anieta81
28.01.08, 16:24
Moj maz smiem podejrzewac jest maminsynkiem. Jestesmy 2 lata po slubie, mamy
malego brzdaca. Jakoas nam sie nie uklada ale najbardziej denerwuje mnie jego
stosunke do swej matki. Dzwonia do siebie co dziennie.Jak tylko ma okazje to
ja odwiedza.Jak ona nas odwiedZa tj jego to ja odwozi do odmku specjalnie.Nie
da na nia zlego slowa powiedziec,uwagi o nic jej nie zwroci.Jak byly chrzciny
dziecka to nie pomogla nic, wogole nie pomaga jak babcia.widzi tylko jego i
swoja córeczke.Maz czuje sie za nie odpowiedzialny, bo jego ojciec zmarl.Jak
ja jej cos mowie to zawsze to jest moja wina, nigdy jej.Jeszcze ani razu nie
wstawil sie za mna w jakis sporach.Czuje sie dziwnie.Dzis odwiedzila nas jego
matka i tylko prawie z nim rozmawiala.Swoim wnuczkiem zajela sie tylko jak on
jej cos powiedzial.A jak ja cos mowie o niej nie zawsze pochlebnie to zawsze
staje w jej obronie.JAk ja mam sie do tego odniesc?Jak zachowywac?Boje sie ze
za kilka lat nas zostawi i pojdzie zajmowac sie matka:(Jak to widzicie?