Dodaj do ulubionych

dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy :)

13.07.07, 08:53
Wczoraj po moich całodziennych zmaganiach z ,,rozmowami o pierścionku"
natrafiłam (całkiem przypadkowo!)na nową książkę Sherry Argov ,,Dlaczego
mężczyźni poślubiają zołzy". Genialna autorka= dobra książka. Kupiłam bez
wahania.
A teraz pytanie: czy byłyście i jesteście dla swoich mężów zołzami???
P.S. ,,Zołza" to przeciwieństwo zbyt miłej dziewczynki.To kobieta miła ale
nie do przesady, która ma swoje nienaruszalne zasady i kropka.
Obserwuj wątek
    • nives1 Re: dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy :) 13.07.07, 09:10
      jesli taka jest definicja zołzty - to tak
    • przytul.anka Re: dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy :) 13.07.07, 09:53
      jestem zołzą do kwadratu:)
    • annubis74 Re: dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy :) 13.07.07, 09:58
      oj jestem zołzą i to jaką:))))
      jeszcze rozszerzyłabym definicję zołży: kobieta, która ma oczekiwania wobec
      siebie i innych (wobec faceta), wobec związku, która nie pozwala sobie i
      facetowi spocząć na laurach
    • aserath Re: dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy :) 13.07.07, 10:01
      w oryginalnym tłumaczeniu tej książki byłoby: Dlaczego mężczyźni poślubiają suki.

      I to nie o suki i nie zołzy chodzi tylko o NORMALNE kobiety, ktore dbają o
      siebie, swoje hobby, swoją pracę, a nie rzucają wszystko jak partner za
      przeproszeniem pierdnie. Książka jest nudna i banalna i nie wnosi nic nowego.
      Ogólne jej przesłanie: trzeba się szanować, żeby inni (partner) ciebie szanowali
      i nie wolno rezygnować z siebie.

      No ale po przeczytaniu całęgo wątku z pierścionkiem dochodzę do wniosku, że
      tobie się ta ksiażka może przydać. Jeszcze dobrze by było gdybyś przeczytała:
      kobiety które kochają za bardzo i liczą na to że on sie zmieni.
      • gold-fish Re: dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy :) 13.07.07, 10:40
        Wiem :) ale ja na szczęście z niczego nie zrezygnowałam dla niego, ale i tak
        przeczytanie takiej książki wzmacnia asertywność. Moim zdaniem wiele kobiet jak
        są szczęśliwe to zasypuje ukochanego ,,okazywaniem miłości". gotują, kupują
        prezenciki, dzwonią kilka razy dziennie itd. Ja tak po części ostatnio miałam.
        I wystarczy mi fragment takiej książki żeby zaczęła myśleć NORMALNIE :)
    • gold-fish Re: dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy :) 13.07.07, 10:07
      Po przeczytaniu pierwszej książki ,,Dlaczego mężczyźni kochają zołzy"
      stwierdziłam- że gdybym ją przeczytała 4 lata wcześniej- mój związek wyglądałby
      zupełnie inaczej, ale i tak wiem, że daleko mi do ,,zbyt-milutkiej
      dziewczynki". I jeszcze jedno: mężczyźni nie reagują na słowa, oni reagują na
      brak kontaktu- więc kiedy Ty sie trochę oddalasz i żyjesz własnym życiem- to on
      zaczyna dostrzegać Twoją niezależność i szuka z Tobą kontaktu. wypróbowałam-
      działa w 100 %.
    • aserath Re: dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy :) 13.07.07, 10:56
      No nareszcie gold-fish zaczynasz gadać normalnie. BRAWO!!!! :)
      • gold-fish Re: dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy :) 13.07.07, 11:14
        Thanks :)
    • mikams75 Re: dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy :) 13.07.07, 13:39
      hmm myslalam ze zolza to taka, co stoi z walkiem w drzwiach, z lokowkami na
      glowie a po powrocie meza przeczesuje mu kieszenie kontrolnie.

      Ale widze ze definicja zolzy jest lagodniejsza. Nie wiedzialam ze tez jestem
      zolza :-D
    • cytrynka123 Re: dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy :) 13.07.07, 14:19
      mam te ksiazke... okazalo sie, ze juz jestem zolza. czasami stopuje i sie
      rozklejam, ale do zolzowania wracam.
      na talerzu oddawac sie nie nalezy :) pozwolic sie panom wykazac, nie biegajac
      za nimi. milczenie wzmacnia zainteresowanie pana. swoje konto, swoi znajomi,
      swoje mejle, swoje rzeczy... nie wszystko wspolne. zainteresowania.... czasem
      niech on poczeka. tak w skrocie.
      ale to zolzowanie nie do konca jest dobre. w kazdym zwiazku jest jedna zolza,
      to jest albo pan, albo pani. jezeli ja jestem zolza, to on baranek potulny...
      wiec sie odzolzic na jakis moment trza, by i on mial szanse sie zezolzic,
      inaczej.... potulnosc mezczyzny jest ciezka do strawienia.
      • gold-fish pozwólmy mężczyznom sie zezołzić 13.07.07, 15:51
        to było dobre...pozwólmy mężczyznom się zezołzić :)
        masz rację. postanowiłam, ze przez najbliższy czas będę trenowała sztukę: Bycia
        super zołzą do kwadratu!
    • magda8887 Re: dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy :) 13.07.07, 16:33
      jeśli zołza to kobieta miła ale nie do przesady, która ma swoje nienaruszalne
      zasady i kropka. To owszem zaliczam się do tego typu kobiet.
      • annubis74 kiedyś.... 13.07.07, 18:43
        .....byłam miłą dziewczynką wtłoczoną w zgrabny stereotyp
        od kiedy jestem zołzą żyje mi się duuuuużo lepiej, przyjemniej i rozsądniej
        a od facetów się nie mogę opedzić (tzn. posiadam meża więc faceci kręcą się
        zupełnie bezintersownie)
        widocznie coś w nas zołzach jest!!!!!!!
        dlatego życzę Miłym Paniom ZEZOŁZIENIA
        • napolnoc Re: kiedyś.... 13.07.07, 23:50
          Jesli poza " slodka idiotka" nie ma innej kategorii niz "zolza" to nia jestem
          ,ale jakos bez przekonania....Nie traktuje swego faceta przedmiotowo i vice versa.

          Zolza to raczej zawodowo jestem, coz wspolpracuje z budowlancami i jak czasem
          kur... nie rzuce to nie zrozumieja :P
          • nives1 Re: kiedyś.... 16.07.07, 11:58
            mam tak samo - 25 facetów mnie słucha (lub nie) - nigdy tak nie klęłam jak teraz
    • atrakcyjna2 Re: dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy :) 14.07.07, 17:45
      Może i warto poczytać,tak z ciekawości. Może napiszesz jakie tam jeszcze ciekawe
      są rady???? Miła kiedyś byłam Bardzo, bardzo dla mojego męża- wtedy nie męża(
      powiedział ,że jak mnie poznał to wydawało mu się że byłam bardzo miła???-bez
      komentarza)-ja na to że nigdy przecież MIŁA nie byłam bo to nie w moim
      charakterze-cóż bycie miłym kojarzy mi się z grzecznością,choć pewnie jak się z
      nim poznałam to jednak byłam za miła- patrząc dzisiaj z perspektywy-hmm, ale
      zasady zawsze miałam -fakt może przy poznaniu przez kilka miesięcy diabli te
      zasady wzięli ale szybko zmądrzałam. Jednak również mój mąż uważa że nigdy nie
      spotkał kobiety (nie pamiętam dokładnie jak to powiedział) ,że bardzo ceni swoje
      zdanie w różnych sprawach-może chodzi tu o moje zasady. Jednak dobrze jakbym
      przeczytała tą książkę- bo chyba ostatnio czuję się niedowartościowana przez
      mężą. Ostatnio mu powiedziałam ,że chciałabym ,żeby mnie uwielbiał- a ON mi a co
      jeśli nie będę to kiedyś mnie rzucisz-to było potulne z jego strony nie
      cwaniackie- właśnie tak myślę -czy wyczuwał grunt???jak uważacie. Jak go
      spytałam to powiedział,że przecież ja lepiej wiem ,bo niby jestem lepszym niż on
      "psychologiem". Oj raczej on jest lepszym. Ja jestem bardziej bezpośrednia- co
      chyba zaprzecza zołzie?
      • gold-fish Re: dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy :) 16.07.07, 11:54
        przeczytałam niemal całą- w weekend. jednak pierwsza książka jest lepsza. Rady
        są niby oczywiste, ale jakoś tak wiele z nas o nich zapomina. no i teraz akurat
        zaczęłam czytać książkę ,,Chodźmy razem"- zwykłą z fabułą- taką kobiecą, no i
        główna bohaterka niby chce spotkać swoją drugą połókę, jest normalną, porządną
        dziewczyną ale popełnia wszelkie możliwe błędy. Dzwoni pierwsza do chłopaka
        którego poznała na imprezie, jak on do niej dzwoni i pyta sie co robi wieczorem
        to ona odpowiada ,,nic specjalnego, a czemu pytasz?". No i myśli tego faceta są
        jasno określone ,,ona jest łatwa i nie zna reguł tej gry.powinna przynajmniej
        zmyślić, ze planowała wyjśc na imprezę do kina lub, że planuje przeczytać
        książkę. cokolwiek."
        jak on wspomina, ze lubi czerwone paznokcie, to ona na drugą randkę kupuje nowy
        lakier itd. , jak on siedząc u niej w domu o 22 uśmiecha sie rozbajająco i
        mówi ,,kotku sorry, nie mogę zostać na noc", ona powinna odpowiedzić ze
        zdziwieniem ,,a kto mówi, ze masz zostać?!" a nie robić smutnej minki.
        Facet wtedy wie, że ona się ceni i musza bardziej sie postarać, zeby
        ona ,,dopuściła" ich bliżej.
        • marcinz101 a moze by tak... 16.07.07, 13:17
          podejsc do niego jak do czlowieka a nie jak do rywala a ktorym walczy sie o
          przywodztwo w stadzie. takie ksiazki pisza niedopieszczone feministki. Proponuje
          pelna wspolprace, wtedy dochodzi sie do sukcesu. Ciagla rywalizacja doprowadza
          do konfliktu. Ja swoja zone zauwazam nie tylko przy sniadaniu Odwoze ja do
          fryzjera i czekam nawet 2 godz az skonczy, nie twierdze ze to lubie,
          lubieprzebywac ze swoja zona. Apropo fryzjera to kiedys fryzjerka zwrocila na to
          uwage ze maz wszedzie z pania. tak wiec nie zolzy. Badz dobra dla niego on
          bedzie dobry dla ciebie. W kazdym zwiazku trzeba znalezc wspolny cel i do niego
          dazyc
        • atrakcyjna2 do gold-fish 16.07.07, 20:54
          gold-fish napisał(a):

          > przeczytałam niemal całą- w weekend. jednak pierwsza książka jest lepsza. Rady
          > są niby oczywiste, ale jakoś tak wiele z nas o nich zapomina. no i teraz akurat

          A jaki ta pierwsza książka ma tytuł, bo napisałaś JEDNAK -tak z ciekawości pytam
          ,bo chciałabym dorwać i przeczytać tą lepszą.
    • merediith Re: dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy :) 16.07.07, 22:59
      Szkoda,że nie ma ciągu dalszego pt"dlaczego poślubione zołzy zmieniają się niedo poznania i mężczyźni wymieniają je na inne"
    • miska77 dlatego, bo... 17.07.07, 12:52
      przypominają im własne matki :-)

      takie jest moje zdanie :-)
      • gold-fish do Atrakcyjnej 2 :) 17.07.07, 13:19
        Pierwsza obowiązkowa pozycja dla ,,miłych dziewczynek" brzmi ,,Dlaczego
        mężczyźni kochają zołzy.Czas na superbabki". Po prostu obowiązkowo. Ale uwaga:
        tych książek nie może zobaczyć wasz lub Wasz potencjalny :) facet. Trzymamy jej
        w ukryciu a nie na półce! A czytamy tylko wtedy gdy go nie ma w domu!

        Mój U (U jak ukochany :)ostatnio w czasie jakieś tam sprzeczki
        powiedział,,przestań czytać te wszystkie głupie poradniki". Wyjaśniam Wam, że
        na mojej półce stają dwa poradniki (oba to prezenty). Pytam się o jakie mu
        chodzi- a on, ze te o zołzach. Że ja myślę, ze jak będę zołzą to on mnie
        pokocha bardziej, bo to nie zadziała. Osłupiałam! Coś tam burknęłam, że to nie
        tak.

        A co miałam powiedzieć? Myśl sobie co chcesz, a ja widzę, ze jak tylko trochę
        zaczynam być zołzą do kwadratu to ty jesteś milszy???


        A co miałam
        • daga9912 poprosze o kilka złotych rad 23.07.07, 22:16
          poprosze o kilka złotych rad dotyczacychy postepowania z mężczyznami, które są
          zawarte w tej książce.
          • gold-fish Re: poprosze o kilka złotych rad 24.07.07, 09:54
            Polecam całą książkę. Kosztuje około 20 zł. Złote rady: bądź trochę
            niedostępna, miej swoje życie, swoich przyjaciół i hobby, zapomnij o nim jeżeli
            o ciebie nie zabiega, lub gdy spotyka się z inną, lub gdy nie dzwoni, lub gdy
            wkurza się jak zaczynasz mówić o ślubie i dzieciach. To po prostu źle wróży i
            nie warto wchodzić w to i wierzyć że to się zmieni. To byłóo w hiper-skrócie- a
            książka jest zabawna i szybką się ja czyta. Sa tez przykłady jak powinno się
            odpowiadać na niektóre pytania lub stwierdzenia facetów.
            • daga9912 do gold-fish 24.07.07, 10:08
              a nie ma tam rad jak rozkochac w sobie faceta ?
              • gold-fish jak rozkochać faceta... 25.07.07, 11:02
                Cała książka jest własnie o tym- jak zainteresować, potem rozkochać a na końcu
                stanąć z nim na ślubnym kobiercu. Więc te wszystkie rady o których pisałam (w
                wielkim skrócie) pomogą w osiągnięciu tego wszystkiego. Życzę udanych łowów :)
    • gugitsa Re: dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy :) 26.07.07, 13:56
      ja dla niego taka zołza jak on dla mnie zołez. swoj swego warty. :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka