Dodaj do ulubionych

wybór partnera a...

08.10.07, 00:58
witajcie,

powiedzicie, czy na wasz wybór partnera mieli jakikolwiek wplyw jego rodzice?
tzn. czy przymierzając się do ślubu braliście pod uwagę jego relacje z
rodzicami i wzajemne relacje rodziców między sobą? czy zastanawialiście się,
jak będą one rzutować na wasze małżeństwo?

oto dlaczego pytam: mój przyszły małżonek nie ma niestety dobrych relacji z
rodzicami. Mieszka co prawda jeszcze z nimi (ja też mieszkam w domu rodzinnym,
razem dopiero po ślubie), ale nie ma z nimi dobrych układów. Brakuje ciepła i
zrozumienia, wzajemnego wspierania. Każdy dba tylko o siebie. Na szczęście mój
luby nie jest taki jak oni, bo umie się troszczyć o innych, jest ciepły i
kochany. W każdym jego dom to przeciwieństwo mojego domu. Zastanawiam się,
jaką szansę ma taki układ. Boję się, że mimowolnie on może przenieść z domu
coś, co mnie nie będzie się podobało. Boję się, że rodzice będą się wtrącać,
albo traktować nas jak dwoje służących (b.często zdarza im się tak traktować
własnego syna). Poradźcie co robić? Jak się z tym zmierzyć...ech...
Obserwuj wątek
    • enith Re: wybór partnera a... 08.10.07, 07:52
      Na pewno masz ku temu swoje powody, ale ja NIGDY nie wyszłabym za mężczyznę,
      jeśli wcześniej bym z nim nie zamieszkała, właśnie po to, żeby nie mieć takich
      jak ty dylematów. Po pięciu latach pod jednym dachem, wiedząc, że mogę na niego
      liczyć w każdej dosłownie sytuacji, z radością powiedziałam "tak", gdy mi się
      oświadczył. Nie miałam okazji poznać jego taty, bo zmarł wiele lat temu,
      natomiast poznałam mamę i jednego z braci. Z drugim bratem nie utrzymuje
      kontaktów, ale nie spędza mi to snu z powiek właśnie dlatego, że zdążyłam męża
      dobrze poznać przed ślubem. Tobie radzę się nie martwić pod warunkiem, że nie
      będziecie mieszkać z teściami. Ja za nic nie wrowadziłabym sie do domu teściów,
      których ich własny syn ani ziębi, ani grzeje. A tak na marginesie, to jak długo
      znasz swojego narzeczonego, że masz takie obawy?
      • carja.fruzhina Re: wybór partnera a... 08.10.07, 09:00
        Na pewno nie będziemy mieszkać z nimi, absolutnie!!
        znamy się dzisięć lat, z czego intensywniej cztery, ale razem jesteśmy prawie
        rok. Wcześniej się przyjaźniliśmy. Dopiero odkąd jesteśmy razem zaczęłam się
        przyglądać jego domowi bardziej. Co ciekawe, z dziadkami i dalszą rodziną ma
        świetny kontakt. Nie wiem co sprawiło, że u nich w domu jest jak jest. Sam Luby
        twierdzi, że to przez pracoholizm rodziców, dla których ważniejsza była kariera
        i zarabianie kasy niż dziecko (które urodziło się jak oboje byli bardzo młodzi,
        więc szybko powędrowało do babci. Chyba tylko dzięki temu Luby jest normalnym
        gościem). Przykro mi, że tak jest, chciałabym im jakoś pomóc, ale nie wiem czy
        to moja rola?kurcze....:/
    • mam_to_w_nosie Re: wybór partnera a... 08.10.07, 09:59
      Tak, brałam pod uwagę może nie tyle relacje co sposób odnoszenia się
      mojego partnera do rodziców zwłaszcza matki. To jest jeden z lepszych
      testów, jak mężczyzna odnosi się do swojej matki mówi o nim bardzo
      wiele. Szczerze mówiąc mocno bym się zastanawiała czy związać się z
      facetem, który bez szacunku odnosi się do swojej matki - i nie mówię
      tu nawet o sytuacjach skrajnych, że ją wyzywa, przeklina itp. ale
      o zwykłej kulturze, słowach, pomocy w domu itp. Choćby dla
      mnie był nie wiem jak cudowny a na linii matka-syn by coś nie grało
      to bym się zastanawiała.

      Relacje między rodzicami są również ważne bo to się często (świadomie
      lub nie) przenosi na własny związek, dlatego też warto zwrócić uwagę.
      I często dzieje się tak dopiero po kilku latach, kiedy ludzie przestają
      się starać a popadają w rutynę i zaczynają powtarzać schematy domu rodzinnego.
      • kobieta96 Re: wybór partnera a... 06.11.07, 22:56
        Mogę podpisać się pod tą opinią obiema rękami...
        Ja niestety zbyt młoda jeszcze wtedy nie brałam na poważnie tego co
        widziałam, a właściwie zachowania mojego lubego wobec matki...
        I niestety teraz po 12 latach związku, kiedy "nie staramy się już
        jak na początku" oraz wkradła się rutyna i codzienne problemy
        zauważyłam, ze mój luby odnosi sie do mnie jak do swojej matki...
        czasem lekceważaco, czasem chamsko, czasem z niecierpliwością i
        często z chłodem ...Nie jest taki cały czas, ale wierz mi... boli
        jak cholera... NIESTETy prawda jest taka, ze jak luby odnosi sie do
        matki tak w przyszłosci bedzie Ciebie traktował.

        Rodzicom mojego narzeczonego nie układa się, z tego co zauwazylam
        żyją jak wspollokatorzy, osobno, kazde w swoim pokoju... nie podoba
        mi sie to i mam ogromne watpliwości czy wyjść za niego za mąż...
        obawiam się, że zawsze będę samotna ... a z wiekiem będzie coraz
        gorzej ...

        Mam nadzieje, ze w Twoim przypadku będzie inaczej...
    • zosiaczek25 Re: wybór partnera a... 08.10.07, 10:23
      Poniekad. Wazniejszym kryterium byla dla mnie samodzielnosc. Sama zyjac juz
      wowczas na wlasny rachunek, nigdy nie zwiazalabym sie z facetem, ktory majac
      ponad 20 lat wciaz mieszka z rodzicami. To by mnie bardziej niepokoilo. A
      stosunki z rodzicami tez sa wazne. W zyciu nie wyszlabym za maz za faceta, ktory
      nie szanuje swoich rodzicow i slownie i fizycznie. Natomiast nie przekreslalabym
      z gory czlowieka, ktory nie jest z rodzicami zbyt zzyty. Czasami to nawet
      wychodzi na plus ;) Omijaja cie codzienne telefony lub wizyty tesciowej.
      • wielorak Re: wybór partnera a... 08.10.07, 12:39
        tymbardziej, że nie mieszkacie razem mozesz być zaskoczona po ślubie.
        radzę jednak wynająć jakieś cztery ściany i pomieszkać razem- wtedy sie naprawdę
        poznacie. dlaczego ludzie tak podchodzą do tego, że mieszkanie po ślubie?
      • arwen8 Re: wybór partnera a... 07.11.07, 18:00
        zosiaczek25 napisała:

        > W zyciu nie wyszlabym za maz za faceta, ktory nie szanuje swoich
        > rodzicow i slownie i fizycznie.

        Pytanie, czy rodzice go szanują? Brak szacunku dla własnych rodziców
        może być całkiem słuszny i uzasadniony, zawsze warto głębiej wniknąć
        w jego przyczyny.
    • caysee Re: wybór partnera a... 08.10.07, 15:20
      Na moj wybor meza nie mial wplywu jego rodzice. Wiadomo, ze przygladalam sie to
      jakie panuja u nich relacje i zastanawialam sie jak to bedzie wygladalo u nas,
      ale na decyzje nie mialo to zadnego wplywu. O takich rzeczach rozmawialismy z
      mezem przed slubem dosc dlugo, do tego mieszkalismy wczesniej troche razem, wiec
      niespodzianek nie bylo :)
    • edyciunia_105 Re: wybór partnera a... 19.10.07, 16:52
      Zgadzam się z poprzedniczkami, że powinniście razem zamieszkać, bo
      jedynie dzieki temu poznasz go, jaki jest na codzień. choćbyście sie
      widywali codziennie, ale nie mieszkamli razem, to nie bedziesz o nim
      wiedziała wszystkiego i mozesz być potem rozczarowana. a jeśli
      chodzi o jego stosunek do rodziców, to pamiętaj że widzisz to co się
      dzieje teraz, nie wiesz jakie były tego powody, nie wiesz, jak oni
      odnosili się do Twojego chłopaka jak był dzieckiem, ani jak robia to
      teraz np jak Ciebie nie ma. Uważam, że nie możesz twierdzić, ze jak
      jest dla nich niemiły, to bedzie tez taki dla Ciebie. Najlepiej daj
      mu szansę i przekonaj się jak bedzie. Ale powtarzam jeszcze raz,
      zamieszkajcie ze soba przed slubem, bo moga pojawić się rzeczy,
      które sprawią, że zmienisz decyzję. lepiej teraz, niż potem się
      rozwodzić:)
      • zosiaczek25 Re: wybór partnera a... 20.10.07, 10:04
        "> Zgadzam się z poprzedniczkami, że powinniście razem zamieszkać, bo
        > jedynie dzieki temu poznasz go, jaki jest na codzień. choćbyście sie
        > widywali codziennie, ale nie mieszkamli razem, to nie bedziesz o nim
        > wiedziała wszystkiego i mozesz być potem rozczarowana."

        Ty tak z teorii czy z praktyki? Rozumiem, ze z praktyki, bo mieszkalas kilka lat
        ze swoim przed slubem i juz jestescie jakis czas po slubie. Dlatego takie zlote
        mysli. Tymczasem moja droga, jesli facet jest dobrym aktorem, to nawet gdyby
        mieszkali 10 lat ze soba przed slubem, ona nie pozna jego prawdziwego zachowania.
    • oxygen100 Re: wybór partnera a... 19.10.07, 18:27
      nie pamietam dokladnie bo to bylo dawno, ale chyba nie.
    • rakasa Re: wybór partnera a... 20.10.07, 11:20
      Ja zauwazyłam pewne nieciekawe kwestie w relacjach między teściami
      i bardziej oziębły stosunek w rodzinie meza, niż panujący w moim
      domu. Jednak na szczeście mój mąż, choc wobec ojca zachowuje pewnien
      dystans, to w stosunku do mnie okazuje sie nawet bardziej czuły, niż
      się tego spodziewałam. Dlatego uważam że sedno i tak tkwi z każdym z
      osobna, a zamieszkanie razem przed ślubem może otworzyć oczy na
      pewne sprawy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka