ugly_bad
21.09.09, 11:25
Jakiś już czas utrzymuję mailową korespondencję z pewnym panem poznanym... oj,
sama już nie wiem - chyba na randki.o2. Codzienna wymiana maili, myśli porad
itepe [jest starszy ode mnie o 15 lat].
Ostatnio ten pan mnie zastrzelił czymś takim:
"Duża część mężczyzn, skłonny byłbym powiedzieć, że większość, boi się
mądrych, inteligentnych kobiet. Taka kobieta stanowi zagrożenie, dobra jest
jako koleżanka, przyjaciółka, ale żona??? Przecież taka kobieta po ślubie
owinie sobie faceta wokół palca i będzie pokazywała kto tu rządzi. Przecież w
małżeństwie to facet jest głową rodziny, przynajmniej tak się utarło, a jak tu
być tym kto nosi spodnie skoro ma się żonę mądrzejszą od siebie. Nie wiem może
się mylę, bo nie znam Cię zbyt dobrze, ale wyglądasz na kobietę, która potrafi
postawić na swoim i to niektórych onieśmiela."
To jest już drugi facet, który mi coś takiego powiedział, coś w sensie, że
kobieta nie powinna pokazywać swojej siły, mądrości itd., bo to facetów
odstrasza. Jestem tym zaniepokojona. Panowie, czy to prawda?
Jak pomyślę, że miałabym grać taką słodką, nieporadną idiotkę, to... nie,
jakoś nie potrafię sobie siebie wyobrazić w tej roli...