Dodaj do ulubionych

Pies w paczce

25.10.05, 12:06
Witam czy słyszeliście w telewizji o psie w paczce, który został wysłany
pociągiem do szczecina. poniżej artykuł o tym


Pies w paczce

"Żywa paczka" w pociągu relacji Łódź-Szczecin. Konduktorzy znaleźli w pudełku
szczeniaka, nadanego w formie przesyłki konduktorskiej. Jej odbiorcy, owszem,
wiedzieli, że pies przyjedzie pociągiem, ale nie sądzili, że hodowca przyśle
go w paczce. Właścicielka hodowli spod Łodzi uważa natomiast, że to
sprawdzony, bezpieczny i tani sposób transportowania szczeniąt.
Hodowca z okolic Łodzi wymyśliła, że wyśle małego yorka w paczce do
Szczecina. Ten pomysł zaszokował wszystkich: Towarzystwo Opieki nad
Zwierzętami, kolejarzy i właścicieli psa. Mieli go odebrać od kierownika
pociągu. Tyle, że kierowniczka pociągu nie zdawała sobie sprawy z tego, że
przewozi żywą istotę - co jest niezgodne z przepisami. Jednak, wbrew
przepisom, pod Poznaniem paczka nagle zaczęła się ruszać i wyć. Szczeniak
został uwolniony. Gdyby nie był tak aktywny, pewnie podzieliłby los małego
Froda, którego w zeszłym roku wysłano w paczce z Katowic do Torunia. Pies nie
przeżył. Zdumienie wszystkich przejętych losem psa zdziwiło właścicielkę
hodowli, która nie rozumie, o co tyle hałasu. Mówi, że piesek miał w kartonie
dziurki, mógł więc swobodnie oddychać, miał kocyk i zabawkę. Kobieta na swoje
usprawiedliwienie dodaje, że kierownik pociągu doskonale wiedział, że w
paczce jest pies. Być może tak było, ale w Poznaniu drużyna konduktorska
zmieniła się. A nowa twierdzi, że nie miała o niczym pojęcia. Zamknięcie psa
w paczce to znęcanie się nad zwierzęciem, które jest przestępstwem.
Traumatyczne przeżycia nie odbiły się na zdrowiu małego yorka. Przyjaźnie
nastawiony do świata malec dał się poprowadzić do nowego domu.


Jeśli chcecie wiedzieć więcej to piszczie do mnie tym Hodowcą jest moja
ciotka, której nie lubie powiem wszystko co robiła z psami między innymi
trzymanie psów w brudzie i zagładzanie ich. Ten proceder utrzymuje się już od
wielu lat.
Obserwuj wątek
    • aga34umka Re: Pies w paczce 25.10.05, 13:01
      zszokowałaś mnie poprostu brak mi słów
      • criv Re: Pies w paczce 25.10.05, 14:06
        To niestety jest prawda jesli chcesz to podaj mi swojego maila napisze ci co
        wiem
    • blue.berry moze bardziej profesjonalnie? 25.10.05, 15:54
      zamiast opisywac ludziom na maila "cuda na kiju" zabierz sie do sprawy
      konkretnie i solidnie.
      po pierwsze argument "hodowcą jest moja ciotka, której nie lubie" jest zadnym
      argumentem i czyni z ciebie malowiarygodna osoba szukajaca zemsty czy sensacji.
      po drugie jesli cirotka jest hodowca zrzeszonym w ZK to nalezy to zgosic do
      lokalnego odzialu ZK. zarowno sprawe wysylki jak i nieprawidlowej hodowli. moze
      zrobic zdjecia pokazujac zarowno brud, nieporzadek jak i zaglodzone psy.
      cel - otrzymanie zakazu hodowli i wykluczenie z ZK
      oprocz tego sprawe nalezy zglosic do TOZ.
      cel - odebranie ciotce psow.
      aktualnie w naszym kraju sa juz przepisy za pomoca ktorych mozna walczyc z
      ludzmi nieodpowiedzialnymi czy tez znecajacymi sie nad zwierzetami.
      pytanie - jesli "proceder utrzymuje sie juz od wielu lat" to dlaczego nikt
      wczesniej z twojej rodziny sie tym nie zainteresowal?
      • bottlenose Re: moze bardziej profesjonalnie? 25.10.05, 17:38
        Jak mogłeś na to spokojnie, bezczynnie patrzeć przez te lata? Podpisuję się pod
        przedmówcą.
        • criv Re: moze bardziej profesjonalnie? 26.10.05, 11:52
          Niestety nic nie mogłem zrobić nie mam ukończonych 18 lat, a moja mama nie
          chciała się w to mieszać.
      • criv Re: moze bardziej profesjonalnie? 26.10.05, 11:49
        Niestety ciotka(Anita A.) nie należ do ZK tylko do Polskiego Klubu Psa Rasowego
        u którego prezesa ma specialne względy i wątpie żeby ją wykluczyli.
    • majenkir Re: Pies w paczce 25.10.05, 18:14
      Podaj nazwe hodowli innym ku przestrodze.
      • criv Re: Pies w paczce 26.10.05, 11:50
        Ta Hodowla Nazywa się "ANITAS" znaduje się w Konstantynowie Łódzkim
        • majenkir Re: Pies w paczce 26.10.05, 16:45
          Hehe, to mnie nic juz nie zdziwi ;)).
    • kamilaroz Re: Pies w paczce 26.10.05, 09:01
      z drugiej strony - nie bez winy jest także "kupiec". Jak mozna odbierać psa z
      hodowli taką drogą?
      Ja po swojego psa jechałam 400 km, a po sunie aż 700 km. I nie wyobrażam sobie,
      że ktoś mogłby mi je "przysłać" koleją. Nigdy nie kupiłabym psa nie oglądając
      warunków, w jakich przyszedł na świat i przebywał, rodziców lub przynajmniej
      jednego z nich, a także bez osobistego poznania hodowców.
      Ręce opadają...
      • criv Re: Pies w paczce 26.10.05, 11:51
        kupiec był przekonany że pies bedzie przewieziony w specialnym kuferku do
        przewozu zwieżąt.
        • panatella Re: Pies w paczce 26.10.05, 15:32
          na odległość to można kupić płytę dvd, ale psa?,
          ja także jeździłem kilkaset kilometrów po swoje pieski,
          sam nigdy bym nie wysłał pieska w takich warunkach,
          a osoba, która kupuje, i nie jest w stanie osobiście przyjechać po szczenię,
          jest tak samo winna,
          kuferek (klatka) dla pieska kosztuje prawdopodobnie więcej niż koszt benzyny
          lub biletu pkp,
          skrajna niedpowiedzialność hodowcy jak i kupującego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka