Dodaj do ulubionych

Drugie dziecko.Mąż mówi -NIE!

20.06.07, 20:55
Mam 6 letnie dziecko. Bardzo chce miec drugie niestety mój mąż wręcz
przeciwnie.Jak go przekonać.Ile czekać,czy róznica ok.10 lat miedzy
rodzeństwem jest dobra. Poradzcie proszę.
Obserwuj wątek
    • m_agilla Re: Drugie dziecko.Mąż mówi -NIE! 20.06.07, 21:21
      Nie polecam różnicy większej niż 5 lat, a co dopiero 10!

      Sama jestem starsza od siostry o 5 lat i niestety nie potrafimy się dogadać -
      może jak ona będzie miała 25, a ja 30, to nie będzie się tego tak odczuwać, ale
      na razie nie ma szans.
      Mój chłopak jest młodszy od brata o 11 lat - to co się dzieje między nimi, to
      kompletne dno - nigdy się nie rozumieli, a brat mojego TŻ zawsze traktował go
      jak gówniarza.

      Myślę, że powinnaś jak najszybciej zdecydować się na kolejne dziecko. Ważne,
      żeby już od małego razem się bawiły, przebywały ze sobą itd.

      Mój brat, młodszy ode mnie 2 lata jest ze mną bardzo zżyty i jesteśmy świetnymi
      przyjaciółmi - o siostrze przez jeszcze 5 lat na pewno tego nie powiem... I
      niestety jest to trochę męczące, bo czasem nawet jeśli chciałabym z nią
      porozmawiać, po prostu nie umiem. To już jest inny świat.
    • sed79 Re: Drugie dziecko.Mąż mówi -NIE! 20.06.07, 21:25
      skoro facet mowi ze nie chce to uszanuj to, chyba ze nalezysz do kobiet ktore
      chca " podstepem" dzidziusia zrobic, tylko ze ucierpi na tym w przyszlosci
      dziecko , ale twoja sprawa
    • caysee Re: Drugie dziecko.Mąż mówi -NIE! 20.06.07, 21:48
      Wg mnie to czy rodzenstwo sie bedzie rozumialo dobrze czy zle nie zalezy
      wylacznie od wieku ale i od charakterow. Miedzy moim mezem a jego siostra jest 7
      lat, a dogaduja sie swietnie, ja z moja siostra (11 lat roznicy) tez raczej
      dobrze, a mam w rodzinie 3 siostry w podobnym wieku, ktore ciagle maja miedzy
      soba jakies awantury. Wg mnie wiec wiek to sprawa drugorzedna.
      • annaniepanna1 Re: Drugie dziecko.Mąż mówi -NIE! 20.06.07, 22:43
        I ja sądzę, że różnica wieku nie jest kluczowa jeśli chodzi o porozumienie
        między rodzeństwem. Moja siostra jest młodsza o niecałe dwa lata (ja 30, ona
        28, więc jesteśmy prawie rówieśniczkami), ale nigdy się nie rozumiałyśmy ani
        odrobinę. To jest straszne, bo nie mam więcej rodzeństwa, ale ona mentalnie
        jest mi zupełnie obca. Niestey:((
        • tabeh Re: Drugie dziecko.Mąż mówi -NIE! 20.06.07, 22:51
          zgadzam sie z przedmówczynią w 100%. u mnie jest podobnie!
      • judith79 Re: Drugie dziecko.Mąż mówi -NIE! 22.06.07, 10:27
        zgadzam sie w 100% z caysee, porozumienie to nie kwestia wieku tylko charakteru
        i tego czy rodzice potrafia nauczyc swoje dziecko odpowiedzialnosci (nie mylic
        ze zwalaniem na nich obowiazkow wychowawczych) i szacunku w obec mlodszego
        rodzenstwa. mam znajomych u ktorych roznica wieku wynosi kilkanascie lat i
        swietnie sie dogaduja.
    • aserath Re: Drugie dziecko.Mąż mówi -NIE! 21.06.07, 12:44
      Róznica wieku nie jest najważniejsze, ważny jest też charakter a nawet płeć. Moj
      tato z wujkiem - 10 lat różnicy i wujek (ten młodszy) dopiero zaczął się z tatą
      bardziej rozumieć jak sam miał 26-30 lat. Teraz choć nie są super blisko na
      codzień, (500km ) to się rozumieją i nie ma problemu.
      Ja mam brata 10 lat mlodszego i mysle ze pokochalismy sie najbardziej gdyy ja
      sie wyprowadziłam :) I jest ok.

      to tyle odnośnie wieku.

      odnośnie męża: daj spokoj kobieto, jak on nie chce to go nie namawiaj. Dziecko
      to wspólna decyzja a nie twoja, to wspólne dzieło, wspólne wychowanie. Nie można
      zmuszać mężczyzny do czegoś takiego. A wiesz chciaż dlaczego on kategorycznie
      nie chce>?
    • zosiaczek25 Re: Drugie dziecko.Mąż mówi -NIE! 21.06.07, 15:30
      Kurcze. Ja bym byla szczesliwa, jakby mi dal spokoj po jednym. Ale moj jest
      taki, ze na razie jeszcze wogole nie chce zaczynac. Ale w przyszlosci, to chce
      miec koniecznie najmniej 3. I jak ja mu mowie, ze najpierw to ja musze zobaczyc,
      jak ja bede sobie z jednym radzic, to mnie przekonuje, ze damy sobie rade. Ech,
      faceci.
    • mike2005 Re: Drugie dziecko.Mąż mówi -NIE! 21.06.07, 20:52
      A czy twój mąż zarabia tyle, że będzie was stać na drugie dziecko (bez
      zarzynania się i odmawiania sobie przyjemności na każdym kroku)?
      • oraniaa Re: Drugie dziecko.Mąż mówi -NIE! 22.06.07, 11:26
        O finanse sie nie martwie.No i tu jest chyba problem.Mąz woli robić wypady na
        Majorkę, Ibize itp. (Moze obawia się ze drugie dziecko moze go ograniczać).
        Starsze lata z nami albo zostaje z dziadkami. Mąz jakiś czas temu powiedział ze
        nie chce poświęcać życia dla kogoś.Pózniej powiedział ze zle zrozumiałam więc
        sama nie wiem co miał na myśli. Czasem myśle ze moze nie chce byc ze mną do
        konca zycia i dlatego nie chce drugiego dziecka z jednym bedzie mi łatwiej.Jak
        mu o tym mówie to zaprzecza. Ale nigdy nie powiedział mi konkretnie dlaczego
        nie zamierza miec więcej. Dodam ze bardzo kocha nasze dziecko jest wspaniałym
        ojcem.
        • martunia19811 Re: Drugie dziecko.Mąż mówi -NIE! 24.06.07, 18:43
          Ja jestem w identycznej sytuacji tylko to właśnie ja nie chce drugiego dziecka.
          Z Twoich wypowiedzi wydaje mi się że z tych samych powodów co Twój mąż. Jedno
          dziecko nie zabiera mi w 100% niezależności.Mogę mu wszystko dać nie rezygnując
          z wypadów do Tunezji. W listopadzie podrzuca się małego rodzicom i lecimy do
          Egiptu nurkować. Nie zastanawiam się na co wydać kasę: na nową bluzkę czy
          pieluchy. Mam wszystko a drugie dziecko absolutnie nie wchodzi grę.Dochodzą
          jeszcze kwestie praktyczne..jakby się mojemu mężowi coś stało to z jednym
          dzieckiem sobie poradzę ale z 2ką już nie...
          Pytanie mam tylko do Ciebie...czy przed ślubem wiedziałaś o tym że on chce tylko
          1 dziecko?Jeśli nie to Twój błąd bo trzeba było to wyjaśnić. Jeśli wiedziałaś to
          chyba nic się zrobić nie da. Ja mojego męża z góry uprzedziłam że tylko 1
          wchodzi w grę i choć on czasem przebąkuje że może byśmy sobie drugie
          zrobili...ja odbieram jego pytanie jako żart i odpowiadam "drugie to już nie z
          tą żoną":)
          • izazdo taka jestes pewna siebie? 02.07.07, 12:52
            mow mu tak dalej, to sobie zrobi drugie dziecko z kochanka.
            • martunia19811 Re: taka jestes pewna siebie? 02.07.07, 14:52
              NIe rozumiem Twojego jadu. Właśnie nie jestem pewna siebie a tym bardziej
              drugiego człowieka. Oczywiście istnieje taka możliwośc ze sobie zrobi z
              kochanką ale wtedy nie zostanę sama ze stadkiem pociech biadolac że mi od 1 do
              1 nie starcza. Uważam że kwestię dzieci trzeba ustalić przed ślubem.To wszystko.
              • izazdo Re: taka jestes pewna siebie? 02.07.07, 16:29
                a o alimentach nie to nie slyszawszy?
                • martunia19811 Re: taka jestes pewna siebie? 06.07.07, 08:55
                  Daleko nie zajdziesz licząc na alimenty. Ja licze głównie na siebie.
                  • izazdo zatem wspolczuje biedy 06.07.07, 10:26
                    To kiepska masz prace, jesli jestes w stanie utrzymac tylko jedno dziecko.
                    Masz racje, w twojej sytuacji finansowej nie powinnas miec wiecej dzieci.
                    Ludzie ubodzy nie powinni pomnażać biedoty.
                    • martunia19811 Re: zatem wspolczuje biedy 06.07.07, 12:27
                      Hihihih. Chyba mówimy w 2 róznych jezykach. Biedota się namnaża a lepiej
                      sytuowani finansowo decydują się na max 1 dziecko (mówimy o sytuacji w Polsce).
                      Chodzi o to że jesteśmy razem - finansowo jest super, jestem sama z dzieckiem -
                      jest oki i nie muszę wypłakiwać oczu na forum, że końca z koncem nie wiażę.
                      Oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania. Rozmawiamy na forum po to żeby
                      poznać inne punkty widzenia i uszanować czyjąś odmienność. Nie mieszać z błotem.
                      Pozdrawiam
                      • izazdo ??????????? 06.07.07, 12:41
                        >>>>>>Biedota się namnaża a lepiej sytuowani finansowo decydują się na max 1
                        >>>>dziecko (mówimy o sytuacji w Polsce)

                        ??????????

                        Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale ja wsrod znajomych obserwuje cos zupelnie
                        przeciwnego. Dobre wyksztalcenie = dobra praca = duzo pieniedzy = duzo dzieci
                        (3 i wiecej). Moze dlatego, ze sa zbyt dobrymi specjalistami, zeby pracowac w
                        korporacjach, gdzie za ciaze dostaje sie dyscyplinarke (lekarze specjalisci z
                        wlasnymi gabinetami, prawnicy). Moja pani ginekolog (prywatny gabinet)
                        spodziewa sie wlasnie piątego i stac ja, zeby na wakacje leciec z cala gromadka.

                        Jesli trzesiesz portkami, ze w razie odejscia meza nie utrzymasz drugiego
                        dziecka, to znaczy, ze malo zarabiasz.

                        Jesli ktos zarabia np. 5 czy 10 tys. miesiecznie, to stac go na wiecej niz
                        jedno dziecko. Jesli ktos drzy ze strachu, ze mu nie starczy do pierwszego po
                        odejsciu meza, to wspolczuje. Rzeczywiscie, nie powinien miec w takiej sytuacji
                        wiecej dzieci.
    • judith79 Re: Drugie dziecko.Mąż mówi -NIE! 22.06.07, 10:29
      posiadanie dziecka powinno byc wspolna decyzja, powtorze po raz setny- twoje
      chcenie nie jest wazniejsze niz jego niechcenie.
      • shuani Re: Drugie dziecko.Mąż mówi -NIE! 02.07.07, 13:19
        Nie wspominasz ani słowem o tym, czy pracujecie oboje, czy może tylko mąż.
        Jeśli tylko on, to ma niestety święte prawo wymagać, aby zarobione przez niego
        pieniądze nie rozpłynęły się w stosie pieluch, ale by uczyniły także jego życie
        nieco ciekawszym i przyjemniejszym. Żyjemy w czasach, gdy świat stoi przed
        bardzo zabieganym i zapracowanym człowiekiem otworem i trudno się dziwić, a
        jeszcze trudniej wymagać, aby ów człowiek wyrzekł się całkowicie wszelkiej
        radości życia w imię domowych obowiązków, zaś z trudem zarobione pieniądze z
        radością wielką przeznaczał wyłącznie na powiększanie rodziny. Są tacy
        mężczyźni i chwała im za to, jednak ci, którzy takiej postawy nie reprezentują
        nie są wcale ludźmi gorszymi i mniej zasługującymi na szacunek.
        Jeśli pracujecie obydwoje i stać Was zarówno na dwoje dzieci, jak i własny
        rozwój, odpoczynek, hobby - to czas przypomnieć sobie rozmowy sprzed ślubu,
        dotyczące ilości dzieci, bo zakładam, że każdy takowe pogadanki odbywa.
        • daisyka Re: Drugie dziecko.Mąż mówi -NIE! 02.07.07, 15:28
          Moze poczekaj jeszcze trochę.To, że teraz mówi stanowczo nie wcale nie oznacza
          ze za rok dwa nie zmieni zdania i się dogadacie.
          Między moimi dziećmi jest 9 lat różnicy i to czy się dogadują czy nie nie ma
          nic wspólnego z różnicą wieku tylko z tym jak są wychowywane.
          ale nie podlega dyskusji fakt, że jednak o wszystkim powinniście dyskutować,
          choć trochę wcześniej żeby znać swoje zdania i brać je pod uwagę przy planach i
          nie tylko myślę tu o dzidziusiu-)
    • mike2005 Re: Drugie dziecko.Mąż mówi -NIE! 06.07.07, 00:09
      oraniaa napisała:

      > O finanse sie nie martwie.No i tu jest chyba problem.Mąz woli robić wypady na
      > Majorkę, Ibize itp. (Moze obawia się ze drugie dziecko moze go ograniczać).
      > Starsze lata z nami albo zostaje z dziadkami. Mąz jakiś czas temu powiedział
      > ze
      > nie chce poświęcać życia dla kogoś.Pózniej powiedział ze zle zrozumiałam więc
      > sama nie wiem co miał na myśli.

      To niech twój M zacznie zarabiać tyle, żeby go było stać na jedno i drugie
      (wypady na Majorkę i drugie dziecko). Osobiście też nie byłbym w stanie
      poświęcić się i z rezygnować z korzystania z uroków życia na rzecz kolejnego
      gówniarza, który może by tego nawet nie docenił.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka