Dodaj do ulubionych

samotne wyjścia

15.06.10, 10:47
Wczoraj pogoda nie nastrajała do szwendania się po mieście, więc po
kupieniu biletów do kina wstąpiłam na dłuższą chwilę do knajpy obok
Luny. Moje spostrzeżenia są następujące:
- 95% dziewczyny,
- większość przyszła samotnie,
- pewnie większość jak ja czekała na film.
Pamiętam, że kiedyś czytałam nie wiem czy tu czy na innym forum
wypowiedź osoby, która poszła samotnie na obiad i była wytykana
palcami. Niczego takiego nie zauważyłam.
Obserwuj wątek
    • tapatik No i słusznie 15.06.10, 13:46
      Ważniejsze jest to, czy my sami dobrze się czujemy niż reakcja otoczenia.
      • lwica1958 Re: No i słusznie 15.06.10, 18:04
        to prawda. zawsze patrzymy na otoczenie i to, co powiedzą ludzie. to
        wazne, ale najważniejsze jest to, abyśmy czuli się dobrze, w
        samotnym wyjściu do kina, parku, czy kawiarni.
        • one.kozie.death Re: No i słusznie 15.06.10, 18:06
          nigdy nie patrzę na to co powiedzą ludzie
          no sorki wink
    • 17lipiec1976 Re: samotne wyjścia 15.06.10, 16:42
      nie lubię samotnych wyjsc, więc rzadko to robię, tylko raz w zyciu
      samam byłam w kinie i chyba nie powtorze tego.
    • mappi Re: samotne wyjścia 15.06.10, 16:46
      Dayko smile

      ja też nie przepadam za samotnym szwendaniem się...
      zawsze wtedy...natrętnie rzucają się w oczy takie szczegóły które
      wymieniłaś.................co gorsza inne też
      a to jakoś optymistycznie nie nastraja

      ale lubię łazić do restauracji sama...pewnie dlatego że cholernie lubię jeść...z
      gotowaniem gorzej....ale jak już mi pod nos kulinarne cuda podstawią.....to
      ślepnę na otaczającą rzeczywistość w trzy sekundy
      hehe
      smile
      • ms_jazzify Re: samotne wyjścia 15.06.10, 17:27
        A ja samotne wyjścia uskuteczniam jeno do sklepu. smile Jeszcze mi się nie zdarzyło
        żeby pójść samej do restauracji, kawiarni, kina etc.

        Miałam ostatnio wesele. W Pciumiu Dolnym, wiejskie klimaty, wszystkie dziewoje
        grzecznie przytargały ze sobą absztyfikantów, a ja wystartowałam z przyjaciółką.
        Zostałam uznana za lesbijkę, a przyjaciółka za kobietę mojego życia. Z błędu nie
        wyprowadzałam. smile
        • one.kozie.death Re: samotne wyjścia 15.06.10, 17:31
          i fajnie big_grin
          • ms_jazzify Re: samotne wyjścia 15.06.10, 17:39
            Mortis, a i owszem, że fajnie. Przynajmniej żaden podpity wujek Heniek mnie nie
            obściskiwał i skutecznie ominęłam komentarze: "no kiedy Ty sobie wreszcie
            znajdziesz jakiegoś figo fago?" (klasyka standardu!). smile Poza tym jakbym zaczęła
            tłumaczyć, że przyjaciółka owszem jest lesbijką, ale żadne waginalne stosunki
            mnie z nią nie łączą to wolałam się zamknąć i dać sobie przypiąć łatkę, która de
            facto nie zabolała. smile
            • one.kozie.death Re: samotne wyjścia 15.06.10, 17:43
              ja tam bym obściskiwał obie big_grinbig_grinbig_grin
              • ms_jazzify Re: samotne wyjścia 15.06.10, 17:52
                one.kozie.death napisał:
                > ja tam bym obściskiwał obie big_grinbig_grinbig_grin


                babiarz. tongue_out smile
                • one.kozie.death Re: samotne wyjścia 15.06.10, 17:54
                  hehe tongue_outwink
      • mi-l-ja też tak mam :D 15.06.10, 19:13
        z tym że ja ślepnę nie tylko na widok talerza, ale generalnie big_grin

        po prostu nie do końca rejestruję środowisko zewnętrzne, lezę sobie
        planując różne rzeczy i zupełnie nie zwracam uwagi na innych smile

        ciągle słyszę "widziałam Cię ostatnio tu i tu" i ciągle mnie dziwi,
        jak można cały czas wypartrywać znajomych hehe

        takie już ze mnie dziwadło big_grin

        P.S.

        tak, mam wadę wzroku, ale noszę szkła kontaktowe wink
    • bugelka prawidłowość :) 15.06.10, 19:05
      też w związku z wątkiem Roberta
      tego

      Strzeliło mi do głowy wyjść sobie po 15.00. W ogóle nie planowałam żadnych
      spacerów dziś bo w południe farbowałam włosy i spięłam je potem byle jak w kitkę.
      ALe polazłam.

      i hłe hłe hłe tongue_out okazuje się, że chyba wcale źle nie wyglądałam, bo dobrze
      czułam się ze sobą i czucie się dobre przyciągnęło kilka fajnych spojrzeń
      (postęp: zauważyłam nawet!).
      I wreszcie się uśmiechnęłąm do siebie.


      No. i tylko to chciałam powiedzieć.
      dziękuję.
      • one.kozie.death Re: prawidłowość :) 15.06.10, 19:13
        a kolorek jaki ?
        • bugelka Re: prawidłowość :) 15.06.10, 19:29
          Mortis, nie łudź się ;D
          nie taki jaki Ci się podoba smile

          gdyż:
          1. fatalny kolor dla mojego typu urody
          2. bardzo trudno utrzymać rudość farbowaną (różne odcienie) w żywym i
          niewypłowiałym kolorze; i jeszcze lśniącą. O nie! zabawa nie dla mnie.

          big_grin
          • one.kozie.death Re: prawidłowość :) 15.06.10, 19:33
            ja się nie łudzę tongue_out
            normalnie spytałem
            i nie będę znowu tłumaczyć że "ruda" to nie kolor włosów tongue_outtongue_outtongue_out
            • bugelka Re: prawidłowość :) 15.06.10, 19:53
              Mortis,
              drażliwy mężczyzno
              wink
              • one.kozie.death Re: prawidłowość :) 15.06.10, 19:58
                że co ?
                że niby ja ?
                no nie normalnie tylko nie mężczyzno
                Bugi foch i tyle
                tylko kolor to ułagodzi tongue_out
                • bugelka Re: prawidłowość :) 15.06.10, 20:14
                  no to:
                  chłopaku

                  big_grin
          • mi-l-ja Re: prawidłowość :) 15.06.10, 19:48
            ejże, nie tylko Mortiego ciekawość zżera big_grin
            powiedz, powiedz, powiedz... big_grin
            • one.kozie.death Re: prawidłowość :) 15.06.10, 19:52
              mnie nic nie zżerawink
              sam szukam czerwieni strażackiej tongue_out
            • bugelka Re: prawidłowość :) 15.06.10, 19:53
              taki, jak zawsze tongue_out
              odrosty trzeba było zasłonić big_grin

              i włosy już mi urosły tak długie, że mogę je spiąć (pierwszy raz od 7 lat chyba)
              wink

              PS
              Milka, miałaś postawić kiss
              • mi-l-ja Re: prawidłowość :) 15.06.10, 19:56
                miałam, ale w domu mam tylko produkt rumopodobny produkcji
                czeskiej uncertain
                • mappi Re: prawidłowość :) 15.06.10, 20:00
                  bezczelna!!!!!!!!!!!!
                  • mi-l-ja Re: prawidłowość :) 15.06.10, 20:06
                    chronię Cię przed kacem, a Ty że bezczelna??? big_grin

                    P.S.
                    czy ja dobrze widzę, że znowu rozwalamy komuś wątek tongue_out
                    • one.kozie.death Re: prawidłowość :) 15.06.10, 20:08
                      no gdzie ?
                      wszyscy zachowujemy się jak zawsze big_grinbig_grinbig_grin
                  • bugelka Re: prawidłowość :) 15.06.10, 20:15
                    popieram Mappcie.
                    suszi smile
                • bugelka Re: prawidłowość :) 15.06.10, 20:01
                  czeskie jest dobre. wchodzi też... lekko
                  big_grin
          • ms_jazzify Re: prawidłowość :) 15.06.10, 19:52
            bugi, to na jaki? jak się farbowałaś w końcu? tongue_out ja mam pozwolenie tylko na
            ciemne farby na łbie. smile
            • bugelka Re: prawidłowość :) 15.06.10, 20:00
              co wy z tym kolorem? tongue_out
              to info poboczne było a nie główne hehe

              blond smile
              • one.kozie.death Re: prawidłowość :) 15.06.10, 20:04
                no i wszyscy zadowoleni big_grin
              • ms_jazzify Re: prawidłowość :) 15.06.10, 20:12
                blond? fiu, fiu, fiu... smile
                raz w życiu ufarbowałam się na blond, kolega jak mnie zobaczył to pobiegł do
                sklepu i sprezentował mi ciemną farbę do włosów. tongue_out

                zazdraszczam bo blond mało komu pasuje. smile
                • pzkpfw_vi_b_konigstiger Re: prawidłowość :) 15.06.10, 22:02
                  Jej bardzo ten blond pasuje. Jak Aniołek wygląda. Widziałam na własne ocy.
    • naya Re: samotne wyjścia 15.06.10, 19:20
      Chodzę czasem sama do kina, ale niezbyt dobrze się z tym czuję. Natomiast nie przeszkadza mi to, gdy jestem w obcym mieście. Jakiś taki np. wakacyjny, luz.
    • waganiemama Re: samotne wyjścia 15.06.10, 19:36
      do kina tylko samej!
      Jak jest dobry film, to jeszcze po zakończeniu jestem przez dłuższy czas myślami
      w tamtym świecie i wtedy druga osoba obok mi przeszkadza - gadać chce i
      sprowadza tym do rzeczywistości uncertain

      nie widzę też problemu, żeby samej iść do knajpy, teatru, na wystawę, czy jechać
      na wakacje - niby co? mam w domu siedzieć, jak jestem sama, czy prosić się, aż
      ktoś łaskawie znajdzie czas, żeby się ze mną gdzieś wybrać? bez sensu
    • claire.ampres Re: samotne wyjścia 15.06.10, 20:51
      Do kina ciągle chodzę sama i w ogóle mi do głowy nie przyszło, by się tym
      stresować. Nikt tam na nikogo się nie gapi. I wiele innych samotnych kobiet tam
      widuję. Po sklepach też sama chodzę. Jednak do knajpy bym miała już duży
      problem, nie weszłabym sama.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka