misiakasia25
02.11.07, 03:10
Mam 26 lat.Od trzech lat jestem mężatką.Zaczaiła się rutyna w naszym
związku.Coś nie gra. Mój mąż był dotychczas jedynym mężczyzną w moim życiu
(dziewictwo straciłam po ślubie). Od kilku miesięcy przechodzę depresję, a on
mi wogóle nie pomaga. Obojętnieje mi wszystko, a w tym nasze małżeństwo. Jest
całkowicie bierny. Nie adoruje mnie.Lęgną się we mnie myśli coraz
intensywniej, jakby to było z innym mężczyzną, że może warto spróbować przeżyć
choć raz jeszcze dreszcz emocji.Zwłaszcza, że dostrzegam zainteresowanie, a w
jednym przypadku nawet fascynację moją osobą w męskich oczach.Zmieniłam zdanie
o posiadaniu jednego partnera przez całe życie. Tylko czy nie za późno? Pomóżcie!