Dodaj do ulubionych

regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwie...?

19.07.07, 13:57
Sama o tym pomyślałam, ale rada martuni19811 też na to wpłynęła. Otóż w
poprzednim moim wątku (rozmowy o pierścionku) napisała, żebym ,,ochłodziła"
nasze stosunki ;) No i jak na spokojnie rozmawialiśmy to powiedziałam, że
powinniśmy trochę przystopować- bo skoro nie stać go na konkretne plany (dot.
ślubu) to mi to nie odpowiada. Że sex regularny jest dobry w małżeństwie. Coś
w tym stylu. No i przez 5 dni jest ogólnie zdenerwowany i zły. Mówi, że go
nie kocham i nie pożądam ( a ja chciałam tylko trochę ograniczyć). I pyta się
czy po ślubie to będę miała ochotę codziennie? Mówię, mu że to śmieszne
gdybym teraz mu powiedziała, ze tak. Że to nie jest powód aby podejmować taką
decyzję.A wczoraj powiedział, że to się nazywa ,,przycisnęła go". Kurcze...co
mam zrobić skoro naprawdę tak czuję? Nie chcę aby on tak myślał.
Powiedziałam, że nie musimy brać slubu, że nikt go nie zmusza. Bo ślub się
bierze z miłości. I usnęliśmy.
Dobrze zrobiłam? I jak mam teraz wyprostować nasze relacje?
Obserwuj wątek
    • aserath Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 14:02
      no ja pier.... a ja już cię pochwaliłam że zmądrzałaś .... :/
      też mi metoda, na zaciągnięcie chłopa do ołtarza... :/
      • gold-fish Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 14:13
        pewnie, ze zmądrzałam, ale nie będę ukrywała przed facetem który jest dla mnie
        najważniejszy, że odpowiada mi to. To nie jest za karę, czy coś w tym stylu
        Aserath. I nie będę szczegółowo opisywała naszego XXX. Po prostu powiedziałam,
        że mam blokadę przed tym. Bo nie czuję się bezpiecznie. No ale teraz muszę
        jakoś to zmienić. Jego nastawienie. I prosze o dobre rady.
        • ashton Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 15:14
          Może w Twoim zamyśle nie miała to być kara, ale dla każdego patrzącego z boku
          karą jest...
    • malgorzata_i_mistrz Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 14:09
      Opłać mu regularne wizyty pani do towarzystwa. Z wdzięczności może się nawet
      ożeni (acz nie zaręczam, że z Tobą), a Ty nie będziesz musiała go szantażować
      własną pochwą. Same zalety, i to dla obu stron :PPP

      ______________________

      <da killa> Oczywiście. 100% nauczycieli i uczniów w szkole im. JP2 to katolicy,
      tak samo jak 100% przedszkolaków z przedszkola im. Kubusia Puchatka to niedźwiedzie.
      • gold-fish Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 14:23
        ale mi się teraz dostanie. Wiele mężatek pisze, ze ma jakieś tam blokady przed
        sexem z mężem, a jak dziewczyna napisze, że ma taki problem to od razu dostaje
        po głowie.
      • martunia19811 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 14:41
        Zawsze znajdą się tutaj osoby, które będa Ci radzić aby po prostu w 100%
        dogadzać mężczyżnie i będą mylić wymaganie z szantażem. A miłość drogie panie
        to dawanie i wymaganie. Złota rybko.. z Twojego postu wywnioskowałam, że
        starałaś się raczej rozmawiać ze swoim chłopakiem o swoich potrzebach i obawach
        a nie szantażować "nie chcesz ślubu to nie będzie sexu"... oczywiście moge się
        mylić. Reakcja Twojego mena tez mnie trochę dziwi..Jak zaczęłam sypiać ze swoim
        chłopakiem (obecnym meżem) miałam straszne opory przed sexem, nie miałam z
        niego żadnej satysfakcji. Mój chłopak strasznie się tym martwił i zapisał nas
        do sexuologa aby rozwiązać moje problemy. To było dla niego bardzo wazne,
        żebyśmy oboje czuli się w związku komfortowo i bezpiecznie a nie tylko on.Teraz
        jest fantastycznie i Bogu dziękuję, że zesłał mi mężczyznę który mnie na prawdę
        kocha.
        Dziwi mnie że Twój facet kompletnie nie interesuje się Twoimi potrzebami a
        interesuje go tylko zaspokajanie swoich (i do tego zachęcaja Cię niektóre
        forumowiczki).Zastanawiamsię za co Ty masz go teraz przepraszać, za to że
        odważyłaś się mysleć o sobie i mówić o swoich lekach??!!! Powinniście
        dyskutować co zrobić abys poczuła się lepiej w tym związku a on jeszcze strzela
        focha??!!Zastanów się powaznie nad tym związkiem.
        POzdrawiam
    • aserath Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 14:22
      no ja wiem gold-fish,ale mimo wszystko.... ech... pozostaje mi tylko mieć
      nadzieję, ze szybko ci przejdzie to parcie na ślub... Kobity, po co się tak
      spieszycie? Po ślubie jest kapitalnie.... ale u mnie przed ślubem tak było.
      PRawda jest taka, że im mniej kobieta chce ślubu tym facet (nie wiem, moze ze
      strachu?) bardziej na niego nalega. Więc moja dobra rada: zmienić nastawienie o
      180stopni i zająć się sobą.
      • gold-fish Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 14:28
        jak zmienić nastawienie? naprawdę nie wiem jak to wyprostować, zeby było
        dobrze.
      • cytrynka123 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 14:34
        no no :) 100 procent racji. parcie na slub tylko zaognia sprawe. lepsza
        obojetnosc, wycofanie delikatne, malo mowic, a wiecej w tym kierunku robic.
        wiele kobiet rezygnuje z wlasnych pasji, oddaja to na talerzu swoim lubym, a
        ci, niestety.. wcale nie potrzebuja takich wyrzeczen. efekt odwrotny.. kobieta,
        ktora nic wlasnego nie posiada, nie jest interesujaca.. a przynajmniej nic nie
        goni pana do podejmowania szybkich decyzji. nie boi sie, ze ktos mu ja
        sprzatnie sprzed oczu.
      • mikams75 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 20.07.07, 18:00
        > PRawda jest taka, że im mniej kobieta chce ślubu tym facet (nie wiem, moze ze
        > strachu?) bardziej na niego nalega.

        i to jest swieta prawda. Trzeba zajac sie wlasnym zyciem, wlasnymi sprawami
        (samodzielnie) czesciej wychodzic z kolezankami a facet natychmiast
        oprzytomnieje, ze mu cos umyka, cos moze stracic.
        Jak ma wszystko podane jak na tacy to mu sie nie chce zabiegac...
    • g0sik Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 14:24
      Zajeb..sty sposób na zaciągnięcie chłopa do ołtarza. Satysfakcja z tego, że
      poprosił o rękę bo mu ograniczyłaś dostęp do wyra gwarantowana! No cóż, jaką
      bronią walczysz od takiej zginiesz.....
    • ansil Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 14:32
      ja na miejscu goscia bym przemyslala fakt wiazania sie na stale z babka, ktora
      takie "szantaze" stosuje..
      • cytrynka123 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 14:39
        nie podoba mi sie to, co napisalas. dziewczyna jest zagubiona. byc moze to
        pierwszy jej seksualny partner albo nie dalej jak trzeci. panie, co maja
        wiekszy 'przebieg', wiedza, jak chlopa do muru przydusic, nie dajac mu tego
        odczuc. badzmy szczere... najpierw panie dajecie rady, ze od wyra odsunac, ze
        to i tamto.. , a jak dziewczyna bierze to doslownie do serca, to niemadra?
        gdyby miala wiecej doswiadczenia, przefiltrowalaby nietrafione rady. z drugiej
        strony... forum nazywa sie 'mlode mezatki' i wiele dziewczyna tutaj zastanawia
        sie, jak namowic partnera na malzenstwo. nie dziwmy sie, ze dziewczyna chce
        wyjsc za maz.
        • malgorzata_i_mistrz Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 14:52
          Aaa, ROTFL! :)))
          Panny dzielą się na te, co mają "przebieg" i "wiedzą, jak chłopa do muru
          przydusić" oraz na te, co nie mają doświadczenie i dlatego słuchają głupich rad?
          Piękna logika, piękna. Napiszesz coś jeszcze w tym stylu? Sygnaturka mi się
          znudziła i gorąco pożądam złotych myśli, cobym mogła ją zaktualizować.

          PS. Dlaczego mamy się nie dziwić, że laska ma takie parcie na ślub, że
          przysłoniło jej rozsądek i instynkt samozachowawczy? Ja tam bym jej zamęście
          odradzała szczerze, przynajmniej do momentu, w którym zrozumie, że ślub nie jest
          remedium na wszystko zło i chłopa w księcia na białym rumaku jej nie przemieni.

          ______________________

          <da killa> Oczywiście. 100% nauczycieli i uczniów w szkole im. JP2 to katolicy,
          tak samo jak 100% przedszkolaków z przedszkola im. Kubusia Puchatka to niedźwiedzie.
          • cytrynka123 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 14:58
            nie dziele na panny z przebiegiem i niedoswiadczone.. doswiadczenie uczy
            zachowan i to jest oczywiste. jak sie raz sparzylas na facecie, drugi raz
            bedziesz blizsza zaradzeniu podobnej sytuacji. odnosnie rad... dawane byly one
            w ilosciach hurtowych. nie kazademu musza one musza sluzyc, bo nie znamy
            sytuacji z bliska. zreszta.. to jest siec, nie zycie. dziewczyna zrobila, jak
            uwazala.
            aktualizuj sygnaturke ;)))

            dlaczego sie nie dziwic, ze dziewczyna prze do slubu??????? a czy ona tu
            pierwsza na forum, ktora chce oswiadczyn??? ile juz walilo glowa w mur, ze ich
            partner sie miga?

            jestem w zwiazku nieformalnym i szczerze, slub nie zmieni mi nic w zyciu. w
            banku i tak mam dopisane nazwisko partnera, wiec zdarza sie, ze podpisuje sie
            przez myslink.
            • malgorzata_i_mistrz Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 15:10
              Nie ona pierwsza, ale wszystkie te lasie wykazują się skrajnym brakiem
              pomyślunku, jakby ich plany na wspólne życie kończyły się z momentem
              zaciągnięcia chłopa przed ołtarz (i ewentualnie powicia mu słodkiej dzidzi), bo
              potem to tylko mityczne "i żyli długo i szczęśliwie" :P I owszem, daję sobie
              prawo do zdziwienia i wykpiwania, bo taką postawę uważam za zdrowszą od
              bezrefleksyjnego przyklaskiwania.
              Panna zachowuje się jak rozpieszczony bachor, który tupie nóżką i się domaga, a
              jak nie dostanie, to będzie sobie uszy odmrażał. Czuła, że bez małżeństwa żyć
              nie może i bez obrączki orgazmowego raju nie osiągnie? Trza było chłopu
              powiedzieć od razu. Teraz się tylko biedak skonfundował i dopiero on musi czuć
              się w tym związku niepewnie ;)))
              BTW, skąd to przekonanie, że po ślubie to on już nigdzie indziej swojego złotego
              interesu nie zamoczy? Bom serio ciekawa :)

              ______________________

              <da killa> Oczywiście. 100% nauczycieli i uczniów w szkole im. JP2 to katolicy,
              tak samo jak 100% przedszkolaków z przedszkola im. Kubusia Puchatka to niedźwiedzie.
              • cytrynka123 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 15:16
                czyli.. ustalenia byc powinny przed ewentualna konsumpcja albo wtedy, gdy
                chlopcu motyle radosci zaczely latac.. zanim nie przeszedl do rutyny.

                tak, prawda, dziewczyna troche zle zrobila, ale sie uczy ;) moze z nastepnym
                wyjdzie lepiej. zmuszany do slubu pewnie przed oltarzem nie stanie.

                teoria niezamaczalnosci zlotego czlonka nie istnieje. co innego dzisiejsze
                obietnice, a co innego przyszlosc. roznie bywa, a zycie 40 lat z ta sama
                osoba.. nie dla kazdego jest zrodlem jedynej namietnosci w zyciu ;)
        • ansil Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 15:00
          cytrynka123 napisała:

          > nie podoba mi sie to, co napisalas.

          mysle, ze moge z tym zyc.. ale nie sugeruj prosze, ze radzilam dziewczynie
          gacha od wyra odsunac, dobrze? bo rada durna niemozebnie.. i masochistyczna
          nieco..

          z drugiej strony, co to kurde za satysfakcja zmusic chlopa, zeby sie ozenil? to
          moze inna madra rade zastosowac i zaciazyc przypadkiem? wtedy to juz bedzie
          musial..
          • cytrynka123 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 15:05
            nie sugeruje.. nie pisalam, ze to Ty. nie mam teraz zbytnio okazji wchodzic w
            calosc tamtejszej dyskusji i nie bede operowac nickami.

            satysfakcja ze zmuszania zadna, choc nigdy nie wiemy, co kogo szczesliwym moze
            uczynic. dziewczyna mieszka z gosciem jakis czas,a nic sie nie zmienia. nie
            zazdroszcze jej sytuacji. za duzo zainwestowala w zwiazek, ktory nie chce sie
            rozwijac. ale to inna sprawa. dziewczyna nie jest jeszcze taka desperatka, i w
            ciaze, chyba celowo zachodzic nie bedzie.
            jak ktos nie chce, to i ciagnikiem go nie pociagniesz.
      • brak.polskich.liter Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 15:34
        Tjaaa... Niektorym panciom sie zdaje, ze ich cipka jest takim cudem nad cuda, ze
        pan uczyni wszystko, aby dostapic zaszczytu regularnego obcowania z tymze cudem.
        Pozniej niektore sa nieco zaskoczone faktem, ze pan zdecydowal sie zamoczyc
        gdzie indziej i zala sie, ze un swinia i chamidlo straszne :P
        • triss_merigold6 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 15:37
          Cytując Oxy: wydaje im się, że łona mają obszyte brokatem.DDD
          No chamidło, wykorzystał, zużył i porzucił.
          • martunia19811 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 15:46
            Jak ktos mysli o sobie jak o szmacie to tak pewnie jest. jeślsi kobieta się
            szanuje to interesują się nią mężczyźni,dla których jej łono jest brokatowe.
            • triss_merigold6 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 15:47
              Hm... może nie mają skali porównawczej?
            • malgorzata_i_mistrz Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 16:13
              Wiesz, Martuniu, problem chyba polega na tym, że to nie te laski traktują się
              jak szmaty, ale cnotki niewydymki, podobne Tobie, próbują im to wmówić. Z
              hasłami miłości bliźniego na ustach, a jakże.

              ______________________

              <da killa> Oczywiście. 100% nauczycieli i uczniów w szkole im. JP2 to katolicy,
              tak samo jak 100% przedszkolaków z przedszkola im. Kubusia Puchatka to niedźwiedzie.
              • gold-fish zaraz zwymiotuję ze zdenerwowania- sorry 19.07.07, 16:47
                Mam prośbę- ponieważ tak jak napisałam w tytule- nie jest mi łatwo, tym
                bardziej, ze wczoraj nie wyjasniliśmy tego i po przyjściu z pracy staniemy
                twarzą w twarz- a mi aż słabo i osoby które chcą mnie ośmieszyć i skrytykować
                niech mi odpuszczą. Nie jestem na to odporna- w tej chwili. Bo nie chcę żyć w
                kłamstwie (czyli on mysli, ze mi jest wspaniale- a ja zamiast cieszyć się
                wspólnym życiem, będę się martwiła czy to ma przyszłość). Za to dzieki jeżeli
                macie jakąś dobrą radę jak mi pomóc.
                • malgorzata_i_mistrz Re: zaraz zwymiotuję ze zdenerwowania- sorry 19.07.07, 16:56
                  Niepotrzebnie się nakręcasz. Zrób sobie melisy albo skocz do apteki po jakiś
                  łagodny ziołowy uspokajacz. Ewentualnie walnij setę, mnie pomaga najbardziej ze
                  wszystkiego ;) A potem:
                  1) przestań słuchać bab z forum. Pomijając to, że nie znają dobrze ani Twojej
                  sytuacji, ani Ciebie, ani Twojego faceta, to jeszcze mogą mieć zupełnie inne
                  podejście do związku, inne wartości, być z natury złośliwe, itd., etc. Nie warto.
                  2) zastanów się, czemu tak naprawdę chcesz tego ślubu. Boisz się, że bez ślubu
                  Cię zostawi albo że nie będzie Cię szanował? Jesteś wierząca i życie bez
                  sakramentu uwiera Cię tak bardzo, że już dłużej nie możesz? To tylko przykłady,
                  powodów mogą być dziesiątki. Ale dopóki sama nie zrozumiesz, o co Ci tak
                  naprawdę chodzi, to wszelkie rady raczej zaszkodzą niż pomogą.
                  3) dopiero potem zabieraj się za poważną rozmowę z facetem.

                  ______________________

                  <da killa> Oczywiście. 100% nauczycieli i uczniów w szkole im. JP2 to katolicy,
                  tak samo jak 100% przedszkolaków z przedszkola im. Kubusia Puchatka to niedźwiedzie.
                • brak.polskich.liter Re: zaraz zwymiotuję ze zdenerwowania- sorry 19.07.07, 17:12
                  Hmm, az takie nerwy... A nie uwazasz, ze sensowniej by bylo:
                  1. Wyhamowac jazde, bo w stanie silnego rozlatania mozna nagadac glupot, narobic
                  kwasu, albo podjac glupie decyzje, ktorych - byc moze - bedzie sie pozniej zalowalo,
                  2. Zastanowic sie, o co tak naprawde Ci chodzi. Ze o slub - wiadomo. Ale dlaczego?
                  3. Zamiast kupczyc piczka, moze lepsza bylaby szczera rozmowa z facetem o
                  Waszych wzajemnych oczekiwaniach. Dlaczego odwleka? Dlaczego Ty nalegasz?
                  Dlaczego gowniany pierscionek jest taki super-wazny? Wiesz, czytalam poczatek
                  Twojego watku o pierscionku (dalej mi sie nie chcialo, szczerze mowiac).
                  Wyczytalam, ze Twoj facet jest nie tyle przeciwny idei slubu, tylko nie jest
                  zainteresowany zakupami jubilerskimi. Dla jednych - jak widac symbol swietego
                  wezla malzenskiego i statusu, dla innych - kawalek metalu. Warto pogadac.

                  Powtorze sie i napisze raz jeszcze: na miejscu faceta widzac, ze partnerka
                  probuje mnie "ustawiac" dawkujac seks, walnelabym drzwiami, wzglednie poszla
                  zamoczyc gdzie indziej. Z zemsty. Ryzykowna gre podjelas...
                  • malgorzata_i_mistrz Re: zaraz zwymiotuję ze zdenerwowania- sorry 19.07.07, 18:03
                    A ja pozwoliłam sobie na trochę masochistycznej rozrywki i przeczytałam tamten
                    wątek da capo al fine. I powiem tyle: wielki, wielki ROTFL. 16.07 panna pisze,
                    że pierścionek wybrany, a 19.07, że miś słodki od 5 dni chodzi wkurwiony, bo go
                    od łoża odstawiła. Rozumiem, że ma nadzieję, iż szybciej będzie na ten
                    pierścionek zarabiał, jak nie będzie czasu marnotrawił na ruchanie?
                    Dalej: problem małżeństwa nie był ani raz poruszany, chodziło tylko o to, że pan
                    nie wykazuje wystarczającego entuzjazmu, jeśli chodzi o łażenie po jubilerach,
                    aż przyszła Martusia i jeszcze kilka lasek i problem się zrobił, bo nagle
                    okazało się, że pan to wszystko co najgorsze, co tylko chce bez zobowiązań
                    umoczyć a potem poślubić jakąś miłą dziewczynę z wiankiem (no dobra, z tym
                    wiankiem trochę konfabuluję, ale takie miałam skojarzenia :)) - i nasza Rybeńka
                    zaczęła trząść portkami. Nie wiem, czy panna istnieje, czy też jest długofalowym
                    trollem, ale jeśli to pierwsze, to tak skrajnie niedojrzałej osoby, która
                    wszystko robi jak jej obce baby na forum powiedzą, jeszcze chyba nie spotkałam.
                    I zaryzykuję tezę, że panu byłoby w życiu lepiej, gdyby się szybko zorientował,
                    jak skrajnie niedecyzyjna jest jego _jeszcze_tylko_dziewczyna_, LOL.

                    ______________________

                    <da killa> Oczywiście. 100% nauczycieli i uczniów w szkole im. JP2 to katolicy,
                    tak samo jak 100% przedszkolaków z przedszkola im. Kubusia Puchatka to niedźwiedzie.
                • marcinz101 Facet jest prosty 19.07.07, 19:56
                  trzeba mu wprost powiedziec o co chodzi a nie jakimis ogrodkami. Powiedz wprost o co ci chodzi a nie muwisz ze mniej sexu bo on glupieje i nie rozumie o co chodzi.
                  Ja jestem zwolennikiem rozmow. Ja z zonka ROZMAWIAMY i nie bylo i nie ma zadnych niejasnosci i niescislosci. Ciezko bylo narzeczonej (teraz zonie) wytlumaczyc zeby mowila wprost o co jej chodzi
            • brak.polskich.liter Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 16:54
              Szanowac sie = traktowac picz jak karte przetargowa? Ciekawe... Osobliwe
              pojmowanie szacunku. Ale ktoz powiedzial, ze rzeczywistosc jest nieskomplikowana?

              Idz na jakiekolwiek forum traktujace o klopotach w lozku (np. Brak seksu w
              malzenstwie) i poczytaj, co ludzie pisza o swoich wspolmalzonkach/partnerach,
              ktorzy "sie szanuja" (tj. traktuja seks jako narzedzie sprawowania kontroli)?
              Lektura uczy pokory...
    • agatam26 żenujące. naprawdę. 19.07.07, 14:33
      jw.
    • chiara76 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 14:36
      rotfl:)))

      napisz, że to wakacyjny żart?
    • triss_merigold6 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 14:37
      Żenada. Albo masz chcicę albo nie, stan cywilny i status pana jest bez
      znaczenia IMO. To już nie te czasy, żeby pobzykać trzeba było ślub brać.
      • gold-fish czyli jestem beznadziejnie-beznadziejna ? 19.07.07, 14:40
        No dobra, stało się.
      • cytrynka123 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 14:42
        prawda.. nie trzeba slubu brac, by bzykac... tylko, ze pan taki sobie pobzyka
        lat kilka, postoluje sie, oprany i uprasowany bedzie machal rzesami wokol, az
        innego motyla sobie przydybie... nalezy zawsze ustalac cel zwiazku.. wtedy, gdy
        jeszcze czas na negocjacje. bo najpierw pojsc do lozka, a potem myslec, ze
        fajnie miec wspolny dom z ogrodkiem i stadko pociech... to przesada. wtedy
        odwrotu nie ma, a i raptem odmawianie seksu niewiele da.
        • triss_merigold6 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 14:46
          Aaa ROTFL. Znaczy pójście do łóżka powinno być poprzedzone ustaleniami jakie
          będą konsekwencje?
          • martunia19811 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 14:52
            Jeżeli idziesz z facetem do łózka i liczy się tylko przyjemność, nie myślisz o
            przyszłości z tym kolesiem to jest oki (on oczywiście też musi tak mysleć).Ale
            wystarczy że jedno w któryms momencie jednak zaczyna snuć wizje wspólnej
            statecznej przyszłości a drugie nie dopuszcza rewizji swoich poglądów
            początkowych to robi się problem. Chyba właśnie taki problem ma złota rybka.
            myle się??Albo jedno z nich odpuści i dalej będa się bzykac bez planów na
            przyszłość albo koniec. Pytanie kto odpuści.
          • cytrynka123 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 14:52
            oczywiscie... chyba, ze idzie sie do lozka z gosciem z baru ROTFL.. wtedy co
            innego. ani panna, ani kawaler nie maja wtedy woli negocjacji, tylko szybka
            konsumpcja ich prze.

            chyba nie poszlabys do wyra od razu z chlopakiem, ktory podoba Ci sie na tyle,
            ze chcesz go na dluzej? on nawet nie zdazy Cie poznac... fakt, pozna smak,
            zapach, miekkosc i wilgotnosc, ale to nie wszystkie parametry, ktore sprzyjaja
            ZWIAZKOM.
            • triss_merigold6 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 14:56
              No jakżeż nie? Jesli coś z tego ma być to facet musi być ok. w łóżku. Za stara
              jestem, żeby chodzić na randki kilka tygodni/miesięcy bez testowania obiektu.
              • cytrynka123 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 15:00
                nie mowmy o miesiacach.... ale jakis czas na zwachanie potencjalnego kandydata
                musi byc. zeby sie nie okazalo po wspolnej nocy, ze to absolutna pomylka.. nie
                mowiac juz o chorobach wenerycznych. jezeli kogos sie traktuje powaznie.. maly
                test na nosicielstwo przydatny :)))))))
                • triss_merigold6 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 15:04
                  A pewnie, niemniej lepiej jeśli okaże się totalna pomyłką łóżkową szybko niż po
                  dłuższym czasie.PPP Hm... wiesz, dorośli ludzie używają prezerwatyw.
                  • cytrynka123 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 15:12
                    ..ale dorosli ludzie rowniez rowniez lubia seks oralny :)) przez sperme
                    przenosi sie HBV, przez drobne zranienia HCV, brodawczaki przez otarcie skory o
                    skore :))) wiec i guma niewiele da. wirusy zoltaczki sa ciezkie do leczenia i
                    bardzo kosztowne. wielu nosicieli niekoniecznie zdaje sparwe ze swojego
                    nosicielstwa, bo u jednego marskosc watroby, rak pojawiaja sie szybko, u
                    innych objawow moze nie byc. brodawczaki sa odpowiedzialne za pojawienie sie
                    raka nie tylko macicy, ale i skory. jest jakies 20 zlosliwych typow ;)
                    do tego cytomegalowirus (ktory moze byc przyczyna komplikacji w przypadku ciazy)
                    czy opryszczka plciowa :), ktora to wcale nie musi byc mocno wdoczna na
                    wartwach blony sluzowej organow plciowych.

                    prezerwatywy chronia tylko przed czescia chorob, a nawet i nie, w razie pecha.
                    • triss_merigold6 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 15:18
                      To może lepiej nie współżyć? Bezpieczniej, nie? Na cytomegalię można robić
                      badania przed ciążą albo w pierwszych tygodniach ciąży, na opryszczkę i
                      żółtaczkę tak samo.
                      • cytrynka123 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 15:26
                        ..gdy sie je ma :))) ja wspolzyje i mam pewnosc, ze z osoba zdrowa. testy co
                        jakis czas sobie wykonujemy, bo czesto korzystam z uslug fryzjerskich, czesto
                        mam rozne zabiegi usuwania blizn czy znamion, a jeszcze cykl szczepienia mam
                        nie zakonczony.
                        badania nie sa dla swistka. koszt leczenia zoltaczki typu c to okolo 70 tysiecy
                        zlotych. i tego sie tak latwo wydrzec z nfz nie da. jezeli dwa rodzaje
                        zoltaczki sie spotkaja u jednej osoby.. to totalna akceleracja efektow. znajomy
                        zmarl w kilka lat po zakazeniu operacyjnym.
                        CMV, HPV czy HSV to tylko 'male' nieudogodnienia, ale zoltaczki wyleczyc sie
                        nie da ot tak. i lubi ona sobie spacerowac droga plciowa i przez krew :) a
                        komorki wirusa zoltaczki sa o wiele mniejsze niz komorki HIV :)

                        to tak ku pocieszeniu :)
          • g0sik Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 14:55
            A może najlepiej wogóle nie uprawiać seksu przed ślubem? Facetowi szybciej
            znudzi się jazda na ręcznym i biegiem o rączkę poprosi...Trzeba tylko jakiś
            dobry patent wymyślić na wypadek gdyby się oczekiwania łóżkowe wyraźnie
            rozminęły...

            • triss_merigold6 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 14:57
              Wtedy się robi dzidzię i ma perfect wymówkę. A jak dzidzia podrośnie to
              następną.PPP
              • martunia19811 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 15:02
                Złota rybko sama widzisz jakie panie Ci tutaj rady produkują. Ty chcesz mieć
                meza i rodzinę a one o testowaniu.Gratuluje Waszym facetom. pewnie też się
                kumplom chwalą jak was bzykają. Żenujące.
                • ansil Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 15:05
                  dopoki sie chwala a nie zala, to srednio mi to przeszkadza ;)
                  • triss_merigold6 ROTFL, otóż to. n/t 19.07.07, 15:06
          • kosheen4 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 20.07.07, 11:25
            triss_merigold6 napisała:

            > Aaa ROTFL. Znaczy pójście do łóżka powinno być poprzedzone ustaleniami jakie
            > będą konsekwencje?

            nie, powinien być poprzedzony opraniem, oprasowaniem i nakarmieniem :P
        • ansil Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 15:03
          cytrynka123 napisała:

          > prawda.. nie trzeba slubu brac, by bzykac... tylko, ze pan taki sobie pobzyka
          > lat kilka, postoluje sie, oprany i uprasowany bedzie machal rzesami wokol, az
          > innego motyla sobie przydybie..
          a jak bedzie mial zloty krazek na palcu, to na pewno ten zloty krazek go
          powstrzyma przed przydybaniem czegos nowego..

          bedzie chcial przydybac, to przydybie, niewazne czy maz, narzeczony, czy
          chlopak.. swistek i obraczka ma tu male znaczenie..
          • cytrynka123 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 15:21
            bedzie chcial przydybac, to przydybie, niewazne czy maz, narzeczony, czy
            > chlopak.. swistek i obraczka ma tu male znaczenie..

            dla kogo ma znaczenie, ten sie powstrzyma. jezeli ktos z milosci bierze slub,
            nie z przymusu, przynajmniej jakies 2-3 lata jest w motylach swoim partnerem.
            te motyle wzmacniaja wiernosc w zwiazku. potem sa kryzysy i diabel wie, co
            jeszcze. jezeli gosc jest z musu, przed tym jeszcze kilka lat byl z
            dziewczyna... to pewnie mu powszednia ona, wiec moze sobie szukac pobocznych
            uciech. w koncu to jej wina, 'bo mnie przydybala'.
    • plutoniczna mężczyzna żeni się z kobietą interesującą i 19.07.07, 15:18
      atrakcyjną zarówno dla niego jak i dla innych mężczyzn.
      rozczaruję cię - uroda z tą atrakcyjnością ma niewiele wspólnego.
    • g0sik Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 15:30
      >Wtedy się robi dzidzię i ma perfect wymówkę. A jak dzidzia podrośnie to
      >następną.PPP

      A jak się okaże że to pan mąż niedomaga, zawsze można sobie kochanka poszukać...
    • gold-fish Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 16:00
      Dziewczyny , ja naprawdę mam już skręcony żołądek i czuję się fatalnie. Może
      źle opisałam tę sytuację, a może wogóle nie powinnam o tym mu mówić. To prawda-
      to mój drugi partner. Nasz sex jest cudowny i bardzo się ci8esze, ze takiego
      faceta spotkałam, ale proszę o poradę, aby jakoś to teraz wyprostować...
      No i nie powiedziała mu ,,nie ma ślubu, nie ma sexu". Tak by powiedziała tylko
      jakaś zdesperowana idiotka. Powiedziałam, żebyśmy TROCHĘ przystopowali. Na
      pewno chciałam mu dać do zrozumienia, że nie jestem panienką z którą można się
      kochać wiele lat bez zobowiązań. skoro wcześniej już mówiliśmy o wspólnym życiu
      to czas podjąć decyzję. Skoro on się waha to ja tez mam prawo się wahać czy
      warto się z nim kochać. oczywiście- tego mu nie powiedziałam (żeby była jasność)
      • anusia29 Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 16:04
        Ale problem lezy chyba w tym, że toTy pragniesz tego małżeństwa, a on
        niekoniecznie. I zmuszanie nic nie da, przekonywanie tez nie. Po prostu albo
        chce albo nie. A z tego co piszesz, to raczej nie...
      • g0sik Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 19.07.07, 16:12
        Teraz to możesz mu jedynie powiedzieć, że boisz się wpadki, bo nie chciałabyś
        żeby się z Tobą żenił z powodu dziecka (o ile miałby taki zamiar) albo, że nie
        chcesz rozmnażać się będąc w nieformalnym związku.......P


      • juliika OBRONA Złotej Rybki:) 19.07.07, 16:56
        hej Złota Rybko... usiadz sobie spokojnie i odetchnij..:) tak czytam i czytam te wzytkie ataki i nie moge sie nadziwic! Drogie dzwieczyny atakujące złota rybke moze byscue trochę przystopowały i przestały podgryzac jej ogonek tylko same sobie przypomniały własne wpadki z facetami i podejmowanie z nimi niewygodnych rozmwów ktore miały mowic o waszych uczuciach a tak naoarwde cała sytuacja odwrociła sie przeciwko wam, bo jakl wszytkie wiemy faceci sa zawsze nadwrazliwi na punkcie sexu i siebie;)))!!!! Droga złota rybko niczym sie nei przejmuj i mocno przytul swojego mezczyzne i powiedz ze go abrdzio kochasz i niew iesz jak to wszytko wyszło ze taka afera sie wywiazała.. mysle ze moze on po prostu sie wystszyłn i poczuł niepewnie albo jeszcze urił w sowjej głowie mysli o ktorych nie masz pojecia.. pogadajcie przy winku i na pewno bedzie dobrzeL:)))) powodzenia , na pewnoe wszystko bedzie dobrze:)
        • gold-fish Re: OBRONA Złotej Rybki:) 19.07.07, 17:13
          Bardzo Ci dziekuję. Wracam do domu.
          • mikams75 Re: OBRONA Złotej Rybki:) 20.07.07, 18:08
            na twoje pytanie jak to teraz odkrecic:
            bardzo latwo - robicie razem kolacje, z dobrym winkiem a pozniej wskakujecie do
            lozka. Faceci z reguly nie sa pamietliwi szczegolnie do tego co baby gadaja.
            Czyny za to zapamietuja lepiej.
            • gold-fish udało się 23.07.07, 10:30
              Kolację zrobiłam sama :) on nie pije wina- bo nie lubi :) Udało mi się
              załagodzić tą sytuację. Po pierwsze zrozumiałam, że tylko na nim mi zależy (w
              życiu, w łóżku, przy stole, na wakacjach- wszędzie)no i go do tego przekonałam.
              No i myślę, że wszystkiemu winien był strach. Ktoś kiedyś powiedział coś w tym
              stylu, że życiu kierujemy się dwoma uczuciami: miłością lub strachem. Nasze
              zachowanie podyktowane jest aktualnym uczuciem. I to się zgadza. Boję się do
              końca zaufać mu, że nasze marzenia się spełnią.Że nam sie uda, że on mysli tak
              samo poważnie. Mimo, ze nie daje mi powodu do zwątpienia. Po prostu strach. No
              i pewnie nawet małżeństwo nie usunie tego strachu. Będę musiała nad tym sama
              popracować. Dziękuję za wszystkie dobre słowa :)
    • gixera Re: regularny sex to jest dobry, ale w małżeństwi 24.07.07, 15:54
      Masz rację dziewczyno!
      Facetom najwygodniej jest mieć seks na zawołanie, ale bez zobowiązań.
      • martunia19811 Co się udało? 25.07.07, 10:49
        Co sie udało? On wygral bo wszystko zostaje bez zmian. On dostaje to co
        dostawał a Ty...nic.Czy o to chodziło?
        • gold-fish Re: Co się udało? 25.07.07, 11:47
          Martuniu :) udało się załagodzić sytuację. Bo to co przechodziliśmy po tamtej
          rozmowie to był jakiś koszmar. Udało nam się dojść do porozumienia i usłyszałam
          to co chciałam usłyszeć. A co miałabym dostać? Skoro piszesz, ze nic nie
          dostałam? Jeżeli po tym co usłyszałam bym mu nie zaufała to ten związek nie
          miałby sensu. Teraz to jest taki czas ,,ostatniej szansy". Jeżeli nie dotrzyma
          słowa to stanę przed wyborem. Na razie mu zaufałam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka