kogiel_mogiel
01.06.07, 13:59
Co Wy o tym sadzicie? Jestsmy mlodym mlazenstwem - mamy 24 i 25 lat.
Pracujemy za granica od ponad 2 lat. Zarabiamy bardzo dobrze. Zdobywamy
doswiadczenie w swoim zawodzie. Zbieramy pieniadze na nasz wymazony i
bardzoooo kosztowny domek. Wedlug naszych wyliczen, o ile nic sie nie
pogorszy w naszych dochodach, to za kilka miesiecy bedzie nas stac na stan
surowy zamkniety. Pragne miec dziecko, ale mam dylemat. Wiem, ze powinnismy
zaczekac - pracujac razem zarobimy szybciej a co sie z tym wiaze szybciej
wrocimy do kraju i wprowadzimy sie do domu. W Polsce tez chce urodzic
dziecko. Z drugiej strony - nie chce przekladac planowania dziecka ze wzgledu
na finanse. Stac nas teraz (nawet zostajac tutaj) aby maz utrzymal rodzine -
ale nie wykonczenie domu znacznie sie przeciagnie w czasie. Rozsadek jednak
podopwiada - poczekaj jeszcze te 10 miesiecy i wowczas pomysl o malenstwie.
Ale z drugiej strony boje sie, ze po tych dziesiecu miesiacach pracy okaze
sie, ze potrzebne beda jeszcze wieksze kwoty na dom, wiec bedziemy musieli
zostac jeszcze dluzej - co wowczas z planami maciezynskimi.Dodam, ze przy
charakterze mojej pracy niemozliwe jest polaczenie jej z ciaza. Musialabym
zereygnowac z pracy. A co jesli bedziemy mieli problemy z poczeciem i
donoszeniem ciazy - czy nie lepiej juz teraz sie zaczac starac.