charlotte-york
18.07.13, 18:31
Byłam niedawno w empiku i chciałam wziąć sobie kilka rzeczy z półki - pan kręcący dupką tak długo stał przy mnie aż go przepusciłam, mimo że mógł iść kolejna alejką miedzy regałami. Z tej mojej niczego nie brał. Musiałam przesunąć ciężką torbę specjalnie dla niego. I ten jego głosik ala Michael Jackson. Wymiękłam!
A dzisiaj kupowałam maliny. Sprzedawca też gajowy, sądząc po głosiku i ogólnej pierdołowatości, nie miał dla mnie złotowki. Oj, co tu zrobic???? Wpadł wreszcie na pomysł, że za zlotówkę da mi 10 dag czereśni. W międzyczasie zapomniał, ze mi nie dał jeszcze jednej zlotówki. No to mu przypomniałam.
Gajowy z mojej klatki schodowej (nowy budynek) nawet nie odpowie na żadne powitanie. Moje dziecko mu powiedziało dzień dobry i co? Nic! Powiedziałam malemu, zeby już temu panu nie mówił.
Nie lubię coraz bardziej gajowych. Oni oczekują, że kobiety będą im służyły a nie byly rownouprawnione.