci..
              zwiazane z odslonietym gardlem.. ? Mnie lekarz ostrzegla, ze moge cierpiec na
              suchosc gardla.. w zwizku z tym, ze mam prace w ktorej musze duuzo mowic.. itp.
              • lenchen Re: migdałki 04.05.07, 19:03
                Nauczycielka?
                Nie, nie obawiam się, za bardzo zmęczyło mnie chorowanie. Poza tym na
                przestrzeni lat migdały zmieniły swój kształt, tzn. powiększyły się, jeden się
                wydłużył, czuję go nawet przy przełykaniu, przeszkadzają mi. Zrobiłam
                rozeznanie wsród znajomych, którzy mają usunięte migdały, żaden z nich nie
                skarży się teraz na jakieś dolegliwości wynikające z ich braku, wręcz
                przeciwinie - ludzie są zadowoleni, że przestali chorować.
              • morphinum Re: .. Strach w oczach ;) 04.05.07, 22:39
                W pewnym sensie nauczycielka.. ;) Instruktor.. zeby bylo smiesznie pierwszej
                pomocy ;D

                No, ja wlasnie rozpoczynam akcje.. rozpoznania.. i ogolnego rozeznania wsrod
                wszytskich za i przeciw..
            • elza78 Re: .. Strach w oczach ;) 11.05.07, 22:33
              z tym sercem i nerkami to wazny jest rodzaj bakterii ktora powoduje przewlekle
              zapalenie migdalkow, jesli to paciorkowiec to niektore ich szczepy sa bardzo
              podobne antygenowo do czastek ktore znajduja sie w strukturach nerek, serca i
              stawow - jesli nasz organizm wytworzy przeciwko bakteriom przeciwciala co przy
              ciaglej ekspozycji jest nieuniknione wtedy zaczynaja one niszczyc rowniez nerki
              serce i stawy, i mamy tak zwana autoagresje - nasz system odpornosciowy
              niszczy "swoich"...
              wiec migdaly jesli sa powodem ciaglych angin na prawde warto usunac.
    • numer10 Re: usunięcie migdałków 10.05.07, 14:50
      Miałem usuniete migdały w kwietniu (mam 30 lat) - u dorosłych jest zabieg dosc
      nieprzyjemny (dosc duzy ból przez pierwwszy tydzien po zabiegu, - ja moglem
      normalnie jesc dopiero po 2 tygodniach). ale generalnie pomoga - warto sie
      przemeczyc - choc faktycznie latwo nie jest ;). poza tym im człowiek starszy tym
      gorzej znosi to gojenie sie wiec lepiej sie zdecydowac szybciej jesli sa
      wskazania. u dzieci przechodzi to w miare bezbolesnie - u nastolatkow tez sie w
      miare dobrze zrasta.
      • morphinum Re: usunięcie migdałków 11.05.07, 22:00
        A jaki byl powod.. dlaczego musiales sie ich pozbyc ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka