izka82
19.03.08, 22:03
Mam 25 lat i wspanialego, kochajacego meza od roku. Jestesmy
szczesliwi i kazdego dnia pokazujemy sobie jak bardzo sie kochamy.
Zauwazylam jednak u siebie bardzo zla ceche... I chyba mam z tym
powazny problem. Zazdrosc.. Wymyka mi sie to spod kontroli. Moj maz
nie daje mi zadnych powodow abym mu nie ufala. Wiem ze mnie kocha i
nie zrobilby nic aby mnie zranic. Ja jednak nie tylko jestem
zazdrosna o jego byle dziewczyny (nie raz probowalam wyciagnac od
niego rozne informacje na temat jego poprzednich zwiazkow a potem
mialam dola), ale tez np sprawdzamu mu telefon...czego sie
wstydze..Co dzien sprawdzam historie w komputerze.. Dzis juz chyba
przeszlam sama siebie... Cos mnie podkusilo i....zalogowalam sie na
jego e mail i zaczelam szperac w jego skrzynce....
Zawsze jak gdzies wychodzimy, czy do pubu czy restauracji, a w
poblizu zjawi sie sliczna dziewczyna, ja probuje zlapac go jak na
nia zerka (choc nigdy sie to nie zdarza!).
Nie wiem czemu to robie. Jestem zazdrosna, obsesyjna i nieufna....
Boje sie tego. Nie wiem skad to sie bierze. Rozumialabym, gdyby on
robil cos nie tak.. Ale on jest idealny..A ja probuje jakby znalezc
jakis problem...
On wie ze jestem strasznie zazdrosna (on o mnie tez jest, ale robi
to z klasa). Nie ma jednak pojecia ze zagladam mu do komorki, ze
czytalam jego maile.... Ojej, nie wiem co sie ze mna dzieje....
Pomozcie mi zrozumiec. Pomozcie wyjsc z tej obesji.
Ps Nie mam kompleksow na temat mojej urody. Uwazam sie za ladna
dziewczyne i wiem ze panowie lubia zawiesic na mnie oko. Problem
kompleksow wiec odpada.....