tastefully7
16.11.10, 22:49
Czuję się dzisiaj jak roślinka, która potrzebuje wody, żeby przeżyć. I może jestem o tyle w dobrej sytuacji, że wiem z czego to wynika. Otóż, mam wielką potrzebę, żeby ześwirować na punkcie jakiegoś faceta. Brakuje mi tego uczucia fascynacji drugą osobą. Takiego totalnego zakręcenia, które dodaje powera. I nie mam tu wcale na myśli miłości, czy potrzeby związku. Nie. Przynajmniej nie na ten moment. Może to być fascynacja słowem pisanym (a może nawet tego właśnie chcę). Chętnie popisałabym maile, smsy, ale żeby w tym była jakaś magia, coś tajemniczego i podniecającego.
I niech się to powoli rozwija...