Dodaj do ulubionych

Dwa psy???

03.08.08, 16:53
Mam pytanie od zawsze marzyłam o dwóch psiakach i w końcu mam
odpowiednie warunki żeby to marzenie zrealizować. Zastanawiam się
tylko kiedy powinien dołączyć do nas drugi pies? Tzn. jaki jest
najlepszy wiek dla tego starszego na pojawienie się kolejnego?
Chodzi mi to to żeby starszy był przewodnikiem dla szczeniaka, żeby
w miarę szybko zaakceptował nowego domownika i obyło się bez
większych zgrzytów?
Będę miała dwie suczki
Nowofundlandka będzie u nas we wrześniu i zastanawiam się kiedy
powinnam zacząc rozglądać się za drugą sunią (myślimy o berneńskim
psie pasterskim)
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: Dwa psy??? 03.08.08, 18:44
      nie mozesz wziasc dwoch szczeniakow w tym samym czasie?
      • paris4 Re: Dwa psy??? 03.08.08, 20:46
        Nie biorę tego pod uwagę. Za dużo osób mi to odradzało. Ponoć ciężko
        jest dobrze wychować dwa szczeniaki na raz. Więcej ponoć uczą się od
        siebie niż od przewodnika czyli ode mnie;) i to niekoniecznie
        prawidłowych zachowań się od siebie uczą;)
        Poza tym przeraża mnie sajgon jaki urządziłyby dwa szczeniaki na
        raz;)
        • pierozek_monika Re: Dwa psy??? 04.08.08, 14:58
          albo dwa od razu, albo kolejny za 3-4 lata, gdy pierwszy będzie już dorosły i
          wychowany.
          Ja wybrałam opcję 2.
          • majenkir Re: Dwa psy??? 08.08.08, 04:42
            Lomatko! kazesz dziewczynie czekac az 3-4 lata ;))? Przecie to nie
            do wytrzymania :D.
            Ja kupilam Ivanka rok po Borysku. Borys wychowywal go jak rodzona
            matka :).
            • paris4 Re: Dwa psy??? 08.08.08, 08:15
              No właśnie te 3/4 lata mnie dobiły;) nie wiem czy dam radę;) choć
              pewnie tak by było najrozsądniej, ale chyba też skłonię się do
              opcji, że nasza sunia skończy rok i wtedy rozejrzę się za drugim
              psim "dzieckiem":)
              • pierozek_monika Re: Dwa psy??? 08.08.08, 21:09
                nie chciałam nikogo dobijać :D
                Taka to moja recepta na ład w stadzie, wcale nie musi być czyimś wzorem.

                Chyba nawet sama tu kiedyś pytałam jaki wiek, jaka płeć itd... jaka rasa
                kolejnego psa ....
            • pierozek_monika Re: Dwa psy??? 08.08.08, 20:16
              no a jak w ogóle na jakiegokolwiek psa musiałam czekać dużo lat? To dopiero było
              nie do zniesienia! :D
              Teraz urabiam rodzinę na 3-go :D
          • mala_czarna_kota Re: Dwa psy??? 30.08.08, 14:28
            ja mam dwa psy kupilam jednego a jak kupilam drugiego to pierwszy
            mial 5 miesiecy i byl swietnym przewodca!!! Wiec nie musi miec 3-4
            lat!!!
    • moonalisa Re: Dwa psy??? 13.08.08, 11:21
      faktycznie,najlepiej wychowują się dwa szczeniaki nie koniecznie z tego samego
      gniazda ale w zbliżonym wieku, podobnej postury i temperamentu.Nigdy nie
      będziesz pewna, jak zareaguje Twoja prawie dorosła nowofundlandka na innego
      psa,gdy będzie jedynym psem w domu/może być zazdrosna,może bronić
      terenu,niekoniecznie musi matkować szczeniakowi itp/.Biorąc dwa szczeniaki masz
      pewność ,ze oba będą się równo rozwijały ,oczywiście pod Twoją kontrolą,będą
      zajęte sobą ,nie będą się nudziły,nawiążą prawidłowe psie relacje /zawsze jedna
      będzie bardziej dominowała/ -no coż sajgon będzie tak czy siak,ale ta opcja
      jest najlepsza.
    • lirael Re: Dwa psy??? 15.08.08, 13:48
      Witaj,
      Jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami dwóch psów. Są to dwie suczki,
      różnica wieku wynosi dwa lata. "Pokojowa koegzystencja" trwa już
      siedem lat :)
      W naszym przypadku ta różnica okazała się w porządku.
      Nie ukrywam, były obawy, bo starsza sunia ma dominujący charakter i
      osobowość divy operowej :) Na szczęście wszystko przebiegło bez
      zakłóceń. Postępowaliśmy według wyczytanych zaleceń (pierwsze
      spotkanie na neutralnym gruncie, nieustanne podkreślanie, że starsza
      sunia jest "szefową" psiego stadka, etc). Wydaje mi się, że
      wybierając rasę drugiego psiaka warto skupić się na tych
      łagodniejszych, bez wrodzonych skłonności do dominacji (uważam, że
      berneńczyk z porządnej hodowli to dobry wybór, z piesków średniej
      wielkości rozważałabym też collie, labradora lub goldena), a
      wybierając szczeniaczka z miotu zdecydowanie unikać tych
      dominujących. Ja w każdym razie postawiłam sobie takie założenia.
      Na Twoim miejscu absolutnie nie zdecydowałabym się na dwa
      szczeniaczki jednocześnie, zwłaszcza przy małym dziecku (Twoja
      sygnaturka) i zwłaszcza jeśli nie mieliście wcześniej psa.
      Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam i zazdroszczę wrześniowych
      emocji :)
    • nrg67 A ja mam... 19.08.08, 15:14
      ... dwa psy, tzn. dwa samce :) Starszy - kundel, nieco ponad 2 lata,
      mlodszy - nowofundland, ledwie rok i troche. Jest tak: bywa nerwowo,
      potrafia sie pożreć, starszy jest też znacznie mniejszy, wiec go
      szlag trafia ze smarkateria jest od niego silniejsza, choc głupsza.
      Doszlo do paru walk, były obrażenia i to krwawe, dosc czesto slychac
      warkoty i klapanie zebami. Ale ... generalnie wrazenie jest takie,
      ze sie psy docierają. Rokowanie naszej treserki jest takie, ze
      miedzy tymi psami jest tak wielka dysproporcja masy, ze one po
      prostu nie moga sie skonfliktowac. Niuf z natury rzeczy jest dosc
      leniwy i normalnie mu sie nie chce dupska ruszyc żeby sie szarpać z
      psem, ktory pod nim bez schylania karku moze przecwałować. Mały z
      kolei wprawzdie jest duzy, ale juz dwa razy dostał w skóre i wie, ze
      młodego lepiej za bardzo nie wkurzać. Jakoś to się kręci, choć... w
      domu bywa nerwowo.
      Poniewaz fachowiec ze mnie żaden, nie udziele Ci żadnej porady, poza
      dwoma: znajdz dobrego tresera (behawiorystę) i się z nim konssultuj
      przy okazji najmniejszych wątpliwości. Na to nie wolno żałować
      pieniędzy. Sam przerobiłem trzech treserów, tylko jeden z nich był
      zamordystą-sadystą, z którego uslug zrezygnowałem, dwie następne
      panie - choc i z nimi się czasem kłóciłem - były bardzo pomocne,
      każda rada cenna, a niektóre obserwacje i zalecenia działały wręcz
      jak magiczna różdżka.
      No i druga porada: kup sobie książkę Jan Fennel "Zapomniany język
      psów". Spróbuj nie zwracać uwagi na nieco egzaltowaną narrację i
      przeczytaj ją do końca. U mnie po tej książce nastąpił prawdziwy
      przełom, nauczyłem sie wobec moich psów zachowywać tak, żeby
      rozładowywać napięcia, żeby nie robiły tego, czego ja sobie nie
      życzę. Generalnie: to nie jest "podręcznik tresury", tylko raczej
      zbiór bardzo ogólnych porad postępowania z psami w taki sposób, żeby
      nie szkodzic, tylko żeby pomagać i psom, i sobie, i rodzinie.
      Dla zachety napiszę Ci, że Autorka - przewrotnie - przekonuje w tej
      ksiażce, iż kłopoty współczesnych właścicieli psów biorą się w dużej
      mierze stąd, że ludzie mają dziś tylko po jednym psie :) Ona
      twierdzi, że dużo łatwiej wychowywać sforę, niż pojedynczego
      psiaka :))
      Aha, i jeszcze małą uwaga: nie wiem, dlaczego zdecydowałaś sie na
      dwie suki, ale słyszałem taką opinię od doświadczonego hodowcy
      pewnej bardzo ostrej odmiany owczarków, że jak sie ma parę psów, to
      ponoć najniebezpieczniejszą kombinajcą jest wlaśnie para samic. On
      to tlumaczył w taki sposób: jak się psa i sukę, to raczej będą
      próbowały z sobą romansować. Jak się ma dwa psy - to będą
      rywalizować, ale będą to robić tak, jak chłopaki w piaskownicy tzn.
      w serii kilku ostrych, ale niegroźnych starć ustalą, który jest
      silniejszy i potem bedą pilnować hierarchii. A - wywodzil ów
      hodowca - jak się ma dwie suki, to one prawie nie walczą, hierarchia
      ich aż tak bardzo nie interesuje jak samców, ale jak już walczyć
      zaczną, to nie po to, żeby sprawdzić kto jest silniejszy, tylko po
      to, aby wyeliminować konkurencje. Innymi słowy: samiec uznaje, że
      wygral jeśli powali i obezwładni przeciwnika, a suka - kiedy jej
      przeciwniczka przestaje oddychać...
      Nie wiem, czy to prawda, brzmi to tak po szamańsku, ale... moze
      warto o tym pogadać z behawiorystą?
      Zycze powozdenie i porosze ode mnie poczochrać sunię-niufke (bo to
      najkochańsza rasa na świecie)
      T :)
      • lirael Re: A ja mam... 20.08.08, 09:30
        Ja też słyszałam o damskich awanturach z dramatycznym finałem, ale u
        nas - odpukać - przez siedem lat nic takiego nie miało miejsca.
        Okazji było mnóstwo, bo sunie są same w domu prez 5-8 godzin
        dziennie. Owszem, bardzo, bardzo sporadycznie zdarzają się
        warknięcia ze strony starszej, bardzo dominującej, ale młodsza
        wyciąga wnioski w trybie natychmiastowym :) Obydwie dziewczyny są
        zbliżonej wielkości (przewaga 3-4 kilo na korzyść młodszej). Mają
        natomiast diametralnie różne osobowości: młodsza jest słodką, pełną
        optymizmu maskotką osiedlowej dzieciarni, natomiast starsza lekko
        neurotyczną, bardzo uczuciową, a jednocześnie pewną siebie
        egocentryczką o bogatym życiu wewnętrznym :) Może ta harmonia oparta
        jest właśnie na przyciąganiu przeciwieństw? W dodatku zupełnie inne
        rasy (pies myśliwski i pasterski).
        Kiedy młodsza była całkiem malutka, starsza wykazywała wobec niej
        instynkty macierzyńskie (polegało to głównie na wylizywaniu oczek.
        Wyglądało to zabawnie, bo wyraźnie było widać, że młodszą to
        irytuje, ale znosiła te zabiegi pielęgnacyjne ze stoickim spokojem :)
        Ważny moment, kiedy trzeba zwiększyć uwagę to okres dojrzewania tej
        młodszej. U nas akurat nie było rewolucji, ale jakieś zawirowania w
        hierarchii mogą się wtedy zdarzyć.
        Ja też wielokrotnie spotkałam się z opinią, że najlepszym
        rozwiązaniem jest para mieszana, ale obawiam się, że
        izolacja "cieczkującej" suni nie jest zadaniem ani łatwym, ani
        przyjemnym. W hodowlach, gdzie jest kilka-kilkanaście psów
        właściciele jakoś ten problem rozwiązują, bo przecież suka może mieć
        szczeniaczki raz w roku. Warto poprosić o wskazówki techniczne :)
        Oczywiście problem można też rozwiązać chirurgicznym cięciem.
        Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka