Dodaj do ulubionych

Fascynacja

16.11.10, 22:49
Czuję się dzisiaj jak roślinka, która potrzebuje wody, żeby przeżyć. I może jestem o tyle w dobrej sytuacji, że wiem z czego to wynika. Otóż, mam wielką potrzebę, żeby ześwirować na punkcie jakiegoś faceta. Brakuje mi tego uczucia fascynacji drugą osobą. Takiego totalnego zakręcenia, które dodaje powera. I nie mam tu wcale na myśli miłości, czy potrzeby związku. Nie. Przynajmniej nie na ten moment. Może to być fascynacja słowem pisanym (a może nawet tego właśnie chcę). Chętnie popisałabym maile, smsy, ale żeby w tym była jakaś magia, coś tajemniczego i podniecającego.
I niech się to powoli rozwija...
Obserwuj wątek
    • rafae Re: Fascynacja 16.11.10, 22:53
      piszesz: " osobą", czy piszesz : "facetem" big_grin
      ech.. dzisiaj już nikt przejrzyście nic nie powie big_grin
      • tastefully7 Re: Fascynacja 16.11.10, 23:03
        Raf, nie łap mnie za słówka. Napisałam, że chodzi mi o faceta.
        • rafae Re: Fascynacja 16.11.10, 23:11
          "nie łap mnie za słówka. Napisałam, że chodzi mi o faceta. "

          sam "facet" niczego nie rozwiąże.. ( czytałaś ostatnio tu o facetach? ) facet? a cóż to takiego? big_grin
          ważne jest, by rozróżniać słówka, tak na początek
          Tas.. nie łapię Cię za słówka.. wiem co to są słówka.. i wiem.. ech..
          Życzę Ci czegoś innego.. a faceta? jak mnie kurzysz.. , to może tego i też.. big_grin
    • claire.ampres Re: Fascynacja 16.11.10, 23:02
      Pociąga Cię coś tak złudnego? Hmm... dlaczego słowo pisane a nie mówione? Dlaczego wirtual zamiast realu?
      Ja tam czuję zupełnie w odwrotnym kierunku smile
      • tastefully7 Re: Fascynacja 16.11.10, 23:04
        Nie wiem dlaczego. Może dlatego, że co dopiero zakończyłam związek. I może właśnie chcę teraz czegoś złudnego...
    • krolowa_potepionych Re: Fascynacja 16.11.10, 23:05
      Piszę do lubego maile już hoho. Zanim przeczytam co tam nudnego u niegowink najpierw kieruję wzrok na dół maila, żeby się upewnić czy nadal kochawink No wtedy można na spokojnie przeczytać resztę.

      I się tak zastanawiam czy jak już będziemy razem nie będzie mi brakować tej całej pisaniny...

      Cudne uczucie, jak wstajesz i od razu lecisz do komputera sprawdzić pocztę... i cudne jest nawet czucie niepokoju, jak mail od niego na Ciebie nie czeka... lub dostać od niego burę, że to ty śmiałaś się nei odezwać przez całe długie dwa dni...

      P.S. Jutro robię Twoją sałatkę - ja nieudacznicasmile 3maj zatem mocno kciukismile
      • tastefully7 Re: Fascynacja 16.11.10, 23:10
        Królowo, wiem, na pewno fajnie smile Chociaż wiem, że na dłuższą metę nie chciałabym, żeby maile były najczęstszą formą kontaktu smile

        A którą sałatkę? Oczywiście, że będę trzymać kciuki - uda się smile
        • krolowa_potepionych Re: Fascynacja 16.11.10, 23:15
          Ja też nie... ale czasem odległości są takie, że mail je może jedynie pokonać migiem.

          P.S. Tą co mi do niej link podawałaś w mailu, ale dla rodzinki tym razem jeszcze spróbuję zrobićwink
    • samysliciel Re: Fascynacja 16.11.10, 23:16
      Proszę, jaki zmysłowy wątek założyłaś, w sam raz na tak późną porę wink
      Może się koleżanka że "palce lizać" pochwali ile tych maili i smsków już otrzymała od wielbicieli? wink
      • tastefully7 Re: Fascynacja 16.11.10, 23:22
        Sam witaj smile

        Od napisania wątku ani jednego jeszcze wink

        Sam, czy Ty mnie rozumiesz, czy może wydaje Ci się to trochę dziwne?
        • samysliciel Re: Fascynacja 16.11.10, 23:30
          Oczywiście że Cię rozumiem o Smakowita, jak zresztą większość kobiet z którymi miałem do czynienia, co najwyżej nie zawsze się zgadzam z punktem widzenia wink

          Na dzień dzisiejszy pisanie i otrzymywanie "od tak" takich wiadomości byłoby dla mnie zajęciem iście masochistycznym, chyba się już od tych wszystkich czułostek odzwyczaiłem wink
          • tastefully7 Re: Fascynacja 16.11.10, 23:38
            Ale mnie nie chodzi o pisanie, czy otrzymywanie "czułostek".
            No dobrze, chyba nie potrafię wyrazić do końca o co mi chodzi. Trudno. Coś siedziało we mnie, wyrzuciłam to z siebie zakładając ten wątek - może źle, może dobrze - nie wiem.
            • samysliciel Re: Fascynacja 16.11.10, 23:50
              No wiesz co, tak szybko ucięłaś tak dobrze zapowiadający się temat? Nie rozjaśniłaś nic a nic o co chodzi a może dałoby się jakoś pomóc. W takim razie ja przesyłam zapytanie wink
    • bursztynula Re: Fascynacja 16.11.10, 23:50
      fascynujące to być może, ale też i stąpanie po cienkim lodzie... o to też chodzi???wink
    • naya Re: Fascynacja 17.11.10, 09:49
      Z chęcią też zafundowałabym sobie taki odlot, ale czasami mam wrażenie, że taki beton we mnie (i ze mnie), że nic mnie już nie ruszy. I boję się tego.
      • tastefully7 Re: Fascynacja 17.11.10, 19:10
        Naya, fajnie, że chociaż Ty mnie rozumiesz smile
        Ruszy, ruszy, kiedy trafisz na właściwą osobę smile
        • naya Re: Fascynacja 17.11.10, 19:33
          Zawsze do usług! smile
          Jak to mówią: póki życia, póty nadziei, nie? wink
          • tastefully7 Re: Fascynacja 17.11.10, 19:43
            Naya, a Ty tu nowa? smile
            • naya Re: Fascynacja 17.11.10, 20:14
              Tak dosłownie? To nie.
              • tastefully7 Re: Fascynacja 17.11.10, 21:36
                Naya, bo ja Ciebie tutaj pierwszy raz widzę, dlatego pytam smile
                • naya Re: Fascynacja 17.11.10, 21:56
                  Bo ja sobie tak cicho siedzę i nie rzucam się w oczy.wink
                  • tastefully7 Re: Fascynacja 17.11.10, 22:01
                    Naya, to może trzeba trochę głośniej wink
    • wmiesciejakrybytramwaje Re: Fascynacja 17.11.10, 19:32
      kompletnie i zupełnie Cię nie rozumiem-nie ma nic gorszego niż rzeczywistość wirtualna ponakręcana przez własną wyobraźnię do niewiarygodnych rozmiarów i potem skonfrontowana ze swiatem prawdziwym, który nawet w 10 % nie jest takim jak miał być.
      • tastefully7 Re: Fascynacja 17.11.10, 19:42
        Zależy jak pokierujesz tym wszystkim i na ile dasz się temu ponieść. Nie wiem, jakie masz w tym temacie doświadczenia, ale jakieś masz, skoro wiesz, że nawet 10 % tego nie pokrywa się z realnym światem.
      • czarodziejka583 Re: Fascynacja 17.11.10, 20:46
        wmiesciejakrybytramwaje napisała:

        > kompletnie i zupełnie Cię nie rozumiem-nie ma nic gorszego niż rzeczywistość wi
        > rtualna ponakręcana przez własną wyobraźnię do niewiarygodnych rozmiarów i pote
        > m skonfrontowana ze swiatem prawdziwym, który nawet w 10 % nie jest takim jak m
        > iał być.
        >
        >

        W pełni się zgadzam. Osobiście byłam (jestem ?) łasa na kwieciste słowka, dlatego muszę się pilnować.
    • czarodziejka583 Re: Fascynacja 17.11.10, 20:35
      Znam to uczucie zauroczenia, uzależneinia. Kiedy z zapartym tchem czyta się każde napisane słowo, mozna do nich powrócic kiedy się chce. Z kolejnym mailem rośnie ciekawość, bo stajemy przed zupełnym nieznanym. Niebanalane jest poznawanie człowieka za pomocą matrwego słowa pisanego. Nawet to co czytamy moze byc imaginacją, ale brniemy w to dalej i dalej z większą ochotą.

      To takie złudne....Nasza wyobraźnia płata figle i podświadomie idealizuje osobę, której na oczy nie widzieliśmy.


      Kiedyś naiwna, teraz z dużym dystansem do wirtualnych znajomość/przyjażni/ miłości hmm
      • tastefully7 Re: Fascynacja 17.11.10, 21:36
        Mam pełną świadomość wszystkich plusów i minusów.
        Ale mimo wszystko chcę.
        • wmiesciejakrybytramwaje Re: Fascynacja 18.11.10, 17:51
          ok- rozumiem podejście. Jesli masz do tego wszystkiego dystans to czemu nie. Z tym, że po drugiej stronie tez jest ktos, ze swoimi oczekiwaniami, doswiadczeniami, wyobrażeniami, wrazliwoscią - no wszystkim tym co na człowieka sie składa. Uwazac trzeba co by nie poranić. Chociaż z drugiej strony i banalny internetowy flirt może się przerodzic w cos ważnego... Nigdy nie wiadomo smile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka