Dodaj do ulubionych

Słońce, ptaszki itd...:)

27.04.07, 21:20
to itd. to mój męczący się pies po paru metrach w słońcu. cieszy się, jak mu
mówię, że idziemy na spacerek, ale przejdzie kawałek i zieje, jakby nie wiem
ile km zrobił. Fakt, jest troszq tłustawy po zimie jeszcze niestety, ale
kondycji nabiera się powoli, tak? Natomiast moje zwierze ostatnio nażera się
na wieczór, a od rana przez cały dzień prawie nie je. Dużo śpi, a jak już
wywlokę go na dwór, to pół drogi go niosę na rękach, bo po prostu staje i
koniec trasy. A jak go gdzieś doniosę, to do domu wraca jak nakręcony,więc
kawałek przeleci:))) Napiszcie jak tam Wasze pociechy, bo coś znowu forum
umiera.

Pozdrawiam serdecznie i do .. czytania
Obserwuj wątek
    • deodyma Re: Słońce, ptaszki itd...:) 28.04.07, 09:01
      witaj:)
      wszystkie moje pociechy zyja. codziennie zagladam na forum i tez widze, ze nikt
      nic nie pisze. z naszej Figi zrobil sie kluseczek, ale ona lubi spacerowac
      sobie po dworzu. oczywiscie oby tylko niedaleko domu, bo dalej jak za osiedle
      to nie wyjdzie. jak chce osc z nia gdzies dalej to musze niesc ja na rekach.
      szczerze mowiac to teraz pogoda jest taka piekna, ze szkoda w domu siedziec.
      wiec jak tylko mam okazje, to biore psa na spacer i godzine nie ma mnie w domu.
      • hermal Re: Słońce, ptaszki itd...:) 28.04.07, 18:13
        Hej!DAwno nie pisałam,ale prawie codziennie tu zaglądałam!Musze się
        pochwalić,ze udało się nam "przyzwyczaić" nasza lalke do systematycznego
        obcinania paznokci u weta!Juz sie tak nie boi i nie wyrywa,ale ja z nią nie
        moge iść tylko mąż!-dla mnie to i lepiej-kasa w łapę i wymarsz z domu!Drugie
        osiągnięcie to pozbyłam się tak dokuczliwego (ale tylko ze względu na
        przybieranie na wadze!)dokarmiania jej cały dzień! Dostaje tylko RAZ,Raz,Raz!
        suchy pokarm ma w miseczce cały dzień ,ale korzysta z niego naprawdę tylko
        wtedy,gdy nie dojje (dobrze to napisałam?)Mała schudła trochę,jest wesoła
        ruchliwa ,lubi słońce i spacery pod jednym warunkiem - nie może być mokro -to
        znaczy :zero opadów lub porannej rosy!Mam do Was za to jedno małe
        pytanko.Chciałabym wyjechać za granicę ,ale blisko np Czchy,Słowacja i
        chciałabym zabrać ze sobą moją kruszynę! jakich formalności muszę dopełnić by
        nie było żadnych niedomówień na granicy? Czy książeczka szczepień jest inna od
        tej obowiązującej w kraju?
        • iranda Re: Słońce, ptaszki itd...:) 28.04.07, 21:24
          www.psy.pl/?O=163
          nie wiem, poszukaj tutaj, są tu informacje o paszportach.
          wiem, że pies musi byc zaczipowany, mieć aktualną książeczkę szczepień.
          • iranda Re: Słońce, ptaszki itd...:) 05.05.07, 21:05
            Mój Gustaw był dzisiaj u weta:((
            Miał szczepienia i czyszczony gruczołek w pupci:((((((((((( Napłakał się jak
            nieboskie stworzenie. Kupiłam mu frontlaina na kleszcze i juz piesek jest
            zabezpieczony. Uff, mogę z nim już swobodnie wychodzić. Spóźnienie wynika z
            niedoborów finansowych, dzisiaj wydałam na psa 73 zł ale jestem zadowolona ,że
            już może swobodnie wychodzić. Ma nadwagę, dziewczyny pomóżcie, nie chcę go
            głodzić, ale nie wiem jak go żywić. On jest naprawdę wybredny i delikatny. Pani
            doktor mówi,że serce mu może wysiąść, a ja bym tego nie chciała.Ja juz naprawdę
            nie wiem , jak Go żywić. Powiedzcie mi co robicie, jak Wasze maleństwa utyją.
            Mój "mały" waży 5,5 kg to koszmarrrrr!!!!!!!!!!!!!!

            Pozdrawiam serdecznie
            ircia
            • deodyma Re: Słońce, ptaszki itd...:) 06.05.07, 08:48
              o kurcze. no to rzeczywiscie sporo wazy Twoj Gustawek.jesli chodzi o zywienie,
              to najlepiej by bylo, gdybys dawala mu jedzenie tylko raz dziennie plus sucha
              karma. to by bylo najlepsze rozwiazanie. bo jesli chodzi o nasze zwierzaki to
              my tak wlasnie robimy.nie mamy innego wyjscia, bo by sie nam strasznie roztyly.
              szczegolnie Figa i Finka. Finka i tak nam przytyla pomomo tego, ze tak ja
              wlasnie karmimy.ale moze wynika to z tego, ze jak do nas trafila byla chuda i
              wyglodzona. a teraz odzywia sie tak, jak nalezy. w jego wypadku chude miesko
              drobiowe bedzie tu najlepszym rozwiazaniem.swoja droga mamy juz wiosne i idzie
              lato. powinien wiec schudnac.
              • iranda Re: Słońce, ptaszki itd...:) 06.05.07, 21:50
                W tym właśnie problem, że mięsko już go nie interesuje. Staram się jak mogę,
                wyciągam go na spacery, ale Gucio uwielbia robić bandyckie numery i czasami
                wręcz domaga sie na środku drogi aby go wziąć na rączki. Nie wiem
                dzisiaj ''okroiłam'' Mu porcje. Nie powiem, zjadł ze smakiem, nie rozglądał się
                za dokładką, więc może będzie dobrze.
                Dzięki deodymko, na Ciebie zawsze mogę liczyć. Będę zdawać relacje.
                • deodyma Re: Słońce, ptaszki itd...:) 07.05.07, 08:10
                  no nieststy nie masz innego wyjscia i musisz poddac diecie swojego Gucia. musi
                  dostawac jedzonko tylko raz dziennie, bo przytyje Ci jeszcze bardziej.
                  niestety, ratlerki i jamniki to takie rasy, ktore jedza najwiecej! wiec
                  naprawde trzeba z nimi uwazac. a mam oba, wiec znam ich mozliwosci:) jednak
                  Finka bije na glowe wszystkie psy, ktore mialam do tej pory!
                  • iranda Re: Słońce, ptaszki itd...:) 10.05.07, 20:58
                    Niestety, Gustaw albo nie je wcale, albo ma taki dzień, że konia z kopytami by
                    zjadł...
                    Nici na razie z odchudzania. Już nie mam siły do tego stworzenia, ma za mało
                    ruchu, bo pada i wieje, a On nie chce wychodzić na taką pogodę. I bądź tu
                    człowieku mądry...:)
                    • deodyma Re: Słońce, ptaszki itd...:) 11.05.07, 20:24
                      to rzeczywiscie masz ciezki orzech do zgryzienia. glodzic go nie mozesz, bo to
                      nie jest juz mlody piesek a moze to przyniesc wiecej szkody, niz pozytku.
                      jesli sam nie chce jesc, to jeszcze ok. ale jak bedzie chcial jesc to nie dawaj
                      mu wiecej, niz to konieczne, bo nigdy Ci nie schudnie! cale szczescie nam Figa
                      schydla, ale Aila nam przytyla. napewno wazy teraz z 15 kg! dzis chcialam
                      wziasc ja na rece i poddalam sie, bo po prostu nie dalam rady! badz dobrej
                      mysli! musi sie udac!
        • myszula7 Re: Słońce, ptaszki itd...:) 02.05.07, 14:56
          hermal napisała:
          > Dostaje tylko RAZ,Raz,Raz!

          Czy chodzi o to, że dostaje raz, potem znowu raz i jeszcze raz? Bo tak to
          zrozumiałam, znając konsmupcyjne możliwości i takież podejście do życia
          (niestety, to udziela się także psiakom) mojego malca, który już dość dawno
          przestał przypominać malusieńkiego i szczupłego ratlerka. Ale co tam!!
          Najważniejsze, że humorek mu dopisuje, chociaż wczoraj musiał odwiedzić
          weterynarza. Za to potem polował w autobusie na muchę i to chyba pozwoliło mu
          zapomnieć, że jest w tym momencie "ratlerkiem po przejściach"... A mucha i tak
          wyleciała przez okno.
          Pozdrawiam Was i Maluszki i życzę miłej wiosny.
          • deodyma Re: Słońce, ptaszki itd...:) 02.05.07, 21:54
            tak. wiosna. a wczoraj w Olsztynie niestety padal snieg...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka