Dodaj do ulubionych

Co mam zrobić ? nie chce mieć dziecka

03.11.07, 19:17
Jesteśmy małżeństwem od ponad roku. zaraz po ślubie zamieszkaliśmy z teściami
i wtedy zaczęło sie wszystko psuć. Mąż wyobrażał sobie że będzie miał "ptaszka
w klatce" a ja niestety nie jestem takim typem człowieka. Teściowa zaczęła się
jeszcze w dodatku wtrącać we wszystko. Nie było ani chwili żeby ona nie brała
udziału w rozmowie. w końcu doszło do tego że mąż chciał mnie wyrzucić z domu.
Minęło jakieś pół roku i zamieszkaliśmy sami.Myślałam że to będzie zbawienne
dla naszego związku. Myliłam się. Zaczęły się awantury, aż któregoś dnia było
tak źle że aż doszło do przepychanek po których spakowałam mojego męża i
kazałam mu sie wyprowadzić. On bez większego protestu odszedł. Po paru dniach
jednak wrócił. Obecnie jest całkiem nieźle tyle że mężowi no i oczywiście
teściom bardzo zależy na tym żebyśmy mieli dziecko. Mąż z tego co zauważyłam
jest pod bardzo dużym wpływem rodziców. Nie chce dziecka bo po ostatniej
historii obawiam się że tak będzie przez cały czas a poza tym ja już sama nie
wiem co czuje do męża. Czasami wydaje mi się że go wręcz nienawidzę po tym
wszystkim co się stało.
Obserwuj wątek
    • enith Re: Co mam zrobić ? nie chce mieć dziecka 03.11.07, 19:36
      Pod żadnym pozorem nie decyduj się na dziecko, dopóki sytuacja między tobą i
      mężem nie zostanie wyjaśniona. Nie jesteś pewna uczuć do męża, on bez słowa
      potrafi się wyprowadzić z domu, teściowie wtrącają się w wasze życie (co odbija
      się negatywnie na waszym związku) - sama widzisz, że warunków do wychowywania
      dziecka nie ma. Naciski teściów ignoruj - spokojnie wyjaśnij, że nie będziesz
      kwestii rozrodu omawiać z nimi. Nie daj się wciągać w pyskówki czy słowne
      przepychanki - jeśli do nich dojdzie, powiedz, że nie będziesz rozmawiać w takim
      tonie, pożegnaj się i wyjdź, bo szkoda nerwów. Z mężem porozmawiaj i wyjaśnij,
      że dopóki wasze małżeństwo wisi na włosku, nie ma sensu decydować się na
      dziecko, bo ono nie rozwiąże waszych kłopotów małżeńskich, a może je jeszcze
      dodatkowo nasilić. A ty sama siądź i pomyśl, czego chcesz od życia. Jesteście
      dopiero rok małżeństwem, a już macie takie kłopoty. Czy dobrze przemyślałaś
      decyzję o ślubie? Nie jesteś już pewna uczuć do męża, zapytaj samą siebie czy
      chcesz z tym człowiekiem być i czy widzisz perspektywy na wspólną udaną
      przyszłość. Takie kryzysy na początku związku się zdarzają i pewnie większość
      par wychodzi z ich obronną ręką, ale też bywa, że dopiero po zawarciu małżeństwa
      ludzie orientują się, że popełnili błąd. Pomyśl o tym czego chcesz, czy kochasz
      męża, czy chcesz z nim być. I trzymam kciuki, by się wam udało wyjść z tej sytuacji.
      • magda8887 Re: elcikf83 11.11.07, 15:59
        Hej!
        Ja również mam podobny problem co Ty - problem odnośnie dziecka. Otóż
        małżeństwem jesteśmy ponad 2 lata. Po ślubie zamieszkaliśmy u jego
        rodziców,powoli zaczęło się między nami psuć, dość częste kłótnie po których mąż
        zabierał się z domu i szedł do kumpli, wracał pijany a wtedy mi ubliżał mówił że
        już mnie nie chce, żebym się wynosiła itd. po wytrzeźwieniu żałował swojego
        zachowania i swoich słów za które przepraszał. I tak było kilka razy, raz mój M.
        chce być mężem a wtedy jest ok, daje mi odczuć że mnie kocha, że jestem dla
        niego najważniejszą osobą, jest między nami dobrze itd. a raz ma dosyć roli męża
        wtedy nie liczy się z moim zdaniem i moimi uczuciami, mówi jaka to ja nie dobra
        itd. To taka jego fala nastrojów ... ale wracając do sprawy, ja bardzo kocham
        dzieci i bardzo chciałabym zostać Mamą, mąż o tym doskonale wie i on również
        chciałby, ale ... powiedziałam mu, że póki co nie mogę zajść w ciążę bo się
        obawiam jego,ponieważ między nami bywa różnie, a na dziecko zdecyduję się wtedy
        kiedy między
        nami wreszcie zacznie się układać. A powiem szczerze, że czasem (gdy mąż ma
        jakieś "ale" i fochy) miewam wątpliwości czy te małżeństwo ma sens. Dużo razy
        mnie okłamał, co spowodowało że nie ufam mu do końca. Mężowi jasno powiedziałam,
        że marzę o dziecku ale w obecnej sytuacji to jest nie możliwe, ponieważ parę
        razy mnie zawiódł jako mąż i boję się że jak zdecyduję się na dziecko to
        zawiedzie mnie a przede wszystkim dziecko jako ojciec. Zwłaszcza, że mam
        wątpliwości co do naszego małżeństwa. Mąż przyznał mi rację, że z decyzją o
        dziecku należy poczekać aż między nami się ułoży. Wielokrotnie rozmawialiśmy o
        dziecku i za każdym razem przyznawał mi rację. A ostatnio znów męża przyłapałam
        na kłamstwie oszustwie, otóż mąż prowadzi własną działalność i nie ma stałej
        pensji, tak więc dniówki ma różne. A od jakiegoś czasu zaczęłam go podejrzewać o
        chowanie kasy. Powiedziałam mu o tym, a on zaczął się wypierać że wszystko
        wydawane jest na bieżąco, ale ... zakupy robię ja i wiem że nie robię dużych
        zakupów, same najpotrzebniejsze rzeczy, nie jestem rozrzutna, więc jego
        wyjaśnienia stały się dla mnie podejrzane. Któregoś dnia od tak weszłam do
        pokoju i co widziałam, jak mąż trzyma w ręku sporą kupkę kasy, na mój widok
        speszył się i pospiesznie schował ją do kieszeni. Chciałam z nim o tym
        porozmawiać, wtedy wpadł w furię i zaczął mówić że ma mnie dosyć, że że coraz
        mniej mu zależy na małżeństwie, że go wkurzam itd. po czym wyszedł z domu i
        wrócił w nocy pijany, rzucał się do mnie z pyskowaniem, grożeniem mi że jak będę
        sie stawiać to pożałuję, że nie mam prawa wiedzieć ile zarabia bo to jego kasa
        itd. Zszedł na dół te teściowej aby z nią porozmawiać (a było już bardzo późno w
        nocy) i słyszałam jak się jej żalił że chce mieć dzieci a ja mu odmawiam. Kiedyś
        teściowa tak mi dawała do odczucia że chciałaby zostać babcią i wtedy
        powiedziałam je że ja bardzo chciałabym mieć dziecko ale nie mogę na to pozwolić
        bo między mną a jej synem bywa różnie, czasem jest nie do zniesienia (ona
        doskonale o tym wie bo przecież mieszkamy razem i widzi co się dzieje) ... no i
        tak mój mąż w nocy po pijaku żalił się na mnie, jaka to ja podła bo dziecka nie
        chcę, wtedy teściowa powiedziała mu że ja jej mówiłam co innego, ze chcę ale nie
        wstrzymuję się do momentu kiedy między nami się wyjaśni. Na to mój mąż z
        zaskoczeniem i powiedział jej że to nie prawda, dodał takie słowa "ta franca coś
        kombinuje". Nie muszę pisać jak się poczułam słysząc to. Na dzień następny mąż
        wytrzeźwiał, spotulniał, przeprosił, od tej feralnej nocy minęło 2 dni i jak na
        razie spokój, mąż potulny jak baranek. Tak więc widzisz sama że mam rację mówiąc
        że w obecnej sytuacji nie mogę sobie pozwolić na dziecko. Teściowa mi radzi abym
        zaszła w ciąże to może to wpłynie na
        mojego męża i wtedy stanie się nie tylko przykładnym ojcem ale i mężem. A ja jej
        odpowiedziałam, że nie mam zamiaru eksperymentować, i zachodzić w ciąże z myślą
        że mój mąż się poprawi. Mam kilka koleżanek które mają już dzieci albo są w
        ciąży patrzę na nich i serce mi ściska, bo też bym chciała mieć taką małą
        kruszynkę no ale niestety jak na razie mogę o tym tylko pomarzyć.
        • kamelia04.08.2007 Re: elcikf83 11.11.07, 17:36
          bedziecie mieli dziecko, jak mąż sie poprawi i:
          1. przestnie cię wyzywać i traktować jak scierke do podłogi,
          2. przestnie się upijać,
          3. przestanie mieć fochy i się obrażać
          4. przestanie chowac WSPÓLNE pieniadze przed toba
          5. przestanie cię okłamywać
          6. itd, itp

          Wnioski:
          1. oj naiwna, naiwna...
          2. lubisz ten sport, bycie taka meczennicą moze byc podniecajace,
          doczekacie żrąc się całe zycie jak pies z kotem 50
          rocznicy "szczęśliwego" pozycia w związku małżenskim
    • caysee Re: Co mam zrobić ? nie chce mieć dziecka 03.11.07, 23:53
      Nic nie robic. Nie chcesz miec dziecka, to nie miej. Nie zyjemy w jakims
      zacofanym spoleczenstwie, gdzie tesciowie czy maz maja decydowac o twoim zyciu.
      Jak sie miedzy wami nie uklada do tego stopnia, ze dochodzi do przepychanek,
      glupota bylo sprowadzac sobie na swiat dziecko z nadzieja, ze jakos to bedzie.
      • yadrall Re: Co mam zrobić ? nie chce mieć dziecka 04.11.07, 09:45
        Dziecko to super sprawa,ale zeby bylo ok to musi pojawic sie w
        zwiaku gdzie sa dobre relacje partnerskie i obie strony tego chca.
        Inaczej wraz z pojawieniem sie malucha bedzie coraz gorzej w
        malzenstwie. Ciaza i porod,a potem opieka nad malenstwem jest bardzo
        stresujacym i wyczerpukacym zajeciem,a co za tym idzie czesto
        powoduje kryzys w malzenstwie. Jezeli juz wczesniej bylo cos nie tak
        miedzy malzonkami to pojawienie sie dziecka tylko to pogorszy.
        Dlatego najpierw dogadaj sie z mezem (lub podejmijcie decyzje o
        rozwodzie),a dopiero decydujcie sie na dziecko.

        PS. jedna z kwestji,ktora koniecznie musisz ustalic z mezem to
        wtracanie sie tesciow. Oni nie maja prawa ingerowac czy naciskac tak
        w sprawie dziecka jak i zadnej innej. Z takimi tesciami powinno sie
        gadac o pogodzie ew. polityce (wykluczam tu tesciow,ktorzy sa ok i
        mozna z nimi o wszystkim pogadac,bez naciskow i krzywdy-i tacy sie
        zdarzaja).
    • papryczka.chili Re: Co mam zrobić ? nie chce mieć dziecka 04.11.07, 15:32
      lepiej nie strzelaj sobie bejbika z kimś kto jest maminym-synalkiem .. bo
      zmarnujesz sobie zycie
    • mrs.solis Re: Co mam zrobić ? nie chce mieć dziecka 04.11.07, 18:19
      Cos czuje,ze twoj maz chce cie uziemnic tym dzieckiem. Bedzie czul
      sie pewniejszy,ze wtedy nie odejdziesz. Radze nie spieszyc sie z
      taka decycja kiedy macie takie problemy. Nie zapomnij rowniez o
      zabezpieczaniu sie.
    • kamelia04.08.2007 Re: Co mam zrobić ? nie chce mieć dziecka 04.11.07, 18:36
      twoje obawy sa jak najbardziej słuszne i uzasadnione, bo dziecko
      może tylko pogorszyc miedzy wami i tak juz napietą sytuację. Do tego
      moga dojsć jeszcze teście, a zwłaszcza teściowa, która przecież
      bedzie wiedziała co jest dla dziecka dobre, a co dla ciebie jest
      potrzebne.

      najpierw miedzy wami musi sie dobrze ulożyć, dopiero potem mozna
      myslec o powiekszeniu rodziny (jeśli oboje bedziecie tego chcieli).

      Mam wrażenie, ze mąż cie chce tym dzickiem uwiązać, mam takie
      przeczucie...
    • cytrynka123 Re: Co mam zrobić ? nie chce mieć dziecka 05.11.07, 13:05
      zacytuje tu swojego dalekiego kuzyna, ktory strzelil rade swojemu
      synalkowi. synalek taki z tych klopotliwych dla kobiet, a i rodzinka
      dosc mocno burzliwa. wujo ten rzekl mu: strzel jej dzieciaka, to sie
      uspokoi. uspokoi znaczy bedzie zalezna i zniesie wszystko...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka