Dodaj do ulubionych

Pytanie do hodowców, którzy

05.06.06, 11:59
mieli podobna sytuację do mojej :)
Mam w domu cztery szczeniaczki po bardzo dobrych rodzicach, kochamy je jak
wariaci, ale maluchy mają już ponad 9 tygodni i mamy problem ze znalezieniem
chętnych na ich zakup; ogłaszałam się w wielu miejscach w sieci, w prasie , w
związku kynologicznym itp.
Moje pytanie - co jeszcze w takich sytuacjach można zrobić? jak radziliście
sobie Państwo z rosnącymi dziećmi i rosnącym do nich przyzwyczajeniem?
Dziękuję, pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • b-beagle Re: Pytanie do hodowców, którzy 05.06.06, 12:22
      Zdarzaja sie i takie sytuacje. Wtedy czekam bo nic więcej zrobic nie można.
      Poniewaz mieszkam pod miastem i mam dom z ogrodem i wybiegiem dla psów nie jest
      to dla mnie problem. Zawsze liczę sie z mozliwościa, że jakiś pies może zostać
      na zawsze. 9 tygodni to jeszcze niewiele. Czasami psy odchodzą od nas w wieku 4
      miesiecy i ma to swoje dobre strony bo wtedy lepiej widać co z nich
      wyrośnie )))
      • urszula64 Re: Pytanie do hodowców, którzy 27.06.06, 18:16
        9 tyg to jeszcze nie tak dużo, nie jestem hodowcą, nabyłam psa w 10 tygodniu
        życia. Był już wtedy ostatnim z miotu. Szybko się zaaklimatyzowała i pokochała
        nową rodzinę. Z tym pytaniem czy to pierwszy pies , tak to mój pierwszy pies,
        może dlatego wybór trafił właśnie na goldenkę. Mam jednak za sobą ciężki kawał
        psiej literatury i radzę sobie z maluszkiem. mam zamiar ją wystawiać, bo widzę
        w niej spory potencjał;D
    • a_na Re: Pytanie do hodowców, którzy 05.06.06, 13:06
      carolinascotties napisała:
      > Moje pytanie - co jeszcze w takich sytuacjach można zrobić? jak radziliście
      > sobie Państwo z rosnącymi dziećmi i rosnącym do nich przyzwyczajeniem?

      Poza czekaniem - napewno trzeba ponawiać ogłoszenia,szczególnie w prasie (tu
      trzeba się uodpornić na ciągłe pytania "a bez rodowodu nie ma?"),w lokalych
      tygodnikach ogłoszeniowych,w telegazecie.Ja rozsyłałam potwierdzone przez mój
      oddział ogłoszenia do wszystkich okolicznych oddziałów,ogłaszałam się na
      wystawach psów,na forum specjalistycznym...
      Ważna jest też przyzwoita strona www z szeroką galerią szczeniąt.
      Mnie bardzo pomogła reklama robiona przez zaprzyjaźnionych hodowców - dzięki
      Nim bardzo dobrze ulokowałam dwa maluchy,które na dodatek będą wystawiane ;-)

      Z rosnącym przyzwyczjeniem to ciężka sprawa - zostawiłam sobie na koniec
      najlepszego psa z miotu (bo nie trafiłam na odpowiednich ludzi dla niego) -
      mały ma teraz pięć miesięcy...i już wiem,że zostanie ;-)
      • b-beagle Re: Pytanie do hodowców, którzy 05.06.06, 13:34
        No i najlepsze psy jak napisała a_na zostawia się na koniec ))).
        • a_na Re: Pytanie do hodowców, którzy 05.06.06, 13:55
          b-beagle napisała:
          > No i najlepsze psy jak napisała a_na zostawia się na koniec ))).

          Heh...przy poprzednim miocie - po innej suni złożyło się tak,że została
          najsłabsza...ma 2,5 roku..właśnie skończyła dorosły championat na samych dużych
          CWC (małych tez ma sporo) - ciągle żałuję,że jej rodzeństwo nie jest
          wystawine...;-)
          • b-beagle Re: Pytanie do hodowców, którzy 05.06.06, 14:09
            Tak też bywa dlatego czasami zastanawiam się czy to ma sens bo przecież
            wszystkich psów nie da się zostawić a ludzi często trudno zmobilizować do
            wystawiania (((. A najbardziej żal jak przepadają ładne psy. Jedyna pocicha, że
            mają dobre domy ale chcialoby się jednego i drugiego
            • a_na Re: Pytanie do hodowców, którzy 05.06.06, 14:29
              b-beagle napisała:
              >A najbardziej żal jak przepadają ładne psy.

              Właśnie - i dlatego nasze pięciomiesięczne dziecko najprawdopodobniej zostanie
              u nas - tymbardziej,że dla niego mam wyjątkowo szczegółową i rygorystyczną
              umowę...;-)
    • mmk9 Re: Pytanie do hodowców, którzy 05.06.06, 16:27
      A wlasciciel reproduktora zamiejscowy ? Zdarza sie, że może pomóc
      • carolinascotties Re: Pytanie do hodowców, którzy 05.06.06, 23:10
        Dziękuję serdecznie za odpowiedzi :)
        Właściciele reproduktora są z mojego miasta :)
        W Szczecinie zbliża się Międzynarodówka i Krajowa Terierów, więc może tam uda
        mi się znaleźć dobrych ludzi- bo TYLKO w takie ręce pójdą moje dzieci:))
        Troszkę mnie frustruje fakt, że nie za bardzo wiem, jakie pytania mam zadawać
        potencjalnemu nowemu właścicielowi pieska- na pewno będę pytać, dlaczego akurat
        TA rasa i czy to pierwszy pies...no i oczywiście, czy ma być spełnieniem
        zachcianki dziecka :)
        • po.prostu.ona Re: Pytanie do hodowców, którzy 05.06.06, 23:17
          A ja jako nabywca powiem, że "mój" hodowca został mi polecony przez użytkownika
          kociego forum. Może więc warto byś udzielała się na psich forach, jak dogomania
          czy inne podobne. Życzę powodzenia i znalezienia jak najlepszych opiekunów dla
          Waszych piesków!
        • a_na Re: Pytanie do hodowców, którzy 06.06.06, 11:08
          carolinascotties napisała:
          > Dziękuję serdecznie za odpowiedzi :)
          > Właściciele reproduktora są z mojego miasta :)
          > W Szczecinie zbliża się Międzynarodówka i Krajowa Terierów, więc może tam uda
          > mi się znaleźć dobrych ludzi- bo TYLKO w takie ręce pójdą moje dzieci:))

          Jeśli mogę coś podpowiedzieć - polecam drukowanie kolorowych ogłoszeń -
          zdecydowanie bardziej przyciągają uwagę ;-)

          Ja w "wywiadach" z potencjalnymi nabywcami raczej staram się ich zniechęcić :-
          ),opowiadam ile pielęgnacji pies będzie wymagał,że sypie sierścią cały
          czas..itp...no i oczywiście pytam o wiek dzieci w domu,tryb życia rodziny,itp...
          • carolinascotties Re: Pytanie do hodowców, którzy 07.06.06, 01:23
            Do tej pory odbierałam telefony od osób, które chciały szkota-bez rodowodu...na
            nic się zdały tłumaczenia, że szkot BEZ rodowodu to NIE szkot :)
            Najgorsze w tym wszystkim jest to, że z każdym dniem przeżywam nowe fascynacje
            związane z każdym z dzieciaków, myślę że i dla nich im później, tym trudniej :(
            Pozdrawiam wszystkich :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka